bab34
31.12.11, 15:23
Witam wszystkim.
Mam problem i mam nadzieję, że ktoś mi pomoże go w jakiś sposób rozwiązać, starałam się znaleźć podobny temat w wyszukiwarce niestety nie udało znaleźć mi się osoby mającej podobny problem do mojego.
14 listopada złożyłam pozew rozwodowy bez orzekania o winie, opieka nad dzieckiem (7 letni syn) powierzona obojgu rodziców z tym, że miejsce zamieszkania każdorazowo przy matce. Na początku grudnia mąż otrzymał pismo z sądu z nakazem złożenia odpowiedzi. Sąd otrzymał odpowiedz 13 grudnia, w której mąż napisał że zgadza się na wyrok bez orzekania o winie. 29 grudnia pismo z sądu z terminem rozprawy na 05.01.2012 roku, wydaje mi się, że jakoś wyjątkowo szybko się to toczy. W piśmie od sądu jest też mowa o wpłaceniu zaliczki na poczet kuratora i tu zaczyna się problem, nie chodzi oczywiście o te pieniądze czy samą wizytę, bo wiem, że takowe są jeśli małżeństwo posiada małoletnie dzieci. Problem w tym, że wszystkie pisma kierowane są na nasz adres zameldowania a zamieszkujemy pod innym. Jako, że wizyta kuratora nie jest wizytą zapowiedzianą, nie zastanie nas pod adresem na który kierowane są pisma. Bardzo zależy mi na wizycie kuratora jeszcze przed 1 rozprawą. Może ktoś mi powie jak to załatwić z kim się skontaktować i podać adres pod którym obecnie zamieszkujemy??