13.09.11, 17:02
Mężczyzna z którym moja kuzynka jest związana od blisko 3 lat powiedział jej, że bardzo obawia się podjęcia decyzji o wspólnym życiu, ze względu na jej 9 letniego syna. Gość jest starszy od I. o 10 lat i powiedział jej, że boi się, że jak zamieszkają razem i będzie pełnił funkcje oficjalnego ojczyma jej dziecka, to zacznie od niego wymagać posłuszeństwa i karności. I boi się, ze za 10 lat, kiedy on będzie już mocno starszawy, a synek będzie silnym, młodym byczkiem może się na nim mścić za te wymagania. Może go bić na przykład.....
Ja osłupiałam gdy mi to opowiedziała! Ja bym na jej miejscu chwili więcej z gostkiem nie była. Ale I. jest wciąż zakochana i chyba nie widzi tego tak jak ja z boku....
Dla mnie to dziwny człowiek, nie godny zaufania, skoro tworzy sobie takie scenariusze. A Waszym zdaniem ?
Obserwuj wątek
    • mamameg Re: słowa 13.09.11, 17:13
      Mnie by się zapaliło czerwone światło już przy tym wymaganiu posłuszeństwa i karności. Brzmi jak tresura zwierzęcia.
      • mali_kali Re: słowa 14.09.11, 17:40
        > Mnie by się zapaliło czerwone światło już przy tym wymaganiu posłuszeństwa i ka
        > rności. Brzmi jak tresura zwierzęcia.

        yyyyy... tak. Dzieci sa najwazniejsza i decyduja o wszystkim. Kto przeciez potrafi odmowic naszym slodkim skarbikom? Kazac sprzatnac pokoj to przeciez tresura! Dac szlaban, to przeciez ograniczenie Praw Dziecka i wymaga interwencji u rzecznika!

        Mi sie zapala czerwone swiatlo gdy czytam takie rzeczy.
    • triss_merigold6 Re: słowa 13.09.11, 18:09
      Dziwne. Niepokojące wizje pan snuje.
    • bene_gesserit Re: słowa 13.09.11, 18:43
      Facet a) mogl miec nieciekawe dziecinstwo, i w zwiazku z tym brak wiedzy o tym, jak powinno wygladac ojcostwo/ojczymostwo b) brak doswiadczenia rodzicielskiego i blade pojecie o tym, co to znaczy opiekowac sie dzieciakiem. Albo obie rzeczy na raz.

      Ja bym wybadala na poczatek, skad ten ponury pomysl na koniec ojcostwa, tzn dlaczego temu panu przyszlo do glowy, ze dzieciak jak tylko dorosnie, bedzie go bil. Pomysl z lekka osobliwy, ale moze tak wygladalo jego dziecinstwo? Albo moze naczytal sie roznych Faktow i naogladal Interwencji?
    • xciekawax Re: słowa 13.09.11, 19:22
      moze sam bil swojego ojca?

      niech nie bije dziecka, to i dziecko nie bedzie bilo jego. On widzi mlodego jako kompetycjie. Troche zalatuje mi to programem zwierzecym o lwach, ktore zagryzaja potomstwo bo boja sie ze jak dorosna lwiatka to ich wygryza
      • mali_kali Re: słowa 14.09.11, 17:37
        Cwiczenie pod tytulem: "Czytamy ze zrozumieniem".

        Obawia sie zemsty za wymagania. Nie obawia sie zemsty za bicie.

        Nalezy czytac to co zostalo napisane, a nie dodawac sobie to co sie nam wydaje.
    • altz Re: słowa 13.09.11, 22:19
      Faktycznie, facet ma mętne pojęcie o dzieciach. Chyba uważa, że trzeba bić dzieci, żeby były karne i nie ma innej metody, a gdyby się pasierb nie słuchał, to ma taki wariant wychowania przy pomocy kabla. Smutne.
      • to.ja.kas Re: słowa 14.09.11, 11:07
        Nie widzę powodu do tego by faceta uważąć za brutala. Raczej zastanawiałabym się dlaczego widzi taki czarny scenariusz? Może w rodzinie była taka sytuacja, ze pasierb bił ojczyma czy macochę? Może oglądał o tym jakis program?

        ja nie nadaję sie na macochę nieletniego dziecka. Na tyle to wiem, że po pieciu latach bycia w związku z męzczyzną nie zdecydowałam się bycie z nim głownie dlatego, że ma potomstwo w wieku szkolnym. Nie byłabym najlepszą macochą na świcie i nawet jeśli dzieci eks narzeczonego nie biłyby mnie, to pewnie nie ukladałoby nam się jakoś specjalnie dobrze (i zdaję sobie sprawę, że duża zasługa byłaby w tym moja)
        Obawy przed byciem pełnoetatowym rodzicem obcego dziecka sa czymś normalnym. I to, że my kochamy nasze dzieci i nie widzimy powodu do karcenia, nie znaczy, ze dla kogoś innego sytuacja wygląda tak samo. Naprawdę nie trzeba dziecka bić by nstosunki nie były najlepsze. Czasami mimo najszczerszych chęci obu stron jest marnie - bo to jednak obcy ludzie dla siebie. I dorośli i dzieci są różne.
        Dlatego jestem bardzo wdzięczna mojemu obecnemu partnerowi, ze tak swietnie dogaduje się z moją córką. No ale ona dorosła, on ma dorosłego syna i lęki jakby mniejsze. Ale też są.
      • mali_kali Czytamy ze zrozumieniem 14.09.11, 17:42
        Facet obawia sie zemsty za wymagania. Prosze, abys przeczytal post, na ktory odpowiadasz, zanim cos napiszesz. Ten mezczyzna ani slowem nie wspomnial o uzywaniu przemocy wobec dziecka.

        Smutne. Fakt. To smutne, gdy ludzie doszukuja sie tresci, ktore im pasuja do swiatopogladu, zamiast dokladnie przeczytac to co zostalo napisane.
    • mayenna Re: słowa 14.09.11, 11:28
      Mnie też zastanawia skąd ten przymus w egzekwowaniu karności i posłuszeństwa?
      Czemu on tak ten problem widzi?

      Poza tym nie musi wcale być 'pełnoetatowym ojczymem'. Może być kolegą, mężem mamy, współlokatorem. Nie musi brać udziału w wychowaniu dziecka jeśli nie czuje się na siłach.Ważne by wypracowali taka formę bycia razem, która będzie im odpowiadała.
      • plujeczka Re: słowa 14.09.11, 11:36
        czy ten znajomy twoje kuzynki to nie jest przypadkiem dawny lub aktualny wojskowy? =to by tłumaczylo wszystko
    • rarely facet zycie zna 14.09.11, 14:57
      i glupi nie jest ale wy i tak tego nie zrozumiecie a mnie sie nie chce z wami polemizowac
    • ekscytujacemaleliterki Re: słowa 14.09.11, 15:21
      A dlaczego osłupiałaś?
      każy ma prawo mieć obawy, wątpliwości.
      facet ma takie a nie inne co nie znaczy, że przemocowcem jest.
      Było nie było. Znajdzie się w trudnej roli bo takiemu ojczymowi w złości można powiedzieć : odwal się, moim ojcem nie jesteś, słuchać Cię nie muszę!
    • mali_kali Re: słowa 14.09.11, 17:45
      > Dla mnie to dziwny człowiek, nie godny zaufania, skoro tworzy sobie takie scena
      > riusze. A Waszym zdaniem ?

      Rzeczywiscie gada dziwnie. Mimo wszystko ja bym to interpretowal, ze poszukuje zapewnienia od I., ze ona go bedzie wspierac. Gdy on powie dziecku, ze ma odrobic lekcje, to I. go poprze, a nie zacznie sie zastanawiac, czy moze lepiej to przelozyc i zrobic w niedziele wieczorem. Nie ma nic gorszego niz sytuacje gdy jeden dorosly (rodzic-opiekun) mowi, aby cos zrobic, a drugi to wycofuje. Nie ma co robic z igly widly. Takie wytlumaczenie wydaje sie najbardziej naturalne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka