Dodaj do ulubionych

prośba o ocenę

29.12.10, 00:00
ok, i znów skrót - po rozwodzie, ustalone kontakty taty z dziećmi, nie utrudniam, zgadzam się na przedłużanie spotkań itp. nie jest to chyba tematem, ale ostatnio ex zaczął się dziwnie zachowywać tzn. z osoby niewierzącej w tydzień stał się katolikiem chodzącym codziennie na msze, zaczął dziwnie się do mnie odnosić, coś wmawiać dziecku - ona powiedziała, ze nie wie, nie rozumie co tata do niej mówi itp. poza ustalonymi spotkaniami chciał córkę (7 lat) zabierać codziennie na msze, gdy się nie zgodziłam dostałam maila ... i tu zaczyna się problem i dlatego porszę o obiektywne oceny - czy ja jestem już tak przewrażliwiona, ze maila uznałam za dziwnego i boję się o dzieci kiedy przebywają u taty, czy może coś w tym jest uncertain mail w całości (nie był wyrwany z kontekstu ponieważ nie komunikujemy się w ten sposób)

"możesz uniemożliwić mi spotkania z dziećmi i rób to kiedy tylko możesz, nie mam żalu ani żadnych emocji w związku z tym. Wraca to do mnie raczej w sposób pozytywny, w postaci łask, błogosławieństw i umacnia to moją wiarę oraz związki z dziećmi. Jednak jeśli uniemożliwisz dzieciom kontakt z Bogiem czeka cie nieciekawa przyszłość. Ostrzegam cie nie grożę, zauważ, bo nie ja będę wymierzał sprawiedliwość.

Czemu tak cie fascynuje śmierć? Czy nie dlatego, że cie przeraża? I słusznie. Wieczność to dość długo, wieczne cierpienie w bezgranicznym bólu bez możliwości zgonu ale frajda! A może myślałeś, że ty będziesz dokładał do kotła? Masz dusze nieśmiertelną jak każdy człowiek a jej obecny właściciel nie ma litości i głęboko wierzy w sprawiedliwość Boga bo się nią posłuży, natychmiast po twojej śmierci.

Nie odpisuj, proszę. Zawsze robisz to bez związku, a to sprawia, że postrzegam cie jako osobę chorą psychicznie. Zastanów się nad tym co napisałem, głęboko. Modlę się systematycznie za twoją duszę "o zapachu pieprzu" (żenująca ta twoja metafora) ale czy to coś da??! Who knows. Mam nadzieje, mimo braku wiary w to, że jednak się spotkamy po drugiej stronie. Jeśli nie uda ci sie opamiętać, kolorowego kotła życzę.
"
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: prośba o ocenę 29.12.10, 00:35
      Ja bym się wystraszyła, ale dobrze, żeby sie wypowiedział ktoś wierzący. Dla mnie on zwariował.
      Co wiecej wydaje się, że przypisuje Ci własne emocje i problemy. Chyba że dałaś mu jakieś powody do przypisywania Ci fascynacji śmiercią - pamiętasz coś?
      Może warto pójść z tym listem do psychiatry, niech sie wypowie fachowiec?
      • marta-mamadwojga Re: prośba o ocenę 29.12.10, 00:45
        co do fascynacji śmiercią pisałam prace mgr na temat śmierci ... pewnie to mu się przyppomniało,

        co do tego czy był zrównoważony? nie, i ostatnio dowiedziałam się, ze był leczony psychiatrycznie przed poślubieniem mnie
        • nangaparbat3 Re: prośba o ocenę 29.12.10, 01:03
          marta-mamadwojga napisała:

          > co do fascynacji śmiercią pisałam prace mgr na temat śmierci ... pewnie to mu s
          > ię przyppomniało,

          Acha - to lepiej.
          Jest ktoś z jego rodziny, z kim możesz bezpiecznie o tym wszystkim porozmawiać?
          Póki co dzieci bym z nim samych nie zostawiała.
    • gyubal_wahazar Re: prośba o ocenę 29.12.10, 00:38
      Szajbus - to pierwsze słowo, które mi się ciśnie. Nie znam Twojego exa, więc nie wiem jak ocenić taki odchył. Jeśli miał skłonności do ekstazy z byle trywialnej przyczyny, to można wzruszyć ramionami, ale jeśli był z grubsza zrównoważony - to nie dziwię się Twoim obawom.

      To co mi przychodzi do głowy to trauma po śmierci kogoś mu bardzo bliskiego, ale zgaduję, że o tym wiedziałabyś.

      Podejdź może praktycznie i skorzystaj z tej jego taniej egzaltacji ('możesz uniemożliwić mi spotkania z dziećmi i rób to kiedy tylko możesz, nie mam żalu ani żadnych emocji w związku z tym')

      Poinformuj go, że nie rozumiesz gwałtownej zmiany w jego zachowaniu i póki Ci nie pomoże jej zrozumieć, dla dobra dziecka będziesz chciała by kontaktował się z nim w Twojej obecności.
    • plujeczka Re: prośba o ocenę 29.12.10, 07:25
      natychmiast zakończ kontakty z ojcem i wystap do sadu o ich pozbawienie.To może być realna groxba .Dopiero niedawno był przypadek zamordowania dzieci przez ojca policjanta, masz prawo się bać .Jesli tego nie zrobisz może być za póxno.To facet sfiksował , zadna wiara nie namawia do smierci.to ostrzezenie dla Ciebie on jest w stanie zrobić wszystko waszym dzieciom, facetowi coś rąbneło pod sufitem. Dobry katolik tak nie mysli ani tez nie postepuje.
      Idż do psychiatry porozmawiaj, pokaz jego pisaninę niech ci powie co to oznacza z punku widzenia psychiatrii, dzieci nie dawaj absolutnie jesli już spotkania to w twoim domu ale .nie badż podczas nih sama , siła faceta , ktory chce zabić jest ogromna jesli zwiariowal , sama nie dasz mu rady.
      • nangaparbat3 Re: prośba o ocenę 29.12.10, 09:27
        Ale zacytuj, gdzie tu jest realna groźba czy namawianie do śmierci?
        • eutherpe Re: prośba o ocenę 29.12.10, 09:57
          Ze swojej strony bałabym się zostawić z nim dzieci,e-mail raczej miłosierny i "nawróceniowy" nie jest, psychotyczny rzekłabym.....
          • nangaparbat3 Re: prośba o ocenę 29.12.10, 10:06
            Zgoda, dlatego proponuję nie zostawiać go samego z dziećmi i skonsultować się z psychiatrą. Ale śmiercią on tam nie grozi - raczej smażeniem się w piekle przez wieczność, po naturalnej.
      • eutherpe Re: prośba o ocenę 29.12.10, 09:58
        Chyba ,że chce wyprowadzić cię z równowagi...Ale nie ryzykowałabym zdrowia dzieci...
      • sonia_30 Re: prośba o ocenę 29.12.10, 10:56
        Na podstawie tego listu chcesz wnioskować o pozbawienie kontaktów?? I psychiatra ma się wypowiedzieć na podstawie czyjejś poparnej pisaniny? Zejdź na ziemię Plujeczka i nie fantazjuj.
        Mój ex leczył się psychiatrycznie, kilka razy lądował w szpitalu po ostrych jazdach, w związku z powyższym kontakty z synem odbywały się w mojej obecności - tak wnioskowałam i tak przyklepał sąd. Mimo orzeczonej schizofrenii po którymś z pobytów spowodowanych dość ostrą jazdą (m.in. całkowita demolka łazienki w knajpie i wybryki z interwencją policji w jednym z centrów handlowych), nie byłoby prosto pozbawic go prawa do kontaktu z dzieckiem. Stanowisko kilku psychiatrów ze szpitala było jednomyślne - choroba psychiczna nie stanowi z automatu przesłanki do pozbawienia kontaktów.
        • eutherpe Re: prośba o ocenę 29.12.10, 11:06
          ???a Ty jako matka co czułaś?Ze dziecko winno mieć z nim kontakt pod Twoim czujnym okiem?
          • sonia_30 Re: prośba o ocenę 29.12.10, 12:40
            Ja jako matka miałam koszmarne dylematy - z jednej strony paniczny strach, z drugiej niesamowite naciski exa na kontakty (od pewnego momentu, bo długi czas dzieckiem się kompletnie nie interesował). Podczas spotkań zachowywał się ok, gdyby cokolwiek było nie tak, przerwałabym spotkanie - na tym polega idea kontaktów w obecności osoby trzeciej. Poza tym dziecko ten kontakt chciało mieć - w fazach nieparanoidalnych był całkiem fajnym kompanem do rozmów i zabawy, Młody wybryków ojca nie oglądał, bo ex się wyprowadził dużo wcześniej niż pojawiły się ostre objawy.
        • plujeczka Re: prośba o ocenę 29.12.10, 11:09
          ja wolałabym miec dziecko zywe niż martwe a ludziom , którym odbija z róznych wzgledów ufac nie mozna, jesli coś się stanie kobieta nie wybaczy sobie do konca zycia ,ze mogła podjac kroki zaradcze a tego nie uczyniła.Kontakt z psychoatra moze jej pomóc.
          Wiesz mnie niewiele zdziwi bo z chorobą psychiczna mialam w domu do czynienia ale mnie lekarz lojalnie uprzedził ,że kiedy ex dostanie napadu wówczas nikogo nie pozna i pozbawi mnie i dziecko zycia, kazal powynosić z domu wszyystkie ostre narzedzia, sznuki itp. do dzisiaj pamietam własny strach wiec jesli to nazywasz fantazją to ja ci powiem ,ze wolę tak "fantazjować\' ale mież dziecko całe , zdrow i zywe bo martwe matka opłakuje całe zycie .
          • eutherpe Re: prośba o ocenę 29.12.10, 11:26
            Tzn ja nie rozumiem co taki ojciec może wnieść pozytywnego dziecku?Jeszcze w ostrej fazie choroby?I co np zrobiłabyś Soniu gdyby ojciec zaczął szaleć przy dziecku bądź wciskać swoje teorie,psychotyczny światopogląd do uszka wrażliwego malucha..Obowiązkiem matki jest chronić dziecko w takiej sytuacji i więzy rodzinne do mnie wtedy nie przemówią...
            • sonia_30 Re: prośba o ocenę 29.12.10, 12:55
              Oczywiście że tak, tyle że cała materia jest delikatna i zdecydowanie nie prosta. W przypadku mojego exa opinia lekarzy prowadzących była jednoznaczna - nie stanowi zagrożenia dla zdrowia dziecka, a pozbawienie kontaktu z synem pogłębiłoby stany depresyjno - maniakalne. Konsultowałam temat z paroma prawnikami którzy z zakłopotaniem cmokali nad papierami i zgodnie twierdzili że sprawa skomplikowana i trudna. Cały ten koszmar z chorobą ex trwał niespełna 1,5 roku, przerywane paroma miesięcznymi pobytami w szpitalu. Objawy manii występowały mniej więcej co kwartał, bo nie brał leków. W przypływie jednej pożegnał się ze światem....
              • plujeczka Re: prośba o ocenę 29.12.10, 15:54
                dobrze ,że sam się pożegnał z tym swiatem a nie zarał w "daleką podróż " waszego wspólnego dziecka =zgodzisz się ze mną?
                • sonia_30 Re: prośba o ocenę 29.12.10, 16:09
                  To nie budzi watpliwości i nie powinno rodzić TAKICH pytań. Do czego pijesz?
      • rarely uspokój się 03.01.11, 16:49
        plujeczka napisała:

        > natychmiast zakończ kontakty z ojcem i wystap do sadu o ich pozbawienie.To może
        > być realna groxba .Dopiero niedawno był przypadek zamordowania dzieci przez oj
        > ca policjanta, masz prawo się bać .Jesli tego nie zrobisz może być za póxno.To
        > facet sfiksował , zadna wiara nie namawia do smierci.to ostrzezenie dla Ciebie
        > on jest w stanie zrobić wszystko waszym dzieciom, facetowi coś rąbneło pod suf
        > item. Dobry katolik tak nie mysli ani tez nie postepuje.
        > Idż do psychiatry porozmawiaj, pokaz jego pisaninę niech ci powie co to oznacza
        > z punku widzenia psychiatrii, dzieci nie dawaj absolutnie jesli już spotkania
        > to w twoim domu ale .nie badż podczas nih sama , siła faceta , ktory chce zabić
        > jest ogromna jesli zwiariowal , sama nie dasz mu rady.

        ale jesteś zagrzaniec od razu niech go zastrzeli najlepiej prewencyjnie napij się wody weź leki
        będzie Ci lepiej
    • inez_ka7 Re: prośba o ocenę 29.12.10, 07:36
      "możesz uniemożliwić mi spotkania z dziećmi i rób to kiedy tylko możesz"

      mam wrażenie, że on resztką rozumu zdaje sobie sprawę, że dzieje się coś niedobrego i wręcz sugeruje ci, żebyś odizolowała od niego dzieci. Nie ma się co zastanawiać, póki nie jest za późno...
    • mayenna Re: prośba o ocenę 29.12.10, 09:33
      Moim zdaniem nawrócił się. Może trafił do jakiejś grupy religijnej? Jako osobie wierzącej trudno mi to przyznać ale bywają środowiska przypominające sektę w KK.
    • czekoladamietowa Re: prośba o ocenę 29.12.10, 10:43
      generalnie każda przesadna zajawka tematem wiary i Boga zwłaszcza jeśli wcześniej nie miała miejsca jest podejrzana mocno...i należy ostrożnie z taką osobą postępować..no i specjalista mile widziany...bo chyba tylko on może się wypowiedzieć i pomóc..
    • annb Re: prośba o ocenę 29.12.10, 11:04
      Człowiek prawdziwie wierzący jest pokorny.Nigdy nie grozi nikomu mękami po smierci ani nie stawia się na pozycji Boga.Ten pan postawił siebie na pozycji Boga

      cytuję
      W
      > ieczność to dość długo, wieczne cierpienie w bezgranicznym bólu bez możliwości
      > zgonu ale frajda! A może myślałeś, że ty będziesz dokładał do kotła? Masz dusze
      > nieśmiertelną jak każdy człowiek a jej obecny właściciel nie ma litości i głęb
      > oko wierzy w sprawiedliwość Boga bo się nią posłuży, natychmiast po twojej śmie
      > rci.


      Człowiek wierzący wie, że Bóg jest miłością
      Człowiek wykorzystujący Boga grozi innym i straszy
      Ten pan się nie nawrócił, IMHO ten pan jest po prostu chory
      To jakaś fiksacja
      Byłabym ostrożna w kontaktach z tym panem i uważałabym też na dzieci.Bo jeśli jutro on w sobie poczuje Boga moc i ogłosi się mieczem sprawiedliwości to co?

      Czy on nie miał czegos wspolnego ze schizofrenią?


      a i jeszcze
      jesli chodzi o obnoszenie się z uczestnictwem w codziennych mszach to polecam odpowiedni fragment Pisma

      Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
      Mat 6.6




      o i jeszcze to

      M
      > odlę się systematycznie za twoją duszę "o zapachu pieprzu" (żenująca ta twoja m
      > etafora) ale czy to coś da??! Who knows. Mam nadzieje, mimo braku wiary w to, ż
      > e jednak się spotkamy po drugiej stronie. Jeśli nie uda ci sie opamiętać, kolor
      > owego kotła życzę.

      tego nawet się skomentować nie da.
      • marta-mamadwojga Re: prośba o ocenę 29.12.10, 11:31
        Dziękuję Wam bardzo za 0pomoc, czasem będąc w danym miejscy trudno jest spojrzeć z szerszej perspektywy i tak stało się w moim przypadku. Chciałam być bardzo ostrożna przy ocenie i nie chciałam aby moje emocje spowodowały, ze np. list ten odebrała bym nieobiektywnie.

        Wasze głosy utwierdziły mnie w przekonaniu, ze powinnam przekonać tatę dzieci (dobrowolnie lub pod przymusem) do badania psychiatrycznego - dla dobra dzieci, mojego ale też jego.

        pozdrawiam
        • mayenna Re: prośba o ocenę 29.12.10, 12:18
          Z tym też byłabym ostrożna. Ten list może być niepokojący ale na dobra sprawę można go różnie interpretować.Może kurator sądowy byłby właściwym organem do nadzorowania kontaktów ojca z dziećmi. Twoje działania pan może interpretować jako chęć odizolowania dzieci od niego. On ma prawo je widywać.
          • eutherpe Re: prośba o ocenę 29.12.10, 12:26
            Radzę spojrzeć na to jak on interpretuje wszystko dookoła , mniej działania matki dzieci, bo umysł jego chyba pozostaje w poważnym niebezpieczeństwie, nawet jeżeli list miał być motywowany wywołaniem u Pani niepokoju i czystą złośliwością.Kurator, chory powiedzmy ojciec-wspaniała dalsza perspektywa....
            • mayenna Re: prośba o ocenę 29.12.10, 13:12
              Jestem za tym aby wszelkie działania miały podstawy prawne. Wszak podpisywałyśmy tu protest pana Krzysztofa w związku z jego izolacją od córki. Staram się znaleźć równowagę pomiędzy ocenami. Nie znamy drugiej strony medalu. List jest niepokojący ale samowolna izolacja dzieci od ojca tez nie jest dobra.
              • eutherpe Re: prośba o ocenę 29.12.10, 13:42
                Izolowałabym aby uchronić przed wtłaczaniem m.in dziecku takich tekstów jakie słyszy matka.Przynajmniej co chwili wyjaśnienia jego zachowania. Dla mnie dziecko i jego emocje byłyby najważniejsze.
                • mayenna Re: prośba o ocenę 29.12.10, 13:51
                  Argumenty żony p. Krzysztofa sa pewnie identyczne: dobro córki. A prawo jest bezsilnie w głębokim poważaniu....
    • estimata Re: prośba o ocenę 29.12.10, 12:47
      Dla mnie świr. Nie zostawiłabym z nim dzieci samych, tym bardziej, że, jak piszesz, rozmawiał w dziwny sposób z córką. I skoro ona ci o tym opowiadała, to pewnie wywarło to na niej niepokojące wrażenie. Nie mówię od razu o zerwaniu kontaktów, ale może faktycznie niech odbywaja sie w twojej obecności lub kogos zaufanego. To tymczasem. A poza tym to sądzę (mam pewne doświadczenia zawodowe), że ten mail (a może masz takich więcej) mógłby byc dla sądu podstawa do uznania, że kontakty dzieci z ojcem nie powinny odbywac się sam na sam lecz własnie w twojej obecności lub w obecnosci kogoś trzeciego, np. kuratora etc. I nie chodzi tu o Twoją niechęć do exa ale wyłacznie o bezpieczeństwo dzieci. Jak w imie wyższych dóbr je zamorduje to bedzie za późno. A facet niech sie leczy.
    • mayenna Re: prośba o ocenę 29.12.10, 13:48
      Tak jeszcze myślę o tym liście. U was nie jest przypadkiem tak, że jesteś niewierząca?
      On ci tu może normalnie zwracać uwagę na to że będziesz potępiona po smierci. Takie są dogmaty KK.Ten list można różnie interpretować. Teraz był okres adwentu i roraty. Jeśli chciał dziecko zabierać na nie - są codziennie - to to nie jest też nic nadzwyczajnego. Macie po prostu problem z odczytaniem intencji bo macie przepaść światopoglądową. Moim zdaniem po prostu jeszcze jego zachowanie warto poobserwować. Może ktoś neutralny dowiedziałby się o co mu chodzi...
      Sankcja w postaci zerwania kontaktów mi się jakoś nie podoba....
      • eutherpe Re: prośba o ocenę 29.12.10, 14:07
        Nie zerwania a wstrzymania na czas wyjaśnienia. To różnica. Chyba,że dziecko za nim przepada a i on da gwarancję,że nie będzie indoktrynował Małej.Ale list dewocją nie trąca. Raczej budzi obawy....
        • mayenna Re: prośba o ocenę 29.12.10, 14:23
          Jeśli brała ślub kościelny to albo podpisała zgodę na wychowanie dzieci w wierze, albo wiedziała że ojciec jest wierzący. Ja mam odwrotną sytuację: mój indoktrynuje jako ateista. Na dokładkę po alkoholu jest nieobliczalny i może je bić. Dla dobra dzieci nie powinnam w ogóle zgadzać się na kontakty.
          Tu nie ma słowa o stosunku samych dzieci do odwiedzin u ojca. Interpretacja jest na jego niekorzyść. Dlaczego? Autorka wątku zna go trochę, może rzeczywiście wcześniej juz były jakieś niepokojące zdarzenia. Jęśli jednak uznajemy sąd jako instancję, która rozstrzyga kwestie sporne to niech on się wypowie. Póki sa ustalone kontakty to pani pod groźbą kary powinna tego przestrzegać. Wszak o to apelowaliśmy podpisując protest w sprawie p.Krzysztofa.D
          • eutherpe Re: prośba o ocenę 29.12.10, 14:41
            Tylko,że pan Krzysztof jawi się jako normalny człowiek.I niezaburzony.Oczywiście pani niech uczyni tak jak uważa.Obawa pozostaje.I chyba kontakt w jej obecnosci.
            • malgolkab Re: prośba o ocenę 04.01.11, 09:44
              eutherpe napisała:

              > Tylko,że pan Krzysztof jawi się jako normalny człowiek.I niezaburzony.Oczywiści
              > e pani niech uczyni tak jak uważa.Obawa pozostaje.I chyba kontakt w jej obecnos
              > ci.
              a ten Pan nie wiadomo jak się jawi, bo się tu nie wypowiadałsmile podejrzewam, że przynajmniej połowa z nas w opowieściach naszych ex przedstawia się niezbyt ciekawie...
          • marta-mamadwojga Re: prośba o ocenę 29.12.10, 20:42
            jestem drugą żoną, dlatego ślub był tylko cywilny ... mąż od dawna tłumaczył, ze kościół i wiara to bzdury, w ciągu tygodnia nagle stał się zagorzałym katolikiem ...

            gdybym mogła się z nim dogadać, coś ustalić na pewno nie pisałabym na forum sad dziś usłyszałam, że córka mówi "tata kazał mi Cię sprowokować, zebyś mnie uderzyła i powiedział, ze wtedy będzie wszystko już dobrze - ale nie wiem co to znaczy"

            co do dzieci lubią ojca, jest ich kompanem do zabaw, mało zabrania i na pewno ich kocha, więc nie mam problemu ze schowaniem swoich żali do kieszeni i nigdy nie wyobrażałabym sobie utrudniania mu kontaktów, ale tak się zastanawiam... jeśli bym coś przegapiła, niebezpieczeństwo, coś czemu mogłam zapobiec chyba trudno by mi było sobie wybaczyć dlatego mój dylemat jest duży
            • eutherpe Re: prośba o ocenę 30.12.10, 07:41
              Wiesz co?A może Ty go uprzedzisz i skierujesz sprawę w odpowiednie miejsce?Te słowa do córki dobrze nie rokują.
              • altz Re: prośba o ocenę 31.12.10, 22:46
                Wygląda to na zagrywkę, ale trzeba zabezpieczyć zdrowie dzieci, niech ktoś będzie cały czas podczas spotkań.
                Znam człowieka, który tak gada i nie jest niebezpieczny, ale bardzo upierdliwy, ale on tak gada od dawien dawna.
            • burza4 Re: prośba o ocenę 03.01.11, 19:20
              marta-mamadwojga napisała:

              > gdybym mogła się z nim dogadać, coś ustalić na pewno nie pisałabym na forum sad
              > dziś usłyszałam, że córka mówi "tata kazał mi Cię sprowokować, zebyś mnie uderz
              > yła i powiedział, ze wtedy będzie wszystko już dobrze - ale nie wiem co to znac
              > zy"

              No to juz jest wyraźny sygnał, że chciałby za wszelką cenę przejąć opiekę nad dziećmi. Skoro to tak nagły zwrot w poglądach, i z taką intensywnością - to mi to pachnie sekciarstwem.
              • szizumami Re: prośba o ocenę 03.01.11, 19:59
                ---gdybym miała taką sytuacje od tego momentu nie pozwoliłabym na widzenie sie z dziećmi nie inaczej jak przy mnie
                nieważne co bedą mówili biegli i specjaliści

                interesuje sie religioznawstwem--i aspekt wiary nie ma tu nic do rzeczy
                on jest chory!
                tu nie ma żadnych watpliwości

    • malgolkab Re: prośba o ocenę 04.01.11, 09:37
      albo zwariował (w co wątpię w sumie), albo - co bardziej prawdopodobne- szykuje się do sprawy do stwierdzenie nieważności sakramentu małżeństwa. Znam kilka takich przypadków, gdzie ktoś stał się nagle gorliwym katolikiem, biegał do Kościoła, rzucał dziwnymi tekstami, po sprawie w Sądzie Biskupim przechodziło...(dodam, że nie mam nic przeciwko praktykującym Katolikom, chodząctym do Kościoła nawet codziennie, jeśli mają taką potrzebę)
      • malgolkab Re: prośba o ocenę 04.01.11, 09:45
        teraz doczytałam, że mieliście tylko cywilny...
      • kontrapianista Re: prośba o ocenę 04.01.11, 15:38
        Wszelcy neofici są szkodliwi dla otoczenia,szczególnie dla dzieci.Takim ludziom brak pokory.
        Inni mają myśleć tak jak On.Nie szanują innych,patrzą tylko przez pryzmat własnej korzysci.
    • perelka0381 Re: prośba o ocenę 11.01.11, 16:53
      to psychol,badz ostrozna,mysle ze on znalazl sobie taki sposob zeby Cie dreczyc.Ja na Twoim miejscu zastanowilabym sie nad zgloszeniem tego na policje.Jestem wierzaca i powiem Ci jedno-osoba wierzaca tak sie nie zachowuje,chyba ze nalezy do sekty.Nie jestes przewrazliwiona.Znasz go przeciez dobrze,byl Twoim mezem,wiec sama wiesz najlepiej co myslec o jego zachowaniu.Mam nadzieje,ze znajdziesz sposob jak postapic,bo narazone sa rowniez dzieci.zycze Ci w kazdym razie wszystkiego dobrego,trzymaj sie i postepuj tak zeby ochronic dzieci i siebie
      • amma40 Re: prośba o ocenę 15.01.11, 15:08
        To nie jest nawrócenie, raczej objawy choroby, moim zdaniem. A może ten pan ma kontakt z jakąś sektą ? Ja jestem osobą wierzącą i wypowiedź tego pana postrzegam jako spaczone rozumienie wiary i śmierci. Człowiek o zdrowej psychice mający częsty kontakt z Bogiem (codzienne msze) nie patrzy tak na świat i ludzi, powinien być wyciszony, pozytywnie, pogodnie nastawiony do otoczenia, a treść przytoczonej wypowiedzi (maila) przeraża...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka