Dodaj do ulubionych

Alimenty - sposób płacenia i zwroty

02.03.11, 08:35
Witam. Od razu zaznaczam, że sama otrzymuję alimenty i wiem jak sa ważne. Ale do rzeczy.
Mój partner płaci alimenty na córkę. Generalnie ja mu przypominam i pilnuje, żeby płacił co miesiąc. Wszystkimi rachunkami w domu zajmuje się ja. Płace je ze swojego konta. Zaczęłam tez kilka miesięcy temu płacić również alimenty dla córki partnera, ze swojego konta bankowego. W tytule opisując dokładnie od kogo, dla kogo i za jaki miesiąc. Tak jest mi po prostu wygodniej, bo nie muszę płacić wysokich prowizji i biegać po bankach.
Wszystko było ok, do zeszłego miesiąca. Partner skontaktował się z byłą żoną (email i tel.) , że nie da rady zapłacić alimentów w terminie. Była żona przyjeła to spokojnie i mówiła, ze zaczeka, nie ma problemu. 8 dni po terminie przelałam alimenty tak jak zwykle, ze swojego konta. Niestety , które wysłałam wróciły do mnie, ponowiłam przelew i znowu ta sam sytuacja.
Partner skontaktował się z byłą żoną. Okazało się, ze numer rachunku i dane osobowe jej konta nie uległy zmianie i ona nie wie dlaczego pieniądze wracają .
Skontaktowałam się z jej bankiem, żeby wyjaśnić sprawę.
Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że bank, absolutnie nie ingerował w przelewy, i to była żona mojego partnera sama zwracała mi te pieniądze. Dopisując w tytule blokada przelewu, nadawca nieznany itp.
Nie bardzo wiemy co teraz zrobić.
Pieniądze z tytułu alimentów zostały zapłacone.
Czy ważne jest w jaki sposób są uiszczane??
Ja sama dostaję alimenty z konta bankowego matki byłego męża i nie przyszło mi do głowy zwracać ich. Uważam , że ważne jest czy alimenty wpływają na konto, a nie to z jakiego konta bankowego.
Obserwuj wątek
    • altz Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 02.03.11, 08:51
      Głupie babsko czuje, że nie jest już w centrum zainteresowania.
      Wyrazy współczucia. W sumie jesteście kryci przelew poszedł, a że matka daje prezenty, to jej sprawa. wink
      Ja bym wysyłał jednak z konta partnera, bo jak ktoś z g... wojuje, to się zawsze upaćka. Czort wie, co też ona wymyśli i napsuje Wam krwi.
      Zawsze mogła powiedzieć, że nie życzy sobie alimentów od Ciebie, ale to by było za prosto i za mało zjadliwie. wink Może niech partner porozmawia i wyjaśni, bo potwór się tego domaga? Pozdrowienia dla partnera, miał gość wielkie szczęście, że mu się udało uwolnić.
    • mediator.org Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 02.03.11, 10:24
      A jaki sposób płacenia alimentów ustalił Sąd?
      • skorpioniczkaa Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 02.03.11, 10:50
        mediator.org napisała:

        > A jaki sposób płacenia alimentów ustalił Sąd?
        >
        Do rąk matki do 10 dnia każdego miesiąca.

        Ale dzieli ich 500 km , więc trudno byłoby płacić na czas. Dlatego zaraz po sprawie podała swoje konto i prosił o wpłaty na to konto.
    • fragile66 Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 02.03.11, 10:39
      Obawiam się, że ex twojego partnera przygotowuje wniosek do komornika o wszczęcie postępowania.
      Komornik przyjmie na słowo zapewnienie, że alimenty nie są płacone.

      Ex może też zastosować znaną mi metodę, czyli podanie swojego adresu jako adresu do korespondencji dla twojego partnera.
      Komornik wyśle na ten adres zawiadomienie o wszczęciu postępowania, w którym będzie informacja o prawie do odwołania się w ciągu 7 dni od otrzymania zawiadomienia.

      Ponieważ zawiadomienie wróci do komornika nieodebrane, będzie mógł w miesiąc od złożenia wniosku wszcząć egzekucję i wysłać do zakładu pracy i banków informacje o zajęciu wynagrodzenia i kont.

      Zatrzymanie takiej egzekucji jest niemal niemożliwe - ja się o to staram od półtora roku i swoje szanse oceniam na 5%.

      Na mój nos to ona już złożyła wniosek, więc zegar tyka. Twój partner może się spodziewać, że niedługo dowie się od kogoś w kadrach o zajęciu pensji.
      • altz Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 02.03.11, 10:47
        Przy takich numerach powinno się z automatu zabierać dziecko matce.
        Oszalała i nie może sprawować opieki!
      • skorpioniczkaa Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 02.03.11, 10:55
        A komornik jakoś tego nie weryfikuje??? Przecież to bzdury jakieś.
        Mam nadzieję, że jednak EX żona nie posunie się do takich czynności.
        Gdyby jednak tak się stało, co możemy zrobić, aby tych wszystkich kosztów nie płacić, a pociągnąć ją do odpowiedzialności za jej nieodpowiedzialne zachowanie?
        • tricolour Na czym polega nieodpowiedzialne zachowanie matki? 02.03.11, 11:48
          Na tym, że kobieta chroni siebie przed zarzutem niewykazywania dochodów biorących się z Twoich przelewów? Przecież Ty jesteś obcą osobą więc na jakiej podstawie przelewasz pieniądze?

          Nie jest przecież zupełnie obojętne skąd się biorą pieniądze na koncie, a Ty jesteś zupełnie obcą osobą, która robi sobie jakieś przelewy nie wiadomo z jakiego powodu.
          • malgolkab Re: Na czym polega nieodpowiedzialne zachowanie m 02.03.11, 11:55
            tricolour napisał:
            >
            > Nie jest przecież zupełnie obojętne skąd się biorą pieniądze na koncie, a Ty je
            > steś zupełnie obcą osobą, która robi sobie jakieś przelewy nie wiadomo z jakieg
            > o powodu.
            miałam to "szczęście" mieć kontrolę z US i potwierdzam- sprawdzają wszystko... tak jak pisałam- obcej osobie można darować bodajże do 3500 zł raz na pięć lat
            • skorpioniczkaa Re: Na czym polega nieodpowiedzialne zachowanie m 02.03.11, 12:02
              malgolkab napisała:

              > tricolour napisał:
              > >
              > > Nie jest przecież zupełnie obojętne skąd się biorą pieniądze na koncie, a
              > Ty je
              > > steś zupełnie obcą osobą, która robi sobie jakieś przelewy nie wiadomo z
              > jakieg
              > > o powodu.
              > miałam to "szczęście" mieć kontrolę z US i potwierdzam- sprawdzają wszystko...
              > tak jak pisałam- obcej osobie można darować bodajże do 3500 zł raz na pięć lat
              dziękuję ci bardzo. Nie miałam pojęcia , że są jakieś normy.
              • fajnyprawnik Re: Na czym polega nieodpowiedzialne zachowanie m 16.03.11, 18:49
                bełkot. świadczenie zostało spełnione. I nie była to żadna darowizna bo w tytule było wyraźnie zaznaczone tytułem czego jest ta kasa wiec nie ma żadnych limitów. Jeśli ex będzie próbować prowadzić egzekucje komorniczą nienależnego świadczenia to jest to wchodzimy w kwestie prawnokarne. wiec luz skorpioniczko, na wszelki wypadek kontakt z ex via mail zalecam. dla celów dowodowych...smile
            • malgolkab tu masz kwoty i inne informacje:) 02.03.11, 12:08
              pl.wikipedia.org/wiki/Podatek_od_spadk%C3%B3w_i_darowizn
              Jak widać, kwotę dla 3 grupy trochę podnieśli
              • fajnyprawnik Re: tu masz kwoty i inne informacje:) 16.03.11, 18:51
                pogieło was? to nie byla zadna darowizna
          • skorpioniczkaa Re: Na czym polega nieodpowiedzialne zachowanie m 02.03.11, 12:00
            W tytule przelewów piszę dokładnie co to są za pieniądze.
            Zachowanie nieodpowiedzialne moim zdaniem, bo wcześniejsze przelewy zaakceptowała, a teraz je odsyła i zamiast powiedzieć wprost, że nie chce dostawać przelewów z mojego konta, to udaje , ze nie wie co się dzieje i składa winę na bank.
            • tricolour Ona nie musi z Tobą rozmawiać... 02.03.11, 12:04
              ... w sprawie alimentów, dziwnych przelewów.

              Jeśli przyjmiesz do wiadomości, że jestes obcą dla niej osobą, to wiele spraw sie wyjaśni.
              • skorpioniczkaa Re: Ona nie musi z Tobą rozmawiać... 02.03.11, 12:09
                tricolour napisał:

                > ... w sprawie alimentów, dziwnych przelewów.
                >
                > Jeśli przyjmiesz do wiadomości, że jestes obcą dla niej osobą, to wiele spraw s
                > ie wyjaśni.

                jak to sie mówi są ludzie i taborety.
                ja bardzo sie cieszę, ze dostaje alimenty na córkę z konta byłej teściowej i nie mam zamiaru ich odsyłać. smile
                • malgolkab Re: Ona nie musi z Tobą rozmawiać... 02.03.11, 12:12
                  zarówno matka jak i teściowa (nawet była, chyba, że małżeństwo zostało unieważnione) to I grupa podatkowa wink czyli całkiem inne zasady
                • altz Re: Ona nie musi z Tobą rozmawiać... 02.03.11, 12:26
                  Ja bym zadzwonił i powiedział, żeby ojciec płacił ze swojego konta i wyjaśnił, dlaczego.
                  Trzeba mieć jakiś moralny kręgosłup, żeby mieć chociaż odrobinę troski o byłego partnera, ale widać nie każdy tak ma. :-\
                  • ichi51e Re: Ona nie musi z Tobą rozmawiać... 08.03.11, 14:46
                    jak zona to nie ma teoretycznie znaczenia czy dla matki jest obca osoba - prawnie-finansowo z mezem stanowia jednosc i alimenty ja tak samo obciazaja zdaje sie.
                    • fajnyprawnik Re: Ona nie musi z Tobą rozmawiać... 16.03.11, 18:59
                      własniesmile
              • malgolkab Re: Ona nie musi z Tobą rozmawiać... 02.03.11, 12:32
                tricolour napisał:

                > ... w sprawie alimentów, dziwnych przelewów.
                >
                > Jeśli przyjmiesz do wiadomości, że jestes obcą dla niej osobą, to wiele spraw s
                > ie wyjaśni.
                Nie musi, ale korona by z głowy nie spadła, jesli by zadzwoniła do ex i powiedziała, że nie zyczy sobie przelewów z obcego konta od obcej osoby. To chyba nie przerasta niczyich możliwościwink
                • altz Re: Ona nie musi z Tobą rozmawiać... 02.03.11, 12:34
                  > Nie musi, ale korona by z głowy nie spadła, jesli by zadzwoniła do ex i powied
                  > ziała, że nie zyczy sobie przelewów z obcego konta od obcej osoby. To chyba nie
                  > przerasta niczyich możliwościwink
                  Masz świętą rację, zasady kultury są niektórym obce.
                  Dobrze, że się facet uwolnił od takiego babska. indifferent
                  • malgolkab Re: Ona nie musi z Tobą rozmawiać... 02.03.11, 12:36
                    altz napisał:

                    > Masz świętą rację, zasady kultury są niektórym obce.
                    > Dobrze, że się facet uwolnił od takiego babska. indifferent
                    tyż tak myślęwink
          • tesknotazabija Re: Na czym polega nieodpowiedzialne zachowanie m 04.03.11, 21:30
            Zgadzam się z tym co pisze tricolour. Narobicie sobie tylko problemów przez własną lekkomyślność. Ty dla ex Twojego partnera jesteś zupełnie obcą osobą. W tytule przelewu to możesz sobie wpisać dosłownie wszystko.
        • fragile66 Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 02.03.11, 11:55
          skorpioniczkaa napisała:

          > A komornik jakoś tego nie weryfikuje??? Przecież to bzdury jakieś.

          Niestety nie bzdury, tylko twarda rzeczywistość. Komornik nie ma interesu w tym, żeby sprawdzać czy osoba składająca wniosek faktycznie otrzymuje alimenty - w końcu na ich ściąganiu polega jego praca i w ten sposób zarabia na życie. Komornika interesuje tylko, czy dłużnik ma pracę, bo wtedy egzekucja jest bajecznie łatwa, a 8% każdej ściągniętej kwoty jest czystym zarobkiem.
          Przepisy nie wymagają od komornika sprawdzenia stanu faktycznego. Komornik wszczyna egzekucję na wniosek.

          > Gdyby jednak tak się stało, co możemy zrobić, aby tych wszystkich kosztów nie p
          > łacić, a pociągnąć ją do odpowiedzialności za jej nieodpowiedzialne zachowanie?

          Jeśli twój partner zdąży odebrać zawiadomienie przed wszczęciem egzekucji, to może złożyć do sądu zażalenie. Jednak będzie musiał przedstawić dowody, że wszczęcie egzekucji było nieuzasadnione, tymczasem sama pisałaś, że zapłaciliście alimenty z opóźnieniem. Więc sąd takie zażalenie odrzuci.

          Jeśli egzekucja już zostanie wszczęta, pozostaje tylko złożenie do sądu pozwu przeciwko ex o bezpodstawne złożenie wniosku o egzekucję. Jak wyżej - nie macie argumentów, bo doszło jednak do opóźnienia w płatności, więc podstawa do egzekucji była (ku mojemu zdumieniu sędzia podczas rozprawy stwierdziła, że wystarczyło żebym spóźnił się o jeden dzień z zapłatą i formalnie już były podstawy do złożenia wniosku o egzekucję).

          Raz wszczętą egzekucję można wstrzymać tylko na wniosek wierzyciela albo na podstawie wyroku sądu.
          • fragile66 Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 02.03.11, 12:07
            Zajrzyj sobie do mojego archiwalnego wątku na ten temat:

            forum.gazeta.pl/forum/w,24087,114467073,,Stara_historia_o_egzekucji_alimentow.html?v=2
            Ja na początku byłem tak samo zbulwersowany. Po dwóch latach już mi przeszło, więc się niczemu nie dziwię.
          • fajnyprawnik Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 16.03.11, 18:58
            chmmm, sam nie wiem, co sadzić bo w pewnych punktach masz racje w pewnych nie. oczywiscei ze komornik wszyyna egzekucje na wniosek a nie z urzedusmile ale niedopuszczalna jest egzekucja spełnionego juz swiadczeniasmile
      • guestowiec1 Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 17.01.17, 20:12
        bzdura. pozew przeciwegzekucyjny i tyle.
      • bobak3 Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 19.01.17, 22:16
        otóż zatrzymanie takiej egzekucji jest jak najbardziej możliwe jeśli ma się ku temu podstawy, proszę o kontakt na bobak3@gazeta.pl
    • zmeczona100 Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 02.03.11, 10:58
      skorpioniczkaa napisała:


      > Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że bank, absolutnie nie ingerował w przelewy,
      > i to była żona mojego partnera sama zwracała mi te pieniądze. Dopisując w tytu
      > le blokada przelewu, nadawca nieznany itp.

      To sprawa prosta- przelew otrzymała. Gdyby były problemy z dojściem Twojego przelewu na jej konto, to zwrotu nie otrzymałabyś z jej konta, tylko byłaby to operacja automatyczna.
      Nie ma możliwości odesłania przelewu w taki sposób, aby to udawało "nieodjście".

      Masz potwierdzenie nadania przelewu (i to wielu wcześniejszych na ten sam rachunek), więc to wystarczy.


      > Pieniądze z tytułu alimentów zostały zapłacone.

      I tego się trzymaj.
      A to, że ona Wam robi jakies prezenty finansowe, to nie Wasz problem przecież wink

      W trybie ekspresowym natomiast zadzwoniłabym do niej drugi raz z prośbą, aby przedyktowała numer swojego rachunku, bo cos przelewy nie dochodzą- i wszystko nagrałabym, aby miec dowód, że alimenty idą na ten właściwy rachunek, podany przez nią do alimentów.
    • malgolkab jeszcze jedna sprawa 02.03.11, 11:17
      Partner to wg naszego prawa osoba obca (III) grupa podatkowa. Jak ex jest wredna, to może Was nazdać do skarbówki - przelewy z Twojego konta dot. zobowiązań partnera moga być potraktowane jako darowizna na jego rzecz (a powyżej określonej kwoty od darowizny płaci się podatek).
      • altz Re: jeszcze jedna sprawa 02.03.11, 11:28
        > Jak ex jest wredna...
        Ależ skąd takie posądzenie? big_grin
      • skorpioniczkaa Re: jeszcze jedna sprawa 02.03.11, 11:29
        malgolkab napisała:

        > Partner to wg naszego prawa osoba obca (III) grupa podatkowa. Jak ex jest wredn
        > a, to może Was nazdać do skarbówki - przelewy z Twojego konta dot. zobowiązań p
        > artnera moga być potraktowane jako darowizna na jego rzecz (a powyżej określone
        > j kwoty od darowizny płaci się podatek).
        Tego to nie wiedziałam. Ale my mieszkamy razem , mamy syna, jesteśmy wszyscy zameldowani w jednym miejscu, prowadzimy wspólne gospodarstwo domowe. Czy w takim wypadku to też darowizna???
        • argentusa Re: jeszcze jedna sprawa 02.03.11, 11:36
          z punktu widzenia prawa podatkowego , jełsi nie macie wspólnosci majątkowej 9małzeństwo0 to jest to osoba obca.
          Co ciekawe, w przypadku egzekucji administracyjnej - już nie jestescie obcymi ludźmi - z konkubenta Skarb Państwa ma jak najbardziej prawo ściagnąc oc mu nalezy...
          • malgolkab Re: jeszcze jedna sprawa 02.03.11, 11:40
            argentusa napisała:

            > z punktu widzenia prawa podatkowego , jełsi nie macie wspólnosci majątkowej 9ma
            > łzeństwo0 to jest to osoba obca.
            wpólnoty majątkowej nie trzeba miećsmile
            za to ślub - tak.
        • malgolkab Re: jeszcze jedna sprawa 02.03.11, 11:39
          www.pit.pl/spadki_i_darowizny_grupy_podatkowe_275.php
          I to jest jeden z powodów dlaczego w Polsce warto brać ślubwink
    • tricolour Była żona robi prawidłowo... 02.03.11, 11:44
      ... że odsyła obce przelewy na jej konto. Gdyby nie osysłała, to miałaby prawny obowiązek wykazać to jako swój dochód i opodatkować oraz objąć rocznym rozliczeniem (PIT) ze skarbówką.

      Oczywiście jest jak najbardziej zgodne z prawdą twierdzenie, że ojciec nie płaci alimentów. Bo nie płaci, na co jest dowód, że nie ma przelewów ani przekazów z jego personaliami.
      • skorpioniczkaa Re: Była żona robi prawidłowo... 02.03.11, 11:54
        Ale ja w tytule pisze alimenty od kogo dla kogo i za jaki miesiąc. To się nie liczy???

        czy możesz podać konkretny artykuł, który mówi, że alimenty musza być przelewane z konta osoby, która ma obowiązek płacić alimenty lub , że nadawcą musi być taka osoba??

        Pytam, bo rachunki za prąd czy wodę płacę ze swojego konta i nikt nie zarzucił, ze mój partner ma nie zapłacone rachunki.
        • malgolkab Re: Była żona robi prawidłowo... 02.03.11, 11:57
          skorpioniczkaa napisała:

          >
          > Pytam, bo rachunki za prąd czy wodę płacę ze swojego konta i nikt nie zarzucił,
          > ze mój partner ma nie zapłacone rachunki.
          Nikt ci nie zarzuci, dopóki Ci skarbówka nie wejdzie na konto (a wystarczy, że ktokolwiek doniesie, że ci się za dobrze żyje;/). Partner wg prawa polskiego to osoba obca, czy nam się to podoba czy nie.
          • oredava Re: Była żona robi prawidłowo... 03.03.11, 11:20
            Jesli tamta kobieta faktycznie przelewa te kwoty to obie strony zarowno daruja i sa obdarowywane smile
        • tricolour Wyrok rozwodowy mówi... 02.03.11, 11:58
          ... w punkcie dotyczącym alimentów. Jest tam to jednoznacznie napisane i nie ma wątpliwości KTO ma płacić.
        • tricolour I jeszcze jedno... 02.03.11, 12:02
          .... skoro uważasz, że liczy się - jak to nazwałaś - " pisze alimenty od kogo dla kogo i za jaki miesiąc" to wyobraź sobie, że robię przelew na Twoje konto z adnotacją "Tricolour płaci za dostawę 10kg heroiny".

          To co? Liczy się?
      • fajnyprawnik Re: Była żona robi prawidłowo... 16.03.11, 19:00
        bełkoczesz strasznie, odstaw to co bierzesz...
    • skorpioniczkaa dziękuję 02.03.11, 12:06
      dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
      Wiele się dowiedziałam. Nie sądziłam , ze regulowanie wszelkich płatności z mojego konta w tym alimentów, może się dla mnie skończyć nieprzyjemnościami.
      Robiłam przelewy z mojego konta, bo tak mi było wygodniej - zupełnie nie wiedziałam, że mogą być tego takie konsekwencje o jakich pisaliście.
      • fajnyprawnik Re: dziękuję 16.03.11, 19:02
        i takie sa własnie zgubne efekty słuchania bełkotu na forum. swobodnie możesz płacić z własnego konta.
    • tully.makker Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 02.03.11, 12:18
      Mój partner płaci alimenty na córkę. Generalnie ja mu przypominam i pilnuje, że
      > by płacił co miesiąc.

      A ja bym ci jednak dala dobra rade - dla waszej wspolnej przyszlosci - zebys pozwolila partnerowi na odrobine doroslosci w sprawie alimentow. Nie ze zlosliwosci - u nas ja tez zarzadzam budzetem, ale w obciazenia osobiste aktualnego - takie jak alimenty - sie nie wtracam. Uwierz, tak na dluzsza mete bedzie lepije dla wszystkich. Abstrahujac od ewentualnych problemow skarbowych, ktore sa dla mnie jakims kosmosem.
      • skorpioniczkaa Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 02.03.11, 12:26
        Ja to robiłam , bo mój partner, absolutnie nie ma głowy do terminów i dat. Dlatego, kiedy zbliżał sie termin przypominałam mu o tym.
        Będę to robiła nadal, tak samo jak pilnuje innych rachunków, ale będę przelewy robiła z jego konta.
        • scindapsus Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 02.03.11, 13:02
          Nie udupiaj swojego partnera.Nie wyreczaj go w imię miłości, bo misiu taki bez głowy.
          Dorosły jest i ma dziecko.Jak ma problem z terminem, niech sobie przypominacz wstuka do komórki.
          Jesteś jego partnerką czy matką kontrolującą?
          • skorpioniczkaa Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 02.03.11, 13:12
            No pewnie , że jest dorosły.
            Ale ja zajmuję się papierkami i mi to nie przeszkadza. A korona mi z głowy nie spadnie, kiedy przypomnę o terminach. Nie każdy musi lubić robić wszystko. Ja akurat lubię papierki, a on nie.
            Ja za to wsiadam w samochód i jadę - bo wiem, ze on sprawdza na bieżąco, stan samochodu i czy oleju jest tyle ile powinno.
            Tworzymy udany związek. I niczego nie mam zamiaru zmieniać.
            • scindapsus Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 02.03.11, 15:07
              skorpioniczkaa napisała:

              > Tworzymy udany związek. I niczego nie mam zamiaru zmieniać.

              Cieszę się bardzo że tworzycie udany związek, jednakże musisz zmienić sposób zapłaty alimentów. Wyżej napisano Ci dlaczego.
              • skorpioniczkaa Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 03.03.11, 10:47
                scindapsus napisała:

                > skorpioniczkaa napisała:
                >
                > > Tworzymy udany związek. I niczego nie mam zamiaru zmieniać.
                >
                > Cieszę się bardzo że tworzycie udany związek, jednakże musisz zmienić sp
                > osób zapłaty alimentów. Wyżej napisano Ci dlaczego.

                Sposób zapłaty aliementów już został zweryfikowany.
        • sonia_30 Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 02.03.11, 13:04
          Jest taki wynalazek jak zlecenie stałe, idealny na problemy z pamięcią.
        • tricolour Partner nie ma głowy do dat? 02.03.11, 16:55
          A o urodzinach pamięta? O rocznicy ślubu też?

          Pytam, bo często się zdarza, że ktoś "nie ma głowy" jesli chodzi o wykonanie nudnej pracy...
          • skorpioniczkaa Re: Partner nie ma głowy do dat? 03.03.11, 10:45
            tricolour napisał:

            > A o urodzinach pamięta? O rocznicy ślubu też?
            >
            > Pytam, bo często się zdarza, że ktoś "nie ma głowy" jesli chodzi o wykonanie nu
            > dnej pracy...

            O urodzinach też nie pamięta.
            Tak po prostu ma.
            Zna się za to doskonale na pracy którą wykonuje, tutaj jest expertem.
        • niutka Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 04.03.11, 20:45
          Przeciez facet moze zrobic tzw. zlecenie stale i pieniadze wyjda z jego konta w konkretny dzien... A jesli on nie ma odpowiedniej plynnosci finansowej, to Ty tez ustaw sobie zlecenie stale.
          A ja teraz z innej "beczki" zapytam... (bo nie przedstawilas nam tak do konca swojej sytuacji) czemu to Ty przelewalas pieniadze za jego zobowiazania? Bo po prostu tego nie rozumie...
    • sinsi Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 02.03.11, 13:55
      > Tak jest mi po prostu wygodniej, bo nie muszę płacić
      > wysokich prowizji i biegać po bankach.

      Konto w ING - bezpłatne, bezproblemowy dostęp internetowy, przelewy internetowe, jedyny koszt to 5 zł za obsługę karty płatniczej jeśli nie zapłacisz nią zakupów min 3 x w miesiącu.
      Czy to są "wysokie prowizje i bieganie po bankach"?
      Inne banki mają wiele podobnych ofert.

      ps. Wyręczanie faceta w płaceniu alimentów - nie jest zbyt mądre. Ale może niektórym trzeba przypominać, że mają umyć zęby, umyć kubek po sobie, wypastować buty - mimo, że już nie chodzą do przedszkola.
      • skorpioniczkaa Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 02.03.11, 14:00
        sinsi napisała:

        > > Tak jest mi po prostu wygodniej, bo nie muszę płacić
        > > wysokich prowizji i biegać po bankach.
        >
        > Konto w ING - bezpłatne, bezproblemowy dostęp internetowy, przelewy internetowe
        > , jedyny koszt to 5 zł za obsługę karty płatniczej jeśli nie zapłacisz nią zaku
        > pów min 3 x w miesiącu.
        > Czy to są "wysokie prowizje i bieganie po bankach"?
        > Inne banki mają wiele podobnych ofert.
        >
        > ps. Wyręczanie faceta w płaceniu alimentów - nie jest zbyt mądre. Ale może nie
        > którym trzeba przypominać, że mają umyć zęby, umyć kubek po sobie, wypastować
        > buty - mimo, że już nie chodzą do przedszkola.

        Ja wiem, że konto internetowe jest tańsze - dlatego to ja robiłam przelewy.
        Chodziło mi o wpłaty gotówkowe w kasie banku.
        • lolita1985 Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 02.03.11, 21:45
          Witam, ja też• cały czas płacę za mojego męża alimenty z tym, że On jest już moim mężem i mamy wspólne konto.. nawet gdy nie był mężem to i tak płaciłam pieniądze ale też z naszego wspólnego konta więc było odrazu wiadomo od kogo i co... mimo wszystko uważam, że eks mogłaby poinformować zobowiązanego, że nie chce aby w ten sposób pieniądze do niej trafiały...no ale to trzeba mieć trochę rozumu i kultury ... niestety nie każdy ma ... przepraszam za chaotyczną wypowiedź..
        • niutka Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 04.03.11, 20:57
          No to niech zmieni bank. Albo zalozy sobie rownolegle konto np. w mbanku, ktory oplat nie pobiera
    • oredava Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 03.03.11, 11:18
      A nie uwazacie, ze otrzymywanie alimentów od nexta swojego exa moze byc lekko ponizajace? Faktycznie wymaga to wrednego charakteru ale moze irytowac.
      • zmeczona100 Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 03.03.11, 11:24
        A nie uważasz, że dopisanie sie do długiego wątku bez jego czytania, opierając się tylko na pierwszym poście, może być irytujące?
        • malgolkab Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 03.03.11, 11:28
          zmeczona100 napisała:

          > A nie uważasz, że dopisanie sie do długiego wątku bez jego czytania, opierając
          > się tylko na pierwszym poście, może być irytujące?
          a niby dlaczego?
          często odpowiadam konkretnej osobie na dany post, nie czytając odpowiedzi innych. Jak to kogoś irytuje, to już jego problemsmile
          • zmeczona100 Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 03.03.11, 11:47
            Bo to totalna ignorancja dyskutantów jest wink A z odpowiedzią wystrzeliła jak Filip z Konopi wink Przespała dyskusję i jak juz coś więcej zostało ustalone, to ta sie obudziła i olśniła swoją znajomością tematu smile
            • malgolkab Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 03.03.11, 11:49
              zmeczona100 napisała:

              > Bo to totalna ignorancja dyskutantów jest wink A z odpowiedzią wystrzeliła jak Fi
              > lip z Konopi wink Przespała dyskusję i jak juz coś więcej zostało ustalone, to ta
              > sie obudziła i olśniła swoją znajomością tematu smile
              >
              i to Cie irytuje?? uspokój się, bo wrzodów dostaniesz, a z doświadczenia powiem, że to nic przyjemnegowink
          • niutka Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 04.03.11, 21:05
            Dolacze sie do przedmowczyni, bo czasem tez tak mam (wystarczy jeden dzien, gdy nie wchodze na forum, a tu iles tam nowych postow)...
            • kryskrys Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 05.03.11, 21:07
              Kilka punktów, które przyszło mi na myśl:
              1. jak słusznie zauważono powyżej - ojciec dziecka może założyć konto w którymś z banków, który pobiera mniejsze prowizje i robić z niego przelewy;
              2. matka dziecka może śmiało wystąpić o egzekucję komorniczą - ona nie otrzymuje alimentów od ojca dziecka;
              3. komornik tego nie weryfikuje, to nie jest jego rolą;
              4. kwestie podatkowe - skoro Pani płaci za ojca dziecka, to mamy tutaj pożyczkę lub darowiznę (na rzecz ojca dziecka) - tu można się czepiać niepłacenia podatków;
              5. matka dziecka nie ma obowiązku odbierania wpłat od obcej osoby - może ktoś ją wrabia? Co z tego, że w tytule przelewu jest napisane, że to alimenty?
              Tylko kłopoty z tego mogą wyjść, a nie zmniejszenie kosztów za przelewy.
              • niutka Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 10.03.11, 20:40
                Czyli autorka postu powinna (jesli chce placic alimenty za faceta) przelewac najpierw pieniadze na jego konto (polecalabym wplate z konkretnym komentarzem). I dobrze...
                • skorpioniczkaa Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 11.03.11, 07:48
                  niutka napisała:

                  > Czyli autorka postu powinna (jesli chce placic alimenty za faceta) przelewac na
                  > jpierw pieniadze na jego konto (polecalabym wplate z konkretnym komentarzem). I
                  > dobrze...
                  >

                  Ale ja nie płaciłam alimentów za mojego partnera ze swoich pieniędzy - tylko ze swojego konta.
    • skorpioniczkaa już wiem dlaczego miałam zwroty 08.03.11, 10:04
      okazało się wczoraj, że matka dziecka mojego partnera ustawiła w swoim koncie bankowym autoryzację (tak to nazwała) tylko dla przelewów przychodzących z jednego konta. A mianowicie z konta firmowego mojego partnera, z którego raz przelał pieniądze z tytułu alimentów.
      Wszelkie inne wpływy z innych kont, są automatycznie odsyłane.
      Wcześniej mój partner założył osobne konto, tylko i wyłącznie służące do regulowania wszelkiego rodzaju opłat, rachunków, jak również alimentów. Żeby było jasne, czarne na białym kto alimenty płaci.
      Alimenty już z tego konta poszły i wróciły. Co teraz??? Potwierdzenie , ze alimenty ojciec wysłał jest.
      matka chce tylko i wyłącznie dostawać alimenty z konta firmowego. Co w takiej sytuacji???
      • zmeczona100 Re: już wiem dlaczego miałam zwroty 08.03.11, 16:19
        Puszczać przekazem pocztowym do chwili, gdy jej sie poprawi.
        • skorpioniczkaa Re: już wiem dlaczego miałam zwroty 09.03.11, 08:08
          No to wyjdę na zołzę i zaraz usłyszę, żebym się nie mieszała w sprawy alimentów, które płaci mój partner - ale muszę to napisać.
          Mój partner płaci alimenty, nie uchyla się. Jeśli była sytuacja, ze nie zdążył w terminie - to informował swoją ex o sytuacji. Ona celowo utrudnia, że się tak wyrażę, dostarczanie alimentów. No chyba , że ja źle rozumuję. Ale to chyba ona powinna się zainteresować, dlaczego przelewy z alimentami wracają na konto, z którego zostały wysłane - tym czasem udaje , ze nic nie wie.
          Dla mnie to chore jakieś.
          Niektóre kobiety mają chyba coś niepokolei w głowach. Bo jeśli facet nie płaci - to jest źle i trzeba nasłać komornika. Jeśli facet płaci - to trzeba mu to utrudiać i stwarzać sztuczne problemy.

          Mój partner podjął decyzję - stwierdził, że matka jego córki nie będzie mu dyktowała z jakiego konta ma przelewać alimenty. Pomijając to, że alimenty były puszczane z mojego konta, to on póścił ostatnio alimenty z konta, które sobie założył celowo i one tez wróciły. potwierdzenie przelewu alimentów jest i sprawa załatwiona.
          Alimenty w kwietniu tez pójdą z tego konta. Jeśli ex zgłosi sprawę do komornika - to trudno. Niech ona potem się tłumaczy.

          • fikcyjne-konto Re: już wiem dlaczego miałam zwroty 09.03.11, 09:46
            Czy to jakiś straszny problem, żeby facet zadzwonił do swojej ex i powiedział, że ma teraz inne konto osobiste i z niego będzie przelewał alimenty? Przede wszystkim konto firmowe nie jest do regulowania prywatnych wydatków. Twoje mieszanie się do tego i płacenie ze swojego konta za faceta, tylko pogarsza sprawę. Po co włazisz między wódkę a zakąskę?
            Także to, że facet kilkakrotnie się z alimentami spóźnił (łatwo go usprawiedliwiasz, że zawsze wtedy dzwonił ale telefon nie zapłaci rachunków) nie świadczy dobrze, bo może ex ma już dość jego spóźnień i wyczekiwania czy alimenty będą czy nie będą i chce mieć je wreszcie regularnie a koncie, także dla np. porzuconej osoby to zwyczajnie może być jak upokarzający policzek gdy kasę na dzieci dostaje np od kochanki-kochanka swojego byłego partnera-ki. Trochę wyczucia powinny mieć obie strony. Facet ma problem z pamięcią to zakłada zlecenie stałe na swoim koncie i co miesiąc alimenty same się płacą gdzie trzeba. Jak wolą się wykłócać z ex bo on jej nie będzie dyktował!-bo ona mu nie będzie dyktowała! to niech się żrą, ich broszka. A Ty się przestań wtrącać i oceniać kto dobry kto zły, bo zapewne jak się rozstaniesz z tym facetem to będziesz taką samą exią.
            • virtual_moth Re: już wiem dlaczego miałam zwroty 09.03.11, 09:54
              Jesli Twój facet pracuje na etacie, to przypuszczam, ze exowa chce po prostu alimenty bezposrednio z pensji faceta (ze względu na spóźnieina), ale zabrała się do tego od d..y strony. Musi napisac wniosek do pracodawcy z dołączonym pozwem o alimenty + klauzulą wykonalnosci o przesyłanie alimentów bezposredno z pensji, a nie manipulowac przy koncie bankowym.
              Jesli Twoj facet ma firmę, a exowa sobie zyczy, zeby tylko z firmowego konta były przelewane alimenty, to nie wiem o co jej chodzi. Przypuszczam, ze jest to forma powiedzenia mu, ze nie zyczy sobie dostawania alimentów z Twojego konta. Jesli facet chce miec klopoty, to niech się z nią bawi w kotka i myszkę, zamiast przelewac z konta, z ktorego sobie zyczy i miec swiety spokoj.
              • skorpioniczkaa Re: już wiem dlaczego miałam zwroty 09.03.11, 10:28
                Tak ma swoją firmę.

                No właśnie - ten kto płaci alimenty ma robić to tak, aby mieć święty spokój.
                czy wszyscy faceci tak robią???
                • virtual_moth Re: już wiem dlaczego miałam zwroty 09.03.11, 10:36
                  skorpioniczkaa napisała:

                  > Tak ma swoją firmę.
                  >
                  > No właśnie - ten kto płaci alimenty ma robić to tak, aby mieć święty spokój.
                  > czy wszyscy faceci tak robią???

                  Jesli exowa to typ pieniaczki, to facet powinien odpuscic bzdety, które załatwia sie w 5 minut, a energię zostawic sobie na powazniejsze sprawy.
            • skorpioniczkaa Re: już wiem dlaczego miałam zwroty 09.03.11, 10:24
              fikcyjne-konto napisała:

              > Czy to jakiś straszny problem, żeby facet zadzwonił do swojej ex i powie
              > dział, że ma teraz inne konto osobiste i z niego będzie przelewał alimenty? P
              > rzede wszystkim konto firmowe nie jest do regulowania prywatnych wydatków. T
              > woje mieszanie się do tego i płacenie ze swojego konta za faceta, tylko pogarsz
              > a sprawę. Po co włazisz między wódkę a zakąskę?
              > Także to, że facet kilkakrotnie się z alimentami spóźnił (łatwo go usprawiedli
              > wiasz, że zawsze wtedy dzwonił ale telefon nie zapłaci rachunków) nie świadczy
              > dobrze, bo może ex ma już dość jego spóźnień i wyczekiwania czy alimenty będą c
              > zy nie będą i chce mieć je wreszcie regularnie a koncie, także dla np. porzuco
              > nej osoby to zwyczajnie może być jak upokarzający policzek gdy kasę na dzieci
              > dostaje np od kochanki-kochanka swojego byłego partnera-ki. Trochę wyczucia p
              > owinny mieć obie strony. Facet ma problem z pamięcią to zakłada zlecenie sta
              > łe na swoim koncie i co miesiąc alimenty same się płacą gdzie trzeba. Jak wol
              > ą się wykłócać z ex bo on jej nie będzie dyktował!-bo ona mu nie będzie dyktowa
              > ła! to niech się żrą, ich broszka. A Ty się przestań wtrącać i oceniać kto do
              > bry kto zły, bo zapewne jak się rozstaniesz z tym facetem to będziesz taką samą
              > exią.

              Ja nie oceniam kto jest dobry a kto zły. Alimenty są płacone. Dwukrotne spóźnienie, w tym jedne najdłuższe 8 dni (płaci od 3 lat) - to chyba nie przestępstwo. Trochę trzeba pomyśleć, życie nie jest usłane różami. raz jest lepiej , raz gorzej.
              Ojciec , który płaci alimenty ma płacić i tyle, ale jak matka pracuje w kratkę, to jej nikt z tego nie rozlicza, a przecież jak nie ma pracy to nie łoży na dziecko.

              I dlaczego ojciec dziecka ma informować ją o zmianie konta??? Ona prawie miesiąc wodziła go za nos i udawała, ze nie wie o problemie, jaki jej przedstawiał w związku ze zwrotami alimentów.

              mam wrażenie, że to ja jestem jakaś inna, bo po rozwodzie nie robię exowi jazd. on ma zycie swoje , ja swoje. Mało tego - w momencie, kiedy stracił pracę i nie mógł wpłacić alimentów w pełnej wysokości - to nie robiłam mu awantury.


              ja zdecydowałam się na życie z człowiekiem, który płaci alimenty. To nic złego. Sama bym mu chyba natłukła, gdyby alimenty przestał płacić. problem w tym, że ex zona UTRUDNIA wpłatę tych alimentów.
              Jak już napisałam , pomijam to, że zwroty były, kiedy ja wpłacałam ze swego konta. Ok mogło jej się nie podobać.
              Ale teraz jest inny problem. Ojciec przelał pieniądze ze swojego konta. pieniądze wróciły. Więc dlaczego ojciec ma się głowić jak dostarczyć alimenty??? Skoro ex żona twierdzi, ze konto aktualne, dane osobowe aktualne - to w czym problem??? chyba tylko w tym, że ktos kto nie pracuje ma mało rozrywek i zabawia się kosztem ojca dziecka. Bo inaczej tego pojąć nie mogę.
              • argentusa Re: już wiem dlaczego miałam zwroty 09.03.11, 11:19
                mam wrażenie, że to ja jestem jakaś inna, bo po rozwodzie nie robię exowi jazd.
                > on ma zycie swoje , ja swoje. Mało tego - w momencie, kiedy stracił pracę i ni
                > e mógł wpłacić alimentów w pełnej wysokości - to nie robiłam mu awantury.
                >
                Nie, nie jesteś jedyną taką rozwódką. Jesteśmy przynajmniej ze 2 a jak znam życie to sporo nas więcej.
                Ale: 8 dni spóźnienia MOŻE być problemem. Dużym! Dla kogoś, komu pozycja "alimenty" znaczy sporo w budźecie. Ja to rozumiem.

                Więc dlaczego ojciec ma się głowić jak dostarczyć alimenty??? Skoro
                > ex żona twierdzi, ze konto aktualne, dane osobowe aktualne - to w czym problem
                > ??? chyba tylko w tym, że ktos kto nie pracuje ma mało rozrywek i zabawia się k
                > osztem ojca dziecka. Bo inaczej tego pojąć nie mogę.
                A mi się wydaje, że Ciebie boli to niepracowanie Eks Twojego mężczyzny. Ito, że on w ogóle ma poświęcać "głowienie" się na sprawy dotyczące swojego dziecka i jego mamy.
                I żeby nie było: mój Obecny też płaci na potomstwo, ale NIGDY mi do głowy nie przyszło w jakikolwiek sposób angażować się w JEGO i JEGO byłej rodziny sprawy (mówię o Jego Eks, bo dziecko WCIĄZ jest Jego rodziną). To nie jest moja rzecz, tylko jego. A dla NAS lepiej jak dorosłym ludziom zostawimy ich sprawy.
                Nie wyręczać, nie emocjonować sie. To jego problem, jego interes w tym, żeby problem rozwiązać. Założe się, że nawet nie poprosił Cię o pomoc w tych sprawach. Sama pewnie wzięłaś psrawy w swoje ręcę. A po co?
                Ar.
              • tricolour Coś Ci powiem, Skorpioniczko... 09.03.11, 11:41
                ... płacę alimenty od kilkunastu lat. Nigdy się z nimi nie spóźniłem, a tylko jeden raz wysłałem ostatniego dnia więc doszły z jednodniowym opóźnieniem. Co najwyżej jednodniowym, bo może doszły tego samego dnia.

                Nie wyobrażam sobie chodzić głodnym przez 8 dni, bo ktoś mi nie przelewa pieniędzy. Nie wyobrażam sobie spóźniania, by moje dziecko czekało 8 dni na pieniądze ode mnie. Nie wyobrażam sobie zatrudniać żony do obsługi moich kont bankowych i przelewów. Nie wybrażam sobie założenia nowej rodziny bez posiadania bufora dla dziecka z poprzedniego małżeństwa.

                Usprawiedliwiasz lenia za spóźnienia i olewanie własnego dzieciaka.
                • skorpioniczkaa Re: Coś Ci powiem, Skorpioniczko... 09.03.11, 12:19
                  Uwierz mi, ze gdybym miała akurat gotówkę, to pożyczyłabym mu, żeby pieniądze były wpłacone w terminie. Wszystkiego nie da się przewidzieć - tak jak on nie przewidział tego.
                  Takie życie.
                  Nie usprawiedliwiam go - bo nie jest leniem, a już na pewno nie olewa własnego dziecka.

                  No proszę Cię. Dlaczego ktoś ma nie mieć nowej rodziny, tylko dlatego, że spóźnił się z alimentami.
                  Jest coraz więcej rozwodów, myślać tak jak ty, kto w przyszłości będzie pracował na nasze emerytury???
                  • argentusa Re: Coś Ci powiem, Skorpioniczko... 09.03.11, 12:50
                    Skorpionniczkoo,
                    > Uwierz mi, ze gdybym miała akurat gotówkę, to pożyczyłabym mu, żeby pieniądze
                    > były wpłacone w terminie. Wszystkiego nie da się przewidzieć - tak jak on nie p
                    > rzewidział tego.
                    nie zrozum mnie źle- nichcę Ci dokopać. ALe, kurcze SAMA sobie kuku robisz. Znowu to Ty chcesz rozwiązywać problemy za Tatę Twojego dziecka. To jest JEGO sprawa. Ja rozumiem, że pewnych rzeczy nie da isę przewidzieć. Takie zycie przecież. tylko alimenty to pieniadze -a pieniadze to wrażliwa sprawa. I moim zdaniem trzeba zrobić wszystko by być w porządku w stosunku do dzieci z Jego poprzedniego związku. Inaczej będzie coraz gorzej - pamiętać należy, że złe emocje się kumulują, zwłąszcza gdy nie ma możłiwości ich "wyrównania". I już, bo tak świat jest urządzony. I buntowanie się przeciwko rzeczom, na które nie masz wpływu jest nieekonomiczne (emocjonalnie smile ) .

                    > No proszę Cię. Dlaczego ktoś ma nie mieć nowej rodziny, tylko dlatego, że spóź
                    > nił się z alimentami.
                    > Jest coraz więcej rozwodów, myślać tak jak ty, kto w przyszłości będzie pracowa
                    > ł na nasze emerytury???

                    Ale przecież nie o to chodzi, że ma nie mieć. Ma prawo mieć. Twój partner ma już rodzinę -dzieci z poprzedniego związku nia przecież są. Teraz DODATKOWO ta rodzina powiększyła się o Twoje dziecko (zresztą dzieci poprzedniego związku SĄ rodziną Twojego dziecka). Tylko Twoja rodzina (partner i dziecko) nie jest wyłączną rodziną a częścią Jego rodziny. Taki lajf ludzi w rekonstruowanych rodzinach. Wyobrażam sobie, że trudny dla kogoś, kto nie miał dziecka w poprzednim związku.
                    Ar.
                    • skorpioniczkaa Re: Coś Ci powiem, Skorpioniczko... 09.03.11, 13:10
                      argentusa napisała:


                      > tylko alimenty to pieniadze -a pieniadze to wrażliwa sprawa. I moim zdaniem t
                      > rzeba zrobić wszystko by być w porządku w stosunku do dzieci z Jego poprzednieg
                      > o związku. Inaczej będzie coraz gorzej - pamiętać należy, że złe emocje się kum
                      > ulują, zwłąszcza gdy nie ma możłiwości ich "wyrównania". I już, bo tak świat je
                      > st urządzony. I buntowanie się przeciwko rzeczom, na które nie masz wpływu jest
                      > nieekonomiczne (emocjonalnie smile ) .
                      >
                      Chyba mnie źle rozumiesz, żadnego buntu z mojej strony nie ma. Ja jestem jak najbardziej za tym, żeby mój partner płacił alimenty.
                      Problem jest w jego byłej żonie. To ona nie akceptuje tego, ze on ma nową rodzinę. ja jego córkę jak najbardziej akceptuje.

                      >
                      > Ale przecież nie o to chodzi, że ma nie mieć. Ma prawo mieć. Twój partner ma ju
                      > ż rodzinę -dzieci z poprzedniego związku nia przecież są. Teraz DODATKOWO ta ro
                      > dzina powiększyła się o Twoje dziecko (zresztą dzieci poprzedniego związku SĄ
                      > rodziną Twojego dziecka). Tylko Twoja rodzina (partner i dziecko) nie jest wyłą
                      > czną rodziną a częścią Jego rodziny. Taki lajf ludzi w rekonstruowanych rodzina
                      > ch. Wyobrażam sobie, że trudny dla kogoś, kto nie miał dziecka w poprzednim zwi
                      > ązku.
                      > Ar.

                      Ja jak najbardziej akceptuje to, ze moj partner ma dziecko z poprzedniego związku, ja tez mam dziecko z poprzedniego związku.
                      Gdybyśmy oboje nie akceptowali tego stanu rzeczy, to nie pojawiłoby się nasze wspólne dziecko.
                      • argentusa Re: Coś Ci powiem, Skorpioniczko... 09.03.11, 13:20
                        > Problem jest w jego byłej żonie. To ona nie akceptuje tego, ze on ma nową rodzi
                        > nę.
                        A przepraszam, bo nie rozumiem. Skoro problem ma Eks Twojego partnera, to dlaczego Ty się tym emocjonujesz? I co Cię obchodzi jaki stosunek do posiadania nowej rodziny ma była żona?
                        Przyznaję, NIC mnie nie obchodzi jaki stosunek do mojego obecnego życia ma mój Eks. I w drugą stronę. Ani Eks mojego Obecnego. A złośliwości? Odporna jestem. To fakt. Ale przyjmuję, że nie każdy tak ma.
                        Powodzenia w nabieraniu odpornosci smile
                        Ar.
                        • skorpioniczkaa Re: Coś Ci powiem, Skorpioniczko... 09.03.11, 13:31
                          Tak, tylko, ze kiedy ona nie akceptuje jego nowej rodziny, to zaczyna robić problemy. Różne. Ostatnim jaki był - to właśnie sprawa z alimentami. Mój partner się zaczyna martwić, zastanawiać - ewidentnie widać, ze go coś gryzie. Rozmawiamy o tym - tak po prostu, bo jesteśmy razem i się wspieramy. jej zachowanie wprowadza zamęt do mojej rodziny - a to już nie jest fajne.
                          I żeby przynajmniej miała powody jakieś takie sensowne. Że nie płaci, że nie odwiedza, że nie dzwoni.
                          • tricolour Żadnego zamętu ex nie wprowadza..... 09.03.11, 14:32
                            ... jedyny zamęt wprowadził Twój facet wyręczając się Tobą w wypełniainiu swoich obowiązków.

                            I jesli tego nie zrozumiesz lub będziesz dalej wypierała odpowiedzialnośc faceta za bałagan, tak długo bedziecie tkwić w tym bałaganie.
                            • skorpioniczkaa Re: Żadnego zamętu ex nie wprowadza..... 10.03.11, 08:15
                              Tricolor zgadzam się, że źle zrobiłam przelewając alimenty ze swojego konta. Nie robiłam tego absolutnie po to, zeby wprowadzać jakikolwiek chaos. nawet w ten sposób nie myslałam, ze ona to tak odbierze. Tym bardziej, ze kilka razy przyjęła te alimenty i absolutnie ani razu w rozmowach z moim partnerem nie zgłaszała problemu.
                              Teraz już wiem, - i więcej tego nie zrobię.

                              Alimenty to jedyna sprawa jaką się zajęłam. pozostałe sprawy jak np. kontakty z dzieckiem - to nawet w to nie wnikam. Mój partner sam załatwia takie sprawy. szczerze to ja nawet jego dziecka na żywo nie widziałam, bo ex nie pozwala zabierać mu dziecka do siebie.

                              Jednak z wprowadzaniem zamętu tylko przez mojego partnera to się do końca zgodzić nie mogę. Człowiek jest tylko człowiekiem. Ma emocje. I tak jak pisałam. Jeśli mój partner ma problem, który stworzyła jego ex i ten problem zaprząta mu głowę - to cierpi na tym nasza rodzina, nasze dziecko, i mnie jako matkę to boli.
                              Uważam, ze dorośli ludzie powinni mówić od razu co jest nie tak, a nie kręcić. Byłoby o wiele prościej.
                              • melani73 Re: Żadnego zamętu ex nie wprowadza..... 10.03.11, 08:27
                                Skorpioniczko- nie przejmujcie się dziwnym zachowaniem tej kobiety.
                                Przelejcie pieniądze pocztą.
                                A jeśli ona złoży dokumenty u komornika-zróbcie wydruk z kona bankowego, gdzie dokładnie widać że próbowaliście przelać pieniądze-ale pani adresatka sama je odrzucała.
                                Poza tym wybaczcie, ale robienie afery z małego spóźnienia i o zdarzającego sie naprawdę sporadycznie-jest co najmniej smieszne. ( tak samo, jak dziwienie się, że autorka ze swojego konta przelewa pieniadze) -przecież oni sa małżeństwem, i o są ich wspólne finanse i wydatki.
                                • skorpioniczkaa Re: Żadnego zamętu ex nie wprowadza..... 10.03.11, 08:32
                                  małżeństwem nie jesteśmy. No ale alimenty z mojego konta - to już zamknięty temat.
                                  Mój partner przelał ze swojego alimenty i te również wróciły. Wczoraj wpłacił gotówką w kasie banku. Zobaczymy co będzie dalej.
                                  • tricolour A dalej... 10.03.11, 09:43
                                    ... to Twój partner powinien w końcu wziąć sobie do głowy i samemu załatwiać własne sprawy, a nie wyręczać się Tobą.

                                    Skoro potrafi znaleźć drogę do banku, to już duży chłopczyk jest. Zatem może dojdzie do wniosku, że "niemanie głowy do dat" powoduje stres wielu ludzi i najwyższy czas zacząć mieć głowę do pilnowania swoich obowiązków. By partner był podporą, a nie kulą u nogi i źródłem domowego zmartwienia.

                                    I powtórzę po raz kolejny: na wyroku rozwodowym jest napisane kto, ile, jak i kiedy ma płacić. Ten punkt nie pozostawia żadych wątpliwości. Oczywiście odsyłanie pieniędzy gdy wpływają one z męzowskiego konta, ale innego niż się umówili jest być może złośliwością, ale absolutnie ex ma prawo robić ze swoim kontem co chce. Może zatem zablokować przelewy z innych kont niż się umówili. Innymi słowy: jeśli Twój facet zmienił konto do przelewów, to nie reszta świata ma sie tego domyślać tylko w jego interesie jest poinformowanie zainteresowanych o zmianach.
                                    • skorpioniczkaa Re: A dalej... 10.03.11, 10:22
                                      Ona wybrała konto z którego on ma robić przelewy, WSPÓLNIE nie ustalali z jakiego konta ma robić te przelewy. Po prostu raz jeden jedyny alimenty zostały przelane z konkretnego konta i ona się tego konta uczepiła po prostu, że ma być z tego i żadnego innego.
                                      W tej chwili nie wiem dlaczego pieniądze zostały przelane z konta firmowego. No ale były przelane.

                                      I nie róbmy afery, że ktoś nie ma pamięci do dat. Wielki szacunek dla ciebie, ze alimenty i wszelkie inne rachunki płacisz w terminach i pamiętasz o tym. Ale tak jak pisałam nie każdy może być dobrym we wszystkim.
                                      A mój partner jest dobry w tym co robi zawodowo- dla większości do czarna magia.
                                      • argentusa Re: A dalej... 10.03.11, 10:47
                                        ok, fajnie, ale bycie dobrym zawodowo to NIE TO SAMO co codziene życie. Mój Eks to geniusz w swym zawodzie (stąd te alimentyyyyy, hihihihi), a jako człowiek tez oczekiwał zdjęcia obowiązków codziennosci. No, ale kazdy niech żyje jak chce - chcesz niańczyć - ok smile I jak Ci z tym dobrze - to juz w ogóle super!!!
                                        Powodzenia. Ar.
                                        • skorpioniczkaa Re: A dalej... 10.03.11, 11:05
                                          argentusa napisała:


                                          > - chcesz niańczyć - ok smile I jak Ci z tym dobrze - to juz w ogóle super!!!
                                          > Powodzenia. Ar.

                                          Och chyba ta dyskusja nie ma sensu.
                                          Ja nie muszę notatek robić - jeśli mam wizytę u lekarza za pół roku. Po prostu pamiętam i nie robi mi to problemu. Jemu terminy - robią problem. A jeśli dla mnie to nie problem - to dalczego mam nie pamiętać i mu nie przypomnieć??
                                          Skoro jesteśmy razem, to razem płacimy rachunki - ja się tym zajmuję, ja o tym pamiętam, więc dlaczego o tym jednym - alimentach , mam nie móc mu przypomnieć i mam nie pamiętać.

                                          Co innego, gdybym była zmuszona do tego. Ale w tej akurat sytuacji nie jestem i nie ma problemu.
                                          Niańczeniem byłoby podsuwanie mu wszystkiego pod nos i płacenie ze swoich zarobionych pieniędzy - jego rachunków. A u nas tak nie jest.

                                          • tricolour Rób jak uważasz... 10.03.11, 12:49
                                            ... tylko potem nie dziw się i nie skarż, że wychodzi nie tak jak byś chciała.

                                            Bo gdyby ex była rzeczywiście zlośliwa, to by zażadała zaległych alimentów. Tych "zaległych" które zapłaciłas ze swojego rachunku, ale w istocie nie były to alimenty od ojca. Twój partner miałby poważny problem udowodnić, że jesli płaci obcy (czyli Ty) na jakiś rachunek, to oznacza, że to są jego alimenty na własne dziecko. Nawet bank żony odmówił by wskazania kim jest odbiorca, bo była żona to po rozwodzie obca osoba. Żaden komornik by nie uwierzył, że jeśli jedna obca pani robi przelew drugiej obcej pani, to oznacza, że konkretny ojciec ma zapłacone konkretne alimenty. Jeśli ex chciałaby być wredna, to macie tysiące złotych zaległości, a Twój partner zajęte konta.

                                            Po drugie: z rachunku firmowego nie można płacić alimentów, bo to nie jest zgodne z prawem. Urząd Skrabowy może nałożyć grzywnę za obciążanie rachunku firmowego prywatnymi zleceniami na dzieci. Z rachunku firmowego zysk przelewa sie na rachunek prywatny, a potem dalej...

                                            Więc możecie robić co chcecie - Wasza sprawa i konsekwencje decyzji. Zwracam uwagę, że bałaganu narobił Twój facet. Faktem też jest, że ex nie ułatwia mu zycia, ale przecież nie ma już takiego obowiązku.
                                            • melani73 Re: Rób jak uważasz... 10.03.11, 19:36
                                              I tu się mylisz.
                                              Wystarczy, że w tyule napisze "alimenty na xxx za miesiąc xxx "
                                              Wybacz-ale mój obecny partner również płaci z różnych źródeł alimenty-to matki wogóle nie powoinno interesować. . Ją ma obchodzić od kogo ( napisane przecież jest w tytule ) i za co ( również napisane jest w tytule) .
                                              Ojciec może nie mieć dostępu do konta, może wogóle nie mieć kontta, i co wtedy???
                                              • melani73 Re: Rób jak uważasz... 10.03.11, 19:38
                                                Wiecie co kobietki?-ak was czytam icoraz bardziej jestem przerażona waszą złośliwością w stosunku do obecnych partnerek swoich byłych.
                                                W tym wątku baaardzo wyraźnie to widać.
                                              • tricolour W czym sie mylę? 11.03.11, 08:25
                                                Jesli piszesz, że się mylę, to napisz w czym się mylę.

                                                Przeczytaj wyraźnie wątek i pisz na temat. Problem leżał w tym, że to nie ojciec płacił alimenty, ale jego tzw. partnerka czyli obca osoba. Takie przelewy sa darowizną więc dochodem matki i są do opodatkowania i wykazania w roczym zeznaniu podatkowym, bo to nie są alimenty tylko zwykły przelew od obcej kobiety. Tytuł przelewu nie tutaj nic do rzeczy bo w tytule można napisać wszystko co się chce. Poza tym z rachunku firmowego nie płacimy niczego co nie jest związane z prowadzeniem firmy.

                                                "Ojciec może nie mieć dostępu do konta, może wogóle nie mieć kontta, i co wtedy?" - wtedy oznacza, że taki ojciec to niedzisiejszy kretyn jak Kaczyński i nie powinien mieć dzieci.
                                                • melani73 Re: W czym sie mylę? 11.03.11, 08:46
                                                  Wiesz tri? zadzwoniłam specjalnie do komornika i spytałam..
                                                  otóż-zobowiązany może wpłacać pieniądze jakiegokolwiek konta. może tto robić poprzez pocztę.
                                                  W tytule musi być tylko wyraźnie napisane za co i od kogo.
                                                  • argentusa Re: W czym sie mylę? 11.03.11, 09:02
                                                    A "osobisty" - z zawodu komornik, twierdzi, że jakby się Eks uparła to może zgłaszać zaległość w ramach tych przelewów, które były wysłane z konta Skorpionniczki. I tytuł nie ma nic do rzeczy. Zazwyczaj w wyroku rozwodowym jest napisane jaka kwota alim i jak płatna (na r-k czy do rąk własnych uprawnionego) i do kiedy. Zazwyczaj nie ma wskazania z jakiego konta. Ale tez udowodnienie, że to Zobowiązany wpłacił pieniadze leży po stronie Zobowiązanego. Oj, o róznych juz egzekucjach słyszałam. Niestety.
                                                    Grunt, że Skorpionniczka nie płąci już ze swojego konta -siebie przynamniej zabezpieczyła. A Misio będzie miał z Nią taki układ jaki sobie oboje ustalą. I nam nic do tego smile
                                                    Ar.
                                                  • melani73 Re: W czym sie mylę? 11.03.11, 09:14
                                                    Nic prostszego-robi wydruki wpłat na konto i zanosi do komornikasmile
                                                  • tricolour Zanoszenie wydruków nic nie da... 11.03.11, 11:56
                                                    ... nawet jak sam prezydent te wydruki podpisze własną krwią.

                                                    Egzekucję komorniczą może wstrzymać tylko wierzyciel lub sąd. Żadne wydruki nie pomogą z prostego względu: można zapłacić gazowni za gaz, a odbiorcę wpisać "Jan Kowalski" tytułem "alimenty za marzec 2011" i co? Nic! Komornik nie ma jak zweryfikować przelewu więc dalej będzie ściagał.
                                                  • skorpioniczkaa Re: Zanoszenie wydruków nic nie da... 11.03.11, 13:34
                                                    W zeszłym roku mój partner dostał pismo od komornika. Był zdziwiony, bo alimenty zapłacił - to była akurat wpłata gotówkowa w kasie banku. Przedstawił komornikowi te dowody wpłat i jak na razie nic się nie dzieje. Już kilka miesięcy minęło.
                                                  • tricolour Pisma są rózne... 11.03.11, 14:01
                                                    ... można dostać zwykłe wezwanie do wyjaśnienia, a można dostać zawiadomienie o zajęciu wierzytelności i praw.

                                                    No i okazuje się, że Twój partner już od dawna ma sprawy z komornikiem...
                                                  • skorpioniczkaa Re: Pisma są rózne... 11.03.11, 14:17
                                                    Ale jak ma sprawy?? Komornik nic nie zajął, nic z niego nie ściąga. Alimenty były zapłacone jak najbardziej. Nie było ani jednego dnia opóźnienia. Nie pamiętam jak dokładnie było zatytułowane - w każdym razie chodziło o podanie z czego może komornik ściągnąć wierzytelności za alimenty za konkretny okres. jeszcze w tym samym dniu były zawiezione dowody wpłat do komornika.
                                                    Wiem, że już u komornika pisał wyjaśnienie i dołączył ksero tych dowodów.

                                                    czyli za ten okres dalej komornik może alimenty chcieć ściągnąć, nawet po otrzymaniu dowodów wpłat???

                                                    Już nic nie rozumiem. czyli każda osoba otrzymująca alimenty może podać osobę płacącą alimenty do komornika, bo będzie chciała na złość mu zrobić . Niby "dłuznik" przedstawia dowody że zapłacił, a komornik będzie i tak ściągał aliemty?? Przecież wówczas osoba otrzymująca alimenty otrzyma je dwa razy.
                                                  • alexolo skorpioniczkaa 31.03.11, 17:08
                                                    ja mam taką samą sytuacje.. mój partner... .. wysyłal alimenty ex zonie poprzez pocztę... któregos dnia ze wzgledów tech. nie dotarł do poczty a zależało mu na dacie stepla.. bo ( bo owa ex zona bb niecierpliwa jest ..) więc wysłalam wówczas alimenty ze swojego konta..i tak tez robie do dziś.... z dopiskiem " konto grzecznosciowe" z pełnym opisem od kogo dla kogo i za co..... mimo ogólnej złosliwości ex żony .. chyba jej to nie przeszkadza...a jest asystętką przy komorniku sądowym.....chyba że coś szykuje???
                                                    alimenty placone bedą do maja.... ponieważ dziecie osiągnie pełnoletnośc.. od 2 lat udaje ucznia...i nie podejmuje żadnego zajecia...i nic do niego nie dociera...ale to sprawa na inny wątek
                                                  • melani73 Re: Zanoszenie wydruków nic nie da... 14.03.11, 14:52
                                                    Tri-ale tobie się coś chyba pokręciło.
                                                    ja piszę o normalnym,świadomym przelaniu na kontto alimentów, a nie o pomyłcesmile
                                                    poza tym, ojeciec dziecka ma prawo do prywatności, i ma prawo nie informować matki dziecka o swoim numerze kontasmile
                                                    podtrzymuję to co wcześniej napisałam-mattka dziecka otrzymuje przelew z nagłówkiem "ALIMENTY" i musi je przyjąc.
                                                    Jesli tego nie robi- świadomie zaczyna kombinować. A pan zainteresowany-gdy tylko dostanie zawiadomienie o zajęciu poborów ( a takowe może nastąpić dopiero wówczas, gdy istnieje zadłużenie) -idzie do komornika z wydrukami i pokazuje, że pieniążki owszem wpłacił poprzez pocztę, a wcześniejsze przelanie nie było możliwe, bo matka dziecka sama odrzucała alimenty.
                                                    smile
                                                    Wówczas pan komornik-wiedząc iż nie ma zadłużenia nie może wejść na pobory smile
                                                  • tricolour To Tobie sie pokręciło... 14.03.11, 15:44
                                                    ... i chyba nie czytasz wątku.

                                                    Przekaz pocztowy i wpłata na konto w banku odbiorcy alimentów jest dowodem, że alimenty dotarły, bo przekaz jest imienny (i nikt innym podjąc przekazu nie może), a wydruk w banku odbiorcy także wskazuje na czyje konto dotarły pieniądze.

                                                    W każdym innym przypadku takiej pewności nie ma i być nie może ponieważ przy zwykłym przelewie odbiorcę wpisujemy włąsnoręcznie i możemy wpisać co chcemy nawet "Adlof Hitler" i taki przelew pójdzie... na dowolny numer rachunku. W ostateczności można przelać samemu sobie.

                                                    "Wówczas pan komornik-wiedząc iż nie ma zadłużenia nie może wejść na pobory" pan komornik działa na podstawie tytułu wykonawczego, a nie studiując wydruki.

                                                    Zresztą nie ma o czym gadać...
                                                  • melani73 Re: To Tobie sie pokręciło... 14.03.11, 17:51
                                                    Wysyłający pieniadze nie wpisuje co mu się żywnie spodoba, tylko jasno określa gdzie i komu przelał pieniądze.
                                                    Masz rację, nie ma o czym gadać smile
                                                  • melani73 Re: To Tobie sie pokręciło... 14.03.11, 17:54
                                                    cyt...odbiorcę wpisujemy włąsnoręcznie i możemy wpisać co chcemy nawet "Adlof Hitler" i taki przelew pójdzie... na dowolny numer rachunku. W ostateczności można przelać samemu sobie.


                                                    -przecież oprócz odbiorcy na wydruku widnieje również numer konta na które wysyłamy pieniążki smile -czyli w tym przypadku numer pani ex zony smile
                                                  • tricolour A skąd wiadomo czyj jest numer rachunku? 14.03.11, 18:27
                                                    Skoro przelew robi obca kobieta obcej kobiecie?
                                                  • melani73 Re: A skąd wiadomo czyj jest numer rachunku? 14.03.11, 21:54
                                                    pan zobowiązany podał numer konta,dał gotówkę, i poprosił o przelanie w jego imieniu pieniążków, bo chwilowo swojego konta nie posiada smilesmile ( przykładowo)
                                                    Jest to zupełnie zgodne z prawem, i żaden komornik nie uzna, że w ten sposób narósł dług. bo żadnego długu nie ma.
                                                  • tricolour I co dalej? 15.03.11, 10:43
                                                    Bo w rzeczywistości jest tak, że przelew od obcej osoby jest dochodem tej obcej osoby, a nie jest zapłatą alimentów. Taki dochód trzeba opodatkować i wykazać w rocznym zeznaniu PIT, bo tylko przelew od ojca - zgodnie z wyrokiem - jest zapłatą alimentów. Więc matka dziecka zwraca taki przelew (żeby nie mieć kłoptów z US) i idzie do komornika, bo kasy rzeczywiście nie dostała.

                                                    Poza tym nie pisz, że przykładowo facet konta nie posiada, bo w tym przypadku posiada.
                                                  • skorpioniczkaa Re: To Tobie sie pokręciło... 15.03.11, 08:48
                                                    tricolour napisał:

                                                    > ... i chyba nie czytasz wątku.
                                                    >
                                                    > Przekaz pocztowy i wpłata na konto w banku odbiorcy alimentów jest dowod
                                                    > em, że alimenty dotarły, bo przekaz jest imienny (i nikt innym podjąc przekazu
                                                    > nie może), a wydruk w banku odbiorcy także wskazuje na czyje konto [b]dotarły[/
                                                    > b] pieniądze.
                                                    >
                                                    > W każdym innym przypadku takiej pewności nie ma i być nie może ponieważ przy zw
                                                    > ykłym przelewie odbiorcę wpisujemy włąsnoręcznie i możemy wpisać co chcemy nawe
                                                    > t "Adlof Hitler" i taki przelew pójdzie... na dowolny numer rachunku. W ostatec
                                                    > zności można przelać samemu sobie.
                                                    >



                                                    Tri ale ty już zaczynasz mieszać.
                                                    Jaka jest różnica pomiędzy wpłatą na konto , a przelewem na konto?? W obu przypadkach pieniądze dojdą jeśli prawidłowo wpiszemy numer rachunku.
                                                    Przecież osoba płacąca alimenty nie wpisze świadomie innego rachunku , czy innego odbiorcy. To już sam siebie by pogrążał.
                                                    Jeśli jednak komornik nie uznałby przelewów, bo zgodnie z Twoim tokiem rozumowania, Można wpisać co się chce i kogo chce, to zawsze można zobaczyć wyciąg bankowy. I wszelkie wątpliwości zostaną rozwiane.
                                                    Jeśli ktoś celowo robiłby wpłaty na inny rachunek bankowy - to przecież od razu by wyszło.

                                                  • tricolour Ja zaczynam mieszać? 15.03.11, 10:56
                                                    Czy ja zakładam wątki z problemami w związku z cudzymi alimentami? Nie, to nie ja.

                                                    A różnica między wpłatą na konto, a przelewem jest taka, że wpłacając na konto w banku odbiorcy (jak zrobił Twój facet) ma wydruk bankowy wygenerowany z systemu, a na nim widnieje nazwisko odbiorcy. Ty zaś robiąc przelew w własnego konta włąsnoręcznie wpisałaś namiary odbiorcy, a odbiorca te pieniądze Ci zwrócił więc ich nie ma. Widzisz róznicę między wpłatą na konto, a nieskutecznym przelewem?

                                                    Jeśli dalej nie widzisz róznicy, to dopowiem tylko, że w pierwszym przypadku dziecko ma pieniądze, a w drugiem nie ma.
                                                  • skorpioniczkaa Re: Ja zaczynam mieszać? 15.03.11, 11:23
                                                    Robiąc przelew wpisuję numer konta odbiorcy i odbiorcę, wpłacając w kasie banku na dowodzie wpłaty tez wpisuję numer konta odbiorcy i odbiorcę. Więc w obu przypadkach można pisać co się podoba.
                                                    Wpłatę w kasie banku można robić w banku jaki się podoba.
                                                    Różnica - robiąc przelew system automatycznie wstawia dane nadawcy na kogo jest założone konto, wpłacając w kasie banku możemy jako nadawcę wpisać kogo tylko chcemy.
                                                  • tricolour Ja widzę, że to systemowe... 15.03.11, 13:20
                                                    ... częściowe podejście do tematu.

                                                    Przecież wyraźnie napisałem o wpłacie w banku, w którym odbiorca ma rachunek i stąd pewność, że pieniądze dostał, bo wydruk dokonania przelewu jest generowany automatycznie. Druga taka pewność to przekaz pocztowy, bo nikomu innemu nie wydadzą pieniędzy niż wskazany odbiorca. Każde inne rozwiązanie takiej pewności nie daje.

                                                    No ale z drugiej strony wiesz co... róbcie te przelewy jak chcecie i bądzcie najmądrzejsi. Co obcych ludzi obchodzą kłopoty z komornikiem, zmartwienie, latanie po bankach, cofanie przelewów od obcyh osób czy też kłopot z US...

                                                    Powodzenia!
                                                  • skorpioniczkaa Re: Ja widzę, że to systemowe... 15.03.11, 14:30
                                                    Przekaz pocztowy nie zawsze trafia do rąk odbiorcy. W teorii powinien - ale w praktyce to już nie koniecznie.
                                                    I tak dochodzimy do tego, że nie ma tak naprawdę żadnej formy płatności, która daje pewność 100%, że alimenty od X trafią do Y, bo przecież Y może też do rąk przyjąć i potem zaprzeczyć.
                          • argentusa Re: Coś Ci powiem, Skorpioniczko... 09.03.11, 16:00
                            Tri napisał włąściewie to wszystko, co chciałąm Ci przekazać. Warto może spojrzeć tak: to JA mam problem próbując rozwiązać problemy mojego Partnera za NIEGO. To, ze on się martwi, coś go gnębi - to JEGO uczucia. Im prędzej naucysię radzić sobie z nimi, tym lepiej dla WAS. Wszystkich, łącznie z Waszym dzieckiem. Nie uczmy dziec, że dorośli przejmują odpowiedzialnośc za innych dorosłych. Czym innym jest wspieranie isę, a czym innym wyręczanie kogoś.
                            Powodzenia, Ar.
          • errormix Re: już wiem dlaczego miałam zwroty 09.03.11, 09:59
            Czasami najprostsze rozwiązania są najlepsze.

            Niech gość usiądzie, napisze do ex na kartce: "Kochanie, zmieniłem konto. Od dnia... alimenty na nasze dziecko przychodzić będą z .... (numer, bank)".

            I koniecznie wysłać poleconym za potwierdzeniem odbioru.
            • brzoza1975 Re: już wiem dlaczego miałam zwroty 10.03.11, 15:54
              Żeby nie było przeczytałam cały wątek i nie skaczę jak Filipwink
              Jedna z Pań dobrze napisała, eksia po prostu nie życzy sobie żadnego z Tobą kontaktu,
              nawet via banksmile
              Mi jest żal "mojej" neksi , która co miesiąc biegnie na pocztę o czasie, stoi w kolejce pobiera numerek i znosi humory pań w okienku, mi by się nie chciało i nie wyobrażam sobie takiej akcji.
              Ale neksia wyręcza mojego eksa .
              Może lubi ja bym sobie konto bezpłatne założyła smile))
              Mam jeszcze jedno podejrzenie wink kiedy twój partner przestanie płacić bo "coś tam" kto mu udowodni , że to on był nadawcą przelewu? On robiąc przelew sam deklaruje możliwość wpłaty określonej kwoty alimentów. Co do darowizny poradę już masz.
    • npe Re: Alimenty - sposób płacenia i zwroty 26.03.11, 00:28
      Płaciłem alimenty na czas i dalej mam taki zamiar ale pewnego czasu adres do wysyłania alimentów przestał istnieć była to skrytka pocztowa moja była ukrywa się przede mną i nowego jaj jakiegokolwiek adresu do wysłania jej alimentów mi nie raczyła podać.
      Szukałem na własną rękę ale bez skutecznie ponieważ ona nie chce by mi to się udało.
      alimenty zacząłem składać do koperty tak by jej wypłacić jak poda gdzie zebrało się tego za 7 miesięcy.
      Raptem spotyka mnie niespodzianka wezwanie od komornika.
      Ja chcę płacić, to ona jest mściwa jej adres nie jest mi potrzebny wystarczy mi aby ktokolwiek w jej imieniu przyszedł po alimenty oczywiście z jej pokwitowaniem i ja nawet w takiej formie przekażę jej należne alimenty.
      Ona oddała sprawę do komornika.
      Czy to ja jestem winien – ja chcę płacić to ona nie chce brać INACZEJ NIŻ PRZEZ KOMORNIKA
      Jak bronić się przed mściwą byłą Katarzyną Szyszko.
      Pomocy.
      • alexolo byłam dziś w kancelari prawnej w sprawei 02.04.11, 01:19

        alimentów na dziecko...opowiedziałam adwokatowi o wątku i historii w niej poruszanej
        był szczerze zdziwiony...
        jednym słowem alimenty maja być dostrczone na podany adres.. lub na podane konto, o wyznaczonym terminie... jesli przelew ..to ma być opisany od kogo, dla kogo i za co!!!
        i jesli zachodzi taka potrzeba to istnieje mozliwośc wysyłania alimentów co miesiąc w inny sposób lub z innych kont.... maja być prawidłowo dostarczone ..
        w kancelari orzekli że to jakiś kawał...i wiele spraw juz przeżyli ale nie mieli doczynienia z tym aby kto kolwiek miał kłopot z powodu wysłania alimentów z innego żródła niź konto .placącego alimenty tatusia.

        wszystko zalezy od człowieka... dziś podał mi przyklad ż e zna pary które przekazuja sobie alimenty z rąk do rąk i nie potzrebuja pokwitowań...
        ale to jakieś wyjatki.chyba
        • alexolo Skorpioniczko 02.04.11, 01:36
          a ja powiem ci tak...
          dobrze cie rozumiem... nie rozumiem natomiast tych ,którzy twierdza iz sprawy mojego partnera sa tylko i wyłącznie jego sprawami... i nas to nie powinno pobchodzić..
          dla mnie to jakaś paranoja... co to z a zwiazek...? przeciez nie chodzi aby harować za partnera i płacic alimenty na dzieci z byłych zwiazków....a o normalna rzeczliwosc wsparcie i pomoc...
          ja mojemu partnerowi robie grzecznośc wysyalam z mego konta alimenty na jego syna.... on natomiast majac kase w reku jedzie do szkoły mojego dziecka i placi czesne i obiady.
          ja czesto rozmawiam z synem partnera ... bo mamy swietny kontakt.... i wiele spraw udaje mi sie przeforsowac....a mój partner za to rozmawia z moim exem ponieważ .. mój ex traktuje mnie tragicznie ...ja nie jestem asertywna i bb przezywam spotkania z exem...mój partner mnie wspiera w tym i jestem mu bardzo za to wdzięczna. jego sprawy sa moimi sprawami ( w granicach na jakie mi pozwala...a moje sprawy interesuja mojego partnera) i nie chodzi o kwestie finansów a o zwykłe wsparcie...zainteresoanie doradzenie....pomoc.
          współczuje wszystkim którzy na widok zamartwiajacego sie partnera.. ... sa w stanie powiedzieć..np. a tą sprawę z twoim dzieckiem rozwiarz sobie sam .. co mnie to obchodzi.. twój dzieciak twój problem

          Skorpioniczko na waszym miejscu .. wysylala bym kase poczta .. ex odstała by swoje co miesiac w kolejce .. to by sie jej znudziło...robić problem z czegos co problemem nie jest
          jednak pilnowala bym terminowosci wplat...po co draznic lwa
        • melani73 Re: byłam dziś w kancelari prawnej w sprawei 02.04.11, 15:18
          A nie mówiłam??
          nie wazne z jakiego konta.
          ważne od kogo i za co-co musi być dokładnie opisane w tytule przelewu.
          • tricolour No właśnie nie mówiłaś... 03.04.11, 11:15
            ... i czytaj uważnie: "jesli zachodzi taka potrzeba to istnieje mozliwośc wysyłania alimentów co miesiąc w inny sposób lub z innych kont.... maja być prawidłowo dostarczone ".

            A teraz zastanów się co znaczy prawnie pojęcie "prawidłowo dostarczone" czyli skutecznie dostarczone. Odpowiadam: alimenty, które nie wpłynęły na konto z jakiegokolwiek powodu nie uważa się za skutecznie dostarczone. W tym wątku mamy zas sytuację, że nadawca wię, że alimenty nie dotarły, bo widzi ich zwrot na własny rachunek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka