Dodaj do ulubionych

stary cap-po co komu?

28.05.11, 10:05
-czyli facet koło 50 tki powiedzmy
który ma problem z wzwodem
opłaca sie męzczyć bez własnej pełnej satysfakcji

tak sobie
poczytam
albo nie zdąże poczytać
co kto myśli

f
Obserwuj wątek
    • altz Re: stary cap-po co komu? 28.05.11, 10:16
      Stary cap młodym kozom.
      Mleko kozie jest nadal modne, kozy nie mają dużych wymagań pokarmowych, a dają po 2,5 litra mleka dziennie! Dla porównania - owca tylko 0,5 litra dziennie.
      Proponowałbym jednak wycofać z hodowli najstarsze zwierzęta, jako najmniej produktywne, mające ponadto kłopoty z unasiennianiem.
      Powodzenia w hodowli!
      • szizumami Re: stary cap-po co komu? 28.05.11, 10:20
        -a jak masz to co?
        eksterminacja wiekowa?
        przytulić i znienacka przywalić podcas uścisku?
    • heksa_2 Re: stary cap-po co komu? 28.05.11, 10:49
      No własnie też się zastanawiam. Mój mąż łapie się za tę kategorię. Leci na viagrze tylko i wyłącznie. Zębów nie myje, brzuch ma jak stąd do Berlina, zaniedbany, zapuszczony. Ma kochankę w wieku 33, laska ma 2 dzieci, jedno w wieku przedzkolnym, drugie komunijnym. Pięknością nie jest, prawdę mówiąc niezły pasztet, ale 22 lata różnicy to jest coś. Ma bogatego męża, który zasuwa codziennie w swoim interesie, żeby zarobic na te rodzinę. Po co jej stary cap i związek, który niewątpliwie doprowadzi ją do katastrofy? Dodatkowym smaczkiem jest to, że mój mąż kompletnie nie ma kasy, pożycza pieniądze na prawo i lewo. Nie stać go na taki zbytek. Co taką laskę pociąga w takim związku?
      • szizumami Re: stary cap-po co komu? 28.05.11, 11:02
        oddaj go za darmo
        razem z obróżką
        i korytkiem
        • heksa_2 Re: stary cap-po co komu? 28.05.11, 12:19
          Szkoda inwestować w obróżkę...
          Ale oddam niewątpliwie. Gdyby nie chodziło o moje zycie, to by mnie nawet bawiło przygladanie się, jak rozwiąże tę sytuację. Przelicytował, bo wiedział, że z kochanek-mężatek łatwiej sie wywyinąć. Ale jak zona powie sprawdzam, to też je trudniej skłonic do następnego małżeństwa.
      • nangaparbat3 heksa 28.05.11, 22:52
        Żartujesz z tymi zębami? Przesadzasz? Hiperbolizacja taka?
        • heksa_2 Re: heksa 30.05.11, 17:13
          Nie żartuję. Myje, ale tylko rano przed wyjściem na schadzkę. Dodam, że jest wykładowcą wyższej uczelni.
    • ewela1_1 Re: stary cap-po co komu? 28.05.11, 11:01
      Stary, nie stary...Byle mył zęby, mył się, dbał generalnie o higienę i.... nie chrapał!(nienawidzę jak ktoś chrapie)big_grin

      Ale urwał, niewiadomo czy smiac sie czy płakacsmile
      • szizumami Re: stary cap-po co komu? 28.05.11, 11:17
        nie umiesz gwizdac?

        mozna jeszcze przezyć ten brzuch do konstantynopola-
        capiuszka można odwrócić
        i instrument sie znajdzie
        ale by grał..długo i namietnie

        a tu -radośc w nanosekundach sie liczy
        a jeszcze gorzej jak prawo i lewoskrętny jest

        oddasz
        i za jakiś czas pod drzwiami bedzie na wózku

        ja jestem za humanitarnym odstrzałem jednak
        • ewela1_1 Re: stary cap-po co komu? 28.05.11, 11:29
          Biorąc pod uwagę to,ze ktos moze mnie( kiedys) nazwac "starą rurą", a by sie uchronic przed "starym capem", co mu hydraulika nawala to wybieram stan singlostwabig_grin

          Tak bedzie najrozsadniej i człowiek jakiś taki... zdrowszy będziesmile
          • szizumami Re: stary cap-po co komu? 28.05.11, 12:15
            z ta zdrowotnością to..wiesz
            niektórym własnie braki nie służą
            i sami zyc nie umieją
    • noemi123 Re: stary cap-po co komu? 28.05.11, 17:09
      He, hesmile
      Wiem coś o tym...
      ------------------------------------------------------------------
      Mechanik powiedział mi: Nie mogłem naprawić hamulców, więc podkręciłem klakson.
      ------------------------------------------------------------------
      • jarkoni Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 08:25
        Może zrobię jakieś résumé całego tego intrygującego wątku:

        Facet po 40 i zbliżający się do 50-tki to ktoś, kto nie dba o siebie, ma zepsute zęby, nie myje się, chrapie, ma wielki brzuch, ma trudności ze wzwodem, a jeśli już ma, to na nanosekudę..
        Tak to wygląda?
        • errormix Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 08:45
          jarkoni napisał:

          > Facet po 40 i zbliżający się do 50-tki to ktoś, kto nie dba o siebie, ma zepsut
          > e zęby, nie myje się, chrapie, ma wielki brzuch, ma trudności ze wzwodem, a jeś
          > li już ma, to na nanosekudę..
          > Tak to wygląda?

          Dokładnie tak. I wiem co mówię. Właśnie spojrzałem w lustro.
          • errormix Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 08:49
            Zastanawiam się tylko co to ten wzwód jest.
            • szizumami Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 09:20
              harem errora!!!
              nie lenić sie!

            • puzzle33 Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 09:36
              errormix napisał:

              > Zastanawiam się tylko co to ten wzwód jest.
              Też nie wiem, ale fonetycznie kojarzy się z "pozew".
              • errormix Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 16:55
                puzzle33 napisała:

                > Też nie wiem, ale fonetycznie kojarzy się z "pozew".

                Chyba powód?
                • puzzle33 Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 17:25
                  wzwód - powód - pozew
                  Powstał ciąg nie pozbawiony logikismile
    • puzzle33 Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 08:33
      ...do rozmów w łóżku do bladego świtu i sypania dowcipami na temat tak własnych niedomogów jak mojej starczej rurowatoścismile))
      • szizumami Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 08:42
        dostanie nam sie jak nie odwołamy?

        jak co
        to klapsa chce
        • puzzle33 Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 09:33
          szizumami napisała:

          > jak co
          > to klapsa chce
          Na goliznę?smile))
          • ewela1_1 Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 09:39

            I... linijkąwinksmile
            • puzzle33 Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 09:48
              Linijką to po łapach...smile
    • tricolour W sumie, niezłe pytanie... 30.05.11, 08:56
      ... szczególnie w kontekscie tego wpisu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,24087,125616152,125617054,Re_stary_cap_po_co_komu_.html
      Z którego wynika, że facet ma żonę i kochankę. Ja nie wiem po co komu stary cap, ale może żona z kochanką sie wypowiedzą... bo z jakichś (i pewnie ważnych) powodów sztafeta biegnie dalej.
      • heksa_2 Re: W sumie, niezłe pytanie... 30.05.11, 17:15
        Jak Pan Bóg dopuści, to i z kija wypuściwink
    • gazeta_mi_placi Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 09:18
      A generalnie drugi człowiek, po co komu? Młody jest głupi, stary jest capem. Trzeba zawsze pójść na różne ustępstwa itp.
      Po co to komu?
      • szizumami Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 09:24
        no
        ja tam nieraz myślałam ,że z kobietą bym mogła
        kurcze
        tylko żeby ona jak facet wyglądała
      • ewela1_1 Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 09:43
        Nie wiem po co...

        może dla samej przyjemności bycia z kims?tongue_out
        • puzzle33 Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 09:51
          ewela1_1 napisała:

          > może dla samej przyjemności bycia z kims?tongue_out
          Bingo! Z kimś takim, a nie innym, z kimś właściwym.
          Mój niegdysiejszy stary cap stwierdził filozoficznie: razem mamy 116 lat; ja 100, ty 16.
          Mam już wnukismile
        • jarkoni Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 10:04
          ewela1_1 napisała:

          > Nie wiem po co...
          >
          > może dla samej przyjemności bycia z kims?tongue_out

          Pies albo kot to oklepane i trywialne. Może królika sobie kupić?
          • ewela1_1 Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 10:18
            ...albo kaloryfer elektrycznysmile
    • puzzle33 Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 10:03
      Ha, problemy ze wzodem może i miewa, lecz bywa tak intelektualnie wyrafinowany, że śmiało można przymknąć oko na fizjologię zgodną z upływem czasu. Kurna, zależy, co kogo kręci...
      • jarkoni Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 10:08
        puzzle33 napisała:

        > Ha, problemy ze wzodem może i miewa, lecz bywa tak intelektualnie wyrafinowany,
        > że śmiało można przymknąć oko na fizjologię zgodną z upływem czasu. Kurna, zal
        > eży, co kogo kręci...

        A tu się pozwolę z Panią nie zgodzić. Nigdy nie miałem i nie mam problemów z hmmm... fizjologią.. Normalny inaczej? Ten tzw upływ czasu mnie nie dotyczy? Może muszę do lekarza? Że coś ze mną nie tak?
        • puzzle33 Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 10:16
          Poczeka, Kochanieńki, poczekajsmile))
        • rubarom Gratuluję! 30.05.11, 19:43
          jarkoni napisał:

          > A tu się pozwolę z Panią nie zgodzić. Nigdy nie miałem i nie mam problemów z hm
          > mm... fizjologią.. Normalny inaczej? Ten tzw upływ czasu mnie nie dotyczy? Może
          > muszę do lekarza? Że coś ze mną nie tak?

          No właśnie, gratuluję! Tylko po co przechwalać się na forum?
          Eeech, taki duży chłopiec, a tak dał się komuś sprowokować.
          • szizumami Re: Gratuluję! 31.05.11, 08:34
            a widzisz nie dał sie do końca
            bo ja

            cały czas
            liczyłam na fotki

            a tu nic
            • rubarom Re: Gratuluję! 31.05.11, 10:27
              szizumami napisała:

              > a widzisz nie dał sie do końca
              > bo ja > cały czas > liczyłam na fotki > a tu nic

              Hm, albo jakiś dłuższy filmik by się przydał, prezentujący ową zdolność, o której Jarkoni nadmienia, a i Jarkoniego (prezentujący) przy okazji.
              [Bynajmniej nie chcę przez to rzec, iż pragnę filmu, bo wątpię w jego słowa.]
            • puzzle33 Re: Gratuluję! 31.05.11, 11:03
              Zdjęcie obrazem duszy?smile
      • puzzle33 Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 10:15
        Ja tam młodych, wysoko jajecznych, tnę przy korzeniu. Sexowanie samo w sobie nudne jest.
        • szizumami Re: stary cap-po co komu? 30.05.11, 10:33
          uważaj
          bo może tu chodzić o odlot
          samiczki kaczki sterniczki!
    • rybak Po to 30.05.11, 10:38
      ..."Długie jeszcze lata żyli Filemon i Baucis w tej świątyni, doglądając jej starannie. Ludzie z całego świata przybywali do jedynego ocalałego przybytku po takim potopie. W końcu jednak czas zaczął odgryzać swoje piętno na parze i Baucis poczuła, że musi odejść z tego świata. Filemon jednak nie mógł znieść tej myśli i uścisnął mocno swoją żonę, prosząc bogów aby nie musieć oglądać jej śmierci. Ona poczuła, że bogowie teraz go zabiorą, więc zażądała tego samego - też nie chce oglądać jego śmierci. Jowisz zrobił dla nich tą ostatnią przysługę. W jednym momencie Filemon poczuł jak jego palce zmieniają się w liście, a ręce w gałęzie, oplecione dokoła drugiego drzewa. To samo poczuła Baucis, bo to ona była tym drugim drzewem. W parę chwil zmienili się w dwa drzewa, splecione idealnie we wzajemnym uścisku na wieki. Podobno stali tam tak przez długie wieki, aż do czasów Bizancjum... To co się jednak później z nimi stało, ginie w mrokach dziejów."

      I co z tego, że to tylko bajka? Gdybyście w nią, szydercy (na pokaz), nie wierzyli, nie byłoby tego forum.
      • szizumami Re: Po to 30.05.11, 11:11
        a tyś nie wyczuł
        że ten kto w głebi duszy swej
        z braku pieknej miłości zdycha
        udaje że twardziel
        i ze na wszystko prycha

        pieknie i razem umrzeć w uścisku
        i razem interesu jakowegoś z racji wspólnych zainteresowań dogladać
        ponad erosa
        choć niekoniecznie bez niego
        • rybak Re: Po to 30.05.11, 11:51

          >I co z tego, że to tylko bajka? Gdybyście w nią, szydercy (na pokaz), nie wierzyli, nie byłoby tego forum. <

          ...wyczuł, wyczułsad
          • jarkoni Re: Po to 30.05.11, 13:52
            Nie wierzcie stereotypom, nie wierzcie dziennikarzom, nie wierzcie populistyce.. Już bardziej szydercom i bajkopisarzom..
            • noname2002 Re: Po to 30.05.11, 14:15
              Nie wierzcie Gazecie?smile
            • mayenna Re: Po to 31.05.11, 10:46
              Wierzyć w opowieści panów 50+? Ja się tego tyle nasłuchałam swego czasu, że o tej grupie wiekowej mam lepsze zdanie niż o 20 - latkachsmile
              • puzzle33 Re: Po to 31.05.11, 11:05
                Wierzyć w opowieści? Chyba nie starcza mi poczucia humoru.
      • puzzle33 Re: Po to 30.05.11, 17:29
        rybak napisał:

        > I co z tego, że to tylko bajka? Gdybyście w nią, szydercy (na pokaz), nie wier
        > zyli, nie byłoby tego forum.
        Zdarza się stronami...trudno zaprzeczyć...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka