alaikacper.pl
09.09.09, 10:45
Podsumowując dyskusję z głównego wątku, który rozrósł sie tak, że
przestaje być czytelny - nie rozumiemy się i na pewno się nie
zrozumiemy. Stopień pewności piszących, że wina leży tylko po mojej
stronie jest proporcjonalny do poziomu mojego przekonania, że w
warunkach które nastąpiły, gdy "mlekko się wylało" podjąłem
najwłaściwsze z możliwych kroki. Oznacza to że dzieli nas przepaść,
która na pewno nie doprowadzi do zbliżenia stanowisk, o jego
ujednoliceniu nawet nie marząc.
Zaryzykuję i nie posłucham setki osób, które mówią że robię źle, że
jestem zamordystą zamkniętym na racjonalne argumenty. Wynik tej
decyzji znany będzie za kilka lat, gdy dzieci będą mogły decydować
same o sobie. Zapraszam do odwiedzania strony w przyszłości. Napiszę
co się stało. Strona wisieć będzie na pewno, bo argumenty o
wytykaniu dzieci przez rówieśników, też do mnie nie dotarł...
Miło było poznać, pozdrowienia dla wszystkich
Arek Gębicz