Dodaj do ulubionych

Akcyza na benzynę i tak będzie musiała wzrosnąć?

    • Gość: gilowiec a propos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 17:43
      Stanisław Remuszko
      POSŁOWIE DO "GAZETA WYBORCZA". POCZĄTKI I OKOLICE 2002-10-29



      [...] [Moja książka] Opowiada ... mianowicie (spróbuję to ująć jednym
      zdaniem), w jaki sposób (podstępny i nieuczciwy) pewne wąskie środowisko
      przywłaszczyło sobie i rozbudowało narzędzie, które pozwala mu sprawować -
      bez żadnej odpowiedzialności przed współobywatelami - część nieformalnej
      władzy w Polsce, oraz co z tego wynikło dla mojej ojczyzny, a także kto i
      jakie ma z tego korzyści.

      Najważniejszym celem politycznym owego środowiska była ochrona "swoich"
      oraz zapewnienie komunistom miękkiego lądowania w nowej rzeczywistości. Za
      wszelką cenę nie wolno zatem było dopuścić do lustracji (ujawnienia tajnych
      współpracowników bezpieki oraz udostępnienia obywatelom materiałów na ich
      temat przez bezpiekę zgromadzonych) oraz do dekomunizacji (zakazu
      piastowania w III Rzeczypospolitej przez jedną parlamentarną kadencję kilku
      tysięcy stanowisk przez kilka tysięcy byłych funkcjonariuszy PRL najwyższego
      szczebla). Oba cele zostały przez "Gazetę Wyborczą" osiągnięte w jakichś
      dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach (rozpoczęta po dziesięciu latach
      lustracja musi dziś być ułomna, a dekomunizacji przeprowadzić już się nie
      da).

      Nie wiem, jak DOKŁADNIE przedstawiałby się mój kraj i moje państwo,
      gdyby lustracja i dekomunizacja została przeprowadzona wtedy, kiedy
      przeprowadzona być mogła (rok 1990, najpóźniej 1991), ale wiem, że Polska
      byłaby dziś zasadniczo INNA oraz wierzę (mam ku temu szereg racjonalnych
      przesłanek), że byłaby także znacznie LEPSZA od obecnej. Historycy coraz
      częściej głoszą (patrz np. seria publikacji w "Rzeczypospolitej" z jesieni
      1999), że w latach 1990-1991 dałoby się - bez szkód dla procesów
      wolnościowych i demokratyzacyjnych - pójść politycznie "szybciej i dalej".
      To, że tego nie uczyniono, "zawdzięczamy" w głównej mierze środowisku
      "Wyborczej". Dlatego "ludzie Gazety", jak pisałem do pana Gustawa
      Herlinga-Grudzińskiego, "są i pozostaną dla mnie zasadniczo obcy. Do końca
      mojego życia".

      Z tekstów przytoczonych w tej osobliwej antologii wynika niezbicie, że
      środowisko" Wyborczej" charakteryzuje pewien specyficzny zestaw cech, które
      wprawdzie występują również wśród zwykłych ludzi, grup i mikrospołeczności,
      ale TU są niejako podniesione do kwadratu. Do cech tych zaliczyłbym w
      pierwszym rzędzie mentalność Kalego, klanową solidarność, wyraźnie określoną
      hierarchię autorytetów, funkcjonalno-organizacyjne podobieństwa do mafii
      (nie w sensie prawa karnego, rzecz jasna), cenzurowanie inicjatyw,
      nieuczciwość polemiczną, poczucie własnej wyższości i nieomylności oraz
      antysemityzmową fobię.

      A propos ostatnich dwóch cech: przypomniało mi się, że "Gazeta
      Wyborcza" - w odróżnieniu od bodaj wszystkich prasowych tytułów - w ciągu
      dziesięciu lat istnienia NIGDY nie zamieściła na swoich łamach tradycyjnej
      czytelniczej ankiety! Czy to nie znamienne? Najlepszy bodaj znawca takich
      ankiet w Polsce, właściciel sławnego wśród socjologów biura "Estymator"
      Jacek Chołoniewski opowiadał mi kiedyś, jak przedstawił Ernestowi Skalskiemu
      propozycję takiego badania. "Nie to zdumiało mnie - relacjonował
      Chołoniewski - że mój projekt został z miejsca odrzucony, lecz to, że nikt
      nie wdawał się w choćby pobieżną analizę jego merytorycznej ani finansowej
      zawartości, a podany przez Skalskiego powód odmowy brzmiał po prostu: nie ma
      pana na liście firm z którymi współpracujemy". Jakież to piękne...

      Co się zaś tyczy antysemityzmu, to, po pierwsze, jestem antysemitą z
      całą nieubłaganą pewnością, ponieważ w tym zbiorku NEGLIŻUJĘ "Gazetkę", a -
      jak głosi złośliwa (antysemicka) zaśpiewka - Gazetka, Gazetka, nikt nie ma w
      niej napletka... Mówiąc zaś serio: najzupełniejszą rację ma ksiądz Józef
      Tischner, gdy twierdzi, iż Kościół wskutek własnych działań utracił więcej
      wiernych niż wskutek działań swoich przeciwników. Przed rozpoczęciem pracy w
      "Gazecie Wyborczej" wręcz oburzałem się, gdy ktoś w mojej przytomności
      wyraził się krytycznie o Żydach. Jednak rok spędzony w tej redakcji był
      lekcją co się zowie, święty mógłby utracić wiarę! I choć wciąż mam zaszczyt
      cieszyć się starą przyjaźnią paru wspaniałych Polaków żydowskiego
      pochodzenia, to dziś, poznając od czasu do czasu nowe osoby tej
      proweniencji, zachowuję - by tak rzec - dodatkową ostrożność, której
      pozbywam się dopiero po wybadaniu, czy gość nie jest aby osobiście związany
      z kręgiem "ludzi Gazety".

      Według" Wyborczej", wszystko, co świadczy o jakichkolwiek
      charakterystycznych cechach pewnych żydowskich środowisk, jest przejawem
      antysemityzmu. INNI mogą być Polacy, Niemcy, Rosjanie, Amerykanie, Hindusi,
      Burowie i Aborygeni - byle nie Żydzi. Według "Gazety", niektóre osoby
      żydowskiego pochodzenia żadną miarą nie mogą być od innych nawet
      INTELIGENTNIEJSZE!

      Jako człowiek z wykształceniem ścisłym (mat-fiz), gorąco polecam tu
      Czytelnikom znakomity artykuł Krzysztofa Kłopotowskiego pod tytułem "Geniusz
      Żydów" ("Życie" z 8-9 maja 1999). Świetnym przykładem antysemityzmowej
      obsesji "GW" jest zamieszczony w niej kilka dni później felieton
      "polemiczny" Marka Beylina: palce lizać!

      No, ale zostawmy "Wyborczą" z jej obsesjami, maniami i czym tam jeszcze,
      i przejdźmy do formułowania kilku elementarnych pytań - w nadziei, że świat
      pozna wreszcie odpowiedź na nie:

      1. Dwa pytania do panów Bujaka, Paszyńskiego i Wajdy. Wiosną 1989 roku,
      gdy zrzucili się Panowie po (dzisiejsze) 5 zł, zakładając spółkę Agora - czy
      zrobili to Panowie dla siebie lub dla określonej, kilkunastoosobowej grupy
      osób, czy też dla niekomunistycznej części polskiego społeczeństwa, w pełnym
      przekonaniu, że tylko firmują Panowie przedsięwzięcie, które de facto należy
      moralnie do całej "strony opozycyjno-solidarnościowej "?

      2. Pierwsze zdanie podpisanej przez Helenę Łuczywo i Grzegorza
      Lindenberga sławetnej "Informacji" z 7 maja 1999 (patrz str. 49) brzmi:
      Obecni właściciele Agory - Zbigniew Bujak, Aleksander Paszyński i Andrzej
      Wajda - zgodzili się 30 kwietnia na przekazanie większości udziałów osobom,
      które doprowadziły do powstania spółki i "Gazety", i dotychczas w niej
      pracują. Skoro Panowie "zgodzili się", to ktoś musiał Panów o taka zgodę
      poprosić. Kto? Po drugie: przed chwilą zdawało mi się, że spółkę - formalnie
      rzecz biorąc - założyli tylko trzej Panowie. Tymczasem podług "Informacji",
      do powstania spółki doprowadziły jeszcze inne osoby. Na czym - w sensie
      prawa - polegało to doprowadzenie?

      3. Pytanie do każdej spośród 19 osób wymienionych w "Informacji" (jako
      nowi udziałowcy Agory): czy z dniem 30 kwietnia 1989 roku poczuł się Pan(i)
      legalnym(ą) prywatnym(ą) współwłaścicielem(ką) prywatnej firmy o nazwie
      Agora, z którą to własnością, bez pytania kogokolwiek o zgodę, miał(a)
      Pan(i) prawo zrobić co Jemu(Jej) się żywnie podoba - czy też nadal wyłącznie
      moralnym(ą) depozytariuszem(ką) dobra publicznego, należącego do całej
      "strony opozycyjno-solidarnościowej"?

      4. Pytanie do redaktorów Rafała Kasprów i Luizy Zalewskiej: skąd w
      Państwa artykule (patrz. str. 161) wzięła się liczba PONAD DWUDZIESTU osób,
      które stały się współwłaścicielami gazety jeszcze w 1990 roku? Jeśli to nie
      pomyłka, to kim są osoby "z numerem " od dwudziestego do "ponad
      dwudziestego"?

      5. Kto poprosił owych "ponad dwudziestu" właścicieli Agory, aby - jak
      Państwo piszą - dodatkowe 75 osób' zostało współwłaścicielami spółki?

      6. Na podstawie jakich kryteriów, w jakim trybie oraz kiedy nastąpiło
      zwiększenie liczby udziałowców Agory do 100 osób? Dlaczego fakt ten został
      przekazany do publicznej wiadomości z ponad półrocznym opóźnieniem?

      7. Kim (imię, nazwisko, stanowisko) są obecni dominujący właściciele
      Agory (te 100 osób)?

      8. Jaka jest faktyczna struktura decyzyjno-własnościowa Agory? Dołączony
      w lutym 1999 do "Gazety Wyborczej" miniprospekt emisyjny wchodzącej na
      giełdę spółki liczy bodaj 16 stronic formatu A-3 zapisanych maczkiem
      • Gość: autochton Gazeta dla Polakow IP: *.dip.t-dialin.net 27.12.05, 21:14
        Jezeli jestes niezadowolony z Gazety a nadto skoro w niej pracowales to jestes
        fachowcem to zaloz gazete polska dla Polakow i konkuruj z Wyborcza. Proste. Przy
        tym antysemityzmie jaki obserwujemy w Polsce powinienes miec ogromne rzesze
        czytelnikow.
        Kase na rozruch na pewno da ojciec derechtor.
        A potem opublikuj sklad udzialowcow nowej gazety, podaj zrodlo z ktorego ojciec
        derechtor czerpie miliony, wyjasnij co ojciec derechtor robil w latach 80-tych w
        Niemczech, jakim sposobem postawil u Ruskich nadajniki i jak ukradl pieniadze
        (spoleczne) przeznaczone na ratowanie stoczni.
        Dla wyjasnienia, nie jestem czytelnikiem ani wspolpracownikiem Gazety Wyborczej
        :-)
      • Gość: gnago Re: a propos IP: *.compline.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.05, 22:52
        ostatnim prawdziwym w 60% komunistą był Gomółka reszta wykończona w Berezie czy w łagrach TRZYMAJMY SIĘ FAKTÓW ŻABA ZWĄC SIĘ ALBATROSEM DALEJ BĘDZIE PŁAZEM. Sugeruję odkrywać prawdę do końca.
    • Gość: Maria Akcyza na benzynę będzie musiała wzrosnąć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 17:55
      Zapytajcie Brukselę, kiedy wzrosną nasze pensje do poziomu jaki obowiązuje u
      nich, bo jak to ma tak wyglądać, że zarabiamy 5 - 8 razy mniej za tą samą prace
      a za benzynę mamy płacić tyle samo to jak mam gzieś taką Unię
    • Gość: Junkier zafajdany Eurokolchoz IP: 195.117.157.* 27.12.05, 17:59
      Bez wysokich podatkow durnie z UE zyc nie potrafia !
    • marekkolod UE 27.12.05, 19:44
      Wielka szkoda że unijni technokraci tak szybko nie reagują na fakty łamania praw
      pracowniczych i płace pracowników w RP, a jedynną ich radą jak rozwiązywać
      problemy gospodarcze jest groźba nałożenia wielomiliardowych kar na Polaków za
      chęć do życia na zwykłym poziomie socjalnym. Popieram takie działania Rządu RP
      bez względu na kolor polityczny by paliwa i ceny nośników energii były
      dostosowane do naszych portfeli. Nieuzasadnione podwyżki nas zabiją.
    • burakiprlu nazywac rzeczy po imieniu to PODATEK!!!! 27.12.05, 21:16
      skonczyc z eufemizmami! wszystkie dodatkowe oplaty to PODATEK! czyli
      dziesiecina! dajecie sie polactwo rznac w odbyt jak uposledzeni umyslowo i
      jeszcze pomrukujecie no tak to przeciez akcyza nie podatek. cholera co za tepy
      narod!!
      • Gość: Józef Tańczyć jak komisja zagra IP: 83.233.132.* 27.12.05, 21:49
        Jak się wyciąga łapę to się leży spokojnie i słucha jak pan każe
    • Gość: gnago o historii nauczycielce życia IP: *.compline.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.05, 22:42
      Biedacy z rządu o mózgach wypalonych zbędnym myśleniem (wiem to nie jest możliwe ,ale fakty mówią za siebie)sposób jest jasny i prosty ULGA PODATKOWA Z TYTUŁU WYRÓWNYWANIA RÓŻNIC DOCHODOWYCH MIĘDZY KRAJAMI UNII. Płatny w kasie stacji przy zapłacie za paliwo, przy wylegitymowaniu się odp. zaświadczeniem o dochodach z ZUS-u. Radocha dla wszystkich bo Polak potrafi kombinować
      • Gość: Gnago Re: o historii nauczycielce życia IP: *.compline.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.05, 23:09
        dodam ale nie polski urżędnik, bo widzi się jako eurokrata to i gnie się w ukłonach. NIe dziwota że próbują to wykorzystać i dmuchnąć go od tylca . Pozostaną oni ślepymi na pismo prawdy ( znaczy , ta i poprzednia wypowiedź).Ale nic to , jak rzekł Wołodyjowski do Anuli, układasz się bracie z właścicielem lub przdstawicielem stacji i kradniesz ten bak paliwa, płacąc uprzednio zań w kasie lecz bez akcyzy, bo Janosik(to ty) biednych nie ukrzywdzi a bogatych frajerów fiskus golcami zostawi.
    • Gość: Antyman Neneman akcyzoman tak wywindował akcyzę, że jest IP: *.kon.tvknet.pl / 82.160.85.* 27.12.05, 22:50
      z czego zjechać. Zrobił przyslugę następcom.
    • Gość: sm Niech sie UE odfajkuje IP: *.retsat1.com.pl 27.12.05, 23:24
      Jeżeli UE ma takie wymagania w sprawie podatków, akcyzy, krzywizny banana i
      niewymiarowych jaj to powiedzmy im: "Panowie spadajcie, mamy te wasza zasr... UE
      w d...". A swoją drogą to kto takie "klawe" warunki wynegocjował i kto je
      klepnął w referendum. Może sami jesteśmy sobie winni? A może warto jednak poza
      UE. Podobno jest możliwe powiedzenie UE "Pa Pa".
    • Gość: Emeryt Podwyzka cen benzyny? IP: *.telsten.com / *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.05, 23:32
      To "przygotowanie artyleryjskie" do podwyzki cen,a dalej wszystkiego,bo wzrosna
      ceny transportu.Moja emrytura stracila na wartosci( na sile nabywczej) okolo
      30% w ciagu trzech lat a wladza twierdzi,ze inflacja jest na poziomie 1-2%
      rocznie i w zwiazku z tym nie nalezy sie podwyzka.Komu to mowicie?Ja juz
      przezylem wiele takich argumentow w swoim dlugim zyciu.Jak nie kijem go to
      palka mowili nasi rodzice.Poprzednie rzady byly zle a te teraz sa lepsze i tak
      od wielu lat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka