Dodaj do ulubionych

rozprawa 2 marca :(

07.02.10, 10:53
Witajcie. Po 1,5 roku koszmaru wreszcie rozprawa. Odeszłam, bo mąż chciał żyć
w oficjalnym trójkącie. mam dwie córki 2 latkę i nastolatkę.Zabrał cały nasz
15 letni dobytek i nawet do mieszkania nie chcce mnie wpuścić, mówi, że
mieszkanie jest jego.Pójdę na ugodę jesli on da mi kasę na mieszkanie, jesli
nie da kasy będę walczyć, mimo, że on ma zamiar zaprzeć się kochanki z którą
mieszka od 1,5 roku i chce powiedziec w sądzie, że ja jestem winna bo
wyjechałam. Dobrze, że mam pracę i przyjaciół, bo bym oszalała. Tydzień temu
mąż przyjechał i powiedział mi taki tekst "przecież ja chcialem byc z wami" to
gorsze niż policzek czy wyzwiska.Myślicie, że jak mamy rozdzielność majątkową,
w pozwie rozwodowym podział majątku i na rozprawie plan wychowawczy to uda się
na pierwszej rozprawie???Tak bardzo bym chciała sad ten człowiek tak bardzo
mnie niszczy, że nie wiem ile jescze zniosę...
Obserwuj wątek
    • rozi2807 Re: rozprawa 2 marca :( 07.02.10, 16:07
      Małe szanse aby wszystko zakończyło się na jednej rozprawie.
      Gadać może dużo ale najczęściej nic z tego nie wychodzi. Pamiętam jak mój ojciec się sadził do mamy, wyzywał, oskarżał i szantażował ale tak było do pierwszej sprawy. Po pierwszej rozprawie zmiękł, a w 3 rocznicę rozwodu przyjechał i przeprosił mamę za chamskie zachowanie. Bądź dobrej myśli, chociaż wiem jak to trudno.
    • bozenak12 Re: rozprawa 2 marca :( 10.02.10, 15:28
      Tak ,może być ciężko.Jeśli on zgodzi się na rozwód i na te warunki
      które są w pozwie, to może Sąd wyda wyrok już na pierwszej sprawie.
      Powodzenia.
    • lima Re: rozprawa 2 marca :( 10.02.10, 17:34
      Weź ze sobą na rozprawę jakichś świadków, koleżankę, kogoś z rodziny, nawet jak
      ich nie ma zgłoszonych w pozwie, to niech będą pod salą by w razie potrzeby móc
      świadczyć np w sprawie dzieci lub kochanki męża. Możesz zgłosić ich na sali gdy
      w toku rozprawy wyniknie potrzeba. Masz adwokata, wsparcie prawnicze?
      psychologiczne? Może być ciężko na 1 rozprawie, musielibyście być zgodni we
      wszystkim, ale kto wie, co sąd zaordynuje... Dasz radę. A jeśli mieszkanie jest
      wspólne i jesteś zameldowana to możesz zawsze wejść z policją.
    • karolina33331 Re: rozprawa 2 marca :( 11.02.10, 17:52
      Lima z Twojej rady skorzystam na pewno. Co do mieszkania to i owszem mam prawo
      wezwać policję, ale...wtedy w odwecie mąż "odpłaci mi pięknym za nadobne"
      Przepraszam, że nie piszę szczegółów, ale zwyczajnie się boję. Po rozwodzie będę
      służyć radą, byc może komuś pomogę.Na razie dziękuję WAm za cenne rady. Do
      rozprawy zostały dwa tygodnie, mój żołądek od kilku dni odmawia posłuszeństwa,
      jem jeden posiłek dziennie więcej nie dam rady, waga znowu 5 kg na minus sad
      3majcie kciuki proszę
      • bozenak12 Re: rozprawa 2 marca :( 12.02.10, 12:06
        Nie paikuj i nie pokazuj mu jak bardzo Cię ta sytuacja niszczy.
        Wiem, że to trudne i że to ciężki okres dla Ciebie ale Sąd jest
        własnie po to żeby rozstrzygnąc te sprawe. Weź ze soba kogoś
        chociażby dla lepszego samopoczucia. Na rozprawie powiesz, że
        podtrzymujesz to co jest w pozwie, jeśli on się nie zgodzi będzie
        druga sprawa a Ty będziesz miała dosyć czasu żeby się do niej
        przygotować. Odezwij się po sprwie. Powodznia.
      • sinsi Re: rozprawa 2 marca :( 12.02.10, 12:32
        > wezwać policję, ale...wtedy w odwecie mąż "odpłaci mi pięknym za nadobne"
        > Przepraszam, że nie piszę szczegółów, ale zwyczajnie się boję.


        Zgłaszaj na policję każdy incydent kiedy się boisz, groźby, straszenie, awantury
        jeśli są. To ważne, żeby policja miała notatki na próby zastraszenia Ciebie
        przez męża. Moja sąsiadka długo wstydziła się iść do dzielnicowego i opowiedzieć
        co się w domu wyrabia, dzieki temu, że przedstawiała problem, kilkakrotnie w
        czasie agresji męża wezwała policję, policja sama potem interesowała się czy u
        niej jest spokój a nawet policja zgłosiła do sądu wniosek o ograniczenie ojcu
        praw rodzicielskich na podstawie jego skandalicznych zachowań, wiadomo, matka
        ojcu by mimo wszystko tych praw nie ograniczała bo jednak to ojciec,
        zawiadomienia o przestępstwie gdy podniósł na nią rękę też nie złożyła bo jednak
        to mąż, a mogła go wsadzić do więzienia...
        sędzia na rozprawie bardzo sensownie do sprawy podszedł i słuchając stron
        rozpoznał, kto bredzi i kłamie, więc mów jak widzisz to co się dzieje i nie bój
        się prosić organów państwowych o pomoc jesli jej potrzebujesz. Strach ma wielkie
        oczy gdy znajdziesz w sobie siły by się męża nie bać zobaczysz, że masz też
        wiele praw by z nim skutecznie walczyć.
        • sinsi Re: rozprawa 2 marca :( 12.02.10, 12:57
          > masz też
          > wiele praw by z nim skutecznie walczyć.

          Może nawet źle słowa użyłam, nie trzeba walczyć z kimś by się przed jego
          szkodliwymi działaniami zabezpieczyć. Spokój,konsekwencja, korzystanie z
          przysługujących obywatelowi praw...
    • karolina33331 Re: rozprawa 2 marca :( 12.02.10, 18:11
      Dziewczyny dziękuję bardzo.Chodzi o to,ze mój mąż mieszka 450 km ode mnie, i znęca się psychicznie nade mną. Słuchajcie on potrafi z uśmiechem na ustach, całkowicie stoickim tonem mówić takie rzeczy, zastraszać, że żyć się odechciewa.Jak wzywać policję skoro on powie, że jest potulny jak baranek??moja starsza córka nie wybaczyła by mi gdybym wezwała policję. Jutro mąż przyjeżdża do dzieci strasznie się stresuję, bo nie podpisałam rodzicielskiego planu, który on stworzył a wysłałam swój.Jutro być może mąż będzie próbował zmusić do podpisania jego wersji....
      Gdyby nie dzieci to powiem wam dawno bym podpisała papiery, które mi podsuwał rok temu, zebym się zrzekła notarialnie całego majątku i zobowiązała się do nie skladania dowodów przeciwko kochance.Straszył mnie, że jak nie podpiszę to mój adwokat zrezygnuje z prowadzenia mojej sprawy....
      Jak koleżanka powiedziała mi, ze mąż wynajął mieszkanie bez mojej zgody to groził w sms-em pobiciem mojej przyjaciółki a jego adwokat stwierdził, "że to był żart wysłany nie przez jego klienta" Czasem mam wrażenie, że dalej nie uciągnę. Ale następnego dnia wstaję i ruszam do boju.
      • michelle16 Re: rozprawa 2 marca :( 12.02.10, 20:05
        karolina33331 witaj jestem w podobnej sytuacji jak ty jestem po rozwodzie juz od
        19 stycznia takze jak chcesz moge ci powiedziec jak to wyglada.jak czytam twoj
        temat to jakbym moja historie czytała jezeli chcesz odezwij sie moje gg 10514396.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka