nangaparbat3
15.07.11, 15:32
Z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego:
"Obowiązek alimentacyjny małżonka winnego rozpadu rodziny nie wygasa
z czasem. Jest kontynuacją małżeńskiego zobowiązania do
bezterminowego świadczenia wzajemnej pomocy - także materialnej.”
Tak Trybunał Konstytucyjny uzasadnił wyrok o zgodności z konstytucją
przepisów regulujących zasady alimentowania rozwiedzionych
małżonków. Zaskarżył je Andrzej H., który uważa, że dożywotnie
płacenie alimentów na żonę, z którą rozwiódł się ponad 20 lat temu,
narusza normy konstytucyjne. Rozwód był orzeczony z wyłącznej winy
Andrzeja H., ale jego żona nie żądała alimentów do chwili, gdy z
powodu choroby popadła w niedostatek. Wtedy, po 19 latach od
rozwodu, wystąpiła o alimenty i uzyskała je w kwocie 500 zł
miesięcznie. Andrzej H. odwoływał się od tego wyroku, ale
bezskutecznie. W swojej skardze konstytucyjnej do Trybunału napisał,
że dożywotni obowiązek alimentacyjny ma charakter kary i narusza
m.in. zasadę sprawiedliwości społecznej. Trybunał nie uznał jego
argumentów. - Małżeństwo jest stosunkiem prawnym o nieokreślonym
czasie trwania - uzasadniał wyrok sędzia TK Marian Zdyb. -
Niezależnie więc od istnienia instytucji rozwodów i separacji
zakłada się, że zasadniczą przyczyną ustania małżeństwa jest śmierć
jednego z małżonków. Ochrona roszczeń majątkowych małżonka o
słabszej pozycji materialnej musi istnieć mimo rozwodu. Z założenia
powinna mieć charakter dożywotni, bo najczęściej osoby rozwiedzione
nie mają już szans na zbudowanie materialnej samodzielności. Gdyby
rozwodu nie było, każdy z małżonków miałby prawo oczekiwać od
swojego partnera pomocy w zaspokajaniu uzasadnionych potrzeb
życiowych - wywodził prof. Zdyb. Dlatego Trybunał uznał prawo
rozwiedzionego małżonka do alimentacji za prawo majątkowe w
rozumieniu konstytucji, które podlega ochronie. A to uzasadnia
ingerencję we własność i inne prawa majątkowe drugiego z
rozwiedzionych małżonków (sygn. SK 57/04). Wyrok jest ostateczny.
Kopiuję z postu Alabamy z innego forum (emama).
Myślę, że bardzo ciekawe i ważne, także dla tych, którzy wiążą się z osobami "po przejściach".