Witam wszystkich .
Moje małżeństwo skończyło się już dawno temu jednak formalnie jeszcze trwa . Jestesmy razem a obok siebie o żadnym uczuciu już nie ma mowy . Czuję się z tym okropnie ale boję się życia , boję się tego momentu kiedy zostanę sama z trójką dzieci bez pracy i środków do życia . Mój mąż ciągle mi grozi , że nie będzie nam pomagał i zrobi wszystko , żeby mi utrudnić życie . Nie pracowałam przez okres trwania małżeństwa bo nie bylo takiej potrzeby . Mąż prowadzi firme i niczego nam nigdy nie brakowalo , a moim zadaniem było dbanie o dom i dzieci . Dzisiaj wiem , że to był błąd , ale niestety za póżno .
Teraz jestem już zdecydowana na rozwód mimo wszystkich obaw . Chciałabym się dowiedzieć czy może ktoś z Was miał podobne doświadczenia , jak wygląda sprawa alimentów czy podziału majątku ???
Pozdrawiam,,,