Dodaj do ulubionych

Roztklimiam się

08.10.11, 20:58
Jestem w psychicznej rozsypce, dzisiaj był u dzieci mąz, pierwszy raz od 3 lat spędzał ze swoimi dziećmi czas, trochę nieporadnie ale pierwszy raz nie był to telewizor czy też spanie. I mam ogromnego doła.. powiedział, że u mamy nie jest tak fantastycznie jakby mi się mogło wydawać, że ja mam lepiej bo ja mam dom o On został sam.. żadnego wsparcia.. kątem u rodziców... Żal mi się Go zrobiło na tyle, że miałam ochote pogłaskać Go po głowie i powiedzieć, że wszystko się jakoś ułoży. I chociaż oboje powiedzieliśmy dzisiaj sobie, że nasze małżeństwo nie ma sensu i racji bytu jest mi tak cholernie smutno... jak Go nie było jakoś funkcjonowałam a teraz cały mój misterny plan bycia silną legł w gruzach i nie wiem, jak to będzie jutro.. bo jutro też będzie u dzieci.
Obserwuj wątek
    • niebieski_lisek Re: Roztklimiam się 08.10.11, 21:08
      To niech je gdzieś zabierze, nie musi przesiadywać u ciebie.
    • glupia.gaska1 Re: Roztklimiam się 08.10.11, 21:47
      Ale o co chodzi??? Od trzech lat nie jesteście razem, a ty masz teraz jakieś wątpliwości? Czyli facet trzy lata mieszkał z mamusią? Nie usamodzielnił się? I teraz chce do ciebie wrócić, tak to odbierasz? Ciesz się że masz ten dom i jesteś samodzielna, on sobie poradzi, bierze cię pod włos, u mamusi się znudziło więc teraz myk do ciebie na domek, do ciepłego, a po co się starać? Otwórz oczy dziewczyno. Facet jest jak kot zawsze spada na cztery nogi.
    • errormix Re: Roztklimiam się 08.10.11, 22:27
      Bóg wymyślił żony, żeby mówiły swoim mężom, jakimi są dupkami.
      • kalpa Re: Roztklimiam się 08.10.11, 23:14
        Error, jak zawsze trafisz w dziesiątkę !!
        A do Autorki... rozstanie na ogól przebiega etapami i paradoksalnie po podjęciu decyzji bywa lepiej... ale to zazwyczaj zludzenie tylko. Nieraz jeszcze sie zlamiesz pewnie, poplaczesz itp- tak to bywa. I naprawdę nie rób sobie wyrzutów. To jest jedna z najtrudniejszych sytuacji jaka sie moe kobiecie przytrafić, wiec bądx dla siebie dobra i wyrozumiala, nie wkurzaj się, że jestes naiwnwna itp. Wszystkie uczucia i stany emocjonalne są chyba w tej sytuacji nieuniknione. Po prostu trzymaj sie jakoś... z czasem będzie lepiej, wzmocnisz się. Powodzenia smile
    • inna_nowa_ja Re: Roztklimiam się 09.10.11, 08:19
      szkoda mi mojego męża i tyle, nawet wczoraj zastanawiałam sie czy nie powinnam mu zaproponować żeby do czasu znalezienia sobie jakiegoś mieszkania wrócił, ale rozum mi mówi, że to zły pomysł. Matka mojego męża powiedziała żebyśmy chociaż do komunii syna wytrzymali razem i się dogadali. CO ma piernik do wiatraka to nie wiem. W każdym bądź razie totalne pranie mózgu i chcociaż wiem, że mój mąż nie jest jakimś tam draniem, nie żeruje na moich uczuciach to nie mozemy być razem, wiemy o tym oboje. Najbardziej co mnie zadziwiło, to to,że On uważa że ja mam lepiej bo mam dom, a On nie i myślę że gdyby miał swój kat byłoby Mu dobrze. Nie patrzy w tych kategoriach co ja, że się rozpieprzyło nasze małżeństwo, tylko że nie ma domu. A gdyby ten dom miał spłynęłoby po Nim jak po kaczce?
      Eh, emocje, uczucia.. oby się ustabilizować emocjonalnie.
      • ronald.tusk A nie sądzisz, że on miał na myśli DOM taki 09.10.11, 22:18
        o jakim myślał wielki Szu? Nie chodziło mu o ściany, bo nie każda chata tworzy dom. Można mieć 300 metrów kwadratowych, które nigdy nie będą domem...
        • inna_nowa_ja Re: A nie sądzisz, że on miał na myśli DOM taki 09.10.11, 22:26
          Jemu nie chodzi o DOM w który tworzy klimat, Jemu chodzi o dom - dach nad głowa, własne M4.
          • ronald.tusk No to chyba, że tak...dla mnie dom, to ludzie. 09.10.11, 22:28
            Kiedyś żona i dzieci...dziś tylko dzieci. Tak czy owak, domu nie mam...
            • inna_nowa_ja Re: No to chyba, że tak...dla mnie dom, to ludzie 09.10.11, 22:46
              Dla mnie dawno temu też to był dom. mąż i dzieci, teraz moim domem są dzieci... smutne bo miało być inaczej
    • sinsi Ale to już było 09.10.11, 20:13
      forum.gazeta.pl/forum/w,24087,129392251,129447763,Re_Zamkniete_drzwi.html

      Klasyczne reakcje osoby DDA, współuzależnionej.


      Jeśli ci go żal, to przyjmij go do chałupy i żyj z nim jak żyłaś. Bo inaczej żyć nie będziecie. Co się będziesz sobą albo losem dzieci przejmować. W końcu chłop najważniejszy. No i teściowa.
      Chłop jak zobaczy, że miękniesz, to dzieci oleje jak olewał wcześniej. BO MU POZWOLIŁAŚ I pokazałaś, że wystarczy jeden-dwa popisy z jego strony, płacz nad samym sobą, i weźmie cię na litość - staniesz się znowu jego służącą dbającą O JEGO INTERESY, kosztem siebie i kosztem dzieci.

      I sama zobacz co robisz- litujesz się nad NIM i chcesz JEGO pocieszać, a nie zauważyłaś, że facet nie ulitował się nad Tobą czy sobie sama z życiem poradzisz w nowej trudnej sytuacji.
      Czy widzisz kto w waszym układzie się liczy i kogo TY SAMA STAWIASZ NA PIEDESTALE?

      Za chwilę będziesz samotną matką z facetem , który będzie robił wszystko by zapłacić jak najmarniejsze alimenty. I będzie próbował wydoić cię z kasy (już gadka na litość że ty masz mieszkanie a on biedny żuczek bezdomny... zaraz się zaczną roszczenia finansowe) .
      A ty tu płaczesz, że biedak u mamusi nie ma rarytasów....
      Opamiętaj że się i zacznij chodzić na terapię w tym okresie, żebyś sama sobie noża w plecy nie wbijała niemądrymi decyzjami bo widać, że łatwo można tobą manipulowac..





      • inna_nowa_ja Re: Ale to już było 09.10.11, 21:56
        Tak, masz racje i widzę co się ze mną dzieje, nie chcę powrotu do tamtego, ale tak sama wbijam sobie nóź w plecy i widzę jak łatwo poddaje sie emocjom. Nie chcę wierzyć ze On gra, On nie wróci, chciałabym wierzyć,że Jemu jest tak samo przykro i źle, źe to wszystko się rozpieprzyło. Póki co, na dzień dzisiejszy ja pomagam Mu finasowo i mam nadzieję, że kiedyś , w potrzebie On mnie nie zostawi. Pewnie jestem durna i głupia, ale uwierz mi, że mam takie poczucie swojej beznadziejności że szok. Mam pracę, dom, jestem wykształcona a myślę,że już NIGDY z nikim nie będę szczęśliwa a najgorsze,że mam potrzebe przytulenia wypłakania się i nie porafie. Pewnie macie racje, że On teraz biedny żuczek ale ja odbieram to prawdziwie, chcę myśleć, że to prawda. Dzisiaj chyba bardziej przyszedł z obowiązku, że tak wypada, że może nie powienien się tu kręcić?! Próbuję widzieć coś czego nie ma a mianowicie że Jemu zależy... nie Jemu już nie zależy, a chciałabym to zobaczyć, tak jak kiedyś On widział że mi zależało. Eh, dajcie mi kopa bo sama się dobijam.
        • zmeczona100 Re: Ale to już było 09.10.11, 23:26
          Inna, w poprzednim wątku kibicowałam Ci i myślałam, że Cię rozumiem, że wiem, co przeżywałaś itp.

          A teraz- no wybacz, ale pieprzysz głupoty.
          • inna_nowa_ja Re: Ale to już było 10.10.11, 00:24
            Wiesz co Zmęczona, ja po prostu sie boje, ale też wiem, że z tej mąki chleba nie bedzie, bo ja oczekiwałam, że On nagle zobaczy co stracił, że właśnie teraz zaproponuje terapie .. ale On nie zrobił i nie zrobi nic.. choćby dla swoich dzieci... i tak pieprzę jak potłuczona, bo myślalam, że na mnie i dzieciach swiat się dla Niego kończy i zaczyna a tu zonk.
            I to co napisała poprzedniczka.. gdyby miał te swoją kawalerke czy dom nie obchodziłoby Go jak ja sobie poradze. I jest mi kurwa najzwyczajniej w świeci przykro że do tego to się sprowadza. I dlatego nie ma senymentów, bo nade mną nikt się rozczulać nie będzie. Ale uwierz, jak mam mietke serce to muszę mieć twardą dupe. POza tym chora jestem, a do roboty jutro pójść musze (: I generlanie lepiej chyba będzie jak na czas Jego spotkań z dziećmi ja się po prostu będę outować, przynajmniej narazie.
        • laura_fairlie Re: Ale to już było 11.10.11, 00:59
          Przypomnij sobie, jak ci było 'fajnie', kiedy mieszkaliście razem. To, że masz chwile słabości, to się zdarza. Mija.
          Ale kasy mu nie dawaj - nadmiar masz czy co? Dzieci macie i to on powinien dawać kasę na ich utrzymanie, a nie ty - jemu...
          Lepiej sobie odłóż na czarną godzinę. Pewniejsza kasa w banku niż liczenie na finansową pomoc eksmęża.
        • diodeo1 Re: Ale to już było 11.10.11, 17:56
          inna_nowa_ja napisała:


          > . Póki co, na dzień dzisiejszy ja p
          > omagam Mu finasowo i mam nadzieję, że kiedyś , w potrzebie On mnie nie zostawi.



          Że co??? Litości! To Ty masz złożyć wniosek o alimenty i zabezpieczenie potrzeb rodziny by on ci dawł kasę na dzieci!! To Twój obowiązek wobec dzieci!! A nie utrzymywać lenia alkoholika!!
          Jeśli teraz mu dajesz pieniądze to go do tego przyzwyczajasz, że jesteś od utrzymywania go!! I złamanego grosza na dzieci nie dostaniesz po rozwodzie!! O zwrocie jakichś pożyczek które mu dałaś możesz zapomnieć!!!
    • malgolkab co to znaczy? 10.10.11, 09:47
      Roztklimiam się ??
      • jagienka_2 Re: co to znaczy? 10.10.11, 09:55
        Też się nad tym zastanawiałam. Może roztkliwiam? Ale Inna ma dość specyficzne podejście do języka ojczystego, więc może się mylę...
        • inna_nowa_ja Re: co to znaczy? 10.10.11, 10:14
          Sorry, nie zauważyłam, miało być roztkliwiam ale babol.
    • yoma Re: Roztklimiam się 11.10.11, 14:07
      Inna, powiem ci tak:

      będziesz smutna i rozwalona, dopóki nie oduczysz się pisać: On, Go, Jego gacie...
      • inna_nowa_ja Re: Roztklimiam się 11.10.11, 17:02
        No, po tym jak zadzwonil,ze nie bardzo mu się chce wpasc na urodziny własnego syna ( bedą w sobote) nie bedę już On, Jego, Go. Wkurzyl mnie potwornie, co on sobie wyobraża? Dziecko ma urodziny raz w roku a jemu sie nie chce.
        • heksa_2 Re: Roztklimiam się 11.10.11, 17:05
          Może chwilowo nie potrzebuje pieniędzy...
          • laura_fairlie Re: Roztklimiam się 12.10.11, 01:39
            >Może chwilowo nie potrzebuje pieniędzy...
            przede wszystkim dziewczyna liczy, że jeśli ona będzie w potrzebie finansowej, to on zachowa się jak rycerz z bajki i nie tylko zwróci kasę, ale nawet poratuje dodatkowo. Kto wie, może nawet przyjedzie na białym koniu, padnie do stóp i będą żyli długo i szczęśliwie.
            Jednak moim zdaniem taka kasa na czarną godzinę będzie bezpieczniejsza w najbardziej złodziejskim banku na świecie niż u wyidelizowanego eksa z rycerskimi skłonnościami.
        • laura_fairlie Re: Roztklimiam się 12.10.11, 01:33
          Na pewno nie pisz: Jego Gacie... wink
          A wiecie, że spore powodzenie u kobiet mają ci 'nieszczęśliwi' ? Były nawet jakieś badania na ten temat.
          • inna_nowa_ja Re: Roztklimiam się 12.10.11, 08:55
            no to mnie przestraszylysie z tą kasą, chyba takim draniem nie będzie żeby nie oddać, w sumie wisi mi już 5 stów + prezent urodzinowy. Pozyczyłam mu na tzw. życie, bo od mamy się wstydzil? a tak wogóle to jestem potwornie chora,nie mam sily na nic, noc przez cholerny kaszel zarwana, najgorsze że nie chodzę do pracy i nie zarabiam, takie są uroki umowy zlecenie (:, chyba czas najwyższy rozejrzeć się za pracą na umowę o prace.
            • inna_nowa_ja alimenty 12.10.11, 08:59
              mąż zaproponował że bedzie mi na konto przesylac 1100 na dzieci tytułem alimentów. Powiedział, że jak mi nie odpowiada to w sądzie i tak dostane mniej bo na umowie ma 1500 pln brutto. Nie chce mi sie szarpac, nie wiem jak to jest, czytalam ze alimenty są zasądzane od mozliwości zarobkowych. Chyba się zgodze, niech chociaż placi skoro wychowywac mu sie nie chce.
              • malgolkab Re: alimenty 12.10.11, 11:41
                inna_nowa_ja napisała:

                >. Nie chce mi sie szarpac, nie wiem jak to jest, czytal
                > am ze alimenty są zasądzane od mozliwości zarobkowych.

                możliwość zarobkowe, a zarobki to 2 różne sprawy...
            • yoma Re: Roztklimiam się 12.10.11, 13:08
              > Pozyczyłam mu na tzw. ż
              > ycie, bo od mamy się wstydzil?

              Inna, to jego problem, a nie twój. Chce kasy, niech przełamie wstyd i leci do mamusi albo pójdzie do pracy albo żebraków okrada. To nie twój problem.
            • laura_fairlie Re: Roztklimiam się 12.10.11, 13:58
              Po rozwodzie nie ma dżentelmenów. W związku z tym nie musisz być taką dobrą panią.
              BTW: jeśli musisz mu pożyczać 500 zł teraz, to jak myślisz, z czego ci odda? Z czego ci będzie płacił ten 1100 alimentów, skoro teraz ty mu pożyczasz?
              Naprawdę: nie ryzykuj, bo stracisz kasę.
              BTW: alimenty, jakie by nie były, muszą być zapisane w wyroku sądowym, pamiętaj o tym.
          • argentusa Re: Roztklimiam się 12.10.11, 12:27
            Zawsze mnie to fascynowało "dlaczego kobiety, sensowne, fajne, mądre, zajmują się w ogóle takimi pierdołowatymi nieszczęsnikami... mnie odrzuca, z miejsca." ale ja to egoistka jestem...
            Ar.
            • noname2002 Re: Roztklimiam się 12.10.11, 13:43

              > Zawsze mnie to fascynowało "dlaczego kobiety, sensowne, fajne, mądre, zajmują s
              > ię w ogóle takimi pierdołowatymi nieszczęsnikami... mnie odrzuca, z miejsca." a
              > le ja to egoistka jestem...

              Raczej jesteś zdrową osobą z normalnej, nie-popapranej rodziny.
            • inna_nowa_ja Re: Roztklimiam się 12.10.11, 20:43
              Moja siostra mi się dziwi, dzisiaj zwyzwała mnie od skończonych idiotek, i zapytała czy ja to Matka Teresa. Więcej mu nie pożyczę, rzeczywiście niech biegnie do mamusi, wkońcu i tak zawsze była naj, nawet ważniejsza od własnych dzieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka