generalistka
20.03.12, 20:40
już dawno tutaj nie zaglądałam, nie logowałam się, aż w końcu czytam jeden wątek, drugi wątek, trzeci wątek... Powiedzcie mi jak Wy macie rozliczane jakieś nadgodziny? u nas czegoś takiego nie ma, możemy zapomnieć, kiedyś usłyszałam, że jeśli komukolwiek nie zgadza się kasa i wszyscy zostają aż się będzie zgadzać, to zostajemy tylko dzięki sobie...mamy być 30 minut przed otwarciem placówki i POWINNIŚMY rownież być 30 minut po jej zamknięciu, niestety zostajemy dłużej o 60 minut czy dłużej...a to podobno nie są nadgodziny...mamy do odebrania dni, za soboty przepracowane ale tylko to, nawet jeśli chciałabym zacząć walczyć o swoje nadgodziny i podpowiedzieć współpracownikom, że możemy się o swoje upomnieć to nawet nie mamy żadnej podstawy. Kiedyś nawet usłyszałam, że praca w Banku nie polega tylko na 8 godzinach pracy....a gdzie rodzina? dzieci? dom? odpoczynek...podpowiedzcie mi proszę bo w zarządzeniu o wymiarze czasu pracy w KB nic takiego nie było. do kogoś można uderzyć z tym tematem? czy to jest po prostu umowa słowna miedzy kierującym jednostką a jego pracownikami? bo naprawdę zdziwiłam się czytając, że są jakieś NADGODZINY