Dodaj do ulubionych

Przez taniejące mieszkania wzrosną ceny kredytów

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.08, 10:27
Nic nowego.
Niedługo nie dostaniecie kredytu bez wkładu własnego min 20%.
I niech ktoś powie (np PSEUDOANALITYK), że RECESJA (rodem z USA)
Polski nie dotyczy.
A to przecież początek.
Obserwuj wątek
    • fagusp Przez taniejące mieszkania wzrosną ceny kredytów 09.07.08, 10:29
      Kolejny cios w plecy deweloperów. Zwiększenie łącznego kosztu
      kredytów jeszcze bardziej zredukuje popyt na mieszkania. Tak więc
      pytanie nie brzmi "czy będzie spadać" tylko "o ile poleci". Szacunek
      15 - 20% jest jakby trochę przydelikatny. Chyba jego autor przyjął
      założenie, że ceny usług, materiałów i gruntu spaść nie mogą, co w
      sposób niejako naturalny wyznaczy nieprzekraczalny zakres spadków. A
      przecież otoczenie jest dynamiczne - spadający poziom inwestycji
      spowoduje obniżenie rynkowych cen usług i materiałów (nie wszystko
      się przyda do budowy dróg i stadionów). A wtedy...
      • krycha_z_gazowni Re: Przez taniejące mieszkania wzrosną ceny kredy 09.07.08, 10:41
        15 - 20% - owszem, ale... do końca roku. Ile jeszcze później?
        Kredyty - wcześniej czy później to wariactwo musi się skończyć. A potem tylko
        pozostaną raty i ponaglenia z banku.
    • lava71 Re: Przez taniejące mieszkania wzrosną ceny kredy 09.07.08, 10:46
      Gdyby banki od początku udzielały kredytów z własnym wkładem min 20% to by nie
      było tulu naiwniaków, którzy uwierzyli, że mogą mieć wszystko po kosmicznej cenie.
    • Gość: b SPadaja az milo a oto DOWOD:::: IP: *.chello.pl 09.07.08, 10:47
      chce kupic mieszkaniek 50m2 w wawie obecnie ale sie nie spiesze!!
      rozmawiam z 3 developerami jednoczesnie podobne loklaizacje!
      jak tylko zobaczli ze jestem zainteresowany a nie poprosu pytam
      zaczely sie znizki!!!
      jeden dorzuca meble do kuchni
      drugii garaz za 10%wartosci
      3 juz z metra zszedl heh poczatkowo nienegocjowalnej ceny!!!!!!!!
      dodam ze cena ktora zapropownowal na wstpeie ok miesiac etmu byla ok
      400zl na metrze nizsza niz ta po ktorej sprzedal ludziom analoiczne
      mieszkania 0,5 roku temu !!
      jak mi ktos powie ze tanieje tylko wielka plyta to go wysmieje!

      jak dzownilem po develop pol roku temu to na pytanie o negacjacjach
      ceny sie oburzali!!
      teraz ja sie oburzam ja oni nie chca negocjowac hheh

      rada;
      wstrzymajcie sie 0,5 roku nie pozalujecie,,jak czelakiscie tyle juz
      to i chwile jeszcze wytrzymacie
      ps i warto negocjowac ,, choc mowia ze nie mozna!zaden sie nie
      przyzana w pierwszej romowie ze mozna wynegcjowac!
      koniec

      pozdrawiam
      • Gość: eloo Re: SPadaja az milo a oto DOWOD:::: IP: *.chello.pl 09.07.08, 10:53
        potwierdzam
        wlasnie nbylem mieszkanie z garazem gratisssssss
        • Gość: molski No to interes zycia zrobiles ;) IP: *.de.ibm.com 09.07.08, 11:04
          Oczywiscie ze ceny nie beda spadac w nieskonczonosc - wbrew pozorom i
          zapowiedziom "analitykow", ktore pojawiaja sie w sumie codziennie i czesto
          zaleza glownie od pogody za oknem a nie od faktow. W Polsce za wiele mieszkan
          brakuje, i za wielu jest na nie chetnych z kasa w kieszeni. Skonczyl sie boom
          wywolany glownie przez wzrost pensji - to zacznie sie boom wracajacych z anglii,
          irlandii i bangladeszu.
          A o tym jak to ponadprzecietnie spadna ceny mieszkan w wielkiej plycie to juz
          naprawde dobry zart - wart GZ i jej czytelnikow. Tak jakby teraz mieszkania w
          wielkiej plycie byly w tej samej cenie co nowe bunkry (nazywanie tego czegos
          "apartamentami" to takze wielki optymizm, glownie tych ktorzy toto kupili).
          Nie wiem jak w Wawie, ale w Poznaniu nowobudowane bunkry to istna masakra - po
          150 mieszkan na terenie na ktorym w czasach PRL-u nie ustawiono by nawet jednego
          zwyklego czteropietrowca. Wystarczy popatrzec na "apartamenty" Atanera, np. przy
          ulicy Rynarzewskiej (potezny blok na terenie moze jednego takiego prl-owskiego
          plytowca, z ktorego najlepsze mieszkania maja widok na drugi identycznie wysoki
          wiezowiec - widok zasloniety na cacy, czego oczywiscie "napaleni" nie zauwazyli
          na fajnych makietkach).
          A ceny oczywiscie krolewskie - i wg mnie to sie skonczy, ale na pewno ceny nie
          spadna o 20%. A juz kupowanie garazu, ktory jest wymagany przez nowe przepisy
          budowlane to juz w ogole parodia.
        • Gość: mrówa Masz rozdwojenie jaźni koleś? IP: *.acn.waw.pl 09.07.08, 11:05
          Gada sam ze sobą...
          • Gość: mrówa Re: Masz rozdwojenie jaźni koleś? IP: *.multisoft.com.pl 09.07.08, 11:37
            Sam ze sobą? Jejku, ja też gadam ze sobą. Biedna mrówa:(

            Łapiesz????
            • Gość: mrówa Re: Masz rozdwojenie jaźni koleś? IP: *.multisoft.com.pl 09.07.08, 11:40
              Kompletnie nie wiem o co ci chodzi!!!
              • Gość: mrówa Re: Masz rozdwojenie jaźni koleś? IP: *.multisoft.com.pl 09.07.08, 11:43
                No o gadanie ze sobą mnie się rozchodzi. Buecheche...
                • Gość: mrówa Ktoś się pode mnie podszywa!!!! IP: *.multisoft.com.pl 09.07.08, 11:49
                  no właśnie!!!
                  • Gość: mrówa Uwolnić mrówę!!! IP: *.multisoft.com.pl 09.07.08, 11:50
                    Albo zakneblować, bo gada sama ze sobą!!!
    • Gość: spekulant_krwiopij Przez taniejące mieszkania wzrosną ceny kredytów IP: *.multisoft.com.pl 09.07.08, 10:47
      Rok temu kupiłem w Krakowie "dziurę w ziemi". Rok temu... i tak za późno, bo
      ceny poszły ostro w górę w porównaniu do lat poprzednich. Tydzień temu odebrałem
      stan developerski i "puściłem" ogłoszenia "w świat". Wczoraj podpisałem akt
      notarialny. Klient nie kłócił się o cenę, choć ta nie była zbyt niska.
      Dziękuję wszystkim patałachom bez kasy, którzy zamiast na nią pracować siedzą na
      "onetach" i opowiadają jak to wszystko runie w dół. ZAPOMNIJCIE!!!
      • Gość: as Komornik już się zbliża, już puka do twych drzwi. IP: *.zetosa.com.pl 09.07.08, 11:55
        Kredytu nie spłaciłeś a hossa ci się śni.
        • Gość: spekulant_krwiopij Re: Komornik już się zbliża, już puka do twych dr IP: *.multisoft.com.pl 09.07.08, 12:14
          Nie mam kredytów, nie mam żadnych długów. Komornik może więc mnie cmoknąć...
      • kretynofil ...a potem nagle sie obudziles i bylo Ci troche... 09.07.08, 12:20
        ...niewygodnie. Obrociles sie, patrzysz, a tu sie okazuje ze masz wlasna reke po
        sam lokiec wetknieta we wlasna dupe :)))

        Rok temu, powiadasz? Rok temu byla dziura w ziemi, a teraz jest juz stan
        deweloperski, hipoteka zalozona, akt notarialny z deweloperem podpisany?
        Ciekawe, istotnie :)

        Pytanie kontrolne: co kupowales od dewelopera? Namiot? A moze szalas?

        Fajnie sie czyta te Wasze opowiesci wigilijne, ale to forum GWna a nie lista
        zyczen do Swietego Mikolaja :)

        Gdybym rok temu kupil dziure w ziemi, tez bym dzisiaj prosil Swietego Mikolaja,
        zeby kiedys udalo mi sie opchnac tego goracego kartofla z jak najmniejsza strata
        wlasna :)))))

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
        lektury :)
        • Gość: spekulant_krwiopij Chłopie, weź wyluzuj IP: *.multisoft.com.pl 09.07.08, 12:40
          "Dziura w ziemi" nie oznacza jedynie tego, że "w polu" nic nie stoi. Po prostu
          mieszkanie było w budowie. A więc developer teoretycznie mógł mnie przekręcić z
          10 razy. Teraz łapiesz?

          Niech Ci będzie. Rok temu kupiłem budujące się mieszkanie w czteropiętrowym
          bloku, gdzie wówczas stał jedynie parter i "pół" pierwszego piętra. Wczoraj to
          sprzedałem i mam z tego zysk.

          I nie śnię!!!
          • kretynofil W takim razie gratuluje... znalezienia frajera :) 09.07.08, 12:55
            No ale wiadomo, zawsze sie trafi jakis frajer :)

            A konkretnie, to moglbys napisac za ile kupiles rok temu i za ile sprzedales
            dzisiaj?

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
            lektury :)
            • Gość: spekulant_krwiopij Re: W takim razie gratuluje... znalezienia frajer IP: *.multisoft.com.pl 09.07.08, 13:10
              Dziękuję.

              Kupiłem za 6200 sprzedałem za 7 z haczykiem (za metr oczywiście).

              Rzeczywiście, notarialnego aktu własności nie było. Transakcja "poszła" przez
              zbycie ekspektatywy.

              Tu nie chodzi o "znalezienie frajera". Jak masz mieszkanie w dobrej lokalizacji
              to zawsze dobrze je sprzedasz. Ja to wykorzystałem.

              Faktem jest, że mnóstwo mieszkań buduje się na obrzeżach miast i tam ceny muszę
              polecieć na pysk. Po prostu trzeba wiedzieć w co inwestować.
              Mój klient nie jest frajerem. Ma 10 minut do centrum, tramwaj, autobus,
              zapewnione miejsce parkingowe pod blokiem, a zarazem cicha i spokojna okolica.
              Wiem, że nikt w to nie uwierzy, ale w moim mieście są jeszcze takie "kwiatki".
              • kretynofil No coz, nie do konca sie zgadzam... 09.07.08, 14:11
                > Kupiłem za 6200

                No to tanio kupiles - i zagadka rozwiazana :)

                > Tu nie chodzi o "znalezienie frajera".

                Tu chodzi wylacznie o to. Sam tez kupowalem mieszkanie na fajnym, zielonym
                osiedlu w Warszawie za 5KPLN/m2 - i dzisiaj moze moglbym je sprzedac jakies
                2KPLN/m2 drozej. Tyle tylko ze tyle wlozylem zeby je wykonczyc, a ktos, kto by
                tyle zaplacil BYLBY frajerem - bo jestem pewien ze takie mieszkania beda
                schodzic niedlugo jeszcze sporo taniej...

                > Jak masz mieszkanie w dobrej lokalizacji to zawsze dobrze je sprzedasz.

                Alez oczywiscie, tylko przypomnij mi prosze - gdzie pomiedzy Odra a Bugiem sa
                "dobre lokalizacje"? Bo wiesz, dobre lokalizacje to europejskie miasta
                zapewniajace odpowiedni komfort zycia, a nie gigantyczne gniazda szczurow bez
                koniecznego do wygodnego i przyjemnego zycia zaplecza.

                > Faktem jest, że mnóstwo mieszkań buduje się na obrzeżach miast i tam ceny
                muszę polecieć na pysk.

                Wiesz, tam poki co dziala mit "nowe jest lepsze", wiec jest tyle samo argumentow
                za spadkami w centrum co na obrzezach. Menelstwo jeszcze przez jakis czas, jest
                glownie w starszych osiedlach w centrum - to sie zmieni, ale nie przez nastepne
                5 lat.

                > Mój klient nie jest frajerem.

                Ewidentnie nim jest skoro za mieszkanie zaplacil wiecej niz w Berlinie.

                > Po prostu trzeba wiedzieć w co inwestować.

                Wiesz, jakbys wiedzial w co inwestowac to bys zarobil nieco wiecej niz Twoje
                12,9% - podatek - koszty, ktore poniosles przy zakupie. Po prostu miales
                umiarkowane szczescie, nie przesadzaj z samouwielbieniem :)

                > Ma 10 minut do centrum

                A co ma w tym centrum?

                Tak pytam, bo dla mnie centrum to cos wiecej niz troche smierdzacych kamieniczek
                z odpadajacym tynkiem z piwiarniami dla dresiarni :)

                Ogolnie to bez przesady - ani nie zrobiles oszalamiajacego interesu, ani Twoje
                obserwacje nie przenosza sie na caly rynek, gdzie w rozpatrywanym okresie
                zarobienie 0% - koszty manipulacyjne (calkiem spore) bylo niezlym sukcesem :)))

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                lektury :)
                • Gość: spekulant_krwiopij Re: No coz, nie do konca sie zgadzam... IP: *.multisoft.com.pl 09.07.08, 15:33
                  > Bo jestem pewien ze takie mieszkania beda
                  > schodzic niedlugo jeszcze sporo taniej...

                  Ja jestem pewien, że umrę. Niczego więcej. Na Twoim miejscu byłbym bardziej
                  ostrożny.

                  > Bo wiesz, dobre lokalizacje to europejskie miasta...

                  Dobra lokalizacja - tam gdzie masz dobry dojazd, gdzie masz infrastrukturę,
                  dobrze skomunikowane miejsce itp. Opowieści o "Berlinach" zaczynają być nudne.
                  Widocznie nikt nie chce mieszkać w Berlinie skoro jest tam tanio. A w takim
                  mieście jak moje dalej jest problem ze znalezieniem dobrego locum.

                  > > Wiesz, jakbys wiedzial w co inwestowac to bys zarobil nieco wiecej niz Twoje
                  > 12,9% - podatek - koszty, ktore poniosles przy zakupie. Po prostu miales
                  > umiarkowane szczescie, nie przesadzaj z samouwielbieniem :)

                  Skoro zarobiłem, to wiedziałem! To nie samouwielbienie a konkretny fakt
                  przeciwko "szczekaniu" forumowiczów. Poza tym, nawet jeśli - szczęście sprzyja
                  lepszym. Zapamiętaj to!

                  A co ma w tym centrum?

                  Pracę, uczelnię, szkołę, rozrywkę. Na obrzeżach i nowych osiedlach to może tylko
                  w mordę dostać od kibiców dwóch zwalczających się tutaj drużyn footballowych.


                  > Ogolnie to bez przesady - ani nie zrobiles oszalamiajacego interesu,

                  Chyba większy niż szczekacze z forum i leszcze z giełdy, czyż nie?

                  ani Twoje > obserwacje nie przenosza sie na caly rynek, gdzie w rozpatrywanym
                  okresie zarobienie 0% - koszty manipulacyjne (calkiem spore) bylo niezlym
                  sukcesem :)))

                  Widocznie skoro ktoś zarobił 0% - koszty manipulacyjne nie wiedziałw co
                  inwestować. A ja wiedziałem.
                  • kretynofil Nie chce mi sie, dziecie hossy... 09.07.08, 17:37
                    Powtorze tylko: nie przesadzaj z samouwielbieniem, bo nie ma ono podstaw. To
                    zaden sukces zarobic mniej niz inni w okresie hossy, kiedy i tak zarabiaja wszyscy.

                    > Chyba większy niż szczekacze z forum i leszcze z giełdy, czyż nie?

                    Ja tez moge powiedziec, ze duzo zarobilem (sporo wiecej od Ciebie), bo
                    mieszkanie, nad ktorym sie zastanawialem poltora roku temu potanialo o jakies
                    2,5KPLN/m2 - czyli teoretycznie jestem jakies 160-190KPLN do przodu :)

                    > Skoro zarobiłem, to wiedziałem!

                    Tjaaaa :) Powiedz to wszystkim leszczom, ktorzy byli tak samo jak Ty pewni
                    siebie w lipcu 2007, ladujac swoje oszczednosci w GPW. Tez zarobili, a owszem,
                    jakies 5-10% - tylko ze na krotko :))))

                    A co do "berlinow", to jak kiedys bedziesz mial okazje, to zobacz troche swiata
                    :) Moze z Twojego skromnego "zarobku spekulacyjnego" starczy na jakis wyjazd :)
                    Zrozumiesz o czym piszemy :)

                    > Widocznie skoro ktoś zarobił 0% - koszty manipulacyjne nie wiedział w co
                    inwestować. A ja wiedziałem.

                    Gowno wiedziales. Jak jestes taki madry to kupuj teraz tak, zeby za rok sprzedac
                    z zyskiem :)

                    Rozwalaja mnie te gadki dzieci hossy - jacy to madrzy, jacy to lepsi, jacy to
                    zaradni :) Banda przemadrzalych szczeniakow i golodupcow, ktorym sie cos raz
                    udalo i od razu maja sie za wielkie jasniepanstwo :)

                    I jakby Ci sie zachcialo mnie obrazac i wyzywac od nieudacznikow, to sobie
                    daruj, bo w troche innych ligach gramy i wygladalbys nieco smiesznie :)

                    ----------------------------------------------

                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                    lektury :)
              • Gość: Smok1 Re: W takim razie gratuluje... znalezienia frajer IP: *.pgd.pl 09.07.08, 15:00
                Czyzby "Osiedle Sliczna" co to deweloper wciaz nie moze sprzedac?
                • Gość: spekulant_krwiopij Re: W takim razie gratuluje... znalezienia frajer IP: *.multisoft.com.pl 09.07.08, 15:35
                  Pudło.
    • 12jarek12 a kto dziś kupuje??????????? 09.07.08, 10:47
      a kto dziś kupuje??????????? spokojnie trzeba poczekać ze 3 lata.
      Odłożyć trochę grosza. I kupić 40% taniej niż obecnie. Za 3 lata
      będzie można przebierać, wybierać i grymasić jak w ulęgałkach.
      • Gość: spekulant_krwiopij Re: a kto dziś kupuje??????????? IP: *.multisoft.com.pl 09.07.08, 10:50
        Kto kupuje? Rodzice dzieciom, które przyjeżdżają do dużych miast. Bo to się po
        prostu opłaca.
        • Gość: rechot w wa-wie jest bardzo duzo nowo-wybudowanych M IP: *.bredband.comhem.se 09.07.08, 11:02
          na rynku wtórnym PANIKA... szczególnie z wielkiej plyty´,
          a codziennie developerzy przescigaja sie w reklamowaniu swoich
          pustostanów,
          jeszcze nie polecialo w dól, jednak oczekiwanie znizki cen jest
          wszechobecne, nikt nie chce byc frajerem....
          no i ci którzy obecnie maja zdolnosc kredytowa sa "bardziej
          inteligentni" porównujac z baranami którym przyznawano kredyty w
          latach 2004-2007...
          • Gość: mzb Dokładnie, w W-wie podaż przewyższa popyt IP: *.crowley.pl 09.07.08, 11:31
            W Warszawie aktualnie sprzedawanych jest średnio 2000 mieszkań miesięcznie.
            Natomiast budowanych jest ok 3500. Do tego dochodzi rynek wtórny. Więcej nie
            trzeba dodawać...
            • Gość: mx Re: Dokładnie, w W-wie podaż przewyższa popyt IP: *.ydp.com.pl 09.07.08, 13:37
              chyba chciales napisac 420 mieszkan na miesiac. o 2000 to
              developerzy nawet nie marza
          • Gość: spekulant_krwiopij Re: w wa-wie jest bardzo duzo nowo-wybudowanych IP: *.multisoft.com.pl 09.07.08, 11:34
            Wczoraj sprzedałem. Żadnej paniki. Niezły zarobek. To Wy siejecie panikę.
            • Gość: rechot Re: w wa-wie jest bardzo duzo nowo-wybudowanych IP: *.bredband.comhem.se 09.07.08, 11:37
              jezeli sprzedales mieszkanie wykupione za 5% wartosci od miasta 5-10
              lat temu, za kilka tysiecy zlotych, to zawsze bedziesz na
              plusie...hehe
              • Gość: spekulant_krwiopij Re: w wa-wie jest bardzo duzo nowo-wybudowanych IP: *.multisoft.com.pl 09.07.08, 11:43
                Kupiłem po cenie rynkowej i sprzedałem po cenie rynkowej. W tym tygodniu
                załatwię sprawę podatku i jeszcze na wypasione limo zostanie.
                A Wy sobie dalej spekulujcie golasy "cildren od nełostrada".
                • cloclo80 Re: w wa-wie jest bardzo duzo nowo-wybudowanych 09.07.08, 12:30
                  Nie zapomnij zażyć proszków. Za bardzo odchylasz się od pionu.
                  • Gość: spekulant_krwiopij Re: w wa-wie jest bardzo duzo nowo-wybudowanych IP: *.multisoft.com.pl 09.07.08, 12:41
                    Mam się dobrze, tego typu zaczepki sprawiają, że mam się jeszcze lepiej.

                    Dalej - wal! Pobawię się!
        • 12jarek12 Re: a kto dziś kupuje??????????? 09.07.08, 11:14
          Opłaca ??? Komu ???? Cwaniaczkom którzy mieli swoje 5 minut (czytaj:
          trzy lata). Dziś trzęsą portkami bo nie ma już kogo strzyc (te bajki
          o powracających z zagranicy z pełną sakiewką wywołują uśmiech
          politowania). Te bloczyny o szumnej nazwie "apartametowce" za rok -
          dwa będą sprzedawać po kosztach, albo ze stratą żeby nie
          zbankrutować. A rodzice niech odkładają na edukację wnuczków a nie
          uszczęśliwiają dzieci takim badziewiem jak te deweloperskie g....
      • pedrojjm Re: a kto dziś kupuje??????????? 09.07.08, 11:09
        Dlaczego tylko 3 lata !? Może 10 a najlepiej 20 ! Mamy to
        przećwiczone z PRLu. Wytrzymamy bankowo u mamusi w pokoiku z żoną i
        dwójką dzieci. Ona juz to zna. Tak więc na cholerę zapracowywać się
        na developerów i banki.
        • 12jarek12 Re: a kto dziś kupuje??????????? 09.07.08, 11:17
          Kryzys z Japonii świadczy że kryzys może trwać i 20 lat (ceny
          nieruchomości spadły tam o 85-90% w latach 90 XX wieku i dziś ludzie
          mają tam dług za który mogą kupić 5-6 mieszkań na jakie zaciągnęli
          kredyt !).
          Zdecydowanie bardziej opłaca się dziś wynajmować niż kupować - a
          tylko debil może dziś wziąść w Polsce kredyt hipoteczny.
          • 4g63 Re: a kto dziś kupuje??????????? 09.07.08, 13:01
            no i na to samo czekam tutaj, jak za dzisiejszą wartość będę mógł kupić kilka mieszkań to wtedy kupię, a jak to nie nastąpi to wyjeżdżam z tego chorego kraju bez ulic i ścieżek rowerowych
          • Gość: Beret Re: a kto dziś kupuje??????????? IP: *.enterpol.pl 09.07.08, 15:27
            90% powiadasz. A nie przypadkiem 120%? Eh wy mitomani.
      • Gość: pilnuj się Re: a kto dziś kupuje??????????? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 09.07.08, 12:18
        przebierać to będziesz w gaciach jak żona ci coś urwie za nieudacznictwo
        • Gość: lol Re: a kto dziś kupuje??????????? IP: *.bar.warszawa.sint.pl 09.07.08, 12:22
          Musi sporo wtopiles/as.
        • 12jarek12 Re: a kto dziś kupuje??????????? 09.07.08, 12:41
          żona jest dumna że nie związała się z intelektualnym nieudacznikiem
          których dookoła na pęczki. Kupili za 500 coś co ma wartość 350.
          I harują po 14 godzin dziennie żeby spłacić bankiera i budowlańca.
          A ja za 3 lata kupię dla syna za 320 bez kredytu. Weekendy spędzam
          na Mazurach (a nie w pracy) mając głęboko w d.... raty kredytowe bo
          ich nie mam !
          Całym zmartwieniem: jakie założyć błystki na okonia i czy piwo jest
          akuratnie schłodzone !
          • plosiak Re: a kto dziś kupuje??????????? 09.07.08, 14:21
            No to się zastanawiam, kto głupszy, Ty czy żona. Wyzywasz innych od debili, więc
            się na pewno za to nie obrazisz.

            Czekasz 3 lata żeby kupić za 3 lata mieszkanie, za które więcej zapłacisz niż 6
            lat temu. I się tym jeszcze chwalisz. Cały świat żyje na kredyt, trzeba tylko
            uważnie obserwować co się dzieje i w odpowiednim momencie brać kredyty i je
            spłacać. Ludzi, którzy potrafią zarabiać nie stać na to, żeby kredytów nie brać.
            Kredyt kosztuje kilka procent rocznie, a w biznesie zarabiasz dużo więcej. No
            ale ty łowiąc ryby i płacąc haracz za wynajem nie musisz się o to martwić :D
            • 12jarek12 Re: a kto dziś kupuje??????????? 09.07.08, 15:07
              Nie obrażam się. Mam świetne mniemanie o sobie bo nikt mnie nie
              ubrał w kredyt i nikt nie zarobił kokosów na mojej głupocie.
              Takie hasło że "cały świat żyje na kredyt" stał się problemem dla
              kilkuset tysięcy ludzi, którzy o połowę przepłacili kupując te
              gó..ane "apartamenta" w "stanie deweloperskim".
              Cieszę się że tak świetnie sobie radzisz biorąc w odpowiednim
              momencie kredyty. Ja ani tego nie umiem ani nie potrzebuję. Ale jak
              dziś słyszę że mieszkanie w W. musi kosztować więcej niż w Berlinie
              bo cena gruntu to współczuję tym którzy tak drogo tą ziemię kupili
              bo w najbliższych latach na tym sporo stracą. Kto wie - może wzięli
              kredyt w nieodpowiednim momencie i popłyną??? I ja za 3 lata coś od
              nich kupię bo syn mi dorasta i dziewczyny niebrzydkie przychodzą. I
              to ja jako kupiec decyduję o cenie, bo cena towaru jest taka jaką
              się za towar zapłaci. A co mnie obchodzi że ktoś przepłacił za
              działkę? No ma problem!
              Oczywiście kupię za gotówkę bo po co mam kogoś karmić?
              A póki co ze spokojną od trosk główką biegnę po piwko i jadę na
              ryby !
              A ty też się nie turbuj - upadłość konsumencka się zbliża !
            • Gość: prawda plosiak nie wyzywaj mądrzejszych od siebie IP: 212.160.172.* 09.07.08, 19:06
              Jeśli 3 lata temu mieszkanie kosztowało 2.800 - 3.000 zł za metr (
              obecnie 5.000 zł za metr podaję na przykładzie Olsztyna)
              to za trzy lata ( a może nawet za rok)mieszkanie spadnie też do
              wysokości 3.000 zł za metr czyli będzie cenowo z przed boomu.
              Więc jeśli gość przez te sześć lat oszczędzał kasę w banku powiedzmy
              rocznie mógł uzbierać 5.000 do 10.000 zł rocznie to przez sześć lat
              ma 30.000 do 60.000 zł plus odsetki z banku to ma 70.000zł w
              kieszeni.
              A za 3 lata kredyt może pobrać przy już niższych cenach mieszkań,
              które spadną o 40-50%
              Czyli zyskuje na 50% spadku wartości mieszkania plus oszczędności z
              sześciu lat plus mniejszych odsetkach od pobranego kredytu
              ( mniejszych bo wziętych na sumę o 50% niższą zgodnie ze spadkiem
              cen mieszkań).
              Kredyt może pobrać niewielki i na mniej lat ( czyli odsetki mniejsze
              i tu oszczędności też są duże np. kredyt na 100.000 na 30-35 lat to
              odsetki wynoszą drugie tyle czyli około 100.000zł.
              Więc jest do przodu razem z odsetkami na mieszkaniu o wartości
              teraźniejszej 300.000( z odsetkami 500.000 -600.000 w zależności od
              wkładu i ilości lat kredytu) około 200.000 - 300.000zł licząc z
              osetkami z kredytu.
              200.000 - 300.000 do przodu a ci co kupili na górce tyle są do tyłu
              (licząc że ktoś wziął kredyt na 30-35 lat na 100% wartości
              mieszkanie 60 m kw 5.000 za metr w Olsztynie.
    • kolaabb rzepa 09.07.08, 11:22
      Rzeczpospolita 30/06/08

      Adam Henclewski, doradca rynku nieruchomości Henclewski Nieruchomości

      "Dziś na rynku wtórnym zawieranych jest niewiele transakcji, gdyż
      kupujący wstrzymują się z zakupem. Liczą na jeszcze większy spadek
      cen. Z kolei sprzedający sądzą, że lada moment stawki znowu zaczną
      iść w górę. Praktycznie do transakcji na rynku mieszkań dochodzi
      wyłącznie przy umiarkowanych cenach, znacznie niższych niż oferują
      deweloperzy na rynku pierwotnym. Poza tym kupujący nabywają prawie
      wyłącznie mieszkania na własne potrzeby, a pakietowych inwestorów z
      lat ubiegłych już nie widać.

      Jeśli chodzi o rynek pierwotny, ceny transakcyjne są niższe od cen
      ofertowych o 10 - 20 procent, i to co najmniej od początku tego
      roku. Jaką wartość praktyczną mają zatem w tej sytuacji podawane
      tzw. średnie ceny ofertowe deweloperów? Dla klientów wątpliwą. Chyba
      tylko dla deweloperów śledzących swoją konkurencję na rynku. Dzisiaj
      ceny ofertowe pokazują, kto się jeszcze broni (i tylko w zaciszu
      swoich salonów sprzedaży oferuje klientom bezpłatne miejsce
      parkingowe, wyposażenie kuchni i inne wykończenie lub wprost udziela
      istotnej obniżki ceny), a kto nie mogąc już dłużej czekać po prostu
      obniża swoje ceny ofertowe podawane publicznie.

      Większość analityków twierdzi, że okres stabilizacji na rynku
      nieruchomości potrwa do przyszłego roku, bo kredyty w złotych zaczną
      znowu tanieć i to nakręci popyt. Raczej wątpię w spełnienie się
      takiej prognozy, bo rynek nieruchomości jest jednak bardziej
      skomplikowanym organizmem, na który mają wpływ zarówno czynniki
      wewnętrzne, jak i zewnętrzne. Uważny obserwator musiał dostrzec, że
      rynek pierwotny ledwo się toczy. Nie tak dawno dwaj potentaci tej
      branży: J.W. Construction oraz Dom Development zakomunikowali, że
      sprzedaż ich mieszkań w tym roku mocno spadła w stosunku do
      analogicznego okresu roku poprzedniego. Mniejsi deweloperzy już nie
      wytrzymują presji czasu i nie mogąc spłacać zaciągniętych kredytów
      na zakup drogich działek, próbują sprzedawać całe przygotowane
      inwestycje. Duzi gracze jeszcze oczywiście czekają, aż ci mniejsi
      wykrwawią się i spuszczą z ceny.
      Na widoczną zadyszkę rynku pierwotnego z całą pewnością ma także
      wpływ wysyp mieszkań inwestycyjnych. Te oferty stają się dużą
      konkurencją dla deweloperów, gdyż zostały kupione jeszcze przed
      ostatnim wzrostem cen. Zatem właściciele mogą sprzedać je taniej,niż
      żądają dzisiaj deweloperzy, a i tak osiągnięty zysk będzie całkiem
      spory.

      Po stronie podażowej należy też odnotować widoczny wzrost oddanych w
      tym roku do użytku mieszkań. Z danych GUS wynika, że od stycznia do
      maja tego roku wzrost oddanych nowych mieszkań w stosunku do
      analogicznego okresu ubiegłego roku wyniósł 30 procent.

      Co będzie dalej? Wbrew zaklęciom deweloperów, że koszty budowy
      wymuszają aktualne ceny mieszkań, należy przypomnieć podstawową
      zasadę wolnego rynku: każda nieruchomość jest tylko tyle warta (i aż
      tyle), za ile gotów jest ją ktoś kupić.

      Przewiduję, że skutki zwiększającej się cały czas podaży (przy
      obecnych cenach) i zmniejszenia popytu przybiorą na sile w ciągu
      najbliższych sześciu miesięcy. Wtedy już nie wystarczą zabiegi
      marketingowe deweloperów żonglowania ukrytymi upustami."
      • Gość: mzb Piękne podsumowanie IP: *.crowley.pl 09.07.08, 11:35
        Mieszkanie jest tyle warte ile ktoś chce za nie zapłacić. Wszystko :)
        • Gość: rechot obecnie kupuja tylko ci co musza... IP: *.bredband.comhem.se 09.07.08, 11:40
          i tez chca taniej, kupcy marudza, przychodza ogladac mieszkania na
          wtórnym rynku i na dziendobry chca 20% taniej....
    • kolaabb a dlaczego znana agencja obniża płace???? 09.07.08, 11:33
      a dlaczego znana agencja nieruchomości obniża płace swoim
      pracownikom ??????????
      • Gość: kretynos Wielki bajka dla "ociezalych umyslowo"................... IP: *.bredband.comhem.se 09.07.08, 12:17
        Witam, dla tych którzy mają problemy z pojęciem podstawowych praw
        ekonomii, przedstawie to w formie bardziej przystępnej.
        Wyobraście sobie że cena mieszkań to bajkowy smok. Żywi się on
        różnym zwierzem, ale ulubiona karma to jelonek kredytowy. Przez
        długi czas panowała pewnego rodzaju równowaga, raz smok był góra raz
        jelonki uciekały. Aż ostatnimi czasy przyszły czasy tłuste, jelonki
        roznażały się szybko a dożywione sterydami przez przez banki ( 2x
        dłuższy czas spłaty= 2x większa zdolność kredytowa) jelonki były
        duże, odpasione, powolne, na to czekali myśliwi ( w tej roli open
        fajans i inni), w poszukiwaniu dobrej karmy jelonki same pchały się
        pod lufę, odstrzał szedł pełną parą, karmiony soczystym, świeżym
        mięskiem smok rósł w oczach, ale jego apetyt był nienasycony,
        pragnął więcej, i więcej. Aby sprostać głodowi smoka, myśliwi
        postanowili zrobić polowanie z nagonką ( w eter puścili wieści -
        taniej być nie może, do końca roku ceny mieszkań wzrosną o ...)
        jelonki stadami w panice, tratując się, na oślep wpadli pod lufy
        myśliwych, to była rzeź, tysiącami szły na stracenie, tłuste, te
        trochę mniejsze i nawet te niewyrośnięte, mysliwi tak długo
        strzelali ze broń się przegrzała i nagle przyszedł zimny prysznic,
        okazało się że jelonki zostały wytrzebione, nie ma na co polować.
        Nieliczne dorodne jelonki uciekły w gęsty bór, nieśmiało wychylają
        nosa, są czujne, nie dadzą się byle czym podejść. Na obrzeżach lasu
        zostały tylko chude, chore, nie nadające się do jedzenia. Na próżno
        myśliwi trąbią, kuszą, straszą, w sidłach pustki. Smok głośno woła
        jeść, ale świeżego mięsa nie ma, więc powoli chudnie, coraz bardziej
        chudnie, czym dłużej nie będzie dostawał swieżego mięsa tym będzie
        chudszy, nad smokiem zbierają się coraz ciemniejsze chmury,
        astrologowie przepowiadają chude lata, więc jelonki przez parę lat
        nie utuczą się. Wniosek jest prosty ceny będą spadać bo jelonki
        kredytowe nie będą już bezmyślnie karmić wzrostów


      • rasklaat Re: a dlaczego znana agencja obniża płace???? 09.07.08, 12:30
        Hm.. jesli nie zrozumiałeś o co chodzi w kapitalizmie: wszystko, nie tylko mieszkania, jest warte tyle ile ktoś jest skłonny za to zapłacić a cena zawsze podlega negocjacji. Cena pracy też. Jeśli pracodawca postanawia że obniży płace pracownikom to są dwie możliwości: 1. pracownicy rezygnują i szukają innej pracy; 2. pracownicy godzą się zachować swe miejsce pracy ale zarabiać mniej.
        • Gość: xxx Re: a dlaczego znana agencja obniża płace???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 13:37
          A dla mnie fakt obniżania płac przez agencje znaczy po prostu tyle,
          że na rynku mieszkaniowym jest zastój, czyli mieszkania będą tanieć.

          Pracownikom oczywiście życzę, żeby jak najszybciej znaleźli sobie
          lepszą pracę, bo nie warto robić na bandytę, który ludzi traktuje
          jak śmieci, ale prędzej doprowadzi firmę do bankructwa niż sam sobie
          obniży pensję.
    • Gość: dzonk Przez taniejące mieszkania wzrosną ceny kredytów IP: *.multimo.gtsenergis.pl 09.07.08, 12:13
      40 mln porąbanych ekonomistów i jasnowidzów. Potaniało coś w ostatnim czasie ?
      • Gość: lol Re: Przez taniejące mieszkania wzrosną ceny kredy IP: *.bar.warszawa.sint.pl 09.07.08, 12:20
        Ano ostatnio na stacji na ktorej czesto gesto tankuje potanialo
        paliwo o 7gr na litrze, pozniej zdrozalo ale licze na dalsze
        obnizki :P. A i sprzet komputerowy i ostatnio czytalem ze mercedes
        obnizyl ceny samochodow i pono skoda tez.
      • Gość: areq Re: Przez taniejące mieszkania wzrosną ceny kredy IP: *.171.65.147.crowley.pl 09.07.08, 12:53
        1.Potaniała waluta i z tego powodu spadły ceny aut używanych
        2.Potaniały ziemniaki i nowaliijki oraz czereśnie
        3.Potaniały baseny na ogród o przynajmniej 30% w stosunku do cen z
        czerwca
        4. Potaniały mieszkania na rynku wtórnym w Poznaniu o około 10% w
        stosunku do maja 2008.
    • Gość: infotek Znowu bzdury w „Gazecie” IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.07.08, 12:13
      Ceny mieszkań będą spadać do chwili kiedy developerzy nie pozbędą
      się wybudowanych mieszkań. Później znowu się zacznie bo rosną płace
      a banki nie przykręcą śruby bo żyją z kredytów hipotecznych.
      Ubezpieczenie niskiego wkładu było i będzie i nie jest związane ze
      spadkiem cen – a gazety zawsze szukają sensacji i nie zawsze
      rzetelnie informując ludzi.
      • Gość: areq ja wiem czy takie bzdury?? IP: *.171.65.147.crowley.pl 09.07.08, 12:50
        A jak deweloperzy pozbędą się wybudowanych mieszkań skoro nie mogą
        ich na razie sprzedać za więcej niż 80$ ceny z roku zeszłego,hę?
        Rosną płace powiadasz,hę? A inflacja spada,hę?Obliczana przez rząd
        na 4% tak naprawdę wynosi około 7-8% maj do maja.
        Ubezpieczenie niskiego wkładu to nie to samo co DODATKOWE
        ubezpieczenie od spadku wartości mieszkania.Zamiast podwyższyć kwotę
        ub.niskiego wkładu walną dodatkowe ubezpieczenie.Poza tym nikt już
        nie da kredytu na 100% i więcej wartości na mieszkanie z absurdalną
        wyceną przez kredytobiorce.Może i są pazerni na pieniądze ale chyba
        nie są kretynami do końca.
        BTW u Was we Wrocławiu spadek cen będzie największy w kraju bo tam
        granica absurdu cenowego została znacznie zawyżona w stosunku do
        rangi miasta.
    • Gość: Zigzag Przez taniejące mieszkania wzrosną ceny kredytów IP: *.epsa.pl 09.07.08, 12:14
      Oj, będzie samobój...
      Winne ceny? Ceny to tylko liczby, winne są banki zbyt łatwo rozdające kredyty
      na prawo i lewo. Zwiększenie kosztu kredytu tylko przyspieszy dalszy spadek
      cen nieruchomości, a tego się właśnie boją. Drodzy bankowcy, trzeba było
      ubezpieczać się przed faktem a nie teraz jak mleko już rozlane.
    • Gość: doradce Przez taniejące mieszkania wzrosną ceny kredytów IP: *.abc.com.pl 09.07.08, 12:27
      Obecnie developerka to tandetne 4 ściany za górę złota. Wynajmuję
      mieszkanie w nowym bloku, który ma 2 lata i dziwię się jak ktoś to
      badziewie kupił za kredyt hahaha :-)Dla przykładu podam,że słyszę
      jak Pani Jadzia na wyższym piętrze spuszcza swoją kupę przez
      developerską rurę w dół, nie wspominając o super cienkich ścianach
      przez które wszystko słychać (Pani Jadzia jest posuwana)
      Tak więc ch.. ...w cyce developerce !!!!
      • papierowa.szklanka Re: Przez taniejące mieszkania wzrosną ceny kredy 09.07.08, 14:55
        powiedz ile płacisz za wynajem takiej tandety, którą koś kupił za kredyt??
    • Gość: gość Re: Przez taniejące mieszkania wzrosną ceny kredy IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.08, 12:29
      przecież to tekst napisany na zamówienie, żeby napędzić klientów
      developerom ;)
    • Gość: pablo pitu pitu każdy chce zarobić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.08, 12:51
      wykorzystywanie okazji jak zawsze
    • dalton78 Przez taniejące mieszkania wzrosną ceny kredytów 09.07.08, 12:51
      to ubezpieczenie jest dość poważnym obciążeniem a kiedy przyjdzie czas z niego
      skorzystać okaże się że nie nikt nie spełenia warunków ubezpieczenia...
    • Gość: atomowa bomba I co? Jeszcze nie rozumiecie jak się kładzie cały IP: *.eranet.pl 09.07.08, 13:25
      biznes na świecie? Jeżeli ktoś myśli, że ta gra jest czysta, to upadł na mózg
    • Gość: R Przez taniejące mieszkania wzrosną ceny kredytów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 14:57
      A we Wrocławiu nowe domy są rozbierane (Verona przy Chopina - inwestor nie
      płaci wykonawcom)
      • Gość: tiger Re: Kolchoznicy: bierzcie jalmuzne z UE i nie robc IP: *.fwgc.dot.ca.gov 09.07.08, 15:19
        ie nic. Zreszta po co. Rzadza wami idioci, czyli albo krasc z nimi
        albo nic nie robic i domagac sie smacznego food'u.
    • Gość: co mam zrobić ? Przez taniejące mieszkania wzrosną ceny kredytów IP: *.171.30.188.crowley.pl 23.07.08, 18:07
      mam dylemat otóż zakład pracy proponuje mi wykup mieszkania za
      tkzw grosze ale 7.000 tys dla mnie groszem nie jest jest to
      mieszkanie 50 metrowe w dzielnicy gliwic ma gaz CO prad kanalizacja
      wszystko co potrzebne ale w porównaniu z spółdzielniami
      mieszkaniowymi uwazam to za wygórowaną cene jeszcze gdybym nie miała
      kredytu w banku ale mam juz 3 więc kolejny byłby dla mnie pewnym
      obciążeniem budżetu doprawdy nie wiem co mam zrobić jeszcze mała
      uwaga jesli zakład pracy sprzeda moje mieszkanie gminie bo takie
      mnie doszły słuchy czy moge byc eksmitowana do lokalu zastępczego
      czy może w inny sposób mnie moga zmusić do wykupu i na jakich
      warunkach .Proszę o szczere odpowiedzi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka