Dodaj do ulubionych

PKO BP - uważajcie !!!

IP: 213.76.146.* 30.12.03, 15:06
Witam

Mam kredyt studencki w PKO BP, po trzech latach regularnego spłacania rat
zdarzyło mi się spóźnić z jedną ratą o trzy tygodnie. Chociaż właściwie z
połową raty, bo miałem sporą nadwyżkę. Dostałem monit: Zalega Pan na kwotę
122 zł, odsetki ustawowe 1,3 zł, opłata za monit 23,5 zł, razem 146,8 zł.
Prosimy o ureg..... itd.

Fajny sposób zarabiania w czasach niskich stóp procentowych. Prawda ?
Z drugiej strony ciekawy jestem czy mają prawo do naliczania takich opłat za
monity ?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • czuk1 Re: PKO BP - uważajcie !!! 30.12.03, 15:29
      Gość portalu: Michał napisał(a):

      > Witam
      >
      > Mam kredyt studencki w PKO BP, po trzech latach regularnego spłacania rat
      > zdarzyło mi się spóźnić z jedną ratą o trzy tygodnie. Chociaż właściwie z
      > połową raty, bo miałem sporą nadwyżkę. Dostałem monit: Zalega Pan na kwotę
      > 122 zł, odsetki ustawowe 1,3 zł, opłata za monit 23,5 zł, razem 146,8 zł.
      > Prosimy o ureg..... itd.
      >
      > Fajny sposób zarabiania w czasach niskich stóp procentowych. Prawda ?
      > Z drugiej strony ciekawy jestem czy mają prawo do naliczania takich opłat za
      > monity ?
      >
      > Pozdrawiam
      Banki uważajcie na takich klientow studentow co nie czytaja umów, a co gorsze
      nie wykonujacych tych umów. To jest dobry start studenta w zycie zawodowe - tak
      rozpoczętym kredytem. Kredytem administrowanym przez bank, ale kredytem
      preferencyjnym z doplata budżetu państwa. Wyrażnie wszystkim studentom mówiono,
      napisano też w umowie (ktora oparta jest na zasadach Min.Edukacji -
      rozporz.Ministra) że trzeba dokumentowac ciąglośc swojego studiowania kolejnymi
      zaświadczeniami. Brak takich dokumentow jest posrednim dowodem na to, że
      student przestał studiować a więc nie można mu wypłacić kolejnej raty kredytu
      (raty ktora jest dyspozycja Min.Edukacji). Taki sam skutek dla banku i klienta
      rodzi nieterminowe dostarczenie zaświadczenia o kontynuacji studiów. Budżet
      bankowi nie może dopłacić do kredytu jeśli bank nie dopilnował , nie
      skontrolował czy student ma prawo do kredytu i jednoczesnie wyplacil kolejna
      ratę. Za tak wypłaconą (bez podstaw prawnych) ratę kredytu praconik banku musi
      zapłacić ze swojej kieszeni. Czy o to chodzi? To nie lepiej wykonywać umowy ,
      zarowno przez bank jak i studenta? A wszelkie opłaty inne nie bylyby konieczne
      jeśli student zastosuje się do umowy. Bank bierze te opłaty - bo mu sie
      należy. Co ma do Ciebie niesolidny facecie doplacać????????!!!!
      • czuk1 Re: PKO BP - uważajcie !!! 30.12.03, 15:39
        czuk1 napisał:

        > Gość portalu: Michał napisał(a):
        >
        > > Witam
        > >
        > > Mam kredyt studencki w PKO BP, po trzech latach regularnego spłacania rat
        > > zdarzyło mi się spóźnić z jedną ratą o trzy tygodnie. Chociaż właściwie z
        > > połową raty, bo miałem sporą nadwyżkę. Dostałem monit: Zalega Pan na kwotę
        >
        > > 122 zł, odsetki ustawowe 1,3 zł, opłata za monit 23,5 zł, razem 146,8 zł.
        > > Prosimy o ureg..... itd.
        > >
        > > Fajny sposób zarabiania w czasach niskich stóp procentowych. Prawda ?
        > > Z drugiej strony ciekawy jestem czy mają prawo do naliczania takich opłat
        > za
        > > monity ?
        > >
        > > Pozdrawiam
        > Banki uważajcie na takich klientow studentow co nie czytaja umów, a co
        gorsze
        >
        > nie wykonujacych tych umów. To jest dobry start studenta w zycie zawodowe -
        tak
        >
        > rozpoczętym kredytem. Kredytem administrowanym przez bank, ale kredytem
        > preferencyjnym z doplata budżetu państwa. Wyrażnie wszystkim studentom
        mówiono,
        >
        > napisano też w umowie (ktora oparta jest na zasadach Min.Edukacji -
        > rozporz.Ministra) że trzeba dokumentowac ciąglośc swojego studiowania
        kolejnymi
        >
        > zaświadczeniami. Brak takich dokumentow jest posrednim dowodem na to, że
        > student przestał studiować a więc nie można mu wypłacić kolejnej raty kredytu
        > (raty ktora jest dyspozycja Min.Edukacji). Taki sam skutek dla banku i
        klienta
        > rodzi nieterminowe dostarczenie zaświadczenia o kontynuacji studiów. Budżet
        > bankowi nie może dopłacić do kredytu jeśli bank nie dopilnował , nie
        > skontrolował czy student ma prawo do kredytu i jednoczesnie wyplacil kolejna
        > ratę. Za tak wypłaconą (bez podstaw prawnych) ratę kredytu praconik banku
        musi
        > zapłacić ze swojej kieszeni. Czy o to chodzi? To nie lepiej wykonywać umowy ,
        > zarowno przez bank jak i studenta? A wszelkie opłaty inne nie bylyby
        konieczne
        >
        > jeśli student zastosuje się do umowy. Bank bierze te opłaty - bo mu sie
        > należy. Co ma do Ciebie niesolidny facecie doplacać????????!!!!



        Przepraszam. Zagalopowalem się. Nie doczytałem. Myslalem, że to pisze
        student. Ale sytuacja opisana nie wiele zmienia - w moim stosunku to takich
        klientów, bardzo niesolidnych klientów. A o tych monitach i opłatach jest
        wszystko w umowie. Bank nie jest instytucja dobroczynną. Jeśli ma klient
        problemy ze spl;atą kredytu przychodzi do banku wcześniej, uzgadnia, negocjuje i
        wychodzi na swoje. Jesli natomiast olewa bank, liczy na jego poblażliwość musi
        się zdziwić. ASbsolwenci studiow wyższych ten standard zycia - wywiązywanie sie
        z umów - powinni znać.
        • Gość: Michał Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: 213.76.146.* 30.12.03, 17:30
          Nie ważne,czy się zagalopowałeś, czy nie. Za nieterminową wpłatę bank naliczył
          karne odsetki i to wcale nie małe (licząc w %). Rozumiem, że monit za 23,5 zł
          jest w porządku, tak ?. I co z tego, że w tabeli tak stoi, chodzi o stosunek
          wysokość opłaty za monit do karnych odsetek (10x). Rozumiem też, że to że
          nadpłacone kwoty nie są oprocentowane, to też dobrze, tak ?
          Prawda jest taka, że teraz banki wręcz płaszczą się przed nami, żeby wziąć
          kredyt, a potem ......

          Ale dziękuję Wam pracownicy PKO BP za wypowiedź, chociaż myślałem, że osoby
          zatrudnione w bankach do śledzenia forów to mity. Ja natomiast już nie
          skorzystam z oferty PKO BP, a założę się, że wcześniej czy później do mnie
          dotrze takowa.

          Pozdrawiam, chociaż nie przekonaliście mnie drodzy Państwo

          P.S. I jeszcze jedno, czekałem godzinę, żeby zlikwidować książeczkę, ale pewnie
          w ocenie moich adwersarzy to standard europejski, tak ???
          • czuk1 Re: PKO BP - uważajcie !!! 02.01.04, 13:04
            Z tą książeczką (likw. 1 godz)
    • Gość: Gość Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 17:14
      Przeczytaj Tabelę Opłat i Prowizji w swoim banku.
      • czuk1 Re: PKO BP - uważajcie !!! 02.01.04, 10:04
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > Przeczytaj Tabelę Opłat i Prowizji w swoim banku.
        Miły Michale. Życzę Ci dobrego roku, też bez klopotów z bankami.
        Nie dziw się tyrajacym ciężko pracownikom banków (a PKO BP w szczególności)
        gdzie warunki pracy są b.trudne, stąd efekty jakościowe ubsługi Klientow
        dziś nie mogą być dobre. Jak poprzednik napisał oprócz warunkow obsługi
        ważne są też ceny usług bankowych. I za uciążliwość ew. kolejek w PKO BP
        płacisz generalnie taniej - niż w bankach zagranicznych - za usługi.
        I jeśli dla Ciebie najważniejsza jest jakość obsługi to napewno (jeśli uzna
        Cię za opłacalnego Klienta) zapewni Ci ją jakiś tam wybrany bank "zagraniczny"
        za odpowiednio wyższą cenę usług. To jest normalne - jak sklep sklepowi ze
        swoimi towarami, cenami i sprzedawcami - nie jest równy .
        Ubolewamy tylko, że PKO BP jeśzcze narazie nie należy do tych super dobrych
        banków. Choć napewno możesz tam uzyskać indywidualną obsługę (jako klient
        o dochodach pow. 6000 zł), bardzo dobre warunki jako klient korzystajacy z
        kredytu mieszkaniowego, obsługi kont firmowych, obsługi konta
        internetowego,itd. A są w kraju wielkie obszary działania PKO BP i oddziały
        których jakość obsługi przewyższa wyrażnie to co oferuje konkurencja na
        rynku lokalnym. Nie dziw sie pracownikom PKO BP. Nikt nie lubi jak sie go
        niesprawiedliwie ocenia.

        Pozdrawiam i przepraszam za nieuprawnione pouczenia, ale to ze wzgledu na mój
        wiek i temperament emeryta. Mariusz
        • Gość: Michał Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: 213.76.146.* 05.01.04, 10:27
          Mariuszu, również wszystkiego dobrego w Nowym Roku. I przykro mi, że wziąłeś to
          do siebie. Moim celem nie było obwinienie "szeregowych" pracowników banku, bo z
          całym szacunkiem, ale oni nie mają wiele do gadania w tej kwestii. A notabene,
          Panie w okienkach są zawsze bardzo miłe.
          Mój post ma jedynie na celu uświadomienie klientom banków, jak w obecnych
          czasach, czasach niskich stóp procentowych, zarabiają na nich banki. A
          wystarczyłoby trochę mniej marmurów i miesięczne wynagrodzenia Zarządów liczone
          w dziesiątkach tysięcy złotych, a nie w setkach.
          Przy podpisywaniu umowy, owszem, dostajesz wielostronicowy regulamin i tabelę
          opłat. Niestety ich przeczytanie zajmuje wiele czasu i mało kto to robi od
          ręki. W każdym razie w moim przypadku „odsetki” od niespłaconej kwoty wyniosły
          ok. 20% za trzy tygodnie. Tak można to liczyć, niestety. Szkoda, że nie
          wystarczyło naliczenie odsetek ustawowych i 3,5 zł za list polecony.
          Jednorazowo 23,5 zł nie jest powalającą kwotą, ale mnożąc to przez tysiące
          klientów, to .... W każdym razie będę już bardziej uważał, ale niestety
          pozostanę zrażony do PKO BP.
          Bywa też tak, że bierzesz kredyt, a po jakimś czasie bank zmienia regulamin na
          Twoją niekorzyść. Jak ci się nie podoba to rezygnuj i oddaj kredyt.
          Bardzo "zabawne", prawda ?
          Kolejna ciekawostka. Mam blisko 80-letnią ciotkę. Z racji wieku ciotka
          panicznie "boi się" bankomatów i swoje niewielkie oszczędności trzyma na
          książeczce w PKO BP. Ponieważ jest coraz bardziej schorowana i nie ma sił
          chodzić do banku, to przy zakładaniu nowej książeczki postanowiła uczynić mnie
          swoim pełnomocnikiem. I co ? I nic, po kolejnej godzinie oczekiwania kosztowało
          to jedyne 20 zł !!! Nie wypadało mi postąpić inaczej jak wziąć tę opłatę na
          siebie.

          Pozdrawiam

          P.S. Wcale nie zależy mi, aby korzystać z zachodnich banków, jeżeli te polskie
          nie będą znacznie gorsze, to zachowam się jak patriota :-)
          • czuk1 Re: PKO BP - uważajcie !!! 06.01.04, 12:12
            Gość portalu: Michał napisał(a):

            > Mariuszu, również wszystkiego dobrego w Nowym Roku. I przykro mi, że wziąłeś
            to
            >
            > do siebie. Moim celem nie było obwinienie "szeregowych" pracowników banku, bo
            z
            > się doga
            > całym szacunkiem, ale oni nie mają wiele do gadania w tej kwestii. A
            notabene,
            > Panie w okienkach są zawsze bardzo miłe.
            > Mój post ma jedynie na celu uświadomienie klientom banków, jak w obecnych
            > czasach, czasach niskich stóp procentowych, zarabiają na nich banki. A
            > wystarczyłoby trochę mniej marmurów i miesięczne wynagrodzenia Zarządów
            liczone
            >
            > w dziesiątkach tysięcy złotych, a nie w setkach.
            > Przy podpisywaniu umowy, owszem, dostajesz wielostronicowy regulamin i tabelę
            > opłat. Niestety ich przeczytanie zajmuje wiele czasu i mało kto to robi od
            > ręki. W każdym razie w moim przypadku „odsetki” od niespłaconej kwo
            > ty wyniosły
            > ok. 20% za trzy tygodnie. Tak można to liczyć, niestety. Szkoda, że nie
            > wystarczyło naliczenie odsetek ustawowych i 3,5 zł za list polecony.
            > Jednorazowo 23,5 zł nie jest powalającą kwotą, ale mnożąc to przez tysiące
            > klientów, to .... W każdym razie będę już bardziej uważał, ale niestety
            > pozostanę zrażony do PKO BP.
            > Bywa też tak, że bierzesz kredyt, a po jakimś czasie bank zmienia regulamin
            na
            > Twoją niekorzyść. Jak ci się nie podoba to rezygnuj i oddaj kredyt.
            > Bardzo "zabawne", prawda ?
            > Kolejna ciekawostka. Mam blisko 80-letnią ciotkę. Z racji wieku ciotka
            > panicznie "boi się" bankomatów i swoje niewielkie oszczędności trzyma na
            > książeczce w PKO BP. Ponieważ jest coraz bardziej schorowana i nie ma sił
            > chodzić do banku, to przy zakładaniu nowej książeczki postanowiła uczynić
            mnie
            > swoim pełnomocnikiem. I co ? I nic, po kolejnej godzinie oczekiwania
            kosztowało
            >
            > to jedyne 20 zł !!! Nie wypadało mi postąpić inaczej jak wziąć tę opłatę na
            > siebie.
            >
            > Pozdrawiam
            >
            > P.S. Wcale nie zależy mi, aby korzystać z zachodnich banków, jeżeli te
            polskie
            > nie będą znacznie gorsze, to zachowam się jak patriota :-)


            Ozłocił bym Cię za ten list. Jak ja to lubię, kiedy my (młodzi i starzy)
            potrafimy sie dogadać. To właśnie miałem na myśli. Wstyd, że nasze PKO nie jest
            we wszystkim super paraliżuje mnie nieraz do tego stopnia, że staję w jego
            obronie - nie zawsze mając mocne argumenty. Ale to cechy (złe) wszelkiego
            rodzaju "nacjonalistow" Pozdrawiam Cię jeszcze raz serdecznie Mariu\usz
            • Gość: al zahr Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 19:59
              najlepszego w nowym roku
              realizacji planow i pomyslnosci

              musze tu dorzucic dwa grosze na temat pko bp

              czuk1 nie masz co walczyc w obronie swojego chlebodawcy (pamietaj- wszyscy
              jestesmy czescia matrixa, ktory nas przerobi na karme kiedy sie zuzyjemy )

              takie prowizje i ukryte odsetki to jedna wielka granda. Ponadto jesli koleś
              (michal) spoznil sie ze splata jednej raty TO NIE JEST POWOD ZEBY MU TAKIE
              PISMO PRZYSYLAC, a znajac idiotyczne standardy pko bp, pismo ppewnie przez 3
              dyrektorow i wiceprezesa bylo podpisane)/. Kazdy kto spaca dlugoterminowy
              kredyt, przynajmniej raz spoznil sie ze splata, zawsze to sie zdarza ui nie
              jest dowodem nieuczciwosci

              pko bp, sa zreszta tez, to gowniane banki, ktore traca klientow i tak bedzie
              dopoki nie dorownaja standardem obnslugi konkurencji.

              ja dostalem z pko bp pismo (poolecony z potwierdzeniem odbioru) ze jestem
              winien 26 GROSZY kur...a mac !!!!!

              jakim debilem trzeba byc zeby takie pisma wysylac !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              michal, nie przejmuj sie, nie tylko ty padasz ofiara idiotycznych bankowych
              prodcedur
              • Gość: rsa127 Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: *.riz.pl / *.riz.pl 07.01.04, 13:53
                A co byś powiedział gdyby Twój pracodawca zaokrąglił sobie Twoje wynagrodzenie
                w dół? Też uważałbyś, że nie ma o co robić krzyku?
                Jestem klientem kilku banków i prawie ze wszystkimi mniej czy bardziej walczę
                jak naruszane są moje prawa. Jednakże w życiu nie przyszłoby mi do głowy mówić,
                że bank źle postąpił bo nie spłaciłem kredytu. Psim obowiązkiem klienta po
                wypłaceniu kredytu jest jego terminowe spłacanie. Nie ma znaczenia czy jest to
                pierwsze czy kolejne opóźnienie. Nie ma znaczenia jaka jest kwota. Ktoś powie,
                że 2 złote niedopłaty nie powinno powodować pisma banku. A 4 PLN, a 10 PLN? Tak
                można bez końca. Drobne kwoty pomnożone przez wielu klientów dają duże kwoty.
                Pobłażanie przy małych kwotach powoduje, że klient następnym razem nie spłaci
                większej.
                Na litość boską trzeba mieć choć odrobinę rozsądku.
                • soucoupe Re: PKO BP - uważajcie !!! 07.01.04, 18:50
                  Sa to swiete slowa z ktorymi nie mozna dyskutowac
                  ale wydaje mi ze wytaczasz armate na wrobla

                  Banki powinny wykazywac sie minimum zdrowego rozsadku, i jezeli maja do
                  czynienia z klientem ktory latami splaca kredyt i raz na rok zdarza mu sie
                  jedna rate opoznic, to nie jest powod zeby pismami scigac. Ale w tym celu
                  trzeba miec dobry system finansowy i tzw. crm. pekao nie ma ani jednego ani
                  drugiego...

                  klient, ktory jest tak traktowany, predzej czy pozniej pieprznie papierami i
                  sie wyloguje z takiego banku.

                  Mnie na przyklad pko stracil z powodu 490 zl, ktore mi naliczyl extra (nie
                  poinformowal ze podwyzsza oplate za kredyt na koncie).

                  Ponadto przy kredycie ktory tam mialem, raz zdarzylo mi sie 3 zlote nie
                  doplacic (zmiaast 973 wplacilem 970) i w opinii napisali mi, ze jestem
                  niesolidnym klientem, ktory nieregularnie splaca zzadluzenie.

                  I wiesz co ? tymi dwoma idiotycznymi ruchami pekao stracil klienta ktory
                  rocznie mial wplywy na konto okolo 140 000 pln przez ostatnie kilka lat.
                  Jaki bilans ? 490 do 140 000 ?

                  a chodzilo tylko o minimum zwyklej uprzejmosci, bo mi nie chcialo sie zmieniac
                  banku, bylem leniwy, ale udalo im sie mnie baaardzo wkur....ic ;-)

                  pozdrawiam
                  • Gość: rsa127 Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: *.riz.pl / *.riz.pl 08.01.04, 10:06
                    Zgadzam się z Tobą. Uważam, że bank powinien mieć na tyle rozsądne podejście,
                    że po złożeniu reklamacji uznaje jednostkowe niedopatrzenia. Wydaje mi się
                    jednak, że bank nie jest w stanie każdego upomnienia weryfikować bo koszty
                    dodatkowych pracowników go zjedzą. Moja wypowiedź bardziej dotyczyła osób
                    takich jak ta, która rozpoczęła wątek. Można mieć niesmak w takiej sytuacji,
                    ale to on jako klient nie dopełnił swoich obowiązków. Inną sprawą jest to, że
                    wielu klientów psioczy, czasami piszą np. na forum, ale nie robią nic aby
                    bronić swoich praw. W ten sposób pozwalamy na takie traktowanie przez banki.
                    Współczuję opłaty 490 PLN. Jeśli bank nie poinformował Cię z wyprzedzeniem o
                    zmianie opłat to powinieneś mieć możliwość odzyskać te opłaty. Ja np.
                    wywalczyłem w takiej sytuacji zwrot podwyższonej opłaty za prowadzenie rachunku
                    w Millennium. Aczkolwiek wymagało to zachodu, łącznie z pismem do UOKiK.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: Michał Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: 213.76.146.* 08.01.04, 15:33
                      Drogi rsa127 (osobo, która kontynuuje ten wątek :-)) Twoja wypowiedź jest
                      trochę nielogiczna. Piszesz, że rozumiesz "jednorazowych wpadkowiczów", a
                      odnosisz się tylko do mnie (jak to "ładnie" ująłeś, osoby, która rozpoczęła ten
                      wątek). Natomiast z mojego postu wynika chyba jasno, że jestem właśnie
                      takim "jednorazowym wpadkowiczem". To jak to jest, nie doczytałeś ?
                      A chcesz wiedzieć skąd ta wpadka ? Ano stąd, że na koncie w PKO S.A., gdzie
                      miałem ustawione zlecenie stałe zabrakło 19 gr. W związku z tym bank nie
                      zrealizował zlecenia. A czyż nie mógł zrealizować bez tych groszy? Mógł, ale po
                      co, kiedy można dać zarobić na monicie "bratniemu" PKO BP !!! i poinformować
                      mnie o tym po trzech tygodniach. Oczywiście powiesz, że trzeba śledzić
                      codziennie stan swojego konta, tak ?
                      A dlaczego nie bronię swoich dwudziestu paru złotych, hmm, bo mi się po prostu
                      nie chce. Zamiast tego, wolę opisać "sprawę" na forum, tym bardziej, że to nie
                      moje wymysły, czy psioczenia, a rzetelna informacja, moim skromnym zdaniem, ku
                      przestrodze.
                      Ponieważ jak widzę Twój głos "na nie" :-) należy do mniejszości, to utworzenie
                      tego wątku było najwyraźniej celowe. Zresztą gdybym się solidnie nie wkurzył,
                      to bym tego wszystkiego nie pisał, no, ale przecież informacja od
                      tak "niesolidnego" klienta jest niewiarygodna, więc "szkodliwość" tego wątku
                      dla PKO BP jest przecież niewielka. Ten drugi wątek o PKO BP też pewnie
                      założyli frustraci, którzy mają za dużo wolnego czasu i dla zabawy wzięli na
                      cel ten bank :-), a może nawet konkurencja!!!

                      Pozdrawiam
                      • Gość: rsa127 Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: *.riz.pl / *.riz.pl 08.01.04, 16:36
                        Drogi Michale,

                        Moja wypowiedź ma zastosowanie do wszystkich, którzy uważają podobnie jak Ty.
                        Dlaczego Pekao SA miałoby zapłacić 19 gr poniżej stanu konta? Nie ma środków,
                        nie ma realizacji zlecenia. Zatem przykro mi, że taka sytuacja miała miejsce.
                        Sam nie znoszę nieoczekiwanych opłat. Ostatnio chyba zapomniałem ustawić
                        zlecenia na spłatę karty. Kosztowało mnie to 150 PLN. Zgrzytałem zębami, ale to
                        moja wina (nie zdarzyło mi się wcześniej), więc ma pretensje do siebie, a nie
                        do banku, że zachował się zgodnie z regulaminem, który dodatkowo moim zdaniem
                        jest w tym punkcie zgodny z prawem.
                        Rzeczywiście kontrolowanie konta codziennie jest mało realne. Dlatego albo
                        zostawiam kilkaset złotych rezerwy na koncie lub mam linię debetową, aby nie
                        było takich nieprzyjemnych sytuacji.
                        Piszesz o tym, że jestem w mniejszości. Nie oznacza to, że nie mam racji. Tak
                        jak napisałem uważam, że bank powinien jednorazowe wpadki w reklamacji
                        rozpatrywać pozytywnie. Uważam też jednak, że ma pełne prawo wysłać monit (nie
                        zdziwiłbym się, gdyby prawo bankowe narzucało pewne obowiązki banku w takich
                        sytuacjach).
                        Jestem też daleki od mówienia dobrze o PKO BP (moja noga tam nigdy nie
                        postanie), czy Pekao SA (zamknąłem konto z niezadowolenia z poziomu usług oraz
                        opłat).

                        Pozdrawiam
                        • Gość: Michał Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: 213.76.146.* 09.01.04, 09:28
                          Drogi "RSA127"

                          HMM, chyba się nie jasno wyrażam, albo..... Nie 19 gr poniżej stanu, tylko
                          wykonanie przelewu na kwotę o 19 gr niższą. Teraz już jasne. Wtedy
                          byłbym "niesolidny" tylko na 19 gr :-)
                          Pomimo tego, że usiłujesz, przedstawiać się jako klient banku, Twoja retoryka
                          wskazuje ....., sam sobie dokończ.

                          Pozdrawiam
                          • Gość: rsa127 Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: *.riz.pl / *.riz.pl 09.01.04, 12:18
                            Jak spojrzysz w archiwum wypowiedzi na formu zobaczysz, że o wielu bankach
                            wypowiadałem się b. negatywnie. Chyba zatem nie jestem sugerowanym ....
                            Z formlanego punktu widzenia wykonanie zlecenia o 19 gr mniejszego byłoby
                            nieprawidłowym wykonaniem zlecenie przez bank, niezgodnym z prawem. A itak
                            mogłoby być, że przy mniejszym przelewie zabraknie parę groszy w PKO BP na
                            spłatę kredytu (płatność "na styk"). Miałbyś zatem jeszcze więcej pretensji, że
                            za 2 brakujące grosze bank wysłał Ci upomnienie za 23,50 PLN zgodnie z
                            regulaminem.
                            Myślę, że wiele już nie wniesiemy do tej wymiany zdań. Życząc więcej szczęścia
                            i elastyczności banków (też sobie) pozdrawiam,
                            • Gość: Michał Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: 213.76.146.* 09.01.04, 13:33
                              Cóż, może trochę się zagalopowałem, przepraszam :-). Różnica między naszymi
                              poglądami polega na tym, że Ty nazywasz takie sytuacje brakiem elastyczności u
                              banków, a ja wyciągam z tego dalej idące wnioski, być może zbyt daleko idące.
                              Ty czujesz się winny w takiej sytuacji, ja również nie wypieram się winy, ale
                              wkurza mnie "brutalne" wykorzystywanie takich "okazji" przez banki.

                              Pozdrawiam
                              • Gość: rsa127 Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: *.riz.pl / *.riz.pl 12.01.04, 09:37
                                Chyba zatem nasze poglądy nie są od siebie tak bardzo odległe jak na początku
                                się wydawało :-) Dzięki za miłą dyskusję. Pozdrawiam.
                  • Gość: ola Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 15:23
                    Też się dowiedziałam, że jestem niesolidnym klientem i nie spłacam regularnie,
                    bo przy kredycie mieszkaniowym z ratą 600-620 zł miesięcznie miałam 3
                    zaległości: 1 grosz, 2 złote i 5 złotych (wynik przeliczania - mam kredyt w
                    CHF).
            • Gość: Romek Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: *.kalisz.mm.pl 20.01.04, 15:09
              no cóż Mariusz jak widzisz to juz kolejna osoba zadowolona z PKO BP SA, ten
              bank ma coraz gorsze notowania, ale moze za jakis czas, zgodnie z
              powiedzeniem "ziarko do ziarka a .....", pracownicy PKO BP SA bedą się
              obsługiwać sami. Na myśl o tym szczerze się uśmiecham.
              • czuk1 Re: PKO BP - uważajcie !!! 22.01.04, 16:48
                Romku. Autentycznie martwi mnie każdy krytyczny głos o PKO BP (bo jestem
                zwolennikiem polskich bankow).Ale też krytyka (a więc i zła jakość usług) nie
                omija innych bankow. Przeanalizuj wpisy na tym forum.
                Nasuwa mi sie do wątku o pieniaczeniu się banków (w tym PKO) w sprawie kwot
                małych, że jedynym rozsądnym rozwiazaniem w bankach powinno być
                takie "ustawienie" systemów informatycznych aby należności banków w kwotach
                małych (np. do 5 czy 10 zł) byly automatycznie umarzane. W ten sposób uniknęły
                by niepotrzebnej krytyki i kosztow odzyskania tych małych należności. pzdr M
                Krytyka twórcza banków(merytorycznie uzasadniona) jest konieczna słuzy bowiem
                poprawie obsługi klientow.
    • laurenka4 Re: PKO BP - uważajcie !!! 27.01.04, 15:05
      słyszę, że jedziemy na tym samym wózku. Spłacam kredyt studencki, na szczęście
      brałam go tylko rok. Pracowałam przez pół roku i płaciłam regularnie. kiedy 2
      miesiące byłam bez pracy, starałam sie o odwieszenie na kilka miesięcy, to
      gwarantował mi regulamin p.14 - b i c . Niestety dyrektorka ds. krdytów nie
      uznała mojej prośby, bo przecież kilka mcy wcześniej pracowałam. Durnota
      jedna! Wczoraj przeniosłam sie do innego banku, podjełam pracę i nie chcą, aby
      moja kasa leżała u nich. Dodatkowo musiałam mieć limit na środki płatnicze na
      karcie, nie tylko ograniczali mi wypłatę, ale i płatność kartą, nawet wtedy
      gdy pszekształciłam konto na ror umiejscowiony.
      • bachelorette Re: PKO BP - uważajcie !!! 13.02.04, 19:35
        Oto, co mi się przydarzyło.

        Przed miesiącem byłam na szkoleniu w Komisji Europejskiej, która miała pokryć
        mi koszty przelotu. Oczywiście wszystko tam troche trwa, ale wczoraj przysłali
        mi formularz z prosba, abym potwierdziła w moim banku (w którym konto mam od 9
        lat), że mam tam konto.

        Byl to podstawowy formularz, który zawieral pola dotyczące mojego imienia,
        nazwiska, adresu, nazwa banku i adres i numer mojego konta plus oczywiście
        swift code. Niby nic szczególnego. Po angielsku.

        podchodze do okienka i tłumaczę pani w okienku, o co mi chodzi. Pani biega z
        kartką i obłędem w oczach od koleżanki do koleżanki, po czym oświadcza mi, że
        ona nie może mi tego podstemplowac, bo to nie jest ich formularz, oni mogą
        tylko na swoim formularzu. Pytam zatem, czy moge otrzymać takie potwierdzenie
        po angielsku - nie.
        Podaje mi wydruk taki z maszyny - świstek z - UWAGA! - potwierdzeniem salda
        mojego konta, wielkość literek 8 pkt. do tego jeszcze komentarz, że środki te
        moga byc przekazane na zwrot kosztów podrózy (bo po drodze powiedziałam, że
        jest mi to potrzebne by otrzymać zwrot kosztów, więc pani wykoncypowala, ze to
        ja mam te środki zwracać.) szlag mnie trafił, proszę o możliwośc rozmowy z kims
        na ten temat, bo wiem, ze KE takiego świstka mi nie przyjmie. A wartośc biletu
        to są moje trzy pensje.
        Przychodzi miła pani, która niestety nie może mi pomóc, bo oni mogą tylko na
        własnych formularzach. Pytam znów, czy jest możliwośc otrzmyania potwierdzenia
        po angielsku. Nie. Unosze sie, że jestesmy na 3 miesiące przed wejściem do Unii
        a ja nie mogę otrzymać podstawowego dokumentu w podstawowym unijnym jezyku.
        Pani mówi: _ My możemy wystawić klientowi każde zaświadczenie, ale klient musi
        przetłumaczyć to we własnym zakresie!" Mówię: "_ No, to przecież ma Pani
        przetłumaczone!". Pani pomyslała, zabrala formularz, kazała zgłosić się
        nastepnego dnia.
        Dzwonię dziś, koleżanka miłej pani jest wtajemniczona, ale jej zdaniem jest to
        niemożliwe, bo "nikt się nie bedzie podkładał, bo nie wiadomo, co tu się
        podpisuje".
        Pytam; "-Czy to oznacza, że nikt w banku nie rozumie angielskiego?"
        na co Pani, z ogromnym wahaniem w głosie:
        " NO.... MOŻE KTOS ROZUMIE...."
        (konto mam w III Oddziale, w Rotundzie, w Warszawie.)

        Oczywiście, nie otrzymalasm zaświadczenia po angilesku, obawiam się, ze KE nie
        uzna mi zaświadczenia po polsku, trzy pensje mam w plecy.

        Czy ktos z Was może mi pomóc? Jaką ja mam możliwosc wyegzekwowania takiego
        pisma? Poza przysięgłym tłumaczeniem - tylko dlaczego dla takiej bzdury mam się
        wpędzać w dodatkowe koszty?

        I co to w ogóle znaczy? Czy ja mam za duże wymagania?
        Czy ktoś mam podobne doświadczenia?
        I w którym z banków tego typu zaświadczenie otrzymuje się bez kłopotu? -
        natychmiast się tam przenosze.
        • Gość: Zowix Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 17:08
          Wszystko pięknie, tylko nie musiałaś tego powtarzać w 3 postach.
          • Gość: bacherolette Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: *.acn.pl 14.02.04, 17:22
            ale taką mam politykę
            • Gość: Zowix Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 18:45
              A twoja polityka to mnie nie obchodzi. Oprócz Ciebie są tu także inni
              użytkownicy, którzy nie mają ochoty czytać po kilka razy identycznych tekstów.
              • Gość: bacherolette Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: *.tele2.pl 16.02.04, 11:41
                na tej samej zasadzie odpowiem:
                nie obchodzi mnie, czy masz ochotę czytać publikowane po kilkakroć posty, czy
                nie.
                Żyjemy w wolnym kraju.
                • czuk1 Re: PKO BP - uważajcie !!! 16.02.04, 17:48
                  Gość portalu: bacherolette napisał(a):

                  > na tej samej zasadzie odpowiem:
                  > nie obchodzi mnie, czy masz ochotę czytać publikowane po kilkakroć posty, czy
                  > nie.
                  > Żyjemy w wolnym kraju.
                  Ale łatwa zdrada kobiecie nie przystoi.
            • czuk1 Re: PKO BP - uważajcie !!! 16.02.04, 17:47
              Gość portalu: bacherolette napisał(a):

              > ale taką mam politykę
              Twoja polityka jest anty polska.
        • Gość: IDA Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: *.mps.org.pl 13.04.04, 22:28
          jestem pracownikiem BZWBK S.A. u nas nie bedziesz miała problemu
          Pozdrawiam
          Ida
    • rocklife A ja nie uważam, że PKO BP jest zły. 16.02.04, 09:14
      Kiedyś wziąłem w nim kredyt na mieszkanie. Kredyt był preferencyjny.
      Przeczytałem wszystko dokładnie, również tekst małymi literkami oraz ustawy, na
      mocy których ten system działał. Stosowałem się ściśle do wytycznych i poleceń
      wynikających z naszej umowy. I nie narzekam. Kredyt spłaciłem 4 lata temu i od
      tego czasu śpię spokojniej. Mam przyzwoite mieszkanko na Mokotowie (70 sqm). W
      zasadzie to czuję nawet pewną wdzięczność do banku za tę możliwość. Inaczej
      tułałbym się po różnych wynajmowanych kwaterach i płacił koszmarne pieniądze.
      Też płaciłem koszmarne pieniądze, ale na końcu zostały mi mury, moje mury.
      Z drugiej strony miałem konto w PKO BP. Zrezygnowałem jednak ze względu na
      niską jakość możliwości.
      • czuk1 Re: A ja nie uważam, że PKO BP jest zły. 16.02.04, 17:54
        rocklife napisał:

        > Kiedyś wziąłem w nim kredyt na mieszkanie. Kredyt był preferencyjny.
        > Przeczytałem wszystko dokładnie, również tekst małymi literkami oraz ustawy,
        na
        >
        > mocy których ten system działał. Stosowałem się ściśle do wytycznych i
        poleceń
        > wynikających z naszej umowy. I nie narzekam. Kredyt spłaciłem 4 lata temu i
        od
        > tego czasu śpię spokojniej. Mam przyzwoite mieszkanko na Mokotowie (70 sqm).
        W
        > zasadzie to czuję nawet pewną wdzięczność do banku za tę możliwość. Inaczej
        > tułałbym się po różnych wynajmowanych kwaterach i płacił koszmarne pieniądze.
        > Też płaciłem koszmarne pieniądze, ale na końcu zostały mi mury, moje mury.
        > Z drugiej strony miałem konto w PKO BP. Zrezygnowałem jednak ze względu na
        > niską jakość możliwości.
        Temat zaświadczenia miał wywołać i wywołal dyskusję na temat tego banku. To
        jest ta "polityka"? I tak wiemy (bez tego) sami jaki jest ten bank -
        uniwersalny, dla milionow biednych i średnio bogatych Polaków, jak supermarket
        typu Groszek,Lidl czy Biedronka. Co nie znaczy , że powinien dorównywać bankom
        zgranicznym, i w wielu miastach tak jest.I tyle. Tam idę po zakupy gdzie mi
        odpowiadają towary i ceny. To taka jest prawda. m PS. To seria komentarzy dla
        Pawełka. Czy jeszcze coś dodać.?
        • Gość: jipp Re: A ja nie uważam, że PKO BP jest zły.- DO CZUKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.04, 18:46
          czuk1
          rozumiem twoje zaangazowanie w obrone pko
          jesli mi tez placiliby 26000 zl/miessiecznie za latanie po necie i robienie
          reklamy banku
          od razu wszystko bym walnal i siedzial w sieci 24/24
          ;-)
          • czuk1 Re: A ja nie uważam, że PKO BP jest zły.- DO CZUK 17.02.04, 07:21
            Gość portalu: jipp napisał(a):

            > czuk1
            > rozumiem twoje zaangazowanie w obrone pko
            > jesli mi tez placiliby 26000 zl/miessiecznie za latanie po necie i robienie
            > reklamy banku
            > od razu wszystko bym walnal i siedzial w sieci 24/24
            > ;-)
            Nie ma co rozumieć, można za darmo - mając ideę (podejście może wykrzywione)
            że banki polskie powinny istnieć, umacniać się, i uzyskiwać wsparcie moralne
            Polaków - bronić niesłusznych ataków na bank polski (jako całość,
            instytucję finansową)zwiazaną z gospodarką polską i obsługą ludności już 85
            lat. Mylisz się sądząc, ze ktoś mi złotówkę płaci za moje hobby internetowe.
            pzdr Mariusz
    • Gość: Magyar Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: *.mkb.hu 19.03.04, 12:53
      Nie przejmuj sie, pare ladnych lat temu PKO BP grozil mi sadem za kwote okolo
      30 PLN...

      Pieknego slonecznego dnia poszedlem do banku zamknac konto. Wczesniej jednak
      wyplacilem z bankomatu 100PLN, co by na lunch starczylo wpierwej... Po
      apetycznym lunchu (nie za 100PLN :-P, a za mniej) dotarlem do odzialu PKO BP,
      zlozylem wniosek o zamkniecie konta, pani w okienku sprawdzila saldo i kazala
      mi wpisac na wniosku. Gdy wspomnialem o wyplacie w bankomacie, pani
      powiedziale, ze tego jeszcze jej system nie uwzglednil, w zwiazku z czym,
      powinienem saldo podane przez nia pomniejszyc o kwote wyplaty i takiez wpisac
      na wniosku, co tez uczynilem...

      Minelo pare tygodni (no tam to predko nic nie trwa) i dostalem przelewem pelna
      kwote :-) Fajnie :-) Nastepnie przez pol roku dostawalem wyciag na wspomniane -
      (minus) 100PLN, bez zadnej adnotacji. Pozniej byl jakis tajemniczy wyciag na -
      (minus) 100; +(plus) 100 - oczywiscie bez wyjasnien... Nagle dostalem pismo, ze
      mam karnych odsetek tyle i tyle (jakies 19PLN z groszami) i mam je czympredzej
      zaplacic... Ciekawe! No to probuje sie skontaktowac z bankiem - telefonicznie
      albo nikt nie odbiera, albo jest zajete, albo "nie mam pojecia, moze przelacze
      do kolezanki"... No to jak Kuba Bogu tak Bog Kubanczykom - tez ich olewam. W
      koncu po prawie roku dostaje kolejne pismo z wyjasnieniem, ze to wyplata z
      bankomatu 100PLN, karne odsetki za 11 miesiecy, oplata za monit, etc. No to
      zeby uspokoic sumienie i nie obarczac Poczty Polskiej kolejnymi poleconymi
      wysylam te 100PLN do PKO BP. Z uwagi na fakt, iz to nie moja wina, ze
      zamkniecia konta (przelew) dokonali niezgodnie z podpisanym przeze mnie
      wnioskiem nie czuje sie w obowiazku uiszczac oplaty 5pln za przelew do PKO BP,
      wiec przerzucam oplate na beneficjenta (czyli PKO BP). No to po kolejnym
      kartale dostaje pismo z dzialu windykacji, ze jestem im winien: 100
      (pomniejszone o otrzymane 95) PLN, odsetki za 14 miesiecy, oplate za monit1,
      oplate za monit2 (z dzialu windykacji) i jak w ciagu 14 dni nie oddam im 30PLN
      (z groszami) to sad, komornik i Bog jeden wie co jeszcze...

      No to sie troszke zirytowalem, zadzwonilem do pana z dzialu windykacji i
      powiedzialem mu co o tym sadze (tj. sadzie, uchybieniach PKO BP) i ze nie
      zamierzam im nic placic. Poniewaz nie widzialem rozmowcy, to nie moge byc
      pewny, ale chyba mina mu troszke zrzedla i wspomnial tylko, ze moze moglbym
      napisac do nich pismo i wtedy zobaczy co sie da zrobic... Napisalem - strona A4
      drobna czcionka, z powazaniem - do tej pory sie nie odzywaja :D
      • Gość: Michał Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: 213.76.146.* 22.03.04, 09:31
        Witam

        Można i tak. Ja wybrałem poinformowanie internautów o takich metodach. Niech
        PKO BP sam policzy co mu się bardziej opłaca. Zarobili na mnie ok. 25 zł, a
        stracili klienta i być może trochę przyszłych.

        Pozdrawiam

        P.S. Czuku, co do polskości, patriotyzmu itp., to prawdę mówiąc jest mi
        wszystko jedno kto mnie "okrada". Ciekawe, że są jednak banki, które za nim
        wyślą monit, to "zadzwonią i spytają" o powód niepłacenia. Eh,
        to "krótkoterminowe myślenie"
        • Gość: Magyar Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: *.mkb.hu 22.03.04, 10:37
          Przy takiej liczbie klientow nie oplaca im sie (na razie) dbac o klienta...
          Kilka lat temu byli ponizej zera, podniesli czy wprowadzili oplate za bodaj
          prowadzenie rachunku i nastepny rok juz byl na plusie... Nawet jak im troche
          klientow ucieklo... to i tak 1PLN * 12mies * liczba klientow :-)

          A przy okazji oplat za prowadzenie rachunku - historia tym razem z PeKaO SA:
          Zmienili sobie oplate za prowadzenie rachunku z 6 na 8 PLN (jak dobrze
          pamietam). No to juz przegieli! Poczlapalem sobie do oddzialu zamknac
          rachunek... kolejki prawie nie ma, pracownice sie krzataja bez ladu i skladu, a
          juz na pewno bez zainteresowania klientami (2 okienka z klientami, 3 puste, ale
          niby czynne)... w koncu pani z okienka "informacja" (jak juz skonczyla plotki z
          kolezanka) widzac moje zniecierpliwienie spytala czy moze mi cos doradzic. No
          to ja na to (bynajmniej nie szeptem), ze chcialbym zamknac rachunek - no i pani
          w poploch! Po cichutku, zeby nikt nie slyszal, zaczyna mnie przesluchiwac, ze
          jak to, dlaczego? No to ja prosto z mostu, ze mi sie oplata nie podoba, odsetki
          mam nizsze niz oplate za prowadzenie rachunku, etc. A ona na to, ze to jest
          eurokonto a nie konto oszczednosciowe (zdaje sie tam bylo jakies 1%
          miesiecznie, w PKO BP w tym samym czasie 0.5%, a mBanku jakies 12%) i przelewy
          mam tanie, itp. Akurat przelewy ZA DARMO, to sobie moge gdzie indziej :P No ale
          najlepszy byl final: TOTALNYM SZEPTEM - a moze by Pan przystal na obnizona
          oplate za prowadzenie rachunku, tj. dalej 6PLN jeszcze przez jakis czas :D
          Gwoli dokonczenia historii - rachunek zamknalem. I mam spokoj od nerwow
          zwiazanych z oboma PKO...
          • czuk1 Re: PKO BP - uważajcie !!! 22.03.04, 17:51
            Gość portalu: Magyar napisał(a):

            > Przy takiej liczbie klientow nie oplaca im sie (na razie) dbac o klienta...
            > Kilka lat temu byli ponizej zera, podniesli czy wprowadzili oplate za bodaj
            > prowadzenie rachunku i nastepny rok juz byl na plusie... Nawet jak im troche
            > klientow ucieklo... to i tak 1PLN * 12mies * liczba klientow :-)
            >
            > A przy okazji oplat za prowadzenie rachunku - historia tym razem z PeKaO SA:
            > Zmienili sobie oplate za prowadzenie rachunku z 6 na 8 PLN (jak dobrze
            > pamietam). No to juz przegieli! Poczlapalem sobie do oddzialu zamknac
            > rachunek... kolejki prawie nie ma, pracownice sie krzataja bez ladu i skladu,
            a
            >
            > juz na pewno bez zainteresowania klientami (2 okienka z klientami, 3 puste,
            ale
            >
            > niby czynne)... w koncu pani z okienka "informacja" (jak juz skonczyla plotki
            z
            >
            > kolezanka) widzac moje zniecierpliwienie spytala czy moze mi cos doradzic. No
            > to ja na to (bynajmniej nie szeptem), ze chcialbym zamknac rachunek - no i
            pani
            >
            > w poploch! Po cichutku, zeby nikt nie slyszal, zaczyna mnie przesluchiwac, ze
            > jak to, dlaczego? No to ja prosto z mostu, ze mi sie oplata nie podoba,
            odsetki
            >
            > mam nizsze niz oplate za prowadzenie rachunku, etc. A ona na to, ze to jest
            > eurokonto a nie konto oszczednosciowe (zdaje sie tam bylo jakies 1%
            > miesiecznie, w PKO BP w tym samym czasie 0.5%, a mBanku jakies 12%) i
            przelewy
            > mam tanie, itp. Akurat przelewy ZA DARMO, to sobie moge gdzie indziej :P No
            ale
            >
            > najlepszy byl final: TOTALNYM SZEPTEM - a moze by Pan przystal na obnizona
            > oplate za prowadzenie rachunku, tj. dalej 6PLN jeszcze przez jakis czas :D
            > Gwoli dokonczenia historii - rachunek zamknalem. I mam spokoj od nerwow
            > zwiazanych z oboma PKO...

            Tak trzymaj. Przyjdzie czas gdy wrócisz sam do PKO BP - bank przeobraza sie
            na PLUS. M
            • Gość: Magyar Nie wroce :-P IP: *.mkb.hu 23.03.04, 09:46
              Spox, nie ma obawy - nie wroce! Musialby byc to ostatni bank na swiecie, ale
              pewnie i wtedy nie...
        • czuk1 Re: PKO BP - uważajcie !!! 22.03.04, 17:48
          Gość portalu: Michał napisał(a):

          > Witam
          >
          > Można i tak. Ja wybrałem poinformowanie internautów o takich metodach. Niech
          > PKO BP sam policzy co mu się bardziej opłaca. Zarobili na mnie ok. 25 zł, a
          > stracili klienta i być może trochę przyszłych.
          >
          W mój patriotyzm wmontowana jest wymagana teraz przez nas (szczególnie od
          polskich bankow aby przekonaly klientow, że są dobre) wysoka jakościć i kultura
          obsługi. O to tez walcze gdzie mogę. Co nie znaczy , że przeginam tez w obronie
          bankow polskich. A co do pieniaczenia sie banku o drobne należnosci też
          wypowiadalem się, że to sie bankowi nie oplaci i materialnie i moralnie.
          > Pozdrawiam Mariusz
          >
          > P.S. Czuku, co do polskości, patriotyzmu itp., to prawdę mówiąc jest mi
          > wszystko jedno kto mnie "okrada". Ciekawe, że są jednak banki, które za nim
          > wyślą monit, to "zadzwonią i spytają" o powód niepłacenia. Eh,
          > to "krótkoterminowe myślenie"
      • czuk1 Re: PKO BP - uważajcie !!! 22.03.04, 17:44
        Gość portalu: Magyar napisał(a):

        > Nie przejmuj sie, pare ladnych lat temu PKO BP grozil mi sadem za kwote okolo
        > 30 PLN...
        >
        > Pieknego slonecznego dnia poszedlem do banku zamknac konto. Wczesniej jednak
        > wyplacilem z bankomatu 100PLN, co by na lunch starczylo wpierwej... Po
        > apetycznym lunchu (nie za 100PLN :-P, a za mniej) dotarlem do odzialu PKO BP,
        > zlozylem wniosek o zamkniecie konta, pani w okienku sprawdzila saldo i kazala
        > mi wpisac na wniosku. Gdy wspomnialem o wyplacie w bankomacie, pani
        > powiedziale, ze tego jeszcze jej system nie uwzglednil, w zwiazku z czym,
        > powinienem saldo podane przez nia pomniejszyc o kwote wyplaty i takiez wpisac
        > na wniosku, co tez uczynilem...
        >
        > Minelo pare tygodni (no tam to predko nic nie trwa) i dostalem przelewem
        pelna
        > kwote :-) Fajnie :-) Nastepnie przez pol roku dostawalem wyciag na
        wspomniane -
        >
        > (minus) 100PLN, bez zadnej adnotacji. Pozniej byl jakis tajemniczy wyciag na -
        > (minus) 100; +(plus) 100 - oczywiscie bez wyjasnien... Nagle dostalem pismo,
        ze
        >
        > mam karnych odsetek tyle i tyle (jakies 19PLN z groszami) i mam je
        czympredzej
        > zaplacic... Ciekawe! No to probuje sie skontaktowac z bankiem - telefonicznie
        > albo nikt nie odbiera, albo jest zajete, albo "nie mam pojecia, moze
        przelacze
        > do kolezanki"... No to jak Kuba Bogu tak Bog Kubanczykom - tez ich olewam. W
        > koncu po prawie roku dostaje kolejne pismo z wyjasnieniem, ze to wyplata z
        > bankomatu 100PLN, karne odsetki za 11 miesiecy, oplata za monit, etc. No to
        > zeby uspokoic sumienie i nie obarczac Poczty Polskiej kolejnymi poleconymi
        > wysylam te 100PLN do PKO BP. Z uwagi na fakt, iz to nie moja wina, ze
        > zamkniecia konta (przelew) dokonali niezgodnie z podpisanym przeze mnie
        > wnioskiem nie czuje sie w obowiazku uiszczac oplaty 5pln za przelew do PKO
        BP,
        > wiec przerzucam oplate na beneficjenta (czyli PKO BP). No to po kolejnym
        > kartale dostaje pismo z dzialu windykacji, ze jestem im winien: 100
        > (pomniejszone o otrzymane 95) PLN, odsetki za 14 miesiecy, oplate za monit1,
        > oplate za monit2 (z dzialu windykacji) i jak w ciagu 14 dni nie oddam im
        30PLN
        > (z groszami) to sad, komornik i Bog jeden wie co jeszcze...
        >
        > No to sie troszke zirytowalem, zadzwonilem do pana z dzialu windykacji i
        > powiedzialem mu co o tym sadze (tj. sadzie, uchybieniach PKO BP) i ze nie
        > zamierzam im nic placic. Poniewaz nie widzialem rozmowcy, to nie moge byc
        > pewny, ale chyba mina mu troszke zrzedla i wspomnial tylko, ze moze moglbym
        > napisac do nich pismo i wtedy zobaczy co sie da zrobic... Napisalem - strona
        A4
        >
        > drobna czcionka, z powazaniem - do tej pory sie nie odzywaja :D
        I to wszystko jest powaażne?
        • Gość: Magyar Tak, powaznie... IP: *.mkb.hu 23.03.04, 09:49
          Szczera prawda, ale oczywiscie taki poplecznik (jak widac na roznych forach)
          PKO BP nie moze uwierzyc...
          • czuk1 Re: Tak, powaznie... 23.03.04, 15:56
            Gość portalu: Magyar napisał(a):

            > Szczera prawda, ale oczywiscie taki poplecznik (jak widac na roznych forach)
            > PKO BP nie moze uwierzyc...

            Zawieśmy szable. Pozostańmy przy swoich pogladach i ocenach. Pozdrwiam Cie
            serdecznie Madziarze. Mariusz
            • Gość: Magyar To nie walka, to przedstawienie faktu... IP: *.mkb.hu 24.03.04, 09:38
              To nie walka, to przedstawienie faktu...
              • czuk1 Re: To nie walka, to przedstawienie faktu... 24.03.04, 18:06
                Gość portalu: Magyar napisał(a):

                > To nie walka, to przedstawienie faktu...
                Fakt nie równa sie faktom. Jeden fakt nie świadczy o winie, karze czy ocenie
                (vide sprawa Rywina).Fakty świadczące dobrze o PKO BP moge mnożyć, a żle
                świadczące o banku są jednostkowe. Gdyby było inaczej klientela PKO BP by nie
                zwiększala sie , a klienci by odchodzili. A więc póki co możemy sobie
                wybrzydzać na bank Ty jako jakoś zawiedziony a ja jako zatroskany i widzący
                jego słabe strony, ale też generalnie broniący jego dobrego imienia. Tylko
                dlatego , że na nim przez kilkadziesiąt lat sie nie zawiodłem , spełnia moje
                oczekiwania obecne i widze jego unowocześnianie - z dnia na dzień. Przede
                wszystkim widzę bank jako nasz, polski z którym jak z moim państwem utożsamiam
                sie , jestem z nim na dobre i złe. To tak jak ptaki nie s..ją w swoje gniazdo.
                M
                PS. Szkoda ,że nie uznajesz mojego zdania. Ja uznaję, że jednostkowo napewno
                masz rację ale nie masz podstaw aby innym potencjalnym klientom bank PKO
                obrzydzać.
                • magyar-lengyel Re: To nie walka, to przedstawienie faktu... 25.03.04, 11:06
                  czuk1 napisał:

                  > Jeden fakt nie świadczy o winie, karze czy ocenie
                  Tak jak i jedna jaskolka wiosny nie czyni...

                  A tak w ogole, to jak bank ma dobrze obslugiwac klientow przy takim
                  wspolczynniku liczby klientow na oddzial ??

                  > Fakty świadczące dobrze o PKO BP moge mnożyć
                  :D Zamieniam sie w sluch :D

                  > Gdyby było inaczej klientela PKO BP by nie
                  > zwiększala sie , a klienci by odchodzili.
                  No i odchodza...

                  > Tylko dlatego , że na nim przez kilkadziesiąt lat sie nie zawiodłem
                  Dobre sobie, a jaka byla konkurencja przez co najmniej kilkanascie z tych
                  kilkudziesieciu lat? To tak jakby powiedziec, ze przez kilkadziesiat lat bylem
                  zadowolonym klientem telekomunikacji - BO MIALEM TELEFON ??

                  > Przede wszystkim widzę bank jako nasz, polski z którym jak z moim państwem
                  > utożsamiam sie, jestem z nim na dobre i złe.
                  > To tak jak ptaki nie s..ją w swoje gniazdo.

                  Bank z polskim kapitalem (a nie polski, bo wszystkie banki nalezace do ZBP, sa
                  polskie) NIE JEST moim panstwem.
                  Poza tym, nie jestem pieprz..na instytucja charytatywna, wiec nie zamierzam
                  doplacac... Niech ten twoj bank polski zlikwiduje wszelkie oplaty z takich
                  altruistycznych pobudek, kolejki, wyszkoli kompetentny personel, zwiekszy
                  oprocentowanie depozytow, zmniejszy oprocentowanie kredytow, to porozmawiamy o
                  wspolpracy...

                  > ...nie masz podstaw aby innym potencjalnym klientom bank PKO
                  > obrzydzać.

                  Nie obrzydzam, stwierdzam fakt :P
                  A jak chcesz, to moge przytoczyc jeszcze...

                  Fakt: pare lat temu wysylalem przelew za samochod. Poprosilem o potwierdzenie
                  (oj, 15 minut) i zeby przelew zostal wyslany ELIXIRem nie SYBIRem (oj, wielkie
                  oczy + ale to bedzie musial pan poczekac...)

                  • czuk1 Re: To nie walka, to przedstawienie faktu... 26.03.04, 09:14
                    magyar-lengyel napisał:

                    > czuk1 napisał:
                    >
                    > > Jeden fakt nie świadczy o winie, karze czy ocenie
                    > Tak jak i jedna jaskolka wiosny nie czyni...
                    >
                    > A tak w ogole, to jak bank ma dobrze obslugiwac klientow przy takim
                    > wspolczynniku liczby klientow na oddzial ??
                    >
                    > > Fakty świadczące dobrze o PKO BP moge mnożyć
                    > :D Zamieniam sie w sluch :D
                    >
                    > > Gdyby było inaczej klientela PKO BP by nie
                    > > zwiększala sie , a klienci by odchodzili.
                    > No i odchodza...
                    >
                    > > Tylko dlatego , że na nim przez kilkadziesiąt lat sie nie zawiodłem
                    > Dobre sobie, a jaka byla konkurencja przez co najmniej kilkanascie z tych
                    > kilkudziesieciu lat? To tak jakby powiedziec, ze przez kilkadziesiat lat
                    bylem
                    > zadowolonym klientem telekomunikacji - BO MIALEM TELEFON ??
                    >
                    > > Przede wszystkim widzę bank jako nasz, polski z którym jak z moim państwem
                    > > utożsamiam sie, jestem z nim na dobre i złe.
                    > > To tak jak ptaki nie s..ją w swoje gniazdo.
                    >
                    > Bank z polskim kapitalem (a nie polski, bo wszystkie banki nalezace do ZBP,
                    sa
                    > polskie) NIE JEST moim panstwem.
                    > Poza tym, nie jestem pieprz..na instytucja charytatywna, wiec nie zamierzam
                    > doplacac... Niech ten twoj bank polski zlikwiduje wszelkie oplaty z takich
                    > altruistycznych pobudek, kolejki, wyszkoli kompetentny personel, zwiekszy
                    > oprocentowanie depozytow, zmniejszy oprocentowanie kredytow, to porozmawiamy
                    o
                    > wspolpracy...
                    >
                    > > ...nie masz podstaw aby innym potencjalnym klientom bank PKO
                    > > obrzydzać.
                    >
                    > Nie obrzydzam, stwierdzam fakt :P
                    > A jak chcesz, to moge przytoczyc jeszcze...
                    >
                    > Fakt: pare lat temu wysylalem przelew za samochod. Poprosilem o potwierdzenie
                    > (oj, 15 minut) i zeby przelew zostal wyslany ELIXIRem nie SYBIRem (oj,
                    wielkie
                    > oczy + ale to bedzie musial pan poczekac...)
                    > U nas są:
                    1.Banki polskie - to banki z kapitałem polskim
                    2 .Banki polskie(z nazwy bo nie mozna inaczej) ale z przewaga kapitału
                    zagranicznego.
                    Ad 1. Obok komercji wpisuja się w potrzeby polskiej gospodarki i polskiego s
                    społeczeństwa (np. PKO wypłaca rekomensaty. odszkodowania wojenne,
                    wydawało świadectwa udzialowe, wypłaca zasiłki - co zwieksza kolejki ,
                    ale bank zagr. tego nie zrobi).
                    Ad 2. Bank zagraniczny (bo tak faktycznie jest)- choć Ty nazywasz go "polskim"
                    ma obowiazek:
                    a. kierować sie interesem biznesowym i interesem gospodarczym
                    państwa w którym jest bank-matka. (dotyczy to banków położonych
                    w państwach z ktorymi Polska prowadzi ożywine interesy). vide -Niemcy
                    b. obsługiwać kapitał wchodzący do Polski. vide - USA.

                    I taka praktyka jest stosowana. Trzeba być niewidomym by tego nie widzieć.
                    A mój przyklad - pare lat temu ten bank(PKO) był Kasą Państwową a nie
                    bankiem. Prosze powiedzieć jakich produktow tych bank nie ma? A Elixir to
                    jest standard w banku, bo 99 % operacji elixirem jest wykonywane. Co było 2
                    lata temu to nie mówmy. To nie jest żaden fakt - to historia.

                    A tak wogole jesli to państwo (polskie) nie jest Twoje to nie wypowiadaj sie
                    na polskie tematy. Każdy Węgier każdy POlak może mieć swoje narodowe problemy i
                    fobie. Globalną wioską jeszcze nie jestesmy i (nawet w UE) interes narodowy
                    każde państwochroni.
                    Żegnam Cię , bez przekoania że masz rację Mariusz
                    • magyar-lengyel Re: To nie walka, to przedstawienie faktu... 26.03.04, 10:32
                      > (np. PKO wypłaca rekomensaty. odszkodowania wojenne,
                      > wydawało świadectwa udzialowe, wypłaca zasiłki - co zwieksza kolejki ,
                      > ale bank zagr. tego nie zrobi).
                      No nie czuk1, jestes zalosny w swej obronie PKO BP - swiadectwa udzialowe byly
                      dawno, dawno temu - a kolejki byly nie tylko wtedy. Odszkodowan jest tez jak
                      mrowek i wszystkie sa wyplacane we wszyskich okienkach we wszyskich oddzialach?
                      Wolne zarty.

                      > Bank zagraniczny (bo tak faktycznie jest)- choć Ty nazywasz go "polskim"
                      To nie jak go nazywam, tylko tak jest. To, ze tobie nie w smak konkurencja ze
                      strony kapitalu zagranicznego, to nie znaczy, ze banki z KZ nie sa polskie.

                      > Bank (z kapitalem zagranicznym) ma obowiazek:
                      > a. kierować sie interesem biznesowym i interesem gospodarczym
                      > państwa w którym jest bank-matka.
                      A skad to wziales???? Z nacjonalistycznych ulotek? Banki sa podmiotami
                      gospodarczymi jak kazde inne, w zwiazku z tym kieruja sie wlasnymi interesami.
                      Jesli sa uzaleznione nie tylko kapitalowo, to owszem czesciowo kieruja sie
                      interesem, ale banku-matki, a nie panstwa, w ktorym tenze bank-matka sie
                      znajduje (ale nie tylko i wylacznie!)
                      PS. Moze jeszcze te, jak to nazywasz, zatrudniaja pracownikow z panstw, w
                      ktorych znajduja sie banki-matki, co by zmniejszyc tam bezrobocie?

                      > b. obsługiwać kapitał wchodzący do Polski. vide - USA.
                      Nie ma takiego obowiazku - jest to czysta kalkulacja biznesowa - obsluguje,
                      jesli na tym moze zarobic

                      > I taka praktyka jest stosowana. Trzeba być niewidomym by tego nie widzieć.
                      To chyba czuk1, trzeba bys zaslepionym nacjonalizmem, zeby takie herezje
                      wypisywac...

                      > A mój przyklad - pare lat temu ten bank(PKO) był Kasą Państwową a nie
                      > bankiem.
                      No i ??

                      > Prosze powiedzieć jakich produktow tych bank nie ma?
                      Hola, to czy ma, czy nie ma to inna sprawa - chodzi o jakosc obslugi,
                      konkurencyjnosc (chocby cenowa), komfort obslugi (vide kolejki), itp. itd.
                      A BTW. Jak tam wprowadzanie IBAN'u w PKO BP sie posuwalo? O, przepraszam -
                      wielokrotne zmienianie numeracji rachunkow, bo ktos nie zrozumial jak IBAN
                      powinien wygladac?


                      > A Elixir to jest standard w banku, bo 99 % operacji elixirem jest wykonywane.
                      Taaa, teraz tak, bo SYBIRu niedlugo nie bedzie juz w ogole...

                      > Co było 2 lata temu to nie mówmy. To nie jest żaden fakt - to historia.
                      Dlaczego - inne banki mogly BEZ WYRAZNYCH INSTRUKCJI KLIENTA wysylac ELIXIREM,
                      a PKO BP nie ??

                      > A tak wogole jesli to państwo (polskie) nie jest Twoje to nie wypowiadaj sie
                      > na polskie tematy.
                      A jezeli to panstwo (polskie) jest moje, to moge? Dziekuje, bo JEST!


                      PS. Jak to bylo - "Polska dla Polakow"? To moze parafrazujac - Polska dla
                      polskich (z polskim kapitalem) bankow... Chore czuk1, chore...
                      • czuk1 Re: To nie walka, to przedstawienie faktu... 26.03.04, 13:12
                        magyar-lengyel napisał:

                        > > (np. PKO wypłaca rekomensaty. odszkodowania wojenne,
                        > > wydawało świadectwa udzialowe, wypłaca zasiłki - co zwieksza kolejki ,
                        > > ale bank zagr. tego nie zrobi).
                        > No nie czuk1, jestes zalosny w swej obronie PKO BP - swiadectwa udzialowe
                        byly
                        > dawno, dawno temu - a kolejki byly nie tylko wtedy. Odszkodowan jest tez jak
                        > mrowek i wszystkie sa wyplacane we wszyskich okienkach we wszyskich
                        oddzialach?
                        >
                        > Wolne zarty.
                        > Nie wolne żarty - tak jest z rekomensatami, ksiazeczkami
                        mieszkaniowymi,premiami gwarancyjnymi, starymi kredytami spółdzielczymi
                        itd.Tego nie przerabiają krasnoludki. Emeryckich kont żaden bank komercyjny w
                        tak dużej skali nie chciał by obsługiwać, ze wzgledu na małą rentowność takiej
                        obslugi.

                        > > Bank zagraniczny (bo tak faktycznie jest)- choć Ty nazywasz go "polskim"
                        > To nie jak go nazywam, tylko tak jest. To, ze tobie nie w smak konkurencja ze
                        > strony kapitalu zagranicznego, to nie znaczy, ze banki z KZ nie sa polskie.
                        >
                        > > Bank (z kapitalem zagranicznym) ma obowiazek:
                        > > a. kierować sie interesem biznesowym i interesem gospodarczym
                        > > państwa w którym jest bank-matka.
                        > A skad to wziales???? Z nacjonalistycznych ulotek? Banki sa podmiotami
                        > gospodarczymi jak kazde inne, w zwiazku z tym kieruja sie wlasnymi
                        interesami. (NIEWPRAWDA - są przyklady na naszym terenie).
                        > Jesli sa uzaleznione nie tylko kapitalowo, to owszem czesciowo kieruja sie
                        > interesem, ale banku-matki, a nie panstwa, w ktorym tenze bank-matka sie
                        > znajduje (ale nie tylko i wylacznie!) Nie rozumiesz i nie zrozumiesz.
                        > PS. Moze jeszcze te, jak to nazywasz, zatrudniaja pracownikow z panstw, w
                        > ktorych znajduja sie banki-matki, co by zmniejszyc tam bezrobocie?
                        > ????????????????????????????? (mówimy o filiach w Polsce)
                        > > b. obsługiwać kapitał wchodzący do Polski. vide - USA.
                        > Nie ma takiego obowiazku - jest to czysta kalkulacja biznesowa - obsluguje,
                        > jesli na tym moze zarobic ?????????????? (i nie tylko)
                        > Nieprawda. Zapytaj czy amerykanie zakladajac firme u nas obsługiwani sa prze
                        inny niż amerykański bank (np.Amerbank)
                        > > I taka praktyka jest stosowana. Trzeba być niewidomym by tego nie widzieć.
                        > To chyba czuk1, trzeba bys zaslepionym nacjonalizmem, zeby takie herezje
                        > wypisywac...
                        >
                        > > A mój przyklad - pare lat temu ten bank(PKO) był Kasą Państwową a nie
                        > > bankiem.
                        > No i ??
                        >
                        > > Prosze powiedzieć jakich produktow tych bank nie ma?
                        > Hola, to czy ma, czy nie ma to inna sprawa - chodzi o jakosc obslugi,
                        > konkurencyjnosc (chocby cenowa), komfort obslugi (vide kolejki), itp. itd.
                        JAK KUPUJESZ MERCEDESA TO IDZIESZ DO SALONU MERCEDESA. A NIE WSTĘPUJESZ DO
                        SALONU KIA PO TO TYLKO ŻEBY Z ICH SAMOCHODOW I OBSŁUGI SIE NAŚMIEWAĆ.
                        > A BTW.(???!!!) Jak tam wprowadzanie IBAN'u w PKO BP sie posuwalo? (sZYBKO
                        BYLO PRZEPROWADZONE I TERAZ BEZ PROBLEMU DODANE ZOSTAŁO 7 ZNAKOW DO NRB)O,
                        przepraszam -> wielokrotne zmienianie numeracji rachunkow, bo ktos nie
                        zrozumial jak IBAN > powinien wygladac? (Chyba Ty nie zrozumialeś)
                        >
                        >
                        > > A Elixir to jest standard w banku, bo 99 % operacji elixirem jest wykonywa
                        > ne.
                        > Taaa, teraz tak, bo SYBIRu niedlugo nie bedzie juz w ogole... (W PKO też,
                        różnic nie widzę - od początku)
                        >
                        > > Co było 2 lata temu to nie mówmy. To nie jest żaden fakt - to historia.
                        > Dlaczego - inne banki mogly BEZ WYRAZNYCH INSTRUKCJI KLIENTA wysylac
                        ELIXIREM,
                        > a PKO BP nie ?? (bo w PKO klient jest decydentem - jak ma bank jego usługę
                        wykonć, a nie bank)
                        >
                        > > A tak wogole jesli to państwo (polskie) nie jest Twoje to nie wypowiadaj s
                        > ie
                        > > na polskie tematy.
                        > A jezeli to panstwo (polskie) jest moje, to moge? Dziekuje, bo JEST! To
                        zmienia stan rzeczy, bo pisaleś- tak zrozumialem - że nie jest twoje.
                        >
                        >
                        > PS. Jak to bylo - "Polska dla Polakow"? To moze parafrazujac - Polska dla
                        > polskich (z polskim kapitalem) bankow... Chore czuk1, chore...
                        > Wniosek za daleko idący. Nigdzie tak nie twierdziłem. Szanuję każdego i ..
                        tych co maja inne zdanie. Nie znaczy to,że mam sie z nim zgadzać.

                        A propos - cała obecna (myslę że nastepna tez ) klasa polityczna jest za tym
                        aby zostały i umacniały sie banki z polskim kapitałem. A więc zdanie moje nie
                        jest chore. Trzeba tylko mieć wyobrażnię. m
                        >
                        >
                        • magyar-lengyel Re: To nie walka, to przedstawienie faktu... 26.03.04, 14:27
                          czuk1 napisał:

                          > Nie wolne żarty - tak jest z rekomensatami, ksiazeczkami
                          > mieszkaniowymi,premiami gwarancyjnymi, starymi kredytami spółdzielczymi
                          > itd.Tego nie przerabiają krasnoludki.

                          Tak, ale w tzw. Back Office a nie Front Office - a kolejki sa do Front Office


                          > Emeryckich kont żaden bank komercyjny w tak dużej skali nie chciał by
                          > obsługiwać, ze wzgledu na małą rentowność takiej obslugi.

                          Aha, to wina emerytow, ze sa kolejki, bo macie w PKO BP za duzo klientow-
                          emerytow? I pewnie kolejka sie tak ciagnie, bo emeryt jak wiadomo, to
                          przewaznie starszy czlowiek, wiec dluzej mu sie schodzi przy okienku, jest
                          odporny na nowinki jak bankomat, internet, etc.?
                          Moze trzeba by sie tak zorganizowac, zeby zadowolic klientow, a nie robic
                          laske, ze sie jest??


                          > > Banki sa podmiotami gospodarczymi jak kazde inne, w zwiazku z tym kieruja
                          > > sie wlasnymi interesami.
                          > (NIEWPRAWDA - są przyklady na naszym terenie).

                          JAKIE czuk1, jakie ???

                          > > Jesli sa uzaleznione nie tylko kapitalowo, to owszem czesciowo kieruja sie
                          > > interesem, ale banku-matki, a nie panstwa, w ktorym tenze bank-matka sie
                          > > znajduje (ale nie tylko i wylacznie!)

                          > Nie rozumiesz i nie zrozumiesz.
                          To pisz logicznie

                          > > PS. Moze jeszcze te, jak to nazywasz, zatrudniaja pracownikow z panstw, w
                          > > ktorych znajduja sie banki-matki, co by zmniejszyc tam bezrobocie?

                          > ????????????????????????????? (mówimy o filiach w Polsce)

                          No popatrz, a ja niemal myslalem, ze na Marsie...

                          > > > b. obsługiwać kapitał wchodzący do Polski. vide - USA.
                          > > Nie ma takiego obowiazku - jest to czysta kalkulacja biznesowa - obsluguje,
                          > > jesli na tym moze zarobic ?????????????? (i nie tylko)

                          > Nieprawda. Zapytaj czy amerykanie zakladajac firme u nas obsługiwani sa pr
                          > ze inny niż amerykański bank (np.Amerbank)
                          > I taka praktyka jest stosowana. Trzeba być niewidomym by tego
                          > nie widzieć.

                          Nie musze pytac, wiem ze Amerykanie sa obslugiwani nie tylko przez bank z
                          kapitalem amerykanskim.
                          Nawet jesli praktyka taka jest stosowana, to jest to:
                          a) PRAKTYKA, nie obowiazek
                          b) klient ma wolny wybor, a ze czasem jest mu latwiej, taniej, wygodniej to
                          dlaczego ma z tego nie korzystac? - jesli jest np. Amerykaninem i w USA
                          korzysta z Citibanku, to biorac pod uwage np. koszty rozliczen pomiedzy jego
                          bankiem w USA i w Polsce jest dla niego wygodniejsze i klient dobrze o tym wie


                          > JAK KUPUJESZ MERCEDESA TO IDZIESZ DO SALONU MERCEDESA. A NIE WSTĘPUJESZ DO
                          > SALONU KIA PO TO TYLKO ŻEBY Z ICH SAMOCHODOW I OBSŁUGI SIE NAŚMIEWAĆ.

                          Co ma piernik do wiatraka (oprocz tego, ze maja tyle samo liter)???
                          czuk1, w sposob bzurny, zaslaniajac sie wzgledami narodowosciowymi probujesz
                          bronic skostnialego, przestarzalego w swych strukturach banku, ktory z
                          klientami sie nie liczy, a ze ma ich (jeszcze) cale mnostwo, to to wykorzystuje
                          (vide oplaty za monity, etc.)

                          > > A BTW.(???!!!) Jak tam wprowadzanie IBAN'u w PKO BP sie posuwalo?

                          > (sZYBKO BYLO PRZEPROWADZONE I TERAZ BEZ PROBLEMU DODANE ZOSTAŁO 7 ZNAKOW
                          > DO NRB)O, przepraszam
                          Tia, szybko - zmiana rachunkow na pseudo-IBAN, ktorem nijak nie zgadza sie
                          liczba kontrolna, a potem przerabianie raz jeszcze??? Smiechu warte! Chcesz
                          dowodu - gdzies moze jeszcze paleta mi sie stary druczek oplat czynszowych ze
                          spoldzielni z "pseudo" IBANowym nr rachunku...
                          No i te ciche rozwazania PKO BP do spolki z NBP, w ktorym w pewnym momencie (na
                          szczescie na mniejsza skale) tez sie cos nie cos popierniczylo i potworzylo
                          rachunki niezgodne z algorytmem, na temat co by tu zrobic, zeby uznac wasze
                          PKO'skie rachunki za poprawne...

                          > (Chyba Ty nie zrozumialeś)
                          Zrozumialem i to bardzo dobrze, ale lekcji na temat IBAN'u w Polsce i na
                          swiecie nie zamierzam ci tu udzielac...

                          > > Dlaczego - inne banki mogly BEZ WYRAZNYCH INSTRUKCJI KLIENTA wysylac
                          > > ELIXIREM, a PKO BP nie ??

                          > (bo w PKO klient jest decydentem - jak ma bank jego usługę wykonć, a nie bank)
                          WOW! Genialnie - PKO BP bez instrukcji klienta wysylalo SYBIRem, a inne banki
                          ELIXIRem i to ma byc dbalosc o dobro klienta i o jego prawo do decydowania ?!?
                          No teraz to rozbawiasz mnie do lez :D

                          > A propos - cała obecna (myslę że nastepna tez ) klasa polityczna jest za
                          > tym aby zostały i umacniały sie banki z polskim kapitałem.
                          > A więc zdanie moje nie jest chore. Trzeba tylko mieć wyobrażnię. m

                          Niech sie umacniaja, na zdrowie im! ALE NIE MOIM KOSZTEM!!!!! Nie bede klientem
                          banku, w ktorym mam:
                          - gorsze warunki prowadzenia rachunkow,
                          - gorsza obsluge (kolejki, niekompetencja, etc. - patrz wpisy, chocby powyzsze
                          niezadowolonych klientow PKO BP)

                          i to bez wzgledu czy ma kapital polski, ruski, japonski, niemiecki, austriacki,
                          czy argentynski...
                        • magyar-lengyel Re: To nie walka, to przedstawienie faktu... 26.03.04, 14:28
                          I jak juz odpisujesz, to pliz tak, zeby bylo wyraznie widac gdzie i na co...

                          PS. I najlepiej na temat, OK?
                          • czuk1 Re: To nie walka, to przedstawienie faktu... 28.03.04, 14:09
                            magyar-lengyel napisał:

                            > I jak juz odpisujesz, to pliz tak, zeby bylo wyraznie widac gdzie i na co...
                            >
                            > PS. I najlepiej na temat, OK?

                            Dla Ciebie umarłem. Też "pliz" wyrażnie i nie jednostronnie. M
                            • magyar-lengyel Re: To nie walka, to przedstawienie faktu... 29.03.04, 01:41
                              czuk1 napisał:

                              > Dla Ciebie umarłem. Też "pliz" wyrażnie i nie jednostronnie. M


                              A nie mógłbyś ze sobą do grobu pociągnąć PKO BP ? Chociaż w zasadzie dużo by to
                              nie zmieniło - PKO BP SA i tak idzie na dno... z taką jakością obsługi i
                              brakiem konkurencyjności :)
                              • jan651 Re: To nie walka, to przedstawienie faktu... 29.03.04, 08:27
                                magyar-lengyel napisał:

                                > czuk1 napisał:
                                >
                                > > Dla Ciebie umarłem. Też "pliz" wyrażnie i nie jednostronnie. M
                                >
                                >
                                > A nie mógłbyś ze sobą do grobu pociągnąć PKO BP ? Chociaż w zasadzie dużo by
                                to
                                >
                                > nie zmieniło - PKO BP SA i tak idzie na dno... z taką jakością obsługi i
                                > brakiem konkurencyjności :)
                                >
                                Czytam i oczom nie wierzę. Jak można być takimi zaślepionymi ludżmi:
                                - jeden nie widzi przewagi i zalet banku detalicznego PKO nad innymi
                                eltarnymi obsługującymi bogatych, nie uznaje tego że państwo polskie
                                powinno mieć dyspozycyjne banki takie jak Bank Gospodarstwa Krajowego i
                                PKO dla każdego kto przyjdzie do banku (bez selekcji).
                                nakierowanymi na bogatszych klientów. Każdy wie jakie jest PKO i Ameryki
                                tu nikt nie odkryje, nawet jesli będzie odganiał kilka milionów ludzi od
                                tego banku to i tak nie pójdą gdzie indziej jak do PKO.
                                - drugi walczy z wiatrakami , czyli bankami zachodnimi , ktore spekulują na
                                naszym terenie, spijają finansowe piwko, korzystają z wysokich stóp
                                procentowych i korzystnych kursów walut. Walka jest z góry przegrana bo
                                za nią "stoi" wielki kapitał. I w epoce globalizacji trudno utrzymać
                                banki narodowe, nawet w państwach bogatych - choc może by warto było.

                                Taka
                                • magyar-lengyel Re: To nie walka, to przedstawienie faktu... 29.03.04, 09:39
                                  > Czytam i oczom nie wierzę.
                                  Nawzajem :-)

                                  > Jak można być takimi zaślepionymi ludżmi:
                                  > - jeden nie widzi przewagi i zalet banku detalicznego PKO nad innymi
                                  > eltarnymi obsługującymi bogatych,
                                  Aha, wszystkie sa dla elity a PKO jest dla biednych... Ciekawa teoria. Biorac
                                  pod uwage, ze w tym samym czasie gdzy mialem (i moja rodzina) rachuken w PKO
                                  BP, PKO SA, mBanku i jeszcze dwoch to oprocentowanie ROR bylo w PKO BP 0,5% PKO
                                  SA 1,0%, mBanku 13%, innych 5-10%... Moze to dlatego ci biedni sa biedni - za
                                  takie niskie oprocentowanie ich pieniedzy, za koszmarnie wysokie oplaty za
                                  monity, etc.

                                  > nie uznaje tego że państwo polskie
                                  > powinno mieć dyspozycyjne banki takie jak Bank Gospodarstwa Krajowego i
                                  > PKO dla każdego kto przyjdzie do banku (bez selekcji).

                                  ZE CO ??? czuk1 umarl, niech zyje jan651 ???
                                  Tak, wszystie banki przyjmuja klientow z dochodami powyzej 5.000PLN a tylko BGK
                                  i PKO BP sa takie dobre (i pewnie jeszcze subsydiuja tych biednych klientow)...

                                  > Każdy wie jakie jest PKO i Ameryki
                                  > tu nikt nie odkryje, nawet jesli będzie odganiał kilka milionów ludzi od
                                  > tego banku to i tak nie pójdą gdzie indziej jak do PKO.
                                  Ciekawe - nikt nie odgania, tylko informuje - ludzie nie bezmyslne owieczki,
                                  sami zdecyduja. A tak sie sklada, ze na polskim rynku maja gdzie isc...
    • giks Re: PKO BP - uważajcie !!! 25.03.04, 12:40
      mam konto w PKO BP i uważam że jest to najbardziej wredy bank ze wszystkich
      spotkanych jak do tej pory!!!

      Mam kredyt niestety w trakcie spłacania mój zakład pracy zostal zlikwidowany
      straciłam pracę i zostałam na zasiłku w wysokości niecałe 400zł ciężko było z
      tego spłacić raty pisałam stosy pism do banku i co na żadne nie dostałam
      pisemnej odpowiedzi SKANDAL!!!! pisma dotyczyło zawieszenia spłat rat
      rozłożenie pozostałej części kredytu na raty. wstrzymania czynności
      windykacyjnych itp. No i na konice jak złożyłam oswiadczenie żże będę wpłacać
      do określonego dnia miesiąca minim pewną kwote to jakby coś ucichło ale
      odpowiedzi nie dostałam równiez ale jak się potem okazało prawie 100% tego co
      wpłacałam szło na odsetki karne a kapitał się nie zmniejszał wcale. I żadna z
      miłych pań nie potrafiła mi nawet powiedzieć ile te odsetki wynoszą i co i jak
      i dlaczego bo: cyt. to oblicza komputer i ona nie wie. do doupy z takim bankiem
      Dodam, że do końca spłaty zostało mi tylko 3 raty! więc i tak sporo na mnie
      zarobili.
      • gatta13 Re: PKO BP - uważajcie !!! 11.05.04, 18:31
        W kazdej instytucji są ludzie i ludzie... Niestety, bardzo ciężko jest zmienić
        czyjąś mentalność. Większość pracowników nie próbuje nawet zrozumieć tego
        drugiego CZŁOWIEKA, który siedzi naprzeciw niego i ma problem. DLa nas to juz
        nie problem, my mamy tego na pęczki. ALe tam siedzi ktoś, kto jest
        przestraszony, zniechęcony, nie wie, co robić. I nie on jest od tego, żeby
        wiedzieć, tylko ja. Tylko ze ja mogę niewiele, prawie nic. Kiedyś na przykład
        wolno mi było wystawiać zaświadczenia. Klient czekał pięć minut, ja przy nim
        pisałam, dawałam do podpisu kierownikowi, i było. A potem nagle ktoś powiedział,
        że jak to, że ja mam pisać???? W żadnym wypadku. Więc wysyłam prośbę klienta do
        działu wspomagania obsługi, idzie to przez dwie placówki, czyli trzy dni w jedną
        stronę, dzwonię raz, żeby upewnić się, że dotarło, dzwonię drugi, poprosić, żeby
        szybko, bo klient za tydzień wyjeżdża i MUSI to mieć, dostaję obietnicę
        (przecież od swojej koleżanki!!), że będzie na piątek. W piątek nie ma, dzwonię
        do dziewczyny. Nie ma jej, jest na urlopie. Pismo napisała? Nikt nic nie wie.
        Dzwonię do osoby, która zajmuje się obiegiem korespondencji, żeby sprawdziła.
        Nie ma. Dzwonię w sobotę, z domu, bo nie pracuję w soboty. Nie ma. Klient
        tymczasem przekłada wyjazd. Dzwonię w poniedziałek do dziewczyny, która pisała
        zaświadczenie. "A wiesz, w piatek mnie nie było, dzisiaj ci to wyślę" Czyli
        dostanę w środę. W rezultacie klient jedzie sam do jakiejś odległej i nieznanej
        mu placówki, żeby odebrać zaswiadczenie.

        I powiem Wam, że szlag mnie trafia, że muszę pracować z takim ludźmi. Po
        pierwsze z tymi, którzy gdzieś na górze ustalają bezduszne procedury. Po drugie
        z tymi, którzy "udoskonalają" system utrudniając nam pracę. Po trzecie z tymi,
        którzy mają w ... wszystkich, klientów, współpracowników, cały świat.

        Uwierzcie, nie wszyscy są tacy. ALe fakt, do wyjątków należą ci, którym zależy,
        zeby ten ktoś po drugiej stronie poczuł się miło.

        P.S. Ktoś gdzieś u góry napisał o opłacie za pełnomocnictwo, to jest 10zł, nie
        20. Odsetki przeterminowane od kredytu wynoszą 29,9% w skali roku, więc za
        kredyt też coś nie tak policzone.

        Nie mamy wpływu na procedury i przepisy. Nie mozemy anulować opłaty, cofnąć
        odsetek. Możemy być tylko i aż ludźmi. Uśmiechnąć się, zrozumieć, przeprosić.
        • czuk1 Re: PKO BP - uważajcie !!! 11.05.04, 20:21
          gatta13 napisała:

          > W kazdej instytucji są ludzie i ludzie... Niestety, bardzo ciężko jest zmienić
          > czyjąś mentalność. Większość pracowników nie próbuje nawet zrozumieć tego
          > drugiego CZŁOWIEKA, który siedzi naprzeciw niego i ma problem. DLa nas to juz
          > nie problem, my mamy tego na pęczki. ALe tam siedzi ktoś, kto jest
          > przestraszony, zniechęcony, nie wie, co robić. I nie on jest od tego, żeby
          > wiedzieć, tylko ja. Tylko ze ja mogę niewiele, prawie nic. Kiedyś na przykład
          > wolno mi było wystawiać zaświadczenia. Klient czekał pięć minut, ja przy nim
          > pisałam, dawałam do podpisu kierownikowi, i było. A potem nagle ktoś
          powiedział
          > ,
          > że jak to, że ja mam pisać???? W żadnym wypadku. Więc wysyłam prośbę klienta
          do
          > działu wspomagania obsługi, idzie to przez dwie placówki, czyli trzy dni w
          jedn
          > ą
          > stronę, dzwonię raz, żeby upewnić się, że dotarło, dzwonię drugi, poprosić,
          żeb
          > y
          > szybko, bo klient za tydzień wyjeżdża i MUSI to mieć, dostaję obietnicę
          > (przecież od swojej koleżanki!!), że będzie na piątek. W piątek nie ma,
          dzwonię
          > do dziewczyny. Nie ma jej, jest na urlopie. Pismo napisała? Nikt nic nie wie.
          > Dzwonię do osoby, która zajmuje się obiegiem korespondencji, żeby sprawdziła.
          > Nie ma. Dzwonię w sobotę, z domu, bo nie pracuję w soboty. Nie ma. Klient
          > tymczasem przekłada wyjazd. Dzwonię w poniedziałek do dziewczyny, która pisała
          > zaświadczenie. "A wiesz, w piatek mnie nie było, dzisiaj ci to wyślę" Czyli
          > dostanę w środę. W rezultacie klient jedzie sam do jakiejś odległej i
          nieznanej
          > mu placówki, żeby odebrać zaswiadczenie.
          >
          > I powiem Wam, że szlag mnie trafia, że muszę pracować z takim ludźmi. Po
          > pierwsze z tymi, którzy gdzieś na górze ustalają bezduszne procedury. Po
          drugie
          > z tymi, którzy "udoskonalają" system utrudniając nam pracę. Po trzecie z tymi,
          > którzy mają w ... wszystkich, klientów, współpracowników, cały świat.
          >
          > Uwierzcie, nie wszyscy są tacy. ALe fakt, do wyjątków należą ci, którym
          zależy,
          > zeby ten ktoś po drugiej stronie poczuł się miło.
          >
          > P.S. Ktoś gdzieś u góry napisał o opłacie za pełnomocnictwo, to jest 10zł, nie
          > 20. Odsetki przeterminowane od kredytu wynoszą 29,9% w skali roku, więc za
          > kredyt też coś nie tak policzone.
          >
          > Nie mamy wpływu na procedury i przepisy. Nie mozemy anulować opłaty, cofnąć
          > odsetek. Możemy być tylko i aż ludźmi. Uśmiechnąć się, zrozumieć,
          przeprosić.


          To jest ważna wypowiedż pracownika PKO w odpowiedzi na zwariowany atak na PKO.M
    • Gość: Ola Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: *.tpgi.com.au 07.04.04, 03:24
      Kilka miesiecy temu staralam sie o wize do Australii i bylo mi potrzebne
      zaswiadczenie z banku o stanie konta.
      Zeby otrzymac zaswiadczenie, musialam napisac podanie, podac przyczyne dla
      jakiej takowe zaswiadczenie jest mi potrzebne oraz dolaczyc ksiazeczki
      terminowe.
      Czas oczekiwania na pisemko okolo 2 tygodni. Po 2 tygodniach odebralam pisemko
      z podpisami 4!!! osob.
      Zastanawiam sie, dlaczego PKO BP bawi sie w taka biurokracje? W wystawieniu
      jednego pisemka bierze udzial okolo 6-7 osob (pani z Informacji - gdzie
      zlozylam podanie, ktos sprawdza stan konta, ktos pisze pismo i 4 osoby ktore
      podpisaly pismo - zakladam ze czytaly co podpisuja.)
      Przy takim systemie pracy, ten bank nigdy nie bedzie efektywny i sprawny.

      Mam tez konto w Millennium. Zaswiadczenie o stanie konta wydali mi od razu.

      W Australii z Commonwealth Bank potrzebne bylo mi pewne pisemko, prosbe o
      takowe pisemnko zlozylam przez telefon, pani z informacji powiedziala ze to
      troche potrwa, bo kopia przelwu jest w centrali banku,- wiec musi wyslac prosbe
      zeby je odnalezli i przeslali do oddzialu faxem.
      Powiedziala ze jak pismo bedzie gotowe, to zadzwoni do mnie. Zadzwonila
      nastepnego dnia rano, ze pismo jest juz do odebrania i przeprasza ze tak dlugo
      to trwalo.
      Dodam, ze nie posilam o pilne zalatwienie sprawy. W banku,odebralam pismo, a
      poziomu uprzejmosci w banku w Aus. wogole nie ma co porownywac do PKO BP.





    • bik1111 Re: PKO BP - uważajcie !!! 27.04.04, 16:07
      Gość portalu: Michał napisał(a):

      > Witam
      >
      > Mam kredyt studencki w PKO BP, po trzech latach regularnego spłacania rat
      > zdarzyło mi się spóźnić z jedną ratą o trzy tygodnie. Chociaż właściwie z
      > połową raty, bo miałem sporą nadwyżkę. Dostałem monit: Zalega Pan na kwotę
      > 122 zł, odsetki ustawowe 1,3 zł, opłata za monit 23,5 zł, razem 146,8 zł.
      > Prosimy o ureg..... itd.
      >
      > Fajny sposób zarabiania w czasach niskich stóp procentowych. Prawda ?
      > Z drugiej strony ciekawy jestem czy mają prawo do naliczania takich opłat za
      > monity ?
      >
      > Pozdrawiam




      Zastanawiam sie dlaczego nikt nie skarży sie na PKO BP? To był stały temat
      ataku kilku "zaprzyjażnionych" z tym bankiem osób i jednocześnie polemika
      (obrona) tego banku prowadzona juz przez 1,2 osoby. Czyżby ten bank największy
      tak bardzo poprawił swoje usługi? Czy tez atak był polemika z nim były
      bezprzedmiotowe?
      • czuk1 Re: PKO BP - uważajcie !!! 05.05.04, 11:59
        bik1111 napisał:

        > Gość portalu: Michał napisał(a):
        >
        > > Witam
        > >
        > > Mam kredyt studencki w PKO BP, po trzech latach regularnego spłacania rat
        > > zdarzyło mi się spóźnić z jedną ratą o trzy tygodnie. Chociaż właściwie z
        > > połową raty, bo miałem sporą nadwyżkę. Dostałem monit: Zalega Pan na kwotę
        >
        > > 122 zł, odsetki ustawowe 1,3 zł, opłata za monit 23,5 zł, razem 146,8 zł.
        > > Prosimy o ureg..... itd.
        > >
        > > Fajny sposób zarabiania w czasach niskich stóp procentowych. Prawda ?
        > > Z drugiej strony ciekawy jestem czy mają prawo do naliczania takich opłat
        > za
        > > monity ?
        > >
        > > Pozdrawiam
        >
        >
        >
        >
        > Zastanawiam sie dlaczego nikt nie skarży sie na PKO BP? To był stały temat
        > ataku kilku "zaprzyjażnionych" z tym bankiem osób i jednocześnie polemika
        > (obrona) tego banku prowadzona juz przez 1,2 osoby. Czyżby ten bank
        największy
        > tak bardzo poprawił swoje usługi? Czy tez atak był polemika z nim były
        > bezprzedmiotowe?


        +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++?????????????????
      • Gość: intarnauta Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.05.04, 22:59
        > Zastanawiam sie dlaczego nikt nie skarży sie na PKO BP? To był stały temat
        > ataku kilku "zaprzyjażnionych" z tym bankiem osób i jednocześnie polemika
        > (obrona) tego banku prowadzona juz przez 1,2 osoby. Czyżby ten bank
        największy
        > tak bardzo poprawił swoje usługi? Czy tez atak był polemika z nim były
        > bezprzedmiotowe?

        Nie skarzy sie, bo kazdy nowoczesny czlowiek nie posiada tam konta, a ten co
        posiada jest tam od 25 lat, wiec umie do okienka postac w kilkunastoosobowej
        kolejce, ale z internetu juz nie korzysta/nie umie korzystac/nie ma mozliwosci
        korzystac...

        A propos tego ostatniego - "fantastyczne" oplaty za roznegorodzaju "dziwne"
        uslugi pkobp i horrendalnie drogie monity itp. to moze faktycznie klientow
        pkobp nie stac na internet...

        A swoja droga nikt tez jakos pkobp nie chwali (pracownicy zwalaja wine na
        procedury, gore, itp) - fajna wymowka, tylko co to Sz.P. Klienta obchodzi kogo
        obciazyc wina - pania w okienku, prezesa, dystyngowana pania dyrektor na
        cieplym stolku czy sprzataczke, ktora zmiotla "pilnie" przygotowywane papiery...
        • czuk1 Re: PKO BP - uważajcie !!! 22.05.04, 10:41
          Gość portalu: intarnauta napisał(a):

          > > Zastanawiam sie dlaczego nikt nie skarży sie na PKO BP? To był stały temat
          >
          > > ataku kilku "zaprzyjażnionych" z tym bankiem osób i jednocześnie polemika
          > > (obrona) tego banku prowadzona juz przez 1,2 osoby. Czyżby ten bank
          > największy
          > > tak bardzo poprawił swoje usługi? Czy tez atak był polemika z nim były
          > > bezprzedmiotowe?
          >
          > Nie skarzy sie, bo kazdy nowoczesny czlowiek nie posiada tam konta, a ten co
          > posiada jest tam od 25 lat, wiec umie do okienka postac w kilkunastoosobowej
          > kolejce, ale z internetu juz nie korzysta/nie umie korzystac/nie ma
          mozliwosci
          > korzystac...
          >
          > A propos tego ostatniego - "fantastyczne" oplaty za roznegorodzaju "dziwne"
          > uslugi pkobp i horrendalnie drogie monity itp. to moze faktycznie klientow
          > pkobp nie stac na internet...
          >
          > A swoja droga nikt tez jakos pkobp nie chwali (pracownicy zwalaja wine na
          > procedury, gore, itp) - fajna wymowka, tylko co to Sz.P. Klienta obchodzi
          kogo
          > obciazyc wina - pania w okienku, prezesa, dystyngowana pania dyrektor na
          > cieplym stolku czy sprzataczke, ktora zmiotla "pilnie" przygotowywane
          papiery..
          > .
          Konto internetowe w tym banku jest, ba - nawet kupili cały (drugi w rankingu)
          bank internetowy Inteligo. Zmienia sie i u nich z dnia na dzień. I maja 30 %
          udział w rynku. Mają też mało stosunkowo negatywnych wpisów na forum "Banki".
          Co nie znaczy, że nie są bankiem "do szybkiego unowocześnienia usług i
          poprawienia jakości obsługi Klientow". M
    • Gość: dansar Re: PKO BP - uważajcie !!! IP: 212.244.68.* 22.06.04, 12:10
      CZUK1 to zapewne jedna kreatura ze złodziejskiej, nieudolnej społeczności
      bankierskiej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka