Dodaj do ulubionych

Mieszkanie

08.04.10, 09:15
Zamierzam się rozwieść, jestem przed sprawą rozwodową. Mamy 1
dziecko, mieszkaliśmy w moim mieszkaniu własnościowym, które kupiłam
kilka lat temu przed ślubem za moje pieniądze. Mąż kupił tu tylko
szafę i zrobił 2 półki. Mogę mu to oddać, nie zależy mi na tym.

Moje pytanie jest takie: gdyby mi się coś stało (mam na myśli
najgorsze), to prawnie mąż jako jedyny opiekun dziecka będzie
jedynym spadkobiercą mojego mieszkania? Jeżeli tak, to czy zanim
wezmę rozwód powinnam umówić się do notariusza i jakoś notarialnie
się zabezpieczyć, aby mąż nie miał żadnych ewentualnych praw do
mojego mieszkania? Czy nie muszę nic robić, tylko zaczekać na rozwód
i tam się te wszystkie sprawy zabezpieczy?
Obserwuj wątek
    • scindapsus Re: Mieszkanie 08.04.10, 09:24
      Wdech wydech, spokojnie
      weź kartkę papieru i napisz odręcznie
      data -bardzo ważne
      i spis swoją ostatnią wolę
      podpisz się
      i trzymaj w bezpiecznym miejscu
    • tully.makker Re: Mieszkanie 08.04.10, 09:43
      Poszukaj w necie wzoru testamentu w ktorym zapiszesz dobra doczesne
      dziecku, ale ustanowisz zarzadca owego majatku kogos innego, np
      dziadkow dziecka. Ja spisalam taki testament po rozwodzie.
    • tetratec Re: Mieszkanie 08.04.10, 10:29
      Matko, nie trzęś się tak o te swoje ściany,
      bo zadyszki dostaniesz.

      Co ma ci się nagle stać? Po tobie dziedziczyć
      będzie wasze dziecko, twoje dzieci, jeśli kolejne
      ci się przydarzą. Spokojnie więc.
      • crrazy Re: Mieszkanie 08.04.10, 10:38
        mam podobnie - tzn mieszkanie tylko moje, i czasem boję się jakbym
        się rozbiła jadąc do pracy, to że on to weźmie..

        Kiedyś mi ktoś powiedział (co prawda z tow. ubezpieczeniowego..), że
        Zawsze po żonie pierwszy dziedziczy mąż.

        A testament podobno nie trudno podważyć...

        Więc udałabym się po poradę prawną - jest mnóstwo punktów z
        bezpłatną pomocą prawną, wystarczy poszukać w necie. (czasem nawet
        mailowo ktoś Ci podpowie).

        Pozdrawiam,
        • misiuwa Re: Mieszkanie 08.04.10, 11:24
          Ja to nawet pójdę do płatnego adwokata, na to żałować nie zamierzam,
          zresztą już rozwód będę załatwiać z adwokatem nie tanim.

          Tetratecsmile Trzęsę się o te moje 4 ściany, a to dlatego że: wiele
          miesięcy po ślubie okazało się, że mąż ma po 1 - niewykupione swoje
          mieszkanie w bloku, czyli jest tylko spódzielcze, w dodatku nawet
          sam go sobie nie załatwił, tylko jego matka mu dała dzieląc jedno
          duże po zmarłej babci na pół (w jednym mieszka matka męża, w drugim
          mąż). Po 2 - mąż zadłużył swoje mieszkanie na 49850 zł na zeszły
          miesiąc. Od 11 lat nie wpłacił ani złotówki na czynsze, ma kilka
          wyroków komorniczych w związku z zadłużeniem mieszkania, i nadal nic
          nie wpłaca. Dowiedziałam się to tylko dlatego, że nagle coś mnie
          tknęło, bo nigdy nie chciał rozmawiać o swoim mieszkaniu, i po
          prostu zadzwoniłam do jego spółdzielni i się wszystko dowiedziałam.
          Pani z działu czynszów nawet się ucieszyła, że nareszcie ktoś się
          tym mieszkaniem zainteresował, bo jak pracuje w spółdzielni
          kilkanaście lat, to męża nigdy na oczy nie widziała.
          Poza tym już nie wspomnę, że mąż żadnego ubezpieczenia nie ma,
          mieszkając u mnie starał się (hi hi) nie płacić żadnych rachunków,
          wiec w związku z brakiem ubezpieczenia nijak nie jest zabezpieczony.
          Wygląda na to, że brał ze mną ślub, bo szukał głupiej baby z
          mieszkaniem.
          Moim zdaniem on nie ma zamiaru spłacić zadłużenia swojego
          mieszkania. Wie że ja o tym wiem już od 1,5 roku i nie zapłacił ani
          jdnego czynszu, ani zaległości, ani aktualnych opłat. Myślę, że w
          tej chwili uwija się w ukropie, aby znaleźć następną taką durną z
          chatą, co najlepiej żeby go utrzymywała, a on tylko czasem zakupy
          zrobi.
          Ponieważ wygląda na to, że szukał baby z mieszkaniem, dlatego
          właśnie tak się trzęsę nad swoimi 4 ścianami, które są dorobkiem
          wielu lat mojego życia i chcę, aby synek miał gwsarancję, że w razie
          najgorszego tylko on będzie miał prawo do mieszkania. Mąż na pewno
          nie zadba o naszego syna, żeby mu pomóc w życiu w przyszłości, znam
          tego człowieka. Zresztą ma dorosłą córkę, i wiem jak wyglądało jego
          bycie ojcem.
          Gdyby mnie zabrakło Tetratec jestem pewna, że mąż wsadziłby swoje
          4... w moje mieszkanie jako jedyny żyjący prawny opiekun syna i w
          dodatku zadłuyłby moje mieszkanie tak samo jak własne, po czym za
          jakiś rok zlicytowaliby mu je. Niestety okazuje się, że większe
          prawa mają lokatorzy spółdzielczych, niż właściciele własnościowych.
          U mnie na osiedlu jak ktoś kilka miesięcy czynszu nie płaci, to go
          licytują, a w spółdzielniach latami się bawią z dłużnikami.
        • czarne_wino co wy takie nieuzyte? 08.04.10, 16:06
          jak umre to wszystko niech wezmie moj maz,byly czy nie byly,ale
          jednak ojciec mojego dziecka i osoba , z ktora kiedys polaczyla mnie
          wielka milosc. tak silna jest wasza nienawisc,ze za zycia sie
          martwiecie o swoj majatek po smierci? smieszne i zalosne.
      • scindapsus Re: Mieszkanie 08.04.10, 11:11
        Jak się ma to się trzęsie.
        Ja to rozumiem.Też się trzęsłam.
        Po rozwodzie odetchnęłam.
        Do czasu rozwodu po pani pan dziedziczy plus dziecko.Chyba że pani
        zadecyduje inaczej.
        A pani ma prawo sobie nie życzyć aby pan położył łapę na tym na co
        ona ciężko pracowała.
        • luciva Re: Mieszkanie 08.04.10, 11:46
          No ok, ale kto dziedziczy po rozwodzie?
          Dziecko to jasne, ale prawnym opiekunem dziecka jest mąż (były), więc i tak
          zarządza mieszkaniem.
          Czy taki testament napisany przez siebie ma jakąś wartość faktycznie, w razie
          gdybycoby (odpukac)? Czy tego co napisane potem się ludzie trzymają?
          Bo ja słyszałam, ze nie, że w Polsce nie istnieje instytuacja testamentu
          (ostatniej woli).
          • laura_fairlie Re: Mieszkanie 08.04.10, 13:43
            Poczytajcie artykuły od 101 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego -
            mozna zastrzec w testemnecie, że eks mąż nie będzie zarządzal
            mieszkaniem dziecka.
    • plujeczka Re: Mieszkanie 08.04.10, 12:34
      sporzadź testament i w całosci przepisz mieszkanie dziecku tnz. po
      twojej smierci dostanie i to wykluczy innych spadkobierców a ponadto
      przeprowadź szybko rozwód np. bez orzekania o winie jesli
      spodziewasz się kłopotów zdrowotnych a w konsekwencji własnego zgonu.
      ( rozumiem ,ze narazie to tylko czysto hipotetyczna sytuacja) zycze
      zdrówka
      • bramstenga Re: Mieszkanie 08.04.10, 12:38
        Nie wprowadzaj w błąd. Przed rozwodem taki testament jest OKDR ze względu na
        zachowek. Który mężowi przysługuje jak najbardziej. Wysoki.
        ~bramstenga
        • misiuwa Re: Mieszkanie 08.04.10, 13:02
          Wygląda na to, że to jednak skomplikowane i wcale nie takie łatwe.
          Bramstenga, co to znaczy OKDR?
          A czy ograniczenie ojcu praw rodzicielskich nie załatwi tu problemu?
          Nadal mąż może mieć po mojej śmierci prawa do mieszkania? Pewnie
          póki syn nie stanie się pełnoletni, ale on ma na razie 1,5 roczku,
          więc dlatego się martwię. Mój mąż to cwaniak, szuka takich okazji i
          gdyby się trafiła na pewno nie odpuści.
          • bramstenga Re: Mieszkanie 08.04.10, 13:05
            O Kant Dupy Rozbić smile
            Jestem w podobnej sytuacji i Twój post dał mi do myślenia. Mój brat jest
            prawnikiem i już wrzuciłam mu temat. Dam znać, jak już się dowiem. (Ja jestem po
            rozwodzie, ale chciałabym ustanowić "opiekuna spadku" do czasu uzyskania przez
            dzieci pełnoletności).
            ~bramstenga
            • scindapsus Re: Mieszkanie 08.04.10, 13:14
              czekaj czekaj
              ale zachówek to bodajże połowa tego co by się panu męzu należało z
              automatu.Czyli połowa z połowy to jedna czwarta
              I tak jest nieźle jak dziecku zostanie 3/4 mieszkania.
              Wniosek-lepiej się rozwieść będąc jeszcze na tym łez padole, niż
              osierocić dziecko i zostawić cwaniaka z ćwiartką mieszkania wink
    • piotr-55 Re: Mieszkanie 08.04.10, 13:29
      Masz taki sympatyczny nik, że nie potrafię sobie odmówić przyjemności napisania
      do Ciebie smile
      Są dwie sytuacje prawne:
      1. przed uprawomocnieniem się rozwodu= powinnaś napisać testament w którym jako
      jedynego beneficjenta wskazujesz syna natomiast męża WYDZIEDZICZASZ!! Musisz
      bardzo dokładnie napisać dlaczego męża wydziedziczasz. Wchodzą w grę tylko
      skrajne akty nielojalności, pobicia, znęcanie się , przemoc itp. Wydziedziczenie
      dość łatwo obalić. Jeśli to się mężowi w sądzie uda to będzie miał prawo do
      zachowku w wysokości 25% wartości mieszkania. Testament musi być napisany
      odręcznie, nosić datę i podpis. Nie musi być żadnych świadków. Testament powierz
      komuś zaufanemu.
      2. Po rozwodzie- całość dziedziczy Twój syn, bez żadnego testamentu.
      Nawet jeśli mąż uzyska decyzje sądu rodzinnego o zarządzaniu majątkiem
      nieletniego, to będzie to robił tylko w zakresie "zwykłego zarządu". Czyli
      będzie mógł tam z synem mieszkać, remontować ,ale nie będzie mógł ani wynająć,
      ani sprzedać bez zgody sądu(a sądy takiej zgody nie wydają). Jeśli nawet sąd
      wyda zgodę na wynajęcie, to środki z wynajmu będą musialy wpływać na konto syna,
      będące pod kontrolą sądu.
      Śpij spokojnie smile
      Załatwiaj spokojnie rozwód, sprawy majątkowe jeszcze zdążysz załatwić.
    • crrazy Re: Mieszkanie 08.04.10, 15:35

      zasady dziedziczenia
      polki.pl/finanse_podatki_artykul,10007802.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka