Dodaj do ulubionych

noc przed rozprawa

12.09.11, 15:43
W noc poprzedzajaca rozprawe mialam sen: bylam z moja p. adwokat na korytarzu, rozprawa miala sie zaczac. Jak przyszla ta pora, to ja czegos zapomnialam, i musialam po to pojsc, zanim wejde na sale. Powiedzialam adwokat, niech pani idzie, ja tylko to wezme(zrobie?) i juz zaraz dolacze. No i jak chcialam isc na te sale, to sie zgubilam w korytarzach. Szukalam drzwi z okreslonym numerem, i nawet trafilam przez pomylke do innych, i panika narastala, bo wiedzialam, ze to juz ta godzina i wszyscy tam na mnie czekaja, i biegalam po tych schodach i korytarzach coraz bardziej spanikowana, ze nie zdaze, ze rozprawa sie przeze mnie nie odbedzie, i znowu trzeba bedzie tyle czekac. I sie rozplakalam w tym snie z bezsilnosci, i nie znalazlam tej sali.
A nazajutrz (juz nie w snie, tylko naprawde) poszlam na rozprawe, bylo krotko, rzeczowo i spokojnie.
Co myslec o takim snie?
Obserwuj wątek
    • plujeczka Re: noc przed rozprawa 13.09.11, 07:18
      nie myslec o snie tylko myslec o przyszłości , bo ta jest wielką niewiadomą i ty kreujesz przyszłość sama już bez mężą .
      • kalpa Re: noc przed rozprawa 13.09.11, 08:15
        Taki sen to chyba pokazuje, że gdzieś tam bardzo, bardzo głęboko wcale nie chciałaś tego rozwodu... nawet jeśli wszystkie argumenty były za, wszystko do końca było przemyślane... Ja też, mimo, że to już 2 lata minęły od wyprowadzki ex gdzieś jeszcze płacze, że tak się stalo. Mimo, że wiem, że już nie miało sensu ciągnąc dalej, że byla osoba trzecia, że dostałam niejako kolejną szanse od życia itp. Ale jeszcze gdzieś mnie w sercu kolnie jak się z nim spotykam, siadamy i gadamy- tak, jak za dobrych czasów. Cóż, serce ma swoje prawa. Daj sobie trochę czasu jeszcze ... pozdrawiam ciepło smile
    • errormix Re: noc przed rozprawa 13.09.11, 08:11
      Ludzie mają DZIWNE SNY

      Twój może świadczyć o tym, że za dużo myślisz o rozwodzie, albo że jutro znajdziesz wymarzonego faceta, albo że za rok zajdziesz w ciążę, albo że znajdziesz na ulicy 100 złotych, albo....

      Czy ktoś w ogóle wierzy jeszcze w sny?
      • puzzle33 Re: noc przed rozprawa 13.09.11, 09:07
        errormix napisał:

        > Czy ktoś w ogóle wierzy jeszcze w sny?
        Ja, bo są emanacją naszych stanów wewnętrznych. Dochodzą w nich do głosu wyparte uczucia i marzenia; wszystko, czego nie chcielibyśmy dopuścić do świadomości.
        • real.gejsza Re: noc przed rozprawa 13.09.11, 09:51
          To nie chodzi o wiarę w sny, takie na zasadzie sprawdzania każdego snu z senniku. Pamiętam, jak jeszcze za czasów studenckich mieszkałam z dziewczyną, która zaraz po przebudzeniu sięgała własnie po sennik smile. Kilka razy dałam się namówić na taką "interpretację" i jakoś tak dziwnie zawsze wychodziła "ciąża" smile W takie wynalazki więc nie wierzę.
          To, ze mozna przeanalizować sny głębiej to fakt. Ja podobnie jak autorka wątku tez miewałam sny tego typu- nie taki sam, ale o podobnym znaczenie. Odczytywałam te sny jako odreagowanie tego co sie w mojej głowie działo. Rozwód jak by nie było jest trzęsieniem ziemi. Nawet gdy rozum mówi jedno- związek nie ma szans, rozwód jest koniecznością,zrobiłam wszystko co sie da by to uratować, gdzies głęboko jest piekielny żal, rozczarowanie,ból z powodu rozpadu rodziny. Chciałam uciec od tej świadomości. Czasem miałam takie mysli, że to musi być jeden koszmarny sen z którego zaraz się obudzę i okaże się, że wszystko co się złego wydarzyło nie wydarzyło się w rzeczywistości.
          Trzeba czasu by sobie wszystko w głowie poukładac i się z tym tak po prostu- pogodzić...
      • zmeczona100 Analiza słów za piejądze ;) 13.09.11, 21:44
        >
        > Czy ktoś w ogóle wierzy jeszcze w sny?
        >

        Byś się zdziwił wink
        Poczytaj o psychologii jungowskiej- są np. szkolenia 3-letnie, poświęcone głównie analizie snów tongue_out
        • zmeczona100 errata 13.09.11, 21:45
          big_grin Zamiast:
          > Re: Analiza słów za piejądze wink

          Ma być:

          Re: Analiza SNÓW za piejądze wink

          Hiehie, ciekawe, jak by to przeanalizowali psycholodzy big_grin
          • errormix Re: errata 13.09.11, 22:01
            Nie mówi się "piejądze", tylko "piniondze".
            • zmeczona100 Re: errata 13.09.11, 22:07
              A u nas mówi się inaczej, ha! tongue_out
    • pinacolada73 Re: noc przed rozprawa 13.09.11, 11:08
      Na pewno bardzo przeżywałaś ten rozwód. Ale możesz juz odetchnąć i stawiać sobie nowe cele w życiu. Ja jeszcze wszystko mam przed sobą. Zbieram sie już parę dni na napisanie pozwu i nie jest to takie proste. Najlepiej jak on by to zrobił ale podobno brak czasu i odwleka wszysko. Muszę zatem wszystko wziąć w swoje rece i zakonczyc coś, co okazalo sie pomylka po raz drugi. Trzymaj się i zazdroszczę, że masz to juz za sobąsmile Wiem, że jest Ci ciężko. Każda porażka boli ale może dla każdego z nas jest jakaś iskierka nadziei na lepsze jutro. Pozdrawiam
      • dalejwdroge Re: noc przed rozprawa 13.09.11, 11:45
        ja juz mysle o przyszlosci i tak, pewien wazny etap mam za soba. Ale dopadaja mnie czasami takie doly, mam w sobie jeszcze ogromne pokladu zalu, to prawda. Ja wiem, ze trzeba do przodu, i juz jest do przodu, malymi kroczkami, ale jednak. Dwa kroki w przod i jeden w tyl to jednak do przodu wink
        Zlosc i zal, to sa problemy z wlasnym ego, wiec jak ja sobie z nimi nie poradze, to nie rusze dalej, wiem.
    • czlowiek-na-torze Re: noc przed rozprawa 13.09.11, 11:51
      dalejwdroge napisała:
      > Co myslec o takim snie?

      Nic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka