Dodaj do ulubionych

Bank Millennium - żenująca instytucja

IP: *.acn.waw.pl 17.01.06, 17:31
Witam
Podzielę się i ja ostatnimi bojami z Millennium co prawda nie moimi, ale mojej
Rodzicielki. Nieszczęśliwie wzięła ona kredyt w wyżej wymienionym siedlisku
niekompetencji i złośliwości. Bez opóźnień go spłacała, ostatnia rata wypadała
we wrześniu 2005, panienka z okienka wyliczyła ile trzeba wpłacić, mama
wpłaciła i - wydawało by się że po kredycie. Ale nieeee, tak łatwo nie jest -
panienka z Millennium się pomyliła (w sumie ludzka rzecz, każdemu się zdarza)
o PLN 1,25 (jeden złoty 25/100). Co bank na to? Ano nic, ani telefonu, ani
pisma w comiesięcznym wyciągu, zero kontaktu. Za to bank czymprędzej umieścił
niedopłatę w opóźnionych płatnościach BIK, lekceważąc wynikające z tego
konsekwencje dla mojej mamy. Może "profesjonalistom" z Millennium zbyt ciężko
było skupić się na moment, aż zaiskrzą jeszcze czynne szare komórki i wykonać
telefon pt.: "Przepraszamy, źle naliczyliśmy odsetki, proszę dopłacić
astronomiczną kwotę złoty dwadzieścia pięć". Ale do tego trzeba być chyba
klientem z przynajmniej sześciocyfrowymi obrotami na rachunku i złotą kartą
kredytową.
Moja rodzicielka udała się na początku stycznia do innego banku celem wzięcia
kredytu. Sympatyczny analityk kredytowy powiedział, że nie da jej zgody jeśli
nie zamknie swojego wpisu w BIK. Mama w te pędy do Millennium żeby PLN 1,25
wpłacić i prosi grzecznie o pismo, ze wszystko jest ok, kredyt spłacony itp -
standard. A tu się dopiero zaczęły schody - bank ma 14 dni roboczych na
wystawienie takowego pisma. I tu się zagotowałem - nie dość, że to Millennium
się pomyliło i z jego winy powstała taka sytuacja, to jeszcze jakaś larwa o IQ
parkometru z centrali strzela focha i robi łaskę - to już nie jest żenujące,
to powinno być karane. Pomijam już zupełnie łamanie procedur bankowych w
trakcie, to nieistotny szczegół - wpudla mnie niemiłosiernie podejście takiej
procy niekompetentnej, że jeśli ktoś nie ma paru zer na koncie, to ma
przegrabione.
Nie chcę się rozwodzić, ponieważ padłyby nieuniknione epitety - jednakże
PRZESTRZEGAM przed "profesjonalizmem" i "życzliwością" Banku Millennium, jeśli
się nie ma odpowiednio wysokich obrotów na rachunku i chce się uzyskać
jakąkolwiek pomoc.
pozdrawiam
net

netshadow@o2.pl
Obserwuj wątek
      • czuk1 Re: Bank Millennium - żenująca instytucja 20.01.06, 17:13
        Z tymi opiniami o bankach , na podstawie kilku żenujących klientow i bank
        przypadków, trochę bym był innego zdania.
        Bank Milenium wysoko oceniany jest przez klientow moim miescie.
        Cały bank ma super wyniki - poczytajcie sobie informację w dzisiejszym PULSI
        BIZNESU.Bank zrobił ogromny skok w ub.r., ma wielkie przyrosty usług i
        skuteczne ściganie sioe z konkurencją. Zazdroszczę bankowcom Milenium, bo
        jestem fanem PKO BP SA.
        Aż nieprawdopodobne.
        Tego krasnoludki (tych sukcesów) tego nie zrobily.
        Nie oceniajmy więc calego banku na podstawie zachowań jednego pracownika czy
        oddziału.
        m
        • Gość: netshadow Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: *.acn.waw.pl 24.01.06, 17:22
          To nie jest pierwszy przypadek, kiedy wyprowadzili mnie z równowagi swoją
          niechęcią do wykonania rzcezy, która wykraczała poza schemat. Miałem
          nieszczęście posiadania tam rachunku przez parę lat i wielokrotnie cierpliwie
          tłumaczyłem czego bym chciał, a nie były to prośby o zawarcie transakcji future
          na brazylijską wołowinę :P
          Po prostu tym razem przegięli IMAO. A to, że jest oceniany przez Klientów bardzo
          pozytywnie zawdzięcza w przeważającej części swojemu pionowi Biznes i kredytom
          mieszkaniowym na - przyznaję - bardzo dobrych warunkach. Niestety z moich
          obserwacji (rozpiętość około 6 lat) wynika jeden wniosek - wiedza i umiejętności
          pracowników spadły, a bank się przestawił na bardziej majętnych klientów.
          netshadow

          ps. a przeniosłem się do Inteligo, teraz PKO BP, i oprócz jednej denerwującej
          cechy nie mam uwag.
        • Gość: pracownik BM Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: *.orange.pl 28.01.07, 10:47
          dzięki za wypowiedź.
          Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale niestety jak komuś coś się nie spodoba to
          nie ważne jedzie po całości.
          Jestem pracownikiem oddziału, na codzień spotykam sie z różnymi "cudami" i
          różnymi wytykami klientów. Najtrudniej jest wytłumaczyć najbardiej oczywiste
          rzeczy, októrych się klientowi powtarza 3 razy przed podpisaniem umowy, 2 razy
          po podpisaniu i jeszcze raz przy okazji. Wiadomo Nikt nie lubi się przyznawać
          do błędów i każdy kto pojawia się w oddziale z problemem twierdzi,że nikt mu o
          tym nie powiedział... Jasne nie bronię, są zapisy niejasne dla klientów, sa
          klienci którzy o ogóle nie czytają tego co podpisują (tymi mistrzami od nie
          czytania sa nawet czasem biorący kreddytu hipoteczne!!!! a to już wg mnie jest
          mistrzostwo świata).

          Ludzie się skarżą , że podpisali wniosek i dostali kartę a miały być
          ulotki....a czy Pani lub Pan tak na prawde przeczytali to co podpisali?Nie bo
          Pan powiedział....proszę "zasada ograniczonego zaufania " działa nie tylko na
          jezdni ale i w życiu coddziennym, sprawdzajmy co podpisujemy, co nam wydadzą w
          kiosku jako resztę i co ludzie mówią, bo każdy się może mylić ale sami nie
          dopuszczajmy by nas oszukiwano.

          I proszę nie oceniajcie całego banku po jednej pani z okienka, czasem trzeba po
          prostu zapytac inna osobę bo nigdy nie wiadomo, czy ta z którą rozmawiamy nie
          jest przez przypadek nowym pracownikiem i po prostu nie ma doświadczenia i
          wiadomości.

          A gdybyście jednak chieli tak oceniać jakąkolwiek instytucje to pamiętajcie
          jest wolny rynek i w każdej chwili można zmienić (nie tylko bank).
          • Gość: basia TG Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 10:47
            zgadzam się z Tobą w 100%. Tez jestem pracownikiem Banku Millennium i kwestię obsługi Klientów mogłabym tu opisywac bez końca. To nie bank jest żenujący ale Klienci, którym podsuwasz dokument do przeczytania a oni już szukają ostatniej strony umowy by ją podpisać!! Każdy bank ma swój regulamin, który może się podobać lub nie, a przede wszystkim BANKI TO NIE INSTYTUCJE DOBROCZYNNE TYLKO FINANSOWE!!

            pozdrawiam
            • cezar_zorba Staram się o pracę w BM 07.05.07, 16:51
              Pracuję w innym banku (dużym)również jako dyrektor. Staram się o posadę
              dyrektora oddziału. Jaka jest rotacja na stanowiskach dyrektorów? Na ile
              stabilne są to posady, bo o zarobkach już wiem, że są wyższe niż u mnie. Proszę
              o komentarz.
            • Gość: rot_ka Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: *.chello.pl 31.07.07, 13:39
              witam pracowników ;) ja też swoje w życiu widziałam pracujac w oddziale.... a
              to że ktoś podpisuje zobowiązanie kredytu hipotecznego na 40 lat i nawet nie
              przeczyta umowy to średnio 6 na 10 klientów.... albo teksty typu niech pani mi
              streści (!) albo proszę aby klient przeczytał na spokojnie, zapoznał się i
              słyszę a pani czyta (?) tak czytam tym bardziej jak coś biore na 40 lat (!!!!!)
              mimo wszystko ręce opadają.... na szczęście są też wspaniali ludzie- klienci,
              dla których się przychodzi z chęcią do pracy, którzy potrafią przyjść i
              podziękować.... i wtedy jest cudownie. a każdego klienta trzeba traktować
              jednakowo.... uwierzcie,to klucz do sukcesu ;))))

              powodzenia ;)
              dorota-pracownik bm
            • Gość: Gość Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: *.acn.waw.pl 23.06.09, 01:46
              Do Gościa Pani Basi
              Szanowna Pracownico rozumiem Twój gniew, jednak miarkuj się , to Bank jest dla
              klientów a nie odwrotnie. jak można mówić, że żenujący sa klienci z, których Wy
              Bankowcy żyjecie. U mnie w firmie od razu za coś takiego dostała by Pani
              wymówienie. Proszę się nad tym zastanowić pomimo ciężkich słów jakie tu padają
              na forum...
        • Gość: krakow Re: Bank Millennium - pobiera opłaty za oddychanie IP: *.158.216.100.pat.umts.dynamic.eranet.pl 15.03.11, 10:35
          Witam,

          w odniesieniu do kolegi pozytywnie oceniającego tą instytucję.
          Jestem klientem biznesowym, ma tam dwie firmy.
          Bank pobiera opłatę za przelew, ale również za SMS potwierdzający
          przelewy, gotówka jest płatna w bankomatach nawet EURONET .

          Nie mogę tego banku nikomu polecić a sam będę likwidował
          te konta, bo prywatne już dawno zlikwidowałem.

          Do Panów z Millennium, negatywne opinie rozprzestrzeniają się
          120 razy szybciej od pozytywnych (prawo marketingu Allan Ries)
          Kiedyś polecałem wasz bank, ale nie pisałem o tym w internecie.
          Teraz spędzie w necie kilka godzin, to jestem wam winien.
      • piklop Re: Bank Millennium - żenująca instytucja3 07.08.06, 21:29
        Mnie b.millenium naciągną na kartę płatniczą. Informacje przedstawione przez
        przedstawiciela zupełnie co innego a koperty i listy od banku co innego. 1
        Pierwszy moje dane miały służyć do wysłania mi ulotek a tu ZAWARTA UMOWA !!! 2
        pierwszy rok używania karty 0zł a dostałem opłatę 35zł 3 Rezygnacja miała być
        bezpłatna a teraz musze ponieść koszty wydania karty. Czuje się bardzoooooooo
        oszukany. Kompletna strata czasu żeby teraz wszystko odkręcić i nie dać się
        dalej DOIĆ szokkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk !!!
    • klient_ka1 Re: Bank Millennium - żenująca instytucja 25.01.06, 15:59
      nie wdajac sie w szczegoly moich prpoblemow z tymi patalachami i zlodziejami z
      millennium powiem tylko ze niestety to nie jest problem jednego czy drugiuego
      oddzialu jak ktos wyzej sugerowal. W oddzialach pracuja na ogol ludzie w
      gruncie rzeczy mili i uprzejmi tylko ze o niczym niedecydujacy i bojacy sie o
      swoje posady. Natomiast wyzej mamy festiwal obrzydliwych typkow potrafiacych
      klamiac w zywe oczy, naciagaj prawo, olewajac opinie jaka tworza bankowi,
      ignorowac Twoje argumenty i pytania w sporze. Zero starania sie by dojsc do
      porozumienia tylko bezwzglednie wykorzystujacy kazde nieporozumienie na swoja
      (banku) korzysc i stawianie klienta przed alternatywa placisz (bo egzekucja
      etc) albo idz do sadu w sprawie paru stowek czy tysiecy pln. A u nich ziarnko
      do ziarnka.... stad wynik finansowy mnei nie dziwi normalny czlowiek tak
      bezczelnie krasc nie potrafi....
      • piklop Re: Bank Millennium - żenująca instytucja4 07.08.06, 21:29
        Mnie b.millenium naciągną na kartę płatniczą. Informacje przedstawione przez
        przedstawiciela zupełnie co innego a koperty i listy od banku co innego. 1
        Pierwszy moje dane miały służyć do wysłania mi ulotek a tu ZAWARTA UMOWA !!! 2
        pierwszy rok używania karty 0zł a dostałem opłatę 35zł 3 Rezygnacja miała być
        bezpłatna a teraz musze ponieść koszty wydania karty. Czuje się bardzoooooooo
        oszukany. Kompletna strata czasu żeby teraz wszystko odkręcić i nie dać się
        dalej DOIĆ szokkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk !!!
    • Gość: Voo Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 21:16
      A Twoja matka to jakiś półdebil z inteligencją orangutana, że nie wie jaka jest
      wysokość płaconej przez długi bądź co bądź okres raty??? Czy jest na tyle tępa
      że nie potrafi zajrzeć do wyciągu i sprawdzić sobie kilku cyferek? Ojej, co za
      trudne zadanie! Wyższa matematyka! Może trzeba było umówić się na konsultacje z
      jakimś wysoko tytułowanym naukowcem z Instytutu Analiz Wariancji Rat
      Kredytowych. Aha! Słyszałem też że PricewaterhouseCoopers ostatnio rozszerzył
      wachlarz usług doradczych o doradztwo w zakresie terminowości i prawidłowości
      obsługi produktów kredytowych dla wyjątkowo życiem utrudzonych konsumentów z
      rynku usług finansowych.
      Wierz mi, pracownicy banków mają znacznie ważniejsze rzeczy do robienia niż
      niańczenie intelektualnie upośledzonych klientów, o byle bzet zawracających
      głowę. Widać Twoja matka jest za tępa by korzystać z usług banku. C'est la vie!
        • Gość: Voo Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 09:00
          wierz mi, nie miałem intencji reklamować Millennium, w końcu robię dla
          konkurencji ;) Ale odezwał się we mnie instynkt solidarności branżowej :) Szlag
          mnie trafia jak czytam takie kretyńskie skargi (współczuję wszystkim osóbkom
          pracującym w działach reklamacji). To tak jakby oskarżyć Ford Motor Company za
          to, że przywaliłby w mojego Focusa autobus, gdybym na przykład przejechał
          czerwone światło. Ludzie, trochę wyobraźni! Myślcie, to nie boli!!
          • Gość: kredytobiorca Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: 198.36.86.* 28.01.06, 03:51
            wziolem kredyt 6 miesiecy temu na mieszkanie ,formalnosci kredytowe zalatwilem
            szybko ,obsluga dobra ( z 10 daje 8) kredyt zalatwilem w ciagu 14 dni ogolnie
            jestem zadowolony ,raty place na biezaco wiec coz moga chcuec wiecej odemnie ,a
            wziolem 30,000 tys na 10 lat a moja miesieczna rata wynosi 285 zł

            10 lat x 12miesiecy=120x285 zl=34,200 kredyt w frankach szwajcarskich wiec mala
            symulacja kredytu ktory tak naprawde nie wiadomo jak sie skonczy
            • Gość: Bankier Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: *.chello.pl 02.02.06, 20:58
              Klienci banków myślą, że pracownik na monitorze komputera to nie wiadomo co
              widzi, że zaraz widzi informację o odsetkach, zaległościach, opłatach...tak nie
              jest. System o odpowiednich porach i w odpowiednich momentach sam nalicza różne
              odsetki, opłaty, prowizje - czasami godzinę po wpłacie na konto, księguje się
              jakaś opłata, której nie było w momencie wpłaty. Pracownik nie ma obowiązku
              sprawdzać wszystkiego, bo to niemożliwe. Klient powinien natomiast zapewnić
              środki na wszystkie zobowiązania. Skoro naliczyły się odsetki 1,25 to nie
              naliczyły się z kosmosu. Wszyscy obwiniają pracowników, nie patrząc na swoją
              głupotę.
              Przykład:
              Czy mogę robić przelewy z karty kredytowej Banku X (pyta klient)
              Nie (odpowiada pracownik)
              To dlaczego to nie jest napisane w ulotce, po co mi w takim razie ta karta?
              (pyta klient)
              A czy jest napisane, że można? (odpowiada pracownik)

              Zagadka: Kto jest głupi?
              • Gość: klient Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: 217.153.78.* 03.02.06, 10:24
                Odpowiem Ci na Twoją zagadkę cytując stare przysłowie
                "klient ma ZAWSZE rację" Nie mogę zrozumieć ludzi narzekających na klientów. W
                końcu jeśli nie lubicie klientów, nie lubicie pracy z nimi- droga wolna. Nikt
                Was przecież nie zmusza do pracy w okienku czy call center...
                Klienci nie są, co więcej nie muszą, być świadomi konstrukcji różnych produktów.
                To rolą banku, jako instytucji "zaufania publicznego" jest uświadomienie
                klientowi co może zrobić z kartą kredytową. To, ze klient mając ją nie wie, że
                nie może z niej zrobic przelewu świadczy tylko o indolencji banku, który chciał
                mu na siłę wcisnąć tę usługę
                • Gość: Bankier Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: *.chello.pl 03.02.06, 12:21
                  Bądź mądry i wpadnij na to, że klient nie wiadomo skąd wymyślił sobie, że z
                  karty można robić przelewy, mimo, że nigdzie nie jest tak napisane, ani nikt mu
                  tego nie powiedział. Pracownik baku może nawet nie wiedzieć, że inne banki mają
                  karty z taką usługą. Ale oczywiście klient jest najlepszy i mądry...???!!
                  Jest głupi-nie dopytał się, czy może robić przelewy z karty, a potem ma
                  pretensję do wszystkich, tylko nie do siebie...i to jest oczywiście wina banku,
                  że konsultant z okienka nie jest wróżką. Nie oszukujmy się, jest masa klientów
                  imbecyli, którym wydaje się, że jak mają na koncie 20zł, to każdy będzie obok
                  nich tańczył. Niech się cieszą, że w ogóle ktoś ich obsługuje. Żadnych zysków z
                  takiego klienta. Jeszcze grożą, że zmienią bank jak ich reklamacja nie będzie
                  pozytywnie rozpatrzona. Droga wolna...niech inni się z nim męczą. Z reguły tacy
                  są najtrudniejsi. Łatwiej się rozmawia z klientem, który ma na koncie setki
                  tysięcy złotych niż z takim co nic nie ma. Są inteligentniejsi, mądrzejsi i
                  łatwiej przychodzi im zrozumieć, że może czasami trzeba po prostu zapytać...
                • Gość: Voo Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 17:56
                  "Klient ma ZAWSZE rację"?? Chyba na Plutonie, albo w Nibylandii! Premiera może
                  też powinien powoływać Rzecznik Ochrony Praw Konsumenta?

                  Klienci, którzy nie są świadomi konstrukcji produktów, zostają ogólnie
                  poinformowani o podstawowych zasadach posługiwania się danym produktem. Jeżeli
                  coś nie jest jasne: po to bozia stworzyła znak zapytania, i póki co jeszcze
                  zadawanie pytań jest u nas całkowicie legalne. Wszystkiego powiedzieć się po
                  prostu nie da! Biedak nie wiedział że nie może zrobić przelewu z karty.. Nikt mu
                  nie powiedział, nikt nie napisał w ulotce! Nikt też nie napisał w ulotce, że nie
                  wolno moczyć karty w filiżance kawy! A co jeżeli szanowny klient zostanie
                  poinformowany, że nie wolno myć karty w filiżance kawy?
                  - Ojej, ale że w soku pomidorowym też nie wolno, tego nikt mi nie powiedział!

                  Pracownicy banków z zasady a priori zakładają, że ich klienci nie są
                  ubezwłasnowolnieni na skutek poważnych ubytków w inteligencji i świadomie
                  podejmują decyzje, które rodzą zobowiązania. Sprzedawca nie ma obowiązku
                  czynienia każdemu niewywołanego wykładu na temat sprzedawanego produktu. Klient
                  nie ma obowiązku tego wiedzieć, natomiast wybitnie leży to w jego interesie.
                  Indolencja w tym przypadku jest zawsze po stronie klienta, nie banku.


                • Gość: gość Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.07, 11:17
                  Niestety nie masz racji. Klienci bardzo dobrze znają produkty, cenniki,
                  regulaminy i procedury, i bardzo dobrze potrafią to wykorzystywać tłumacząc, że
                  oni się nie znają.

                  Przykład: Klient wpłacił pieniądze na ratę kredytu a potem poleciał do sklepu
                  zrobic transakcję kartą, bo wiedział, że transakcje są rozliczane po kilku
                  dniach. niestety nie wiedział że karty elektron sa autoryzowane i w chwili
                  autoryzacji kwota transakcji jest blokowana na rachunku. Rata nie zeszła a
                  klient przyleciał z wyciągiem i pokazując daty ( wpłata na rate, termin raty,
                  obciążenie płatności kartą ) zazadał odszkodowania w wysokości 3x rata kredytu
                  do spłaty.

                  W ciągu 7 lat pracy w bankowości takich ćwoków miałem masę i ostatnio pszyszło
                  mi do głowy, że takie przypadki powinny być zgłaszana do prokuratora ( próba
                  wyłudzenia )tak samo jak zatajanie posiadanych kredytów ( wprowadzanie w błąd w
                  celu osiągnięcia korzyści majątkowych - można dostac nawet 5 lat) To by
                  oczyściło środowisko klientów. Należy odróżnić klientów od oszustów. Sa
                  klienci, który mają kilka groszy na rachunku i sa solidniejsi od tych co mają
                  sporo więcej niż przeciętne roczne wynagrodzenie. Jeżeli wymaga się od kogoś
                  wiedzy trzeba samemu wykazać się wiedzą przynajmniej w zakresie dodawania i
                  odejmowania. Przysłowie "Klient Nasz Pan" powstało w czasach miedzywojennych,
                  gdy każdego oszysta byle kasjer mógł wziąć za morgę i wykopać za drzwi. Dotyczy
                  ono klientów a nie każdego kto wejdzie do oddziału i uważa się za Pana bo ma
                  krawat albo podróbke roleksa.
              • Gość: kraków Re: Bank Millennium-żenująca instytucja i pacownik IP: *.146.50.107.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.03.11, 10:46
                Witam,

                a skąd ma się klient dowiedzieć o czymśkolwiek jak nie od
                pracownika w okienku?
                Na waszej infolinii można jedynie słuchać reklam, a jak się
                dojdzie do danego działu to system rozłącza jak jest zajęte.

                Ten Bank to żenada, nie ma wątpienia.
                Nie mówiąc o bezczelności pracowników w stosunku do klienta.
                Najlepszy przykład to ostatni post.
          • Gość: xplict Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: 81.210.107.* 23.06.06, 00:58
            od tego do jasnej cholery jestes, zeby nianczyc swoich klientow. Placa za to
            palancie.
            Ciekawe jak sie poczujesz w szpitaku, kiedy przedstawie ci twoja wlasna
            epikryze po lacinie.
            Bylo sie uczyc?
            nieee bedziesz latal jak kot w rui zeby jakis dr ci przeczytal o co tam
            chodzi...
            I wyszedl brak kompetencji pracownikow (takich jak Ty) i ich podejscie do
            klienta... I USWIADOM SOBIE, ZE NIE WAZNE CZY KTOS MA NA KONCIE OSIEM ZER (bo
            pewnie na nianczenie takich gosci masz czas) CZY MA PIEC ZER KREDYTU.
            Kazdy zna sie na czyms innym... i za tlumaczenie tego laikom (miedzy innymi)
            pobiera wynagrodzenie.
      • ma.cinak Re: Bank Millennium - żenująca instytucja 04.02.06, 15:31
        Klient nie ma obowiązku wiedzieć czegokolwiek. Klient ma obowiązek płacić w
        terminie. Obowiązkiem pracownika banku jest poinformować klienta o wszystkim,
        co klient powinien wiedzieć. Obowiązkiem pracownika banku jest również upewnić
        się, że klient zrozumiał prawidłowo to, co mu powiedział pracownik banku.
        Jakbyście szanowni pracownicy banków zastosowali tę prostą metodę, to może
        mniej mielibyście do czynienia z "kołkami" i "ślepymi kobiecinami". Jeżeli
        pieniądze tych "półdebili z inteligencją orangutana” nie są bankowi do niczego
        potrzebne i tylko przeszkadzają w pracy to dlaczego udzielono im kredytu,
        założono konto itp.?
        Klient i pracownik (ooops) Banku, który o zgrozo nie ma problemów z "kołkami".
          • Gość: ma.cinak Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: *.armasan.pl 05.02.06, 16:46
            Zgadzam się w 100%. Czasem to wystarczy. Jednak klientom banków nie robi się
            testów na inteligencję i nie wszyscy muszą mieć średnie wykształcenie. Wielu z
            nich nie chce się czytać umów i regulaminów, inni nic z nich nie rozumieją. Ile
            razy występując jako klient usłyszałeś "proszę zapoznać się z umową, jeżeli
            będzie Pan miał jakiekolwiek pytania, chętnie na nie odpowiem?", dla niektórych
            klientów i to jest za mało - trzeba im po prostu przedstawić warunki
            umowy "własnymi słowami". Wiem, nikt nie ma na to czasu, ale to odbiera nam
            prawo do ubliżania klientom zacytowanymi przeze mnie w poprzednim poście
            określeniami. Jeżeli klient ma poczucie, że został zlekceważony lub oszukany to
            jest to tylko i wyłącznie świadczy o tym, że pracownik banku źle wywiązał się
            ze swoich obowiązków.
          • Gość: odpowiedz Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: *.crowley.pl 05.02.06, 17:25
            Jesli klient mowi mi, ze nie ma czasu na podpisanie umowy tak na prawde mam
            ochote umowic sie z nim na kolejna wizyte w banku.
            Jednak jesli klient jest faktycznie bardzo zabiegany wowczas staram sie w dwoch
            zdaniach - tyle wystarczy - i jednym rysunkiem przedstawic zasady dzialania
            karty kredytowej. Dzieki temu moge spokojnie siedziec za biurkiem w pracy.

            Ale to pryszczyk. Znam klientow, ktorzy nie czytaja umow kredytowych -
            hipotecznych na 30 loat!!! To dopiero zabiegani ludzie.
            A taki kredyt zwiazuje nas z bankiem na ladnych parenascie/paredziesiat lat.

            Nic_to. Wazne dla mnie jest poczucie wlasnego swietego spokoju i spokojnej
            pracy, wiec czytanie umow to u mnie jazda obowiazkowa.

            I jeszcze jedno. Klient, ktory nie ma czasu na przeczytanie umowy przy nas, ma
            prawo odstapic od umowy w ciagu 7 lub 10 dni.
            Ma tez prawo pytac!

            Zycze wszystkim pracownikom banku klientow czytajacych umowy :)

            PS. a lyzka na to: "niemozliwe" ;-)
    • Gość: gość Re; Bank Millennium - co kryje sie za zmiana wizer IP: 213.77.7.* 04.04.06, 17:14
      W dniu 11.10.2005 podpisałam umowę dotyczącą kredytu hipotecznego z Bankiem
      Millennium. W związku z tym, że przedstawiciel banku, który zajmował się moim
      kredytem nie poinformował mnie, że niezbędny jest dokument od developera
      dotyczący prawa przeniesienia wierzytelności, poproszono mnie, żebym doniosła
      ten dokument następnego dnia do dowolnej placówki banku. W dniu 12.10.2005
      około godziny 10:00 odebrałam w/w dokument (w trzech jednobrzmiących
      oryginalnych egzemplarzach, po jednym dla każdej ze stron)od Pekao Development
      przy ul. Leszno i dostarczyłam do najbliższego oddziału banku przy ul. Okopowej
      w Klifie. Dokument przyjmował od mnie pracownik banku.

      W dniu 14.10.2005 około godziny 16:45 otrzymałam telefon z Banku
      Millennium,pracownik oddziału, gdzie złożyłam dokument,poinformował mnie, że on
      nie wie jak to się stało ale zginął mój dokument dotyczący prawa przeniesienia
      wierzytelności i znaczki skarbowe za 15 zł. W związku z tym musiałam dostarczyć
      swój oryginał dokumentu jeszcze raz do oddziału aby bank mógł zrobić ksero z
      mojego dokumentu. Pracownik oddziału poinformował mnie również, że pierwsza
      transza do developera będzie niestety opóźniona, bo bez tego dokumentu nie
      można zrobić przelewu. W dniu 16.10.2005 przyniosłam do oddziału oryginał
      dokumentu prawa przeniesienia wierzytelności, z którego pracownik zrobił ksero
      i potwierdził z oryginałem.

      Próbowałam wyjaśnić z Bankiem Millennium zaistniałą sytuację, jednak Bank nie
      poczuwa się do żadnej odpowiedzialności. W odpowiedzi na złożoną przeze mnie
      reklamację otrzymałam odpowiedz, że Bank Millennium nie posiada dowodu, żebym w
      ogóle składała oryginał w/w dokumentu oraz, że transza wypłyneła na czas do
      developera. Jestem oburzona postępowaniem banku oraz tym jak traktuje się
      klientów. Nadmieniam, że dowodem na to iż dostarczyłam w dniu 12.10.2005
      oryginał dokumentu do oddziału w Klifie jest nagrana rozmowa telefoniczna
      (pracownik oddziału zadzwonił do mnie do pracy, a w związku z zajmowanym przez
      mnie stanowiskiem miałam nagrywany telefon. Rozmowa jest zrejestrowana.). Bank
      również oszukał mnie w odpowiedzi na reklamację, że transza do developera
      została przelana na czas. W dniu 17.03.2006 przy odbiorze kluczy do mieszkania
      dostałam od developera pismo z naliczonymi karnymi odsetkami od nie terminowo
      wypłacanych przez Bank Millennium transz i w/w transza została wypłacona z
      opóźnieniem.

      Bank Millennium zgubił w/w dokument prawa przeniesienia wierzytelności, na
      którym są bardzo istotne dane osobowe dotyczące mojej osoby a mianowicie:
      PESEL, adres zameldowania, wartość nieruchomości oraz kwota moich zobowiazań
      wobec Banku Millennium (jest podana kwota zaciągniętego przez nie kredytu).
      Jestem zbulwersowana, że dokument zawierający tak dużą ilość danych osobowych
      może zginąć i to w Banku. W związku z tym czuję się zagrożona bo nie wiem w
      czyje ręce trafił w/w dokument i konsekwencji z tym związanych dotyczących
      mojej osoby. Zwłaszcza, że Bank Millennium nie podjął żadnych działań aby
      wyjaśnić co się stało z w/w dokumentem a jedynie próbuje całą sprawę zatuszować
      i wpiera mi jako klientowi, że w ogóle nie składałam oryginału dokumentu w
      oddziale. Jestem pełna obaw myśląc o dalszej współpracy z Bankiem Millennium,
      jeżeli Bank podejmuje się takich bulwersujących praktyk wobec klienta. W tej
      chwili nie wiem nawet co powinnam robić składając dokumenty czy dyspozycje w
      w/w banku aby w przyszłości Bank nie próbował mi wpierać, że tego nie zrobiłam(
      nadmieniam, że na wszystkie złożone dokumenty i dyspozycje mam pokwitowanie
      przyjęcia przez pracownika Banku Millennium a mimo to bank wpiera mi, że to
      jest nie prawda).

      W dniu 07.03.2006 o godzinie 19:43 zadzwonił do mnie Pan, który poinformował
      mnie, że jest rzeczoznawcą współpracującym z Bankiem Millennium i że przyjedzie
      do mnie do mieszkania w sobotę o 18:00, żeby zobaczyć czy wykorzystałam środki
      z kredytu rzeczywiście na wykończenie mieszkania. Próbowałam tłumaczyć temu
      Panu, że to jest niemożliwe, ponieważ nie mama jeszcze nawet kluczy do
      mieszkania. Cała sytuacja bardzo mnie zaniepokoiła, bałam się, że w/w telefon
      ma jakiś związek ze zgubionym dokumentem i że osoba, która dzwoniła jest
      zwykłym oszustem. Zdałam sobie sprawę jakie skutki w przyszłości może mieć
      zaniedbanie, którego dopuścił się Bank Millennium(zgubienie dokumentu z bardzo
      dużą ilością danych osobowych). Następnego dnia, aby wyjaśnić ten telefon
      udałam się do Banku Millennium i pracownik poinformował mnie, że na tym etapie
      umowy nikt nie powinien do mnie zadzwonić z taką prośbą. Rzeczoznawca
      rzeczywiście kontroluje inwestycję przed wypłatą ostatniej transzy, ale
      kontaktuje się bezpośrednio z Developerem. Poprosiłam pracownika banku aby
      sprawdził to dokładnie, ponieważ jestem bardzo zaniepokojona. Pracownik banku
      oddzwonił pod podany przeze mnie numer, spod którego dostałam telefon. Okazało
      się, że rzeczywiście Pan , który do mnie dzwonił jest rzeczoznawcą
      współpracującym z Bankiem Millennium. Po zakończeniu rozmowy pracownik banku
      przekazał mi informacje, że” ktoś z centrali się pomylił i ten telefon wogóle
      nie powinien mieć miejsca”. Jest to kolejne nadużycie Banku Millennium wobec
      mojej osoby. Bank przekazał moje dane osobowe pomyłkowo.

      W dniu 25.02.2006 złożyłam dyspozycję na przelew transzy do developera, z datą
      na 28.02.2006 w oddziale Banku Millennium w Centrum Handlowym Sadyba Best Mall
      przy ul. Powsińskiej. Była to już ostatnia transza do developera i w dniu
      17.03.2006 byłam umówiona z Pekao Development na odebranie kluczy do mieszkania.

      W dniu 15.03.2006 otrzymałam telefon z Pekao Development, że nie mogę odebrać
      kluczy, ponieważ nie wpłynęła ostatnia transza z Banku Millennium. W tym samym
      dniu udałam się do oddziału na Sadybie, gdzie zlecałam przelew transzy
      (nadmieniam, że oczywiście i w tym wypadku mam pokwitowanie przyjecia w/w
      dokumentu przez pracownika banku). Nikt nie potrafił mi odpowiedzieć co się
      dzieje i dlaczego transza nie została przelana do developera. Nadmieniam, że
      nikt nie potrafił mi udzielić jakichkolwiek informacji, dlaczego w ogóle Bank
      Millennium nie poinformował mnie o tym opóźnieniu. Gdyby nie telefon od Pekao
      Development w ogóle bym nie dowiedział się o o w/w zaniedbaniach ze strony
      Banku Millennium. Pracownik oddziału poinformował mnie, że jutro oddzwoni do
      mnie i wyjaśni, dlaczego transz nie została wypłacona. Przez cały następny
      dzień byłam w pracy i nie mogłam nic wyjaśnić i również nie wiedziałm, czy ta
      transz będzie wypłacona i czy będę mogła odebrać klucze od mieszkania. Około
      godziny 13:00 otrzymałam telefon od pracownika Centrali Banku Millennium, że
      transza zostanie wypłacona w ciągu 15 minut. Na pytanie, dlaczego nikt mnie nie
      poinformował o opóźnieniu i dlaczego w ogóle ono nastąpiło usłyszałam:” nie
      wiem, nie potrafię odpowiedzieć, ale chyba analityk się pomylił”. Jest to dla
      mnie jako klienta sytuacja tak żenująca i niewiarygodna, że takich zaniedbań
      może dopuścić się Bank. Transza została wypłacona z 16 dniowym opóźnieniem.
      Oczywiście, również w tym wypadku zostały naliczone odsetki karne przez Pekao
      Development i również w tym wypadku Bank Millennium nie poczuwa się do
      jakiejkolwiek odpowiedzialności za swoje zaniedbania. Pracownik oddziału
      poinformował mnie również, że za usługę rzeczoznawcy musze zapłacić 200zł, co
      jest dla mnie oburzające, że za to zaniedbanie jeszcze muszę płacić Bankowi
      Millennium. Bardzo mi zależało na terminowym odbiorze kluczy, dlatego wpłaciłam
      tę kwotę do Banku Millennium. Uważam jednak, że bank bezprawnie pobrał od mnie
      te kwotę. Żaden z pracowników oddziału w Sadybie nie potrafił mi wskazać zapisu
      w mojej umowie kredytowej informującego o tym koszcie.

      W dniu 21.03.2006 zleciłam w oddziale w Sadybie przelew na moje konto środków z
      kredytu zgodnie z zawartą umową kredyto
      • rekropol Re: Re; Bank Millennium - co kryje sie za zmiana 05.04.06, 12:34
        Potwierdzam wszystkie zarzuty na temat Banku Millennium!!!!!
        Moja sytuacja to nadaje się do kabaretu a przede wszystkim do sądu, tylko
        spróbuj wygrać z "nimi".
        Od 5.12.2005r czekam na kredyt hipoteczny. Co jakiś czas dowiaduję się, że
        potrzebny jest jakiś dodatkowy dokument, jak je dostarczyłem to okazało się, że
        poprzednie się zdezaktualizowały!!!!???? I od nowa "Polska Ludowa" US, ZUS,
        spółdzielnia itp. Przez 4 miesiące mnie zwodzili zamiast powiedzieć, że kredytu
        nie dostanę z takiego a takiego powodu!!!!? Nic z tego wczoraj dowiedziałem
        się, że jeszcze raz muszę dostarczyć zaświadczenie ze spółdzielni
        mieszkaniowej!!!! Skandal!!!! Po prostu oni nie mają kasy i zwodzą klientów.
        Niestety nie wytrzymała moja cierpliwość i w trybie pilny zażądałem zwrotu
        moich dokumentów, aby złożyć w innym banku. Jestem niemal pewny, że tak długo
        je przetrzymają, że nie będzie je można wykorzystać w innym banku!!!!???
        Ostrzegam wszystkich przed jakimkolwiek kontaktami z tym bankiem!!!!!!
        Jeszcze jedno ważne: spróbuj dodzwonić się do centrali z interwencją, marne
        szanse odpowiada niekompetentnie konsultant i na tym się kończy. Wysłałem więc
        pismo do Prezesa Banku Millennium i do dzisiaj cisza /ponad miesiąc/. Czy
        wymaga to komentarza.
        • Gość: awtorek Re: Re; Bank Millennium - co kryje sie za zmiana IP: *.aster.pl 05.04.06, 17:11
          Jak najbardziej przyłączam się do grona niezadowolonych i oburzonych
          niekompetencją pracowników klientów tego "banku".

          Ja również opisywałam na forum swoją historię z Millenium. Jak to zgubili moje
          znaczki skarbowe i musiałam kupić je jeszcze raz, jak to dokumenty do aneksu do
          umowy kredytowej przeleżały ponad 2 tyg. w oddziale, bo pracownik o nich
          ZAPOMNIAŁ i nikt nie wysłał ich do analizy!!!!!!!!

          Najgorsze jest to, że czuję się już bezsilna. Zupełnie jak za PRLu, gdzie klient
          nie miał żadnych praw. Ja również napisałam pismo do centrali do prezesa banku.
          Jak można się domyśleć, odpowiedzi się nie doczekałam.

          Po prostu brak słów... Gdzie my żyjemy???
          • viggo1977 Re: Re; Bank Millennium - co kryje sie za zmiana 05.04.06, 21:50
            Witam..
            Przepraszam,ze sie odzywam ale jestem jednych z pracowników oddziału Banku
            Millennium i nóż mi się w spodniach otwiera jak to czytam.
            Po pierwsze klienci naciągaja, kłamią i zmyslają ile wlezie.
            Po drugie - nie czytają niczego..nie rozumieją podstawowych rzeczy - dziwią
            się,że pracownik nie chce udzielić informacji albo wypłacić kasy jak nie mają
            dowodu osobistego -"przecież ja podam pesel i powiem ze ja to ja"
            uważają ,że jak pko sa ma karty IKM to inne banki też tak wyplacają.
            Dziś jedna z klientek na moją prosbę o dowód osobisty podała mi PIN - z
            pretensją,że chcę dowód. Cóż - jak ktoś nie odrózna pinu od peselu to nie
            dziwcie się,że nie umie czytać harmonogramu spłat.
            bank w wyciagu miesięcznym informuje o wszystkim - ludzie tego nie
            czytają,wyrzucają a potem się dziwią,że coś się zmieniło.
            Po prostu koszmar - kredyt hipoteczny to nie karta z limitem 1000.00 zł -
            miejcie tego świadomość- W KAŻDYM VBANKU TO TRWA...
            Deweloperzy też, nie są bez winy- sami nie udostępniają dokumentów a potem
            klienci mają pretensje.
            Niech ktoś mi poda nazwę jakiegokolwiek banku gdzie nie było żadnych problemem
            z załatwieniem czegoś.
            Z chęcią przejdę tam z moim kontem . kredytem i całą resztą.
            Czekam na propozycje.
            :))

        • piklop Re: Re; Bank Millennium - co kryje sie za zmiana 07.08.06, 21:30
          Mnie b.millenium naciągną na kartę płatniczą. Informacje przedstawione przez
          przedstawiciela zupełnie co innego a koperty i listy od banku co innego. 1
          Pierwszy moje dane miały służyć do wysłania mi ulotek a tu ZAWARTA UMOWA !!! 2
          pierwszy rok używania karty 0zł a dostałem opłatę 35zł 3 Rezygnacja miała być
          bezpłatna a teraz musze ponieść koszty wydania karty. Czuje się bardzoooooooo
          oszukany. Kompletna strata czasu żeby teraz wszystko odkręcić i nie dać się
          dalej DOIĆ szokkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk !!!
        • Gość: pracownik BM Re: Re; Bank Millennium - co kryje sie za zmiana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 11:10
          tak, wymaga to komentarza . W momencie składania wniosku dostajesz tzw listę dokumentów na której WYRAŹNIE jest zaznaczone co masz dostarczyć do wniosku. A skoro nie potrafisz czytać i po raz kolejny jak piszesz, pracownik banku musi Cię prosić o przyniesienie jakiegoś zaświadczenia, to gościu usiądź i w końcu przeczytaj co Ci jest potrzebne!! I nie miej pretensji do banku, bo i tak ma dla Ciebie wytarczająco dużo cierpliwości. A "klientów" takich jak Ty jest w oddziałach mnóstwo: nie chce im się przeczytać czego potrzebują, albo może nie potrafią czytać?? A potem pretensje do pracownika "bo pani nie powiedziała...". Ta pani ma jeszcze oprócz Ciebie 200 innych Klientów a ty osiągnąłeś juz dawno wiek pełnoletni a Bank Millennium to nie żłobek i nie będzie niańczyć swoich klientów! ZROZUMCIE TO W KOŃCU
      • Gość: pracownik Re: Re; Bank Millennium - co kryje sie za zmiana IP: *.acn.waw.pl 15.04.06, 01:43
        To ciekawe co piszesz ale...
        jak przychodzi klient zostawić dokumenty zawsze daję kopie.. a niektórzy na to
        a po co mi..juz nie mówić o tym że wiecznie sie spieszą, wiecznie czegoś
        nierozumieją... a jak sie tłumaczy to twierdzą że zadużo informacji..
        każdy klient kredytowy otrzymuje "pismo do klienta" ale czy ktokolwiekje
        czyta???? nikt a potem szok bo czegoś se nie wie .. i kto zawinił?...??? ..
        procownik.. a moze trochę więcej obiektywizmu....
        a zgodnie z umową ostatnia transza jest po kontroli rzeczoznawcy i moze byc
        wypłacona 10 dni roboczych od złożenia dyspozycji...co jest określone w umowie!
        opóźnienie było rozumiem ale umowę tez rzeba czytać a nie tylko pretensję.. a
        poza tym jak sie podpisuje zobowiąanie na 30 lat to chyba człowiekowi powinno
        zależećna obsłudze przez tego samego pracownik, który zna sprawę a nie latać po
        wszystkich oddziałach, oczywiście samemu nie wiedząc co sie chce..

        • Gość: gość Re: Re; Bank Millennium - co kryje sie za zmiana IP: 213.77.7.* 11.05.06, 16:17
          Jeżeli jesteś rzeczywiście pracownikiem Banku Millennium to powinieneś
          wiedzieć, że są dokumenty, z których nie możesz zrobić kopii. Takim dokumentem
          jest właśnie prawo przenieśienia wierzytelności wydawany przez developera w
          trzech jednobrzmiących egzemplarzach po jednym oryginale dla kazdej ze stron!!!
          Proponuję zapoznać się z wewnetrzną procedurą:)A co do biegania po
          oddziałach...to chyba logiczne jest, że jak idziesz do oddziału, w którym
          pracują niedoinformowani konsultancji to chyba raczej juz do niego nie
          wrócisz...chciałabym jeszcze dodać, że następna moja transza została wypłacona
          z opóźnieniem bo "wszyscy pracownicy hipotecznych mieli w piatek szkolenie i
          nikogo nie było na centrali" :)))))))Tłumaczenie tak żenujące, że szkoda
          słów...chyba przyznasz:)czekam pilnie na wypłatę ostatniej transzy, zlecenie
          oczywiście złożone 10 dni przed proponownym terminem wypłaty...:)
        • Gość: również pracownik Re: Re; Bank Millennium - co kryje sie za zmiana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 11:17
          do twojej wypowiedzi drogi pracowniku BM brakuje jednego zdania: od dłuższego już czasu w Polsce przyjęto za dzień roboczy każdy dzień oprócz Swiąt , sobót i niedziel, czego nasi kochani klienci nie rozumieją :( i jak już wspominałam wcześniej - 200 zł to koszt kontroli inwestycji, wszystko w regulaminie jest załączone! Nie mam już cierpliwości czytać tych bzdur rzekomo oszukanych Klientów BM... to oni są żenujący, nie bank!

          pozdrwiam wszystkich pracowników Millennium
    • antygen Re: Bank Millennium - żenująca instytucja 05.04.06, 22:03
      Współczuję rodzicielce, ale moje kontakty z tym bankiem są jak najlepsze.
      Czuję, się dopieszczona jako klient i nie mogę powiedzieć złego słowa.
      Zaniepokoiła mnie tylko ta zmiana barw. W końcu wiąże się to ze stopniową
      zmianą wystroju wnętrz siedzib oddziałów, szyldów jak również informacją w
      mediach w ramach kampanii reklamowej. I kto za to wszystko zapłaci, klient
      oczywiście, a to mi się raczej nie podoba.
      • Gość: odpowiedz Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: *.crowley.pl 07.04.06, 09:11
        Antygen,
        wszystko zepsules/as ;-) wszyscy narzzekaja, a tu nagle taki zwrot akcji ;-)

        Zmiana barw jest spowodowana ujednoliceniem barw z BCP (BCP - wlasciciel BM).
        Chodzi o to, by czlek podrozujacy po europie mogl rozpoznac barwy swojego banku.
        Dotychczas nasz pomaranczowy kolor byl zmyla dla obcokrajowcow - bo dla nich
        Millennium to wisienka, a nie pomarancz.
        Jest remis, oni od nas "sciagneli" nazwe, my od nich barwy.

        Pozdrawiam
        • Gość: awtorek Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: *.aster.pl 18.04.06, 10:21
          Jakieś ALE????????????? Dla Ciebie, te wszystkie posty opisujące
          nieprawidłowości w BM to jest ale???

          Dosłownie brak słów... Opisywałam swoją historię na tym forum. Nadal walczę z
          bankiem (oddział w Arkadii w Wa-wie), który zapomniał wysłać moich dokumentów do
          analizy!! Gdyby nie moja dociekliwość i to, że trzymałam rękę na pulsie, leżały
          by tam niezałatwione do dziś. Odpowiedzi na moje reklamacje są po prostu
          śmieszne (nie będę już po raz kolejny wchodzić w szczegóły).

          Chcę po prostu powiedzieć, że w dobie "walki o klienta" ten bank w momencie
          dokonania sprzedaży usługi (np. kredytu) ma klienta głęboko. Oczywiście sama
          natrafiłam na rzetelnych i kompetentnych pracowników (konkretnie 2 osoby), więc
          niech Ci, którzy tam pracują nie biorą tego do siebie ale prawdą jest, że
          ogólnie ma fatalne opinie wśród klientów indywidualnych. I nie chodzi o jakieś
          tam "ale"! I nie jest tak w każdym banku. Poprzedni kredyt załatwiałam w banku
          BPH i nie miałam takich problemów!! Jak tylko uspokoi się ta cała burza związana
          z fuzja BPH i PKO postaram się tam przenieść.
      • piklop Re: Bank Millennium - żenująca instytucja6 07.08.06, 21:32
        Mnie b.millenium naciągną na kartę płatniczą. Informacje przedstawione przez
        przedstawiciela zupełnie co innego a koperty i listy od banku co innego. 1
        Pierwszy moje dane miały służyć do wysłania mi ulotek a tu ZAWARTA UMOWA !!! 2
        pierwszy rok używania karty 0zł a dostałem opłatę 35zł 3 Rezygnacja miała być
        bezpłatna a teraz musze ponieść koszty wydania karty. Czuje się bardzoooooooo
        oszukany. Kompletna strata czasu żeby teraz wszystko odkręcić i nie dać się
        dalej DOIĆ szokkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk !!!
    • Gość: Pracownik BM Bank Millennium - żenująca instytucja - BIK IP: *.devs.futuro.pl 22.04.06, 11:03
      Witam!
      Nie chciałbym wyjść na "adwokata diabła", niemniej jednak ocenianie instytucji
      przez pryzmat niekompetentnego pracownika jest nieuczciwe. Pracuje w BM już
      dłuższy czas, znam obowiązujące u nas procedury i wiem doskonale również o tym,
      że większość Klientów podpisujących jakiekolwiek umowy, nie ma czasu, głowy,
      chęci, czy z jakichkolwiek innych powodów nie czyta regulaminu dołączonego do
      tej umowy.
      Wszyscy wiemy, że najważniejsze dla kredytobiorcy są: oprocentowanie wg cennika
      (a w szczególności ten strasznie mały druczek na samym dole) oraz regulamin, w
      którym wyszczególnione są terminy i opłaty dodatkowe w razie jakichkolwiek
      komplikacji.
      Wszyscy Państwo podpisaliście oświadczenie o zapoznaniu się z Regulaminem i
      parafowaliście każdą stronę umowy, a zatem wynika z tego, iż zapoznaliście się
      z plusami i minusami zaciągnięcia kredytu w BM.
      Nota bene, problem netshadow dotyczy nie tylko BM, ale każdej instytucji
      finansowej, w której funkcjonuje BIK. Zasady są ustalone, zarówno jeśli chodzi
      o prowizje, zasady zapadalności, wymagalności i prolongat, ale co dla Państwa
      najważniejsze, również terminów zamknięcia wpisów.

      "Rodzicielka" netshadow, wybrała kredyt w BM, jak mniemam, po przeanalizowaniu
      ofert wielu innych instytucji i dzięki niemu spłaciła swoje potrzeby. Myślę
      więc, że jako Bank wypełniliśmy swój obowiązek.

      Dlaczego zatem oberwało się również mnie (jako pracownikowi) za "panienkę z
      Millennium"? Czy za błąd jakiegokolwiek pracownika w Państwa firmie, mówicie o
      sobie "jestem z tej nierzetelnej firmy"?

      Proponuję jedynie zapoznać się przed podpisywaniem jakichkolwiek umów z każdym
      słowem w niej zawartym i reklamowanie wszelkiech potknięć. Żadna "porządna"
      instytucja nie pozwoli sobie na zbanalizowanie reklamacji Klienta.

      Pozdrawiam,
      pracownik BM
      • piojab Re: Bank Millennium - porządny ???!! 26.04.06, 23:40
        Witaj pracowniku BM
        Tak się składa, że ja przeczytałem cały regulamin, umowy i tę tonę papierów
        ZANIM je podpisałem. I niestety nie ustrzegło mnie to przed niekompetencją
        pracowników banku oraz nieprawidłowym działaniem systemu millenet.

        O swoich licznych perypetiach pisałem już w osobnym wątku dlatego dla popracia
        swoich słów przywołam jedną z moich perypetii w millenium. Otóż millenium uznał
        moją reklamację, po czym w tym samym piśmie napisał, że nic nie może na to
        poradzić... I teraz wyciągając wniosek z Twojej wypowiedzi o "porządnych
        instytucjach" wychodzi na to, że Millenium porządną instytucją nie jest.

        klient Millenium (niestety)
        Piotr
      • Gość: awtorek Re: Bank Millennium - żenująca instytucja - BIK IP: *.aster.pl 11.07.06, 08:19
        Nie chodzi o niekompetencję jednego pracownika. Od ponad pół roku PRZEżYWAM
        KOSZMAR W TYM BANKU - dosłownie. Moja sprawa jest skomplikowana i nie będę
        zanudzać szczegółami.

        W skrócie: od stycznia 2006 nie mogę załatwić aneksu do umowy kredytowej (chodzi
        m. in. o wydłużenie okresu kredytowania), zaczęło się od tego, że zapomniano
        wysłać moje dokumenty (leżały sobie w oddziale przez ponad 2 tyg.), następnie
        sprawa była przekazywana z rąk do rąk (zajmowały się nią conajmniej 4 osoby) -
        naprawdę szkoda szczegółów... aneks mam podpisany w kwietniu i do tej pory nie
        jest wprowadzony w życie i nikt nie wie dlaczego - i nie ma w tym ani kszty
        przesady! Ale TO NIC W PORÓWNANIU z drugim aneksem dotycz. tzw. wakacji
        kredytowych. Podpisałam go 1 czerwca. Oczywiście mimo tego bank pobrał mi ratę!!
        Tym samym ZOSTAłAM BEZ PENSJI, ponieważ skoro miałam w ręku podpisany aneks,
        pieniądze przeznaczone na ratę przeznaczyłam na wyjazd wakacyjny. To poprostu
        HORROR!

        I pokreślam, że nie chodzi o jednego pracownika. Po moich licznych interwencjach
        - reklamacje, awantury w oddziale, kierownik oddziału zaczął załatwiać moją
        sprawę bezpośrednio u dyrektora Departamentu Kredytów Hipotecznych, niestety
        tenże dyrektor miał sprawdzić moją sprawę i od 2 tyg. nie daje odpowiedzi
        kierownikowi oddziału! Więc jest to sprawa CAŁEGO SYSTEMU i tego JAK TRAKTUJE
        SIę ZWYKłEGO KLIENTA!

        Jestem dosłownie u kresu... Napisałam pismo do Rzecznika Praw Konsumenta i
        Głównego Nadzoru Bankowego. Czekam na odpowiedź. Chcę zwrócić się też do
        Rozjemcy Bankowgo, muszę tylko sprawdzić warunki takiej współpracy. Planuje też
        powiadomic o tym reporterów tvn Uwaga. Posunę się do wszystkiego. Od miesiąca
        nikt nie potrafi wyjaśnić (łącznie z dyrektorem DKH) dlaczego mój drugi aneks
        nie został wprowadzony w życie, mam w tej chwiLi koncie debet i są mi naliczane
        odsetki... Jak już mówiąm pieniądze z raty czerwcowej przeznaczyłam na wakacje,
        gdyż podpisałam aneks o wakacjach kredytowych. Nie wspomnę o sprawie z pierwszym
        aneksem, która ciągnie się od stycznia. Naprawdę nikomu tego nie życzę...
        • apriori1 Re: Bank Millennium - żenująca instytucja! 11.07.06, 14:00
          Potwierdzam. 24 maja br. złożyłem kompletny wniosek o kredyt hipoteczny. Parę
          razy interweniowałem w oddziale, ale do dzisiaj cisza! Zwróciliście uwagę, że
          oprócz infolinii nie podają nigdzie numerów telefonów? Nawet nie ma jak zgłosić
          skargę. Chyba zagłosuję nogami i dam sobie z nimi spokój.
          • krezus74 Re: Bank Millennium - żenująca instytucja! 12.07.06, 22:28
            Witam....bardzo chetnie pomogę w uzyskaniu kredytu w innym banku niż
            Millenium,i nawet na korzystniejszych warunkach.Fakt bank tem ma mnóstwo
            wniosków kredytowych do rozpatrzenia i trwa to tygodniami,,,,jeśli interesuje
            cie moja propozycja prosze o kontakt krezus74@op.pl
          • awtorek Re: Nie ma mocnych na Millenium! 04.08.06, 23:47
            Słychajcie, w końcu wprowadzili do systemu aneksy, o których wcześniej pisałam.
            Niestety jedyne co na nich podziałało to moje nachodzenie oddziału co dwa dni i
            dosłownie stanie im nad głową i tłumaczenie, że zostałam pozbawiona środków do
            życia (przypominam, że pobrano mi ratę mimo podpisanego aneksu na tzw. wakacje
            kredytowe). W końcu oddano mi tę ratę. Pobrano natomiast 300 zł opłaty za aneks
            do umowy! Powiedziano mi, że będzie to JEDEN ANEKS ZA 100zł. A tu wyszły nagle
            3. Po raz kolejny będe musiała to wyjaśnić.

            Muszę z przykrością powiedzieć, że w Polsce na banki nie ma mocnych. Pisałam
            pisma do instytucji rządowych. Od Rzecznika Praw Konsumenta nie dostałam
            odpowiedzi, a Główny Nadzór Bankowy odpisał iż nie posiada instrumentów aby
            pośredniczyć w sporze pomiędzy bankiem a klientem indywidualnym. Wystosowano
            pismo do prezesa banku z prośbą o wyjaśnienie tej sprawy i wszystko ucichło. Po
            prostu byłam bezsilna do granic (wszystko opisywałam wcześniej na forum).

            Ponieważ brak mi słów na opisanie tego, co przeżyłam przez te wszystkie miesiące
            z Bankiem Millenium - i jeszcze śmieli policzyć mi 300 zł za aneks, na którego
            wprowadzenie czekałam tyle miesięcy - myślę o podaniu ich do sądu. Niestety
            nigdy się z nikim nie procesowałam. Jeśli ktoś z Was ma jakieś doświadczenie w
            tych sprawach, napiszcie proszę, z jakimi wiąże się to kosztami, zwłaszcza "na
            wstępie".
            Będę wdzięczna za wszystkie rady.
            Ania.
            • piklop Re: Nie ma mocnych na !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.08.06, 21:33
              Mnie b.millenium naciągną na kartę płatniczą. Informacje przedstawione przez
              przedstawiciela zupełnie co innego a koperty i listy od banku co innego. 1
              Pierwszy moje dane miały służyć do wysłania mi ulotek a tu ZAWARTA UMOWA !!! 2
              pierwszy rok używania karty 0zł a dostałem opłatę 35zł 3 Rezygnacja miała być
              bezpłatna a teraz musze ponieść koszty wydania karty. Czuje się bardzoooooooo
              oszukany. Kompletna strata czasu żeby teraz wszystko odkręcić i nie dać się
              dalej DOIĆ szokkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk !!!
            • Gość: gaa Re: Nie ma mocnych na Millenium! IP: 212.160.172.* 13.01.10, 10:04
              napisałam na nich skargę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta.
              I wszystkim innym radzę to samo, UOKiK podejmuje tylko interwencje w
              sprawach dotyczących dobra publicznego, więc trzeba uświadomić ten
              urząd, że pokrzywdzonych przez ten bank jest wielu. napisłam też do
              Rzecznika Praw obywatelskich.
      • maggie1983 Re: Bank Millennium - żenująca instytucja - BIK 03.05.07, 16:19
        Rozumiem co masz na myśli. Co powiesz w sytuacji, kiedy pracownik oddziału
        wprowadza w błąd (pewnie nieświadomie) przy uruchamianiu kredytu hipotecznego i
        później za ten błąd musi płacić klient? Reklamacja nie pomogła rozwiązać tej
        sytuacji. O przepraszam, napisali że jest im przykro, że pracownik nie wykazał
        się wystarczającą wiedzą. A my płacimy teraz grube odsetki za ten błąd...
        Dodam, że gdyby nie błędna informacja pracownika, nie zdecydowalibyśmy się na
        kredyt w Twoim banku... Jak będziesz się teraz bronił? Pewnie powiesz: to wina
        klienta, powinien brać dyktafon za każdym razem, kiedy udaje się do swojego
        banku...
    • untochables Re: Bank Millennium - żenująca instytucja 22.04.06, 14:56
      miałem konta w kilku bankach
      w BPH zaproponowano mi podrobienie podpisu żony i zlikwidowałem konto
      w ING przez pomyłke pani z okienka środki z funduszy były wcofywane 10 dni a
      kurs leciał na dół sporo forsy poszło z dymem
      w PKO BP na jednym koncie miałem dużą lokate i limit kredytowy który
      przekroczyłem o 40 pln w związku z tym dostałęm wezwanie przedsądowe
      od 6 lat mam kont w banku Millenium - najlepszy bank w jakim miałem konto
      zawszze jestem dobrze obsłużony, dzwonią do mnie jak jest jakaś sprawa, nie ma
      kolejek, doradzają a nie robią w konia jak np w PKO BP gdzie np przez lenistwo
      gościa z okienka zapłaciłęm niepotrzebnie 100 pln jakiejś opłaty
      jeśli ktoś bierze kredyt niech liczy sie z tym że bank oczekuje z jego strony
      kwitów zabezpieczeń podpisów - w ten sposób dba o moje środki które ja tam
      zdeponowałem
    • Gość: Didi Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 25.04.06, 11:15
      Witajcie (sorki za brak polskiej czcionki)

      ja doloze swoje 5 groszy, mialem problemy ze splata karty american express, ale
      wkoncu splacilem, i zamknalem konto, dostalem potwierdzenie, ze saldo 0.00 PLN
      i zostalo zamkniete!

      ja ze sie zdziwilem, po 6 tygodniach przyszlo rozliczenie karty kredytowej, i
      to zaplaty mialem 0.01 PLN, kur.... mysle sobie, przed zamknieciem konta karta
      zostala splacona co do grosza, a tu znowu millenium mi obrzydza zycie.

      musialem isc do banku, wplacic 1 grosz (slownie: jeden grosz), bo jezeli bym
      nie wplacil, to 40 zl kary za nieterminowa splate plus odsetki od 0.01 PLN.

      niechce mi sie wiezyc, ze to byla znowu pomylka kasjera, bo jezeli tak, to
      oficjalnie stwierdzam, ze ten bank to "POMYLKA".

      pozdrawiam

      didi
    • Gość: gość Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: 195.187.92.* 12.05.06, 10:08
      Muszę dołączyć do grona niezadowolonych klientów. U mine bank niezbyt pomagał w
      rozwiązaniu umowy deweloperskiej. Deweloper wymagał zgody banku na warunki
      porozumienia rozwiązującego umowę, gdyż jest cesja wierzytelności. Bank tak
      długo zwlekał z napisaniem pisma do dewelopera, że w międzyczasie dewelpoper
      zwiększył nam karę umowną bo przypomniał sobie o prowizji za sprzedaż
      mieszkania. Gdy w końcu bank napisał do dewelopera, trudno było się dowiedzieć
      czy pieniądze zostały oddane. Deweloper oddał pieniądze 31 marca a my cały czas
      mamy kredyt bo jeszcze nie został on rozliczony, bo przepracowany pracownik
      banku nie wyjaśnił jaki papier trzeba złożyć. Wobec czego mamy na koncie
      zablowkowane pieniądze z kredytu i własny udział, nie można ich ruszyć. Bank
      placi nam do tego jakieś 1,5% a my im 5%. Mamy i kredyt i lokatę na tych samych
      pieniądzach w znaczącej części bankowych. Ciekawe jak długo jeszcze. Millenium
      to portugalska firma podobnie jak Biedronka więc może te problemy wynikają z
      przepracowania personelu.
      • Gość: gość Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: 195.187.92.* 15.09.06, 15:05
        Złożyłam reklamację dotyczącą całej tej procedury oddawania pieniędzy przez
        bank, gdyż wina była pracownika że to tak długo trwało - nie powiedział że
        wystarczy złożyć dyspozycję wcześniejszej spłaty tylko kazał pisać oficjalne
        pisma. Reklamacja została złożona w czerwcu, brak jakiejkolwiek odpowiedzi do
        dzisiaj. Nigdy więcej banku Millenium, choćby nie wiem jakie dobre dawali
        oprocentowanie. Jak można tak lekceważyć klientów!!! Portugalskie firmy na
        polskim rynku robią co chcą.
        • Gość: gość Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: 195.187.92.* 02.10.06, 14:07
          Sprawy ciąg dalszy. Znalazłam mieszkanie na rynku wtornym i chcąc wziąć kredyt
          w innym banku dowiedziałam się że Millenium nie wykreśliło mnie z BIK-u. Kredyt
          został spłacony w marcu, rozliczony w maju i nadal na mnie wisi. Oferta tego
          banku może jest i dobra ale wykonanie nieco gorsze. Polecam kredyty złotówkowe
          w innych bankach np: PKO S.A. Pracownik banku bardzo kontaktowy, dzwoni,
          odbiera telefony, decyzja podjęta w tydzień, umowa przygotowana bez żadnych
          błędów, oprocentowanie WIBOR + 0,5 przez dwa lata a potem po negocjacjach +
          0,75% i nie trzeba płacić ubezpieczenia na życie, można dwa razy zawiesić
          spłatę rat kapitałowo odsetkowych na pół roku. Porównując te dwa banki jeśli
          chodzi o kredyty złotówkowe to można sobie darować użeranie się ze wspaniałym
          portugalskim liderem hipotecznym na naszym rynku. Tylko co ciekawe co jakiś
          czas dzwonią do mnie pracownicy tego banku chcąc sprzedać kolejne karty
          kredytowe, ciekawe, że na to mają czas a inne sprawy olewają.
        • Gość: gość Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: 195.187.92.* 04.10.06, 10:10
          Sprawy ciąg dalszy. Okazuje się że mojej reklamacji złożonej za potwierdzeniem
          nie ma w systemie, albo już nie ma albo wcale jej nie umieścił kolejny ze
          wspaniałych pracowników. Dziś składam kolejną reklamację z opisem i
          załącznikami dotyczącymi całej tej procedury rozwiązywania umowy deweloperskiej
          w której bank jako cesjonariusz wierzytelności był stroną ( utrudniająco -
          przedłużającą)i spłaty kredytu która trwała 46 dni ( w tym czasie 5,17% od 162
          tys + ubezpieczenia oczywiście pobierali, dodatkowo blokując moje własne 60 tys.
          Bank Millenium - dobre oprocentowanie ale gorsze wykonanie.
    • Gość: Patticzek Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: 193.0.242.* 18.05.06, 14:15
      Ja niestey równiez należe do grona osób wyjatkowo niezadowolonych z usług Banku
      Millennium. Zaczęło sie w styczniu, kiedy nagle na moim koncie została
      zaksięgowana nisłusznie operacja na prawie tysiąc złotych, niestety nie miałam
      takiej kwoty na koncie, więc poszło w debet karny. Natychmiast zadzwoniłam do
      Banku co się stało, nie wykoywałam żadnych takich transakcji, z resztą nawet
      nie byłabym płacąc kartą płatniczą przekroczyć salda, transakcja by nie
      przeszła. Ale oczywiście musiałam złozyć reklamacje, bo pani w oddziale nic nie
      wie. Na rozpatrzenie reklamacji czekałam 90 dni(tryb visa), nikogo nie
      obchodziło że zostawili klienta bez środków do życia, z debetem karnym.
      Oczywiście sytuacja się wyjaśniła i po 3 miesiącach bojów zwrócono mi
      pieniądze. Ale żeby dostac zwrot odsetek debetowych i ustawowych musiałam
      złozyć kolejna reklamację, bo "pani" z centrali stwierdziła, że inaczej nie
      rozpatrują.
      Kolejną reklamację musiałam złożyć, bo w złym dniu pobrali mi ratę i obciążyli
      mnie za to odsetkami a do tego w historii spłat raty widnieja jako spłacane
      nieregularnie, ale to jest nic. Kiedyś mieli błąd systemu i przelali mi na
      konto 15 zeta, po czym po miesiącu mi je wyksięgowali i obciązyli mnie
      odsetkami za to że pieniadze leżały na moim koncie. A pani z centrali
      stwierdziła, że EWENTUALNIE może mi je wyksięgować....paranoja . Millennium to
      najgorszy bank o jakim słyszałam. Może jak ukrócą dostęp do kredytów
      hipotecznych, bank ten zacznie myśleć o klientach...
      • Gość: lukcio Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: 193.0.242.* 18.05.06, 14:37
        Popieram! Osiem reklamacji w ciągu czterech miesięcy tylko po to, żeby oddali
        to, co zabrali bezpodstawnie z konta (by nie powiedzieć ukradli)... Do tego
        zupełnie zieloni ludzie na infolinii, ktorzy nie potrafią odpowiedzieć na
        proste pytania i najlepsze: jak chcesz dostać odpowiedź na piśmie na pisemną
        reklamację, to trzeba o nią poprosić :)

        A do pracowników BM:
        Podwójne kary za debet w koncie i samowolne operacje pracowników banku na
        kontach klienta są niezgodne z prawem! A to drugie to juz przestępstwo, co nie
        omieszkam zgłosić do prokuratury, jeśli się jeszcze raz powtórzy!
        I jeszcze jedno: chciałbym wam pogratulować wybitnie inteligentnego systemu,
        który samodzielnie wyłapuje swoje błędy, naprawia je i ściąga za to
        wynagrodzenie z kont klientów :)) (To na podstawie wypowiedzi Pani Z Centrali,
        która stwierdziła, że takich rzeczy nie robią pracownicy).
          • Gość: pracownik Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: *.aster.pl 18.05.06, 22:45
            ludzie litości rozumiem wszystko naprawdę
            ale czy uważacie że co ktoś w oddziale ma wam od ręki wpłacic tą kasę na konto
            czy wy powariowaliście musieliby wam ją wpłacić z własnego portfela
            ludzie myślcie to nie boli
            jak osiem reklamacji składasz to po co się męczyć zamknij konto skoro ten bank
            to banda złodzieji i otwórz w jakimś super banku gdzie będziesz miał wszystko od
            ręki i za darmo
            • Gość: lukcio Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: 193.0.242.* 22.05.06, 11:00
              Gdybym mógł, to wyniósłbym się choćby dziś... Niestety, jestem uwiązany na
              smyczy w postaci kredytu hipotecznego. Reklamacje składam, bo mnie oszukujecie
              i okradacie. Jeśli to taki problem, to proszę dodać do umowy podpunkt, że
              wszystkie spory będą rozstrzygane sądownie, wtedy powiadomię prokuraturę o
              waszych postępkach i zażądam takiego odszkodowania, że będę miał ten kredyt za
              darmo. A pracownikom radzę nauczyć się lepiej obsługi systemu, bo
              odpowiedzi "nie wiem, co to jest" i "nie wiem, gdzie tego szukać" są żenujące.

              @kj: Mówiąc o bezprawnych operacjach na moim koncie mam na myśli "pomyłki
              systemu", który najpierw przelewa mi na konto pieniądze z tytułu wykonanej
              operacji (wynikającej z TOiP), a następnie po miesiącu ściąga mi je jako
              błędnie przelane wraz z odsetkami za ten miesiąc. O ile kwoty z TOiP mogą być
              obsługiwane przez bank, to zarabianie na odsetkach na moim koncie nie moimi
              pieniędzmi bez mojej zgody jest zdecydowanie bezprawne...
            • Gość: Ania Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.06, 15:01
              Drogi Zarządzie Banku Millennium. Czy nie zastanawia Was tak wielkie
              niezadowolenie klientów korzystających z usług Waszej instytucji??? Na samym
              forum ok. 90% wypowiedzi dotyczy merytorycznych błędów Waszych pracowników. Czy
              naprawdę myślicie, że klient nie jest dla Was ważny, bo robiie dużą ekspansję
              na rynku??? No cóż...
              Ja odchodzę od Was jak najszybciej (o ile nie będziecie robić mi z tym
              problemów) i nie chcę mieć z Bankiem Millennium nic wspólnego. Też niestety
              przyłączam się do postulatów większości, że zatrudniacie ludzi
              niekompetentnych, którzy nie zrobią nic, aby SPRAWIĆ WRAŻENIE, że chcą pomóc
              klientowi (bo, że nie pomogą to oczywiste). Poza tym w całej mojej procedurze
              reklamacyjnej, dotyczącej MOICH pieniędzy, które dziwnym trafem nie chciały
              trafić na MOJE konto w innym banku - zastanowiła mnie jedna rzecz: dlaczego
              ukrywacie swoje telefony? Dlaczego nie można porozumieć się z pracownikiem
              banku mailem? Dlaczego wyższy managment ma zastrzeżone telefony? Dlaczego
              reklamację można złożyć tylko faxem???? Czyżbyście byli już znużeni wiecznym
              ustyskiwaniem klientów i kolejna odpowiedź "dlaczego" jest dla Was nie do
              przebrnięcia? Hm...
              • Gość: tomek33 Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.10, 12:16
                a moja przygoda z tym bankiem była taka....wpłaciłem na lokatę 10
                000 USD w oddziale na Ursynowie przy Kościele .Oczywiście lokata w
                USD jest nieoprocentowana .Po ok. roku postanowiłem zlikwidować
                konto i poprosiłem o wypłatę swoich pieniedzy ,którymi bank obracał
                sobie pzrez rok .Mieli przygotować pieniądze do wypłaty za dwa dni.
                W uzgodnionym dniu pojawiłem się w banku i pani stwiedziła ,że
                pienążków dla mnie nie ma bo nie dowieźli hahahahah.Po grubej aferze
                którą zrobiłem w wobecności innych klientów pani podzwoniła po
                innych oddziałach i powiedziała żebym pojechał do tzrech odziałów i
                taką sumę sobie zebrał. Znowu wybuchłą awantura bo powiedziałem ,że
                nie jestem cyganem i nie będę sobie zbierał po oodziałach .Pani po
                calej aferze zdobyła info ,że w oddziale na Mokotowie jest taka
                kwota i tam mnie wysłała.Wypłąciłem swoje pieniążki i od tej pory
                raczej nie jestem fanem tego pseudo banku.
    • Gość: Millennijek Re: Bank Millennium - żenująca instytucja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 10:31
      A co Ty myślisz, że klient tam kogos interesuje??? Klient jest wazny tylko, jak
      po karte przychodzi (pomaga targeta wyrobić) a potem to moze cały personel
      cmoknąc w 4 litery.
      Taka jest prawda, pracownikom się nie chce przykładać, bo i tak wszyscy są na
      wylocie co miesiac wszyscy trzesa portkami,ze nie sprzedaja wystarczajaco duzo
      kart i lecą na bruk.
      To paskudna praca, większosć osób, które tam pracuja są znerwicowane,
      zdepresjonowane i ogólnie im sie nie chce. A potem przychodzi sie ktos pieklić,
      marudzic wiec zeby nie zwariować przy 10 takim nerwusie jednego dnia jedyne co
      mozna zrobic to udać, ze sie wysłuchało i olać cała mocą:)
        • byledourlopu Re: Bank Millennium - lokata 17.11.08, 20:35
          lokata progresywna
          lokata jest na 12 miesięcy i skłąda się z 12 miesiaecznych okresów.
          w kazdej chwili możesz ją zerwać otrzymując odsetki za każdy
          ukończony okres miesieczny. oprocentowanie zaczyna się obecnie od 7
          proc, co miesiąc rośnie osiągając 12 procent w ostatnim mieisącu
          oszczędzania.
          nie ma żadnych haczyków ani opłat, nie musisz zakładać żadnego
          konta.
          teraz jest promocja i do kazdej lokaty progresywnej jest konto
          bezpłatne przez rok czasu

          nowością w ofercie banku jest lokata TWÓJ WYBÓR
          to Klient decyduje o okresie trwanai lokaty- od 30 do 365 dni-
          oporcentowanie stałe 8,5 % (niezależnie na jaką ilość dni Klient ją
          otworzy) bez konta, bez haczyków

          pozdrawiam
          rotka
    • mormon2006 Re: Bank Millennium - żenująca instytucja 23.06.06, 22:28
      bo tak sie rodzil Millenium

      rapidshare.de/files/23770237/pzu.part01.rar.html
      rapidshare.de/files/23779222/pzu.part02.rar.html
      rapidshare.de/files/23787491/pzu.part03.rar.html
      rapidshare.de/files/23797579/pzu.part04.rar.html
      rapidshare.de/files/23806787/pzu.part05.rar.html
      rapidshare.de/files/23819135/pzu.part06.rar.html
      rapidshare.de/files/23827560/pzu.part07.rar.html
      rapidshare.de/files/23763310/pzu.part08.rar.html
      rapidshare.de/files/23756756/pzu.part09.rar.html
      haslo polska
    • piklop Re: Bank Millennium - żenująca instytucja 07.08.06, 21:29
      Mnie b.millenium naciągną na kartę płatniczą. Informacje przedstawione przez
      przedstawiciela zupełnie co innego a koperty i listy od banku co innego. 1
      Pierwszy moje dane miały służyć do wysłania mi ulotek a tu ZAWARTA UMOWA !!! 2
      pierwszy rok używania karty 0zł a dostałem opłatę 35zł 3 Rezygnacja miała być
      bezpłatna a teraz musze ponieść koszty wydania karty. Czuje się bardzoooooooo
      oszukany. Kompletna strata czasu żeby teraz wszystko odkręcić i nie dać się
      dalej DOIĆ szokkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk !!!
    • piklop Re: Bank Millennium - żenująca !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.08.06, 21:36
      Mnie b.millenium naciągną na kartę płatniczą. Informacje przedstawione przez
      przedstawiciela zupełnie co innego a koperty i listy od banku co innego. 1
      Pierwszy moje dane miały służyć do wysłania mi ulotek a tu ZAWARTA UMOWA !!! 2
      pierwszy rok używania karty 0zł a dostałem opłatę 35zł 3 Rezygnacja miała być
      bezpłatna a teraz musze ponieść koszty wydania karty. Czuje się bardzoooooooo
      oszukany. Kompletna strata czasu żeby teraz wszystko odkręcić i nie dać się
      dalej DOIĆ szokkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk !!!
    • zs27000 Re: Bank Millennium - żenująca instytucja 14.09.06, 00:47
      Z tego co tu zobaczylem wynika mi, ze wiekszosc pracownikow bankow to niestety
      kretyni (czesc wypowiedzi zenujaca). A banku Millenium szczegolnie. Przykro mi.
      Ja poki co jestem zadowolonym kilentem mbanku, oraz niezadowolonym klientem
      bph. Z Millenium nie zamierzam poki co probowac. Dziekuje.