piotrek_meteorolog 06.06.08, 19:01 Nie przekłada sie to na poziom rozwoju. Grecja niby taka zapracowana, ale widać ze słabą wydajnością, bo to jeden z biedniejszych krajów UE. Co innego Korea. Dużo pracują i są wydajni. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mhm Najbardziej pracowite kraje IP: 80.54.88.* 06.06.08, 20:12 ciekawe z kim jego żona ma dzieci skoro on taki zapracowany. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.mario25 Re: Najbardziej pracowite kraje 06.06.08, 20:17 Grecy bardzo duzo pracuja latem , ale opie..ja sie zima stad niska wydajnosc.Jest to gospodarka nastawiona glownie na turystow a nie na przemysl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mędrzec ze wschodu Re: Najbardziej pracowite kraje IP: 212.160.172.* 09.06.08, 10:14 Rozwój gospodarczy, a wiec i coraz wieksza ilosc pracy ma służyć rozwojowi społeczenstwa i poprawieniu jakości zycia. Pytanie czy przepracowane społeczenstwo ma wysoka jakość zycia? Raczej nie za bardzo, wiec postep traci sens w przypadku przepracowania spoleczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jelly Najbardziej pracowite kraje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.08, 01:56 I co tak ma zle ????Ja jestem lekarzem w Polsce pracuje rocznie 3600 godzin!!!!!!!!I co ???To chyba wiecej !!!Będą sie czepiac biednych Koreanczyków a u siebie pod nosem maja niezłe g..., niczym nie urególowane... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franek Najbardziej pracowite kraje IP: *.d4.club-internet.fr 10.06.08, 12:05 We francji pracuje sie 40 godz tygodniowo i ma 5 godz na swoim koncie nazywa sie rtt.To jest 11 dni w roku plus 5 tygodni urlopu za rok przepracowany.W polsce ludzie pracy sa niewolicy ijest pezprawie a rzad nic nierobi . Odpowiedz Link Zgłoś
cubikon Re: Najbardziej pracowite kraje 11.06.08, 14:08 Francuzi nie są społeczeństwem na dorobku, Polacy muszą jeszcze sporo popracować zanim dopracują się poziomu życia np we Francji, z czego byś chciał darmozjadzie by ci socjalkę wypłacano? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willy Grecja vs Korea IP: *.pools.arcor-ip.net 11.06.08, 10:33 Mylisz sie co do zamoznosci. Wg CIA worldfactbook: Grecja - GDP per capita (PPP): $30,500 Korea Pld. - GDP - per capita (PPP): $24,600 W samej UE ponizej Grecji jest 12 panstaw wiec nie nazwalbym jej "najbiedniejszym panstwem Unii". Odpowiedz Link Zgłoś
cubikon 2357 h w roku = 196 h mies., czym tu się chwalić? 11.06.08, 14:04 Ja bez zbędnego wysiłku, razem z normalnymi urlopami pracuję 2376 h w roku, 25-30h miesięcznie nadgodzin to nic nowego ani strasznego, 1-2 lata temu musiałbym napisać że pracuję prawie 2500 h rocznie, teraz troszkę ograniczam. Nie jest to wyzysk mojego pracodawcy, mam bardzo luźne godziny pracy. Nie jestem pracoholikiem. Po prostu mam dużo pracy. Dodam ze chodzi o biuro projektów i pracę na posadzie projektanta, a nie wyzysk w supermarkecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lonewolf Najbardziej pracowite kraje IP: 212.130.22.* 11.06.08, 17:27 wg autora Dania najbardziej leniwym krajem nic bardziej mylnwgo i ten kto napisal ta informacje jest chyba niedouczonym idiota, dunnski tydzien pracy to 37 godz wg autora jest nizszy od francuskiegop 35 h, wysocy i towarzyscy Dunczyli doprowadzili ze ich kraj jest jednym z najbogatszych na swiecie - nie jestem Dunczykiem tylko wspolpracuje z nimi i mam swoja rzetelna opinie; poza tym Polacy powinnin uczyc sie od Duczykow w wielu dzidzinach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elnina Najbardziej pracowite kraje IP: *.dsl.snantx.swbell.net 11.06.08, 17:39 W USA pracuje sie 2080 godzin, jest 6 dni swiatecznych, w ktore tez niektorzy pracuja, a z urlopami to tak jak napisano: pracodawca da albo i nie da, a czasem po prostu niesposob wziasc. Teoretycznie najczesciej jest to: 14 dni do 5 lat pracy i 21 dni po 5 latach ( dla pracownikow biurowych ) i relatywnie 7/14 dni dla fizycznych. Niektorzy polowe po prostu pracownikowi wyplacaja - czy pracownikowi to sie podoba czy nie. W stanach ktore nie maja unii pracy jest wolna amerykanka. Nie ma umow pracy , wszystko jest na zasadzie: ty mozesz sie zwolnic kiedy chcesz - my mozemy cie zwolnic kiedy chcemy. Swiadczen socjalnych zadnych, ubezpiecznia zdrowotnego tez nie, albo takie drogie, ze malo kogo na to stac. Podwyzki tez nie sa niczym regulowane - jedni dostaja, inni nie, a czesto nie pokrywaja one nawet rosnacej inflacji. O wlasnych zarobkach nie wolno mowic pod grozba wyrzucenia z pracy - bo sa wielkie roznice u ludzi na podobnym stanowisku, wyksztalceniu i stazu. Nadgodziny czesto nie sa wyplacane - szef po prostu kaze wziasc wolny dzien. Jak jest malo zamowien albo mniej pracy - szef kaze isc wczesniej do domu lub pozostac w nim, az jest wiecej pracy. Godziny/dni w ten sposob stracone nie sa wynagradzane... Zasada jest jednak taka, ze czym wyzsze stanowisko , tym mozna wiecej wynegocjowac. Pozatym kazdy stan ma wlasne prawa, a wiekszosc przedsiebiorstw dodaje do tego wlasne modyfikacje ( oczywiscie na wlasna korzysc)... Chorobowe w wielu miejscach wyglada tak, ze zaklad zaczyna placic dopiero po trzecim dniu( wiekszosc ludzi przychodzi do pracy jak nie sa ciezko chorzy), chyba ze to jest pobyt w szpitalu, wtedy placa od pierwszego dnia. Niektore zaklady pracy daja dni osobiste ( personal days off - 1 dzien miesiecznie, wolne na urodziny, mozna akumulowac dni chorobowe ) ale to juz indywidualne ustawienia. Odpowiedz Link Zgłoś