Dodaj do ulubionych

Klient WGI:zadowolony

16.05.06, 09:21
byłem klientem zanim mieli licencje na dom maklerski i NIGDY nie mialem
żadnych problemów czy to z wyceną aktywów czy tez przelewami.Zatem wogole nie
obawiam sie tego zamieszania spowodowanego przez KPWIG, właśnie tak
podziękujcie za ten syf KPWIG.
Obserwuj wątek
    • laslas1 Re: Klient WGI:zadowolony 16.05.06, 10:14
      To nie kpwig jest odpowiedzialne za porzadek w WGI.
      • myszkin111 Re: Klient WGI:zadowolony 16.05.06, 10:21
        Za porzadek może i nie ale przecieki do prasy to myslisz że kto aranzował?
    • laslas1 Re: Klient WGI:zadowolony 16.05.06, 10:32
      Żadnych przecieków nie trzeba, wystarczyła decyzja KPWIG i się zrobiło.
      A moje przecieki to poprostu moje perypetie z WGI.
      Bzdurne pity .....
      A swoją drogą to myslisz ze jak Soporek kupił dom maklerski w USA to tam nie
      bedzie przecieków.
      • popov77 Re: Klient WGI:zadowolony 16.05.06, 10:36
        pity wykazały straty ponieważ zyski na obligacjach nie zostały zrealizowane,
        oczywiście nie usprawiedliwia ich że poniesli straty na pochodnych...osobiście
        ja się cieszę z stratnego pitu( odliczyłem sobie zyski osiagnięte z akcji), nie
        ma tego zlego coby na dobre nie wyszlo
        • laslas1 Re: Klient WGI:zadowolony 16.05.06, 11:15
          a sprawdziłeś poprawność swojego pita.
          Bo ja przez dwa miesiące się z nimi woziłem i co pewien czas dostawałem nowy z
          wyższą stratą i dalej mam watpliwości
    • laslas1 Re: Klient WGI:zadowolony 16.05.06, 11:17
      w przyszłym roku powinineś być jeszcze bardziej zadowolony ze swojej straty

    • gadzik1 Re: Klient WGI:zadowolony 16.05.06, 11:48
      zastanawiam sie jak bardzo popov bierze udzial w marketingu tej firmy, ktora od kilku miesiecy wylacznie ZWODZI klientow.
      najpierw licencja miala ich uwiarygadniac, potem im sie przestalo podobac, pozniej pisza ze zarzadza Wachowia, teraz ze przejeli jakiegos brokera (o niezbyt ustalonej reputacji).
      Kazdy ruch i wytlumaczenie mialo na celu - nie wyplacic pieniedzy klientom
      a numer z emisja obligacji znajdzie sie w podrecznikach wałków w Polsce :)
      Czy ktos widzial kiedykolwiek niezalezna wycene tych obligacji?

      • laslas1 Re: Klient WGI:zadowolony 16.05.06, 11:53
        oczywiście że mamy do czynienia na różnych forach z podstawionymi klientami
        którzy mydlą oczy.
        • gadzik1 Re: Klient WGI:zadowolony 16.05.06, 11:56
          a tu to nawet juz nie cenzuruja postow. czyzby zarzad juz szykowal bilety bez powrotu :)
      • popov77 Re: Klient WGI:zadowolony 16.05.06, 11:55
        chłopcze poczytaj sobie o emisjach obligacji niepublicznych koorporacyjnych to
        może się czegoś więcej dowiesz( bo wypisyjesz bzdety), nie ma nic niezgodnego z
        prawem w emisji tego typu obligacji...mam nadzieje że nie jesteś klientem WGI
        bo to oznacza że nie wiesz w co powierzyłeś swoje pieniadze.
        • laslas1 Re: Klient WGI:zadowolony 16.05.06, 11:59
          Masz rację miliony osób inwestuje a tylko niektórzy wpadają w .....
        • gadzik1 kolego popov 16.05.06, 12:03
          ja nie pisalem o tym ze emisja byla niezgodna z prawem.
          Ja napisalem o "wałku"
          czyli krok po kroku
          1. jest sobie firma, ktora zbiera od klientow pieniadze
          2. klienci wplcaja pieniadze na rachunek TEJ FIRMY (podobno sa wydzielone subkonta, ale tylko podobno)
          3. firma osiaga wyniki tak wysmienite, ze zaden fundusz na swiecie takich nie ma
          4. w pewnym momencie z firmy odchodzi kilka kuczowych osob (traderow)
          5. firma robi nabor na LISTACH DYSKUSYJNYCH i w rezultacie zatrudnia studentow i klika osob z zerowym doswiadczeniem
          6. pracownicy ze srodka (traderzy) nie wiedza w jaki sposob pokazywane sa wyniki dodatnie, bo caly czas oni widza straty
          7. W miedzyczasie firma emituje obligacje (i tu przechodzimy do meritum), do ktorych "przenoszone" sa srodki czesci klientow.
          Istotne jest to przenoszenie, bo klienci nie widza gotowki tylko zapisy ksiegowe. Co oznacza, ze pokazywane jest np. 100 000 ale faktycznie moze byc 80 000, 60 000 itp.
          Emisja jest klasyczna pozyczką - firma liczy ze poodrabia straty (trwa szukanie zarzadzajcego na zachodzie, w londynie troche jest szumu ;) )
          niestety nie udaje sie.
          8. Obligacje sa bezwartosciowym smieciem
          9 zaczyna sie dramat klientow
          • popov77 Re: kolego popov 16.05.06, 12:08
            w tym Twoim filozoficznym wywodzie nie ma ani krzty prawdy, każdy pkt. jest
            idiotyzmem...kończe rozmowe na tym forum bo widzę że nie ma tu ludzi z ktorymi
            moznaby sensownie i rzeczowo porozmawiać...pozdrawiam
            • gadzik1 Re: kolego popov 16.05.06, 12:11
              to lubie :) ucieczka z dyskusji.
              Wskaz ktory punkt jest nieprawdziwy?
          • taleyrand Re: kolego popov 19.05.06, 17:34
            Bardzo ciekawa analiza "gadzik1":

            krok po kroku
            1. jest sobie firma, ktora zbiera od klientow pieniadze
            2. klienci wplcaja pieniadze na rachunek TEJ FIRMY (podobno sa wydzielone
            subkonta, ale tylko podobno)
            3. firma osiaga wyniki tak wysmienite, ze zaden fundusz na swiecie takich nie ma
            4. w pewnym momencie z firmy odchodzi kilka kuczowych osob (traderow)
            5. firma robi nabor na LISTACH DYSKUSYJNYCH i w rezultacie zatrudnia studentow i
            klika osob z zerowym doswiadczeniem
            6. pracownicy ze srodka (traderzy) nie wiedza w jaki sposob pokazywane sa wyniki
            dodatnie, bo caly czas oni widza straty
            7. W miedzyczasie firma emituje obligacje (i tu przechodzimy do meritum), do
            ktorych "przenoszone" sa srodki czesci
            klientow.
            Istotne jest to przenoszenie, bo klienci nie widza gotowki tylko zapisy
            ksiegowe. Co oznacza, ze pokazywane jest np. 100
            000 ale faktycznie moze byc 80 000, 60 000 itp.
            Emisja jest klasyczna pozyczką - firma liczy ze poodrabia straty (trwa szukanie
            zarzadzajcego na zachodzie, w londynie
            troche jest szumu ;) )
            niestety nie udaje sie.
            8. Obligacje sa bezwartosciowym smieciem
            9 zaczyna sie dramat klientow




            Można dopisać dalej:



            10. pojawiają sie ogłoszenia o skupie obligcji TEJ FIRMY (może tylko jako próba
            zarobku przez zręcznego prawnika - czy też może jest to skup na zlecenie samej
            TEJ FIRMY).

            11.Widząc nadzieje na częściowe tą drogą odzyskanie części środków -
            zdesperowanych klienci przyjmują w "rozliczeniu" obligacje od TEJ FIRMY.

            12. Następnie je umową cywilno prawną sprzedają za za np 40% - 50% wartości.

            13. Tym samym zamykają sobie drogę do jakichkolwiek roszczeń.

            14. Właściciele TEJ FIRMY leżąc na Barbados - obliczją czysty zysk - który
            wynosi ok = 100% powierzonych środków (ok 100 milionów zotych) (+) zyski z
            funduszu Vachovii (ok 20%) (-) "koszty" (biuro, analitycy zatrudnieni dla mgły
            oraz inny personel i ich pensje, kara do KPWiG oraz wypłata temu "durnemu
            tłumowi" tych 5% cachem "na odczepnego" (w sumie ok 15%) (-) 50% na skup wtórny
            obligacji (=) w sumie ok 50% CZYSTEGO ZYSKU czyli ok 50.000.000,- złotych (czyli
            roczny zysk dużej markowej spółki giełdowej).

            15. Teraz można "rozkręcać "interes" na większą skalę (np w USA czy GB)


            A jak!


            Mistrzostwo swiata !!!




            I wszystko zgodnie z prawem.




            To oczywiście tylko moje ewentualne przypuszczenia - i obym sie mylił.
    • laslas1 Re: Klient WGI:zadowolony 16.05.06, 12:19
      groups.google.pl/group/pl.biznes.wgpw/browse_thread/thread/28e7574cca8500cc/1df6c677daa29082?lnk=st&q=wgi&rnum=8&hl=pl#1df6c677daa29082
      • laslas1 Re: Klient WGI:zadowolony 16.05.06, 12:22
        groups.google.pl/group/pl.biznes.wgpw/browse_thread/thread/2c8069e6a2020328/b459614098491a68?lnk=st&q=wgi&rnum=22&hl=pl#b459614098491a68
    • gadzik1 zadowolony kliencie 17.05.06, 08:02
      nadal bedziesz uspokajal atmosfere?
    • flobber WGI, powstala lista dyskusyjna o WGI 19.05.06, 12:53
      Powstala lista dyskusyjna WGI odnosnie spolek grupy WGI:

      wgi.dog.pl/
      Na liscie WGI mozna dyskutowac na wszelkie tematy zwiazane z dzialalnocia spolek
      grupy WGI.

      Lista dyskusyjna jest otwarta dla wszystkich zainteresowanych.

      Z pewnocia dominujacym obecnie tematem bedzie problem jaki aktualnie maja
      klienci WGI.
      Zatem w szczegolnoci zapraszani do dyskusji sa wszyscy klienci WGI oraz
      inne osoby (np. prawnicy), ktore chcialyby klientom WGI w jakikolwiek
      sposob pomoc (m.in. rzeczowa dyskusja i sugestiami) w trudnej sytuacji w
      jakiej klienci WGI sie znaleli.
      Zapisujac sie na liste latwiej bedzie sie zjednoczyc, wypracowac sensowne
      wnioski i opracowac racjonalny sposob dzialania.

      Celem zapisania sie na liste nalezy na stronie:

      wgi.dog.pl/
      po wpisaniu swojego e-maila i wybranego przez siebie hasla kliknac na
      "Subskrybuj". Nastepnie celem potwierdzenia subskrypcji nalezy odeslac
      e-mail potwierdzajacy chec subskrypcji (wraz z kodem jaki bedzie w temacie
      e-maila). Wyzej wzmiankowany e-mail potwierdzajacy powinien przyjsc wkrotce po
      kliknieciu guzika "Subskrybuj".
      • taleyrand Re: WGI, powstala lista dyskusyjna o WGI 19.05.06, 17:37
        Bardzo ciekawa analiza "gadzik1":

        krok po kroku
        1. jest sobie firma, ktora zbiera od klientow pieniadze
        2. klienci wplcaja pieniadze na rachunek TEJ FIRMY (podobno sa wydzielone
        subkonta, ale tylko podobno)
        3. firma osiaga wyniki tak wysmienite, ze zaden fundusz na swiecie takich nie ma
        4. w pewnym momencie z firmy odchodzi kilka kuczowych osob (traderow)
        5. firma robi nabor na LISTACH DYSKUSYJNYCH i w rezultacie zatrudnia studentow i
        klika osob z zerowym doswiadczeniem
        6. pracownicy ze srodka (traderzy) nie wiedza w jaki sposob pokazywane sa wyniki
        dodatnie, bo caly czas oni widza straty
        7. W miedzyczasie firma emituje obligacje (i tu przechodzimy do meritum), do
        ktorych "przenoszone" sa srodki czesci
        klientow.
        Istotne jest to przenoszenie, bo klienci nie widza gotowki tylko zapisy
        ksiegowe. Co oznacza, ze pokazywane jest np. 100
        000 ale faktycznie moze byc 80 000, 60 000 itp.
        Emisja jest klasyczna pozyczką - firma liczy ze poodrabia straty (trwa szukanie
        zarzadzajcego na zachodzie, w londynie
        troche jest szumu ;) )
        niestety nie udaje sie.
        8. Obligacje sa bezwartosciowym smieciem
        9 zaczyna sie dramat klientow




        Można dopisać dalej:



        10. pojawiają sie ogłoszenia o skupie obligcji TEJ FIRMY (może tylko jako próba
        zarobku przez zręcznego prawnika - czy też może jest to skup na zlecenie samej
        TEJ FIRMY).

        11.Widząc nadzieje na częściowe tą drogą odzyskanie części środków -
        zdesperowanych klienci przyjmują w "rozliczeniu" obligacje od TEJ FIRMY.

        12. Następnie je umową cywilno prawną sprzedają za za np 40% - 50% wartości.

        13. Tym samym zamykają sobie drogę do jakichkolwiek roszczeń.

        14. Właściciele TEJ FIRMY leżąc na Barbados - obliczją czysty zysk - który
        wynosi ok = 100% powierzonych środków (ok 100 milionów zotych) (+) zyski z
        funduszu Vachovii (ok 20%) (-) "koszty" (biuro, analitycy zatrudnieni dla mgły
        oraz inny personel i ich pensje, kara do KPWiG oraz wypłata temu "durnemu
        tłumowi" tych 5% cachem "na odczepnego" (w sumie ok 15%) (-) 50% na skup wtórny
        obligacji (=) w sumie ok 50% CZYSTEGO ZYSKU czyli ok 50.000.000,- złotych (czyli
        roczny zysk dużej markowej spółki giełdowej).

        15. Teraz można "rozkręcać "interes" na większą skalę (np w USA czy GB)


        A jak!


        Mistrzostwo swiata !!!




        I wszystko zgodnie z prawem.




        To oczywiście tylko moje ewentualne przypuszczenia - i obym sie mylił.
    • gadzik1 Re: Klient WGI:zadowolony 19.05.06, 17:54
      kolesie z WGI az dwoch dni potrzebowali na wymyslenie nowego chhwytu socjotechnicznego i bach - mają !!!!
      "Kazda instytucja na swiecie gdyby musialaby wyplacic pieniadze w tak krotkim czasie by upadla"

      ciekawe, ze mieli na to co najmniej miesiac i jakos tego poprzednio nie wykorzystywali. Wrecz przeciwnie twardo mowili "wyplacimy, alez oczywiscie"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka