smutusmutu
19.12.09, 10:34
... do siebie. Za to że nie opanowałem nerwów, języka i łap swoich
gdy po raz kolejny o 7 rano pijana do domu wróciła. Możecie mnie
nazywać jak chcecie...
... do niej. Za to jak traktuje mnie, syna, dom, jeszcze jak by nie
było (przynajmniej w papierach) rodzinę. Za to że potrafi być taka
okrutna, nie liczyć się z naszymi uczuciami.
Ona też do mnie szacunku nie ma. Która by miała...
Nie powiem nic o jej szacunku do samej siebie... bo nie mam pojęcia
co ona czuje.
Znamy się 13 lat w tym prawie 8 lat małżeństwa. Syn 6 lat.
Bez szacunku nie da się chyba NIC... mam rację?