Dodaj do ulubionych

Pytanie o zasiłek rodzinny.

24.06.11, 21:32
Witam! Nie wiem czy dobrze trafiłam ale spróbuję poprosić o pomoc w rozwikłaniu mojej sprawy.Jestem po rozwodzie mam jedno dziecko z małżeństwa obecnie żyję w związku nieformalnym również rozwodnikiem w maju urodziło się nam wspólne dziecko.Ja pracuję na etacie jako urzędnik On jest rolnikiem,mieszkamy wspólnie na jego gospodarstwie.Moje pytanie brzmi;czy do ustalenia zasiłku rodzinnego które pobieram już na to dziecko we wrzesniu lub pazdzierniku będę musiała podać dochody z gospodarstwa rolnego mego partnera,bo jeżeli tak to przekroczy określoną sumę i zasiłku rodzinnego nie otrzymam.Jeżeli ktoś coś wie to proszę o przepisy,mieszkam w małej miejscowości i każdy mówi inaczej.Dziękuję z góry.
Obserwuj wątek
    • 44bromba Re: Pytanie o zasiłek rodzinny. 24.06.11, 21:42
      Jak masz nieformalny związek, to równie dobrze mogłabyś podać dochody sąsiada.

      Nie, jesteś matką samotnie wychowującą dziecko. Nie podajesz dochodów kogoś z kim mieszkasz, a nie jest twoim mężem z urzędu. A przynajmniej na mój prosty rozum tak się wydaje.
      • flora.5 Re: Pytanie o zasiłek rodzinny. 24.06.11, 21:55
        Na mój rozum też tak sie wydaje,nawet gdzieś o tym czytałam ale to wszystko takie nie jasne a wypełniając wniosek o zasiłek jakaś rubryka jest do wypełnienia.
      • malgolkab Re: Pytanie o zasiłek rodzinny. 25.06.11, 14:39
        44bromba napisała:


        >
        > Nie, jesteś matką samotnie wychowującą dziecko.
        Nie, nie jest. żyje w związku, tyle, że nie formalnym. Występowanie w takiej sytuacji o dodatki dla samotnej matki to zwykłe oszustwo.
        • flora.5 Re: Pytanie o zasiłek rodzinny. 25.06.11, 14:46
          Malgolko dodatek a zasiłek rodzinny to są dwa różne oddzielne składniki.Zasiłek rodzinny należy się dla dziecka i w małżeństwie oczywiście jeżeli nie przekracza pewna kwota na jednego członka rodziny,czytaj ze zrozumieniem i nie pisz bzdur o oszustwie.
          • malgolkab Re: Pytanie o zasiłek rodzinny. 25.06.11, 14:49
            flora.5 napisała:


            > rodzinny należy się dla dziecka i w małżeństwie oczywiście jeżeli nie przekrac
            > za pewna kwota na jednego członka rodziny,czytaj ze zrozumieniem i nie pisz bzd
            > ur o oszustwie.
            oczywiście, że także w małżeństwie- dlatego podaj również dochody paartnera, bo żyjecie jak w małżeństwie i będzie wszystko oksmile
            • flora.5 Re: Pytanie o zasiłek rodzinny. 25.06.11, 14:57
              Tak żyjemy jak w małżeństwie ale "jak" nie jest małżeństwem.
              • malgolkab Re: Pytanie o zasiłek rodzinny. 25.06.11, 15:04
                flora.5 napisała:

                > Tak żyjemy jak w małżeństwie ale "jak" nie jest małżeństwem.
                wszystko jest kwestią moralności- sama żyję z partnerem bez ślubu i w takiej sytuacji na pewno podałabym dochody moje i partnera. Sama piszesz, że zasiłki należą się również w małżeństwie- więc skoro tak rozumujesz, nie wiem czemu pytasz czy masz podać dochody partnera.
          • flora.5 Re: Pytanie o zasiłek rodzinny. 25.06.11, 14:49
            Po za tym określenie 'samotna matka' nie ma tu żadnego znaczenia.Moje pytanie brzmi czy powinnam ,lub czy muszę wstawić dochody partnera i to wszystko.
            • malgolkab Re: Pytanie o zasiłek rodzinny. 25.06.11, 14:56
              flora.5 napisała:

              > Po za tym określenie 'samotna matka' nie ma tu żadnego znaczenia.Moje pytanie b
              > rzmi czy powinnam ,lub czy muszę wstawić dochody partnera i to wszystko.
              więc moim zdaniem- jak najbardziej powinnaś podać dochody partnera. jak sama piszesz zasiłek taki należy się również małżeństwom- bierze sie pod uwagę dochód na osobę w rodzinie i oboje małżonkowie podają swoje dochody....
              to Ty czytaj ze zrozumienie, moja odpowiedź dotyczyła postu, w którym ktoś nazwał Cię samotną matkąsmile
              • 44bromba Re: Pytanie o zasiłek rodzinny. 25.06.11, 15:31
                Nie ktoś, tylko ja, do choroby!
                Nazwał, bo tak jest. Co innego fakt, a co innego papiery. W papierach nie jest małżonką. W US rozliczałby się z kimś, kto nie jest jej mężem?
                Zapytała, czy musi podawać, nie musi, bo nie ma żadnego prawnego uzasadnienia, a moralne to sobie niech sama ustala. Nie okrada państwa ani nikogo z nas. Płaciła te składki, więc chyba nie będzie odgrywać tu pokutnicy.
                • 44bromba Re: Pytanie o zasiłek rodzinny. 25.06.11, 15:33
                  Najlepiej to pominąć kontekst i zająć się wyrywkiem.
                • malgolkab Re: Pytanie o zasiłek rodzinny. 25.06.11, 15:37
                  to skoro to wszystko takie jasne i proste, to po co rady: bardziej upewniam się, że nie, nie powinnaś wpisywać, bo nie stanowicie formalnego związku i nie jesteście rodziną. Jesteś samotną matką i koniec kropka. Ale na twoim miejscu nie afiszowałabym się specjalnie z tą informacją po sąsiadach, zawsze się znajdzie jakaś zanadto społeczna dusza?
                • malgolkab Re: Pytanie o zasiłek rodzinny. 25.06.11, 15:37
                  to skoro to wszystko takie jasne i proste, to po co rady: bardziej upewniam się, że nie, nie powinnaś wpisywać, bo nie stanowicie formalnego związku i nie jesteście rodziną. Jesteś samotną matką i koniec kropka. Ale na twoim miejscu nie afiszowałabym się specjalnie z tą informacją po sąsiadach, zawsze się znajdzie jakaś zanadto społeczna dusza?
                  • 44bromba Re: Pytanie o zasiłek rodzinny. 25.06.11, 22:07
                    Rady są po to, żeby nie wpisywała czegoś, czego nie powinna. W świetle prawa jest osobą wychowującą samotnie, a o formularze chodzi a nie o spowiedź w konfesjonale. A co do nie afiszowania się z informacją (że nie wpisuje bo nie jest żoną) to po to, aby uniknąć zbędnych opinii, jakie tutaj też są - jaka to ona oszustka i powinna, a jakże powinna wpisywać.
                    Tyle, bo i sprawa jasna.

    • tricolour Ale na czym polega problem? 24.06.11, 22:12
      Bo jeśli żyjesz sama i samotnie wychowujesz dziecko, to w pozycji "dochody" wpisujesz rzeczywiste dochody samotnej matki. Jesli zaś żyjesz w związku (nieważne jakim, formalnym, nieformalnym) i masz wspólne dochody z partnerem, to w pozycji "dochody" znów wpisujesz rzeczywiste dochody rodziny. No bo albo ten partner jest życiowym partnerem i łoży na rodzinę, albo nie jest i nie łoży. Innej możliwości nie ma.

      Z Twojego dylematu można wynieśc wrażenie (nie wiem czy prawdziwe) że jednocześnie chciałabyś mieć i zasiłek na samotną matkę (bo związek nieformalny więc niby nie ma), i dochody partnera (a wtedy facet już się pojawia).
      • mola1971 Re: Ale na czym polega problem? 24.06.11, 22:20
        Tri, zasadniczo masz rację, ale przepisy jasno tego nie określają.
        Z tego co wiem wg polskiego prawa rodzic samotnie wychowujący dziecko to rodzic, który nie ma męża/żony. Konkubinatu nasze prawo nie uznaje za związek. No chyba, że wejdzie ustawa o związkach partnerskich. Wtedy konkubinat zostanie prawnie zrównany z małżeństwem.
        Póki co wg mnie Autorka wątku ma prawo korzystać z tego co prawo gwarantuje samotnym rodzicom. M.in. rozliczanie podatku razem z dziećmi. Zatem do zasiłku też raczej tylko jej dochody będą brane pod uwagę.
        • tricolour Rzeczywiście tak może być, przyznaję. 24.06.11, 22:28
          Bo rzeczywiście konkubinat prawnie związkiem nie jest więc trudno wynoscić jakieś konsekwencje prawne. Fakt.
          • mola1971 Re: Rzeczywiście tak może być, przyznaję. 24.06.11, 22:33
            Nie wiem na 100% czy tak jest. Kieruję się logiką i obserwacją otoczenia. Bo sama korzystam tylko z możliwości rozliczenia podatku z dziećmi. Z zasiłków żadnych nigdy (nawet w najgorszych czasach) nie korzystałam bo nie umiałam. Nie umiałam się przemóc. Zostałam wychowana w myśl zasady "Umiesz liczyć? Licz na siebie". I tego trzymam się nadal choć to też do końca dobre nie jest. Czasem trzeba umieć poprosić o pomoc. Ja mam z tym problem, ale powoli się uczę smile
            • flora.5 Re: Rzeczywiście tak może być, przyznaję. 25.06.11, 08:39
              Nie chcę się powtarzać ale tak samo myślę jak mola 1971,gdy będą takie związki zalegalizowane to rozumiem ale póki co nie są i że mieszkam z partnerem na gospodarstwie to nie znaczy że mogę sobie krowę sprzedać czy zboże i mam już dochód,te dobra nie są legalnie moje.Właśnie też nie wiem na 100% dlatego pytam może ktoś ma podobną sytuację.Nie mniej dziękuję za odpowiedzi.
              • 44bromba Re: Rzeczywiście tak może być, przyznaję. 25.06.11, 08:48
                Bo wyobraź sobie, że nie mieszkasz z partnerem, tylko z mamą lub bratem. Przecież ich dochodu byś nie wpisywała w żadne rubryki, bo urzędy obchodzi wspólne gospodarstwo jakim jest dom, czyli rodzina - mąż-żona-dziecko. Dla urzędu twój partner jest obcą osobą.
                A napisz jak jest napisane w rubryce o dochodach. O co pytają?
                • flora.5 Re: Rzeczywiście tak może być, przyznaję. 25.06.11, 08:53
                  W tej chwili nie mam tego kwestionariusza to nie napiszę ale jest takie coś ,że oblicza się hektary przeliczeniowe i z tego jest jakiś dochód na jeden hektar i to się mnoży.W ubiegłym roku mieszkałam właśnie z rodzicami to nie miałam tego problemu.
                  • 44bromba Re: Rzeczywiście tak może być, przyznaję. 25.06.11, 09:11
                    A rodziców dochody wtedy wpisywałaś?
                    A może zadzwoń do Krusu, tylko nie wyskakuj zaraz z nazwiskiem i zapytaj. A może być z rodzicami na gospodarstwie to co innego jak być na gospodarstwie z obcą ( dla krusu) osobą.
                    Ja bym tak zrobiła, zadzwoniła bym i zapytała, a jak pani będzie się wypytywać, to że myślałaś o zamieszkaniu.
                    Ale jak nie wpisywałaś rodziców, to tym bardziej nie wpisujesz swojego faceta.
                    • 44bromba Re: Rzeczywiście tak może być, przyznaję. 25.06.11, 09:14
                      Flora, mnie się wydaje, że jak przelicza się hektary, czy jak tam. No to przecież to nie są twoje hektary. Miałabyś swoje to byś przeliczała. A że nie masz, to tylko zamieszkujesz pod tym adresem i tyle. Ja bym nie wpisywała.
                      • flora.5 Re: Rzeczywiście tak może być, przyznaję. 25.06.11, 09:24
                        Brombusio kochana ja też nie chcę ich wpisywać ale takie oświadczenie o zasiłku rodzinnym po wypełnieniu podpisuje się pod odpowiedzialnością karną więc chciałabym poznać konkretny przepis.Nie chcę wyłudzać od Państwa pieniędzy ale co moje to też nie chcę by przepadło.
                        • 44bromba Re: Rzeczywiście tak może być, przyznaję. 25.06.11, 11:21
                          Flora, już miałam pisać, żeby zapytać w Krusie o tę konkretną rubrykę, ale pomyślałam, ze przecież za miesiąc (teraz takie abstrakcyjne myślenie) możesz mieszkać gdzie indziej i z kim innym. I co wtedy? Co z tymi hektarami wczesniejszej osoby?
                          Coraz bardziej upewniam się, że nie, nie powinnaś wpisywać, bo nie stanowicie formalnego związku i nie jesteście rodziną. Jesteś samotną matką i koniec kropka. Ale na twoim miejscu nie afiszowałabym się specjalnie z tą informacją po sąsiadach, zawsze się znajdzie jakaś zanadto społeczna dusza.
                          • flora.5 Re: Rzeczywiście tak może być, przyznaję. 25.06.11, 12:23
                            Jesteśmy rodziną choć w świetle naszego prawa nieformalną,miejsca zamieszkania nie mam zamiaru zmieniać.Co do afiszowania się to rozumiem to ale i tak w myśl przysłowia;wiedzą sąsiedzi kto z kim siedzi./ a teraz i śpi /Pozdrawiam.
                            • 44bromba Re: Rzeczywiście tak może być, przyznaję. 25.06.11, 12:28
                              Ale nie muszą wiedzieć, co w papierach pisze smile pozdrawiam
                    • flora.5 Re: Rzeczywiście tak może być, przyznaję. 25.06.11, 09:19
                      Rodzice nie mieszkają na gospodarstwie są emerytami i żadnych ich dochodów nie wpisywałam.Do tej pory na pierwsze swoje dziecko i te wspólne mam zasiłek przypisany na siebie,czyli pobieram w swoim zakładzie pracy i tak chcę nadal,ponieważ po urlopie macierzyńskim wracam do pracy,to nie chcę dzwonić do KRUS i komplikować sprawy.
        • malgolkab Re: Ale na czym polega problem? 25.06.11, 14:41
          mola1971 napisała:


          > Póki co wg mnie Autorka wątku ma prawo korzystać z tego co prawo gwarantuje sam
          > otnym rodzicom. M.in. rozliczanie podatku razem z dziećmi. Zatem do zasiłku też
          > raczej tylko jej dochody będą brane pod uwagę.

          Nic tylko nie brać ślubu... ja bym się moralnie źle z tym czuła i wg mnie takie zasiłki należą się osobom FAKTYCZNIE samotnym
          • mola1971 Re: Ale na czym polega problem? 25.06.11, 17:04
            Malgolkab, to od nas zależy co wybieramy - konkubinat czy małżeństwo. Jedno i drugie ma wady i zalety. Żyjąc w konkubinacie z jednej strony można korzystać z przywilejów samotnego rodzica, ale z drugiej nie mamy żadnego zabezpieczenia, które daje małżeństwo. Choćby w przypadku śmierci partnera okazuje się, że byliśmy dla niego obcą osobą. Rozliczać podatku też z nim nie możemy.
            Zatem niech każdy wybiera to co woli. Grunt by konsekwencji swojego wyboru świadomy był.
    • malgolkab i zaraz mi się przypomina 25.06.11, 14:48
      sytuacja w przedszkolu mojego syna - kilka osób składając podanie do przedszkola zaznaczało, ze jest samotnym rodzicem, po czym po dostaniu sie w pozycji "sytuacja rodzinna' zaznaczało- rodzina pełna (no bo jest mama i tata w domu, tyle, że bez ślubu)...
      • flora.5 Re: i zaraz mi się przypomina 27.06.11, 09:17
        Wychodzi na to że " na dwoje babka wróżyła" do czasu złożenia wniosku może sytuacja się wyklaruje.Dziękuję za dyskusję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka