Dodaj do ulubionych

samotne wakacje

22.03.12, 11:05
dwójka dzieci i ja. i jak to się robi? krótko ale nie wiem, co więcej można napisać. pierwsze wakacje samotnie (dobra, zaraz powiecie, że nie samotnie bo z dziećmi!). na pewno zalosnyjestes. zaraz coś wypali i bedzie wesoło, bo ja bardzo lubię te komentarze facetów tutaj, moze dlatego, że zawsze całym światem był dla mnie facet. rozmowa z nim, spacer z nim, kino z nim. nawet jak się budziłam, to tylko jego imię miałam w głowie.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: samotne wakacje 22.03.12, 11:11
      Qrde normalnie, chociaż z dwójką to pewnie hard core (jeszcze zależy od wieku). Pierwszy raz sama wyjechałam z dwuipółlatkiem, odpoczywałam wieczorem jak padał spać. Kolejne wyjazdy były już super, wybierałam takie miejsca w ktorych były atrakcje i dla dziecka i dla mnie, a dojazd nie był uciążliwy. Towarzystwa nie szukałam, wystarczająco dobrze bawiłam się sama ze sobą i z dzieckiem.
      • steppenwolf37 Re: samotne wakacje 22.03.12, 11:16
        8 i 4 lata. tylko wakacje tez budzą wspomnienia. kiedyś w Polityce był artykuł o rozwodach. i bardzo sie zgodziłam z przekazem: w rozwodzie nie boli sam fakt rozstania czy wspomnień, ale żal za tym, co mogłoby jeszcze być, gdyby nie rozwód. Tak wiem, muszę uwolnic się myślami od niego. sama to wiem, łatwo mówić, nawet to sobie piszę, gorzej wykonać.
        • ewela1_1 Re: samotne wakacje 22.03.12, 11:26
          Zgadzam się również z tym przekazem, bo myśle tak samo, trzeba jednak nauczyć się z tym zyć. Jest to trudne, ale nie niemożliwe i skupić się na pozytywnych stronach sytuacji po rozwodzie. Cieszyć się drobiazgami i tym co się już ma, co się osiągnęło, zdrowe dzieci itp., a nie desperacko podążać za tym czego nam akurat brakuje. Być może jeszcze karta sie odwróci i bedzie tak jak sobie wymarzymy. Dzieci masz w fajnym wieku. Szczegolnie 8 lat to człowiek przesadnie nie absorbujący i Ty na wyjezdzie powinnaś odpocząć. Ja wyjezdzałam z rodzicami, bo tez mam dwojke w podobnym wieku(teraz 4 i 5 lat), wiec ciezko by mi było samej, ale w tym roku mam ochote pojechac z nimi właśnie SAMA. wink. Chociaż cieszyłabym się rowniez na sposobnosc wyjazdu z inną mamą z dziećmi. Raźniej by było...
          -------------
          "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
          • kaswei Re: samotne wakacje 22.03.12, 20:17
            Hejka, a gdzie sie wybierasz z dzieciakami? moze pojedziemy w podobne strony, dzieciaki się pobawią a nam bedzie razniej i bezpieczniej niz samej z dwojkasmile)

            • ewela1_1 Re: samotne wakacje 23.03.12, 11:52
              Odkąd się urodzili, co roku jeżdże z nimi nad morze, w tym roku może też...ale tak jak pisałam na pewno nie sama, nie dałabym sobie rady, więc stąd rodzicesmile.....ale moge pojechac z nimi gdziekolwiek w tym roku, bo mam ochotę własnie bez rodziców, może Góry?, ale w sumie mogliby sie nudzić...Nie wiem, a Ty myslalas już nad jakims miejscem konkretnie?. Porozmawiamy najwyzej jeszcze na spotkaniu wink
              -------------
              "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
        • luciva Re: samotne wakacje 22.03.12, 11:41
          Tak, to bardzo prawdziwe, że boli żal za tym co mogłoby być.
          Pytanie brzmi - czy faktycznie byłoby tak, jak nam się wydaje?

          bo mam wrażenie że wiele z Was ma świetne rady, bardzo poukładane w głowach, rozsądek i pragmatyzm, a jednocześnie tez jesteście po rozwodach
          Hm, ale chyba właśnie z powodu rozwodu, przejść i doświadczeń wynika to poukładanie w głowach. Chyba takie przejścia otwierają oczy na wiele spraw, chcąc nie chcąc człowiek mądrzeje, wyciąga wnioski.

          Ja na pierwsze wakacje wyjechałam z mamą, bo maluch miał rok raptem. Było bardzo ciężko, bardzo. Kolejnego roku już lepiej i tak to toczyło się z górki.
    • woda_woda Re: samotne wakacje 22.03.12, 11:14
      steppenwolf37 napisała:

      > dzawsze całym światem był d
      > la mnie facet.

      Ojej. I któryś to wytrzymał?
      • steppenwolf37 Re: samotne wakacje 22.03.12, 11:24
        był jeden. j atez byłam jego światem, tylko było zbyt toksycznie. nei wiem, czy wszyscy tutaj uczucia opierali na rozsądku, czy jak już kochali, to na amen? bo mam wrażenie że wiele z Was ma świetne rady, bardzo poukładane w głowach, rozsądek i pragmatyzm, a jednocześnie tez jesteście po rozwodach. może uszanujcie, że każdy z nas inaczej podchodził do związku i do miłości. u mnei to było takie amore&arte&morire.
        • woda_woda Re: samotne wakacje 22.03.12, 11:29
          steppenwolf37 napisała:

          > był jeden.

          Aha. Ale, rozumiem, że wytrzymał do czasu?

          • zalosny.jestes Ja nie wiem co za stereotyp z tym zagłaskaniem 22.03.12, 11:39
            faceta? Faceta nie da się zagłaskać, jeżeli naprawdę Cię kocha. Jeżeli jest z Tobą, bo fajnie gotujesz a wieczorem przyjmiesz w siebie porcję wydzieliny to zawsze będzie zmykał na piwo, żużel, mecz, mechanik itp....
            • kara_mia Re: Ja nie wiem co za stereotyp z tym zagłaskanie 22.03.12, 12:20
              faceta? Faceta nie da się zagłaskać, jeżeli naprawdę Cię kocha. Jeżeli jest z Tobą, bo fajnie gotujesz a wieczorem przyjmiesz w siebie porcję wydzieliny to zawsze będzie zmykał na piwo, żużel, mecz, mechanik itp....

              .....
              To co bierzesz Ci szkodzi.
              Być może, od tego robisz się żałosny.
              • zmeczona100 Re: Ja nie wiem co za stereotyp z tym zagłaskanie 22.03.12, 13:17
                Nieeee, to wrodzone u niego. Znaczy- genetyczne.
        • moniapoz Re: samotne wakacje 22.03.12, 11:37
          piszesz jak SIL75 wink ten sam klimat
          a odnosząc się do tego co napisałaś - jak czytam Ciebie to mam wrażenie, że ja nigdy naprawdę nie kochałam - nie są mi znane takie stany jak opisujesz - może w początkowej fazie zakochania tak było (choć tego już nie pamiętam)
          ale wiesz co - nie wiem czy zazdrościć Ci czy nie ? chyba nie, bo z wiekiem uważam, że nawet w największej miłości nie powinno się utracić siebie - jak się zatraci w tej drugiej osobie to zawsze kończy się źle i nasz obiekt uwielbienia nie ma do nas szacunku....


          ------
          Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
          Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
          • garibaldia Re: samotne wakacje 22.03.12, 11:39
            > a odnosząc się do tego co napisałaś - jak czytam Ciebie to mam wrażenie, że ja
            > nigdy naprawdę nie kochałam

            chciałas powiedzieć, że nigdy ci się nie udało stworzyć patologicznego związku tongue_out
          • zalosny.jestes Chyba, że jest dojrzałym facetem po przejściach... 22.03.12, 11:42
            moniapoz napisała:

            > jak się zatraci w tej drugiej osobie to zawsze kończy się źle i nasz obiekt uwielbienia
            > nie ma do nas szacunku....

            tak jak ja. wink
            Szczerze mówiąc, to dla mnie bez totalnego zatracenia związek nie ma sensu. Jest to zwykła umowa biznesowa. Dużo par tak funkcjonuje i pół biedy jak obie strony o tym wiedzą, najczęściej jest tak, że to facet żyje w błogostanie a z kim przeżył 15 lat dowiaduje się od prawnika eks partnerki...
            • moniapoz Re: Chyba, że jest dojrzałym facetem po przejścia 22.03.12, 11:47
              hehe...Żałosny - pasujesz więc do autorki wątku.
              a totalne zatracenie - nie wiem co według Ciebie oznacza, ale dla mnie życie tylko życiem drugiego nawet najbliższego człowieka - jest po prostu niezdrowe.

              ------
              Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
              Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
            • zmeczona100 Re: Chyba, że jest dojrzałym facetem po przejścia 22.03.12, 23:25
              zalosny.jestes napisał:

              >
              > Szczerze mówiąc, to dla mnie bez totalnego zatracenia związek nie ma sensu.

              Nie ma to jak spalić się we własnym ogniu.
              Ale zgadzam się- czasami człowiek się jednak totalnie zatraca; a kiedy jednak przychodzi pora otrzeźwienia, to składa pozew o rozwód.
              • maciekqbn Re: Chyba, że jest dojrzałym facetem po przejścia 23.03.12, 08:36
                > czasami człowiek się jednak totalnie zatraca; a kiedy jednak przychodzi pora otrzeźwienia, > to składa pozew o rozwód.
                >

                Normalnie klasyka gatunku wink
          • argentusa Re: samotne wakacje 22.03.12, 11:51
            Monia, ja kocham jak nigdy, ale do głowy mi nie przyszło,zeby Obecny był moim całym światem.
            Ani ja ani on nie wytrzymalibyśmy ze sobą non stop. To jak symbioza, uzaleznienie i inne tego typu patologie.
            Żeby prawdziwie kochac trzeba mieć oddech. Od siebie nawzajem. Bo inaczej człowiek się zatraci. I co wtedy będzie miał dla tej drugiej osoby?
            Brrrr, Boże strzeż od zatopienia sie w drugiej osobie.
            Ar.
        • blue_ania37 Re: samotne wakacje 22.03.12, 11:42
          Ależ oczywiście, że kochałam na zabój, i to totalny.
          Narobiłam dużo w imię miłości, m.in rzuciłam pracę.
          I myślę, że nie tylko ja tak podchodziłam, ale właśnie chodzi o to, że człowiek po rozwodzie nabiera rozsądku i zmienia swoje myślenie.
          Jak przestaniesz stawiać swojego exa na piedestale, to też tak zaczniesz miećsmile
          Ania
    • zalosny.jestes Co powiem? Powiem tyle, że od dwóch lat 22.03.12, 11:17
      spędzam wakcje sam z dziećmi i są to najlepsze wyjazdy na jakich w życiu byłem.
      • steppenwolf37 Re: Co powiem? Powiem tyle, że od dwóch lat 22.03.12, 11:24
        a dzieci są z Tobą, czy mieszkają z mamą? to moze wybierz sie tam gdzie ja, dzieci się pobawią.
        • zalosny.jestes Już mam zaklepane wakacje w tym roku... 22.03.12, 11:34
          Tym razem tylko w Polsce ale za to w kilku miejscach. Będzie i rower i wspinaczka, i wędkowanie i koszykówka i na piwko wieczorem też czas się znajdzie. W ogóle, to uważam, że czas spędzony z dziećmi to najlepiej wykorzystany czas w życiu. Ja wtedy naprawdę ODPOCZYWAM!
          • zmeczona100 Re: Już mam zaklepane wakacje w tym roku... 22.03.12, 13:19
            A czy jak kobieta wyjeżdża gdzieś z dziećmi, albo zostaje z nim w domu, to też może napić się piwa?
            • zalosny.jestes Oczywiście, że może z tym, że panie preferują wino 22.03.12, 14:04
              zmeczona100 napisała:

              > A czy jak kobieta wyjeżdża gdzieś z dziećmi, albo zostaje z nim w domu, to też
              > może napić się piwa?

              i rzadko przyznają się do picia piwa...to przecież tak straszliwie plebejski napój i zwyczaj. Ale jak któraś pani lubi, to czemu nie?
              BTW...tak myślę nad Twoją "stopką"...jakim trzeba być beztalenciem, żeby spieprzyć naleśniki? Nawet te robione pierwszy raz w życiu..No offence..tak zwyczajnie chciałbym wiedzieć...
              • zmeczona100 Re: Oczywiście, że może z tym, że panie preferują 22.03.12, 14:07
                > i rzadko przyznają się do picia piwa...to przecież tak straszliwie plebejski na
                > pój i zwyczaj. Ale jak któraś pani lubi, to czemu nie?

                Bo odpowiada za dzieci? Bo jej "nie wypada"?

                > BTW...tak myślę nad Twoją "stopką"...jakim trzeba być beztalenciem, żeby spiepr
                > zyć naleśniki? Nawet te robione pierwszy raz w życiu..No offence..tak zwyczajni
                > e chciałbym wiedzieć...

                O matko, co za d.bil.
                • ewela1_1 Re: Oczywiście, że może z tym, że panie preferują 22.03.12, 16:37

                  Zmęczona, przesadzasz z deczka ...
                  -------------
                  "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
                  • zmeczona100 Re: Oczywiście, że może z tym, że panie preferują 22.03.12, 23:23
                    Ale z czym?

                    Kobieta nie ma przyzwolenia społecznego na alkohol- a już kobieta- matka i do tego w obecności dziecka- toż to do pozbawienia jej praw się nadaje! Ale facet? Przecież się nie upija- jedno, dwa czy trzy piwka, więc o to ten krzyk? Albo, dajmy na to, posiadanie wielu partnerów- kobieta to dziwka, a facet? Facet zdobywa doświadczenie, ma powodzenie- znaczy, dobry jest jako partner.
                    Choćby po załączonym linku widać, że to wcale nie czasy zaprzeszłe, tylko jak najbardziej teraźniejsze.

                    Poza tym- ile matek przekazałoby dziecko w ramach ustalonych kontaktów, gdyby ten przyszedł wypity?

                    Jeżeli jestem jedyną odpowiedzialną za dziecko (w domu, na wyjeździe itp.), to po prostu nie piję (no dobra- ja i bez tego nie piję wink ).
                    • ewela1_1 Re: Oczywiście, że może z tym, że panie preferują 23.03.12, 10:26
                      Miałam na myśli tego debila, trochę za bardzo się wkręciłaś emocjonalnie do postów żałosnego, nie tylko w tym wątku. Tak mi sie nasuneła myśl, więc napisałam:smile. Co do reszty o tym co napisałas odnosnie alkoholu i kobiet zgadzam się z Tobą.
                      -------------
                      "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
    • moniapoz Re: samotne wakacje 22.03.12, 11:28
      Jezu Kobieto, czytam i oczom nie wierzę.....jak całym światem był facet to gdzie miejsce na siebie i dla dzieci ? nie wiem musisz iść chyba na odwyk smile
      a dobrym sposobem na odwyk będą wakacje bez facetów, znajomych tylko z dziećmi.
      sama mam dzieci w podobnym wieku i nie sądzę, że spędzeniem tylko z nimi tygodnia lub dwóch to jakieś straszne wyzwanie - jak się dobrze zorganizujesz to i dzieciaki i Ty będzie mieli super wspomnienia.

      ------
      Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
      Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
      • triss_merigold6 Re: samotne wakacje 22.03.12, 11:33
        No dokładnie. Nawet jak już mieszkałam ze swoim obecnym partnerem, a on nie mógł wziąć zimą urlopu, to jechałam z synem sama na narty i na luzie organizowaliśmy sobie czas. Żadni znajomi mi nie byli potrzebni.
        Ważne logistycznie żeby jechać tam, gdzie dadzą 3x dziennie jeść, żeby nie chrzanić się z zakupami i gotowaniem.
        • steppenwolf37 Re: samotne wakacje 22.03.12, 11:46
          może ktoś z Was góry wybiera? i "przypadkiem" sie spotkamy?
          • triss_merigold6 Re: samotne wakacje 22.03.12, 11:50
            Przestań szukać towarzystwa, daj sobie czas, żeby pobyć sama z dziećmi, a nie zagłuszać pustkę/nudę towarzyskim tokowaniem. Co Ty sama, bez żadnej koleżanki czy faceta, nigdy nie wyjeżdżałaś czy co?
            • steppenwolf37 Re: samotne wakacje 22.03.12, 11:53
              nie, nigdy nie wyjeżdżałam. nawet od 2000 roku wyjechałam raz z pracy sama bez niego.
              • triss_merigold6 Re: samotne wakacje 22.03.12, 12:02
                To czas najwyższy się nauczyć. Świetnie Ci to zrobi.
              • zmeczona100 Re: samotne wakacje 22.03.12, 13:21
                Po co Ci towarzystwo innych osób, zwłaszcza zupełnie obcych?
        • argentusa Re: samotne wakacje 22.03.12, 19:03
          Nawet jak obecny mogł wziąć urlop to i tak uważam, że wakacje z dziećmi BEZ faceta, robią mi i dzieciom tylko dobrze. I zatęsknić do siebie możemy i od siebie odpocząć.
          Ar.
          • triss_merigold6 Re: samotne wakacje 22.03.12, 19:42
            Qrczę nie wiem ale dla mnie to głęboko żenujące, że dorosła kobieta nigdy nie wyjeżdżała sama, chociażby po to, żeby odpocząć, wyciszyć się, pomyśleć, nigdzie nie spieszyć, z nikim nie konsultować co będzie robić za 2 godziny itd.
            • argentusa Re: samotne wakacje 23.03.12, 08:52
              Triss, dla mnie moze nie żenujące, ale niezwykle zadziwiające. Własnie dlatego, że to czas, jak piszesz - do przemyślenia, wyciszenia się, zresetowania, stanowienia wyłącznie o sobie. Czas dla najważniejszej osoby na świecie -dla mnie samej. I pewnie własnie dlatego, że dnbam o siebie, to nie mam poczucia, że niedokochana jestem, że siępoświęcam, czy ze ktoś mi coś jest winien a tego nie daje. No i, ze ktokolwiek jest mi cokolwiek winny w związku z tym, że się "poświęcam".
              Ar.
    • kara_mia Re: samotne wakacje 22.03.12, 12:16
      moze dlatego, że zawsze całym światem był dla mnie facet. rozmowa z nim, spacer z nim, kino z nim. nawet jak się budziłam, to tylko jego imię miałam w głowie.

      Jak na tym i innych forach widać, to nie jest najzdrowsza sytuacja.
      Szczerze mówiąc, gdybym była z facetem, dla którego bym była całym światem, to by mi było ... jakoś tak niewygodnie, ciasno i źle.
      • zalosny.jestes Jasne... 22.03.12, 12:35
        wystarcza Ci jego portfel?
        • kara_mia Re: Jasne... 22.03.12, 12:39
          Zawsze myślałam, że to czego kobiety naprawdę potrzebują od mężczyzn, nazywa się inaczej a nie "portfel".

          I trudno mi sobie wyobrazić, aby jednakowoż było to całym światem.
          • zalosny.jestes To o czym piszesz też czasem jest potrzebne... 22.03.12, 12:46
            Niestety praktyka pokazuje, że jak już pani ma pampersa to zapotrzebowanie na portfel rośnie a na ten drugi "przyrząd" wyraźnie spada. Cóż zrobić? Takie życie...
            • kara_mia Re: To o czym piszesz też czasem jest potrzebne.. 22.03.12, 13:12
              Jaki przyrząd, takie zapotrzebowanie.
              • zmeczona100 Re: To o czym piszesz też czasem jest potrzebne.. 22.03.12, 13:21
                big_grin
            • argentusa Re: To o czym piszesz też czasem jest potrzebne.. 23.03.12, 08:54
              hhhihihihi, a bywa, że to pan jest zdziwiony, że kobita ma pampersa a jeszcze jej się "tego" zachciewa. I na pewno nie w celach prokreacyjnych.
        • unema Re: Jasne... 22.03.12, 12:51
          Jest taka, znana chyba książka "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?" smile
          Każdego da się zagłaskać " na śmierć", KAŻDEGO, kwestia siły i uporu głaszczącego
    • altz Re: samotne wakacje 22.03.12, 12:46
      Panie juz to pisaly, ale ja tez tak uwazam.
      Powinno sie robic takie rzeczy, ktore wszystkim pasuja, a jesli nie wszystko jest takie ciekawe, to trzeba negocjowac z dziecmi. Da sie, chociaz dzieci staraja sie naciagac umowy.
      Inaczej bedzie tak, ze ktos sie dla kogos stale poswieca i jest zawiedziony, a to wkoncu wakacje, wszyscy powinni odpoczac i miec jakas satysfakcje.
      8-latka juz mozna podrzucic komus na kilka godzin, chocby na krotka wycieczke z innym 8-latkiem i jego rodzicami. wink
      Milych wakacji zycze!
    • zmeczona100 Re: samotne wakacje 22.03.12, 13:30
      Od paru lat wyjeżdżam na wakacje czy ferie tylko z moim nastoletnim synem, a w ubiegłym roku na wakacyjny wyjazd dołączył mój chrześniak- też prawie nastolatek. Super sprawa- nigdy tak nie wypoczęłam wczesniej, nawet, jeśli to był wyjazd z omc ex w czasach, kiedy dziecka nie mieliśmy jeszcze. Spałam, do której chciałam, odpoczywałam pod parasolem, w besenie czy morzu, albo zwiedzałam, co chciałam, jadłam kiedy i co chciałam. Dzieciaki miałam z głowy, bo nie muszę ich już pilnować, a do tego miejsca, które wybieram, zapewniają im (i mi też, a co) całodzienne szaleństwa w wodzie. Żyć- nie umierać smile
      Kiedy syn nie zechce już ze mną jeździć albo wybierze sobie bardziej atrakcyjne dla niego formy spędzania czasu (chociaż na razie zarzeka się, że te 2 tygodnie w ciepełku i wodzie to najlepsza częśc roku), to będę jeździć sama- nie widzę w tym żadnego problemu. A gdyby się trafił jednak jakiś fantastyczny towarzysz podróży, to pewnie nie miałabym nic przeciwko wink Ważne, żeby odpoczywać tak, jak się tego chce, bo urlop ma się tylko 1-2 razy w roku i trzeba go dobrze wykorzystać smile
    • zjm1111 Re: samotne wakacje 22.03.12, 21:29
      ja - matka prawie 2latka i 5,5latki-poki co nie ryzykuję, na wakację jadę ze swoimi rodzicami...nie dałabym rady i tyle...
      bunt 2latka, mega ruchliwośc obydwojga, moje ograniczone możliwosci dźwigania i jeszcze kilka innych argumentów przemawia na NIE...
      ale za jakiś czas może, może - chociaż raczej w towarzystwie bym wolałasmile
    • kuczynska78 Re: samotne wakacje 23.03.12, 08:30
      Ja tez wyjeżdzam sama z dziećmi ( 8 i 11 lat), w zeszłym roku po rozwodzie tez byłam sama z nimi. Nie widzę żadnego problemu. Będziemy wspólnie spedzac czas, sama tez odpocznę, bo na pewno dziewczyny znajdą sobie towrzystwo rówiesników więc i czas na poczytanie ksiązki się znajdzie smile Już kompletuję lektury do zabrania, własnie wpłaciłam zaliczkę za hotel. Co prawda ze względu na ograniczenia finasowe bedzie to tylko 6 dni, resztę spędzimy w domu, ale i tak będzie fajnie.

      Agnieszka
    • red-dry Re: samotne wakacje 23.03.12, 10:26
      To się robi np. tak: umawiasz się wcześniej z przyjaciółmi gdzie jedziecie w tym roku albo o decydujesz sama z dzieckiem, jeśli wybierasz opcję bez przyjaciół; kupujesz bilety pkp w obranym wcześniej kierunku; bierzesz namiot na plecy lub zabezpieczasz odpowiedni zapas gotówki na noclegi; wsiadasz w pociąg, wysiadasz w punkcie docelowym. Rozbijasz namiot lub dokonujesz zakwaterowania w ośrodku; rozkoszujesz się wakacjami smile
      Przerabiałam. Obie z młodą najmilej wspominamy wyjazd pod namiot, z przyjaciółmi którzy byli w ośrodku kilkaset metrów od nas. W tym roku chyba to powtórzymy. Skoro ja dałam radę, to Ty też możesz. Tylko nie poddawaj się jakimś łzawym przemyśleniom. Korzystaj z czasu jaki możesz spędzić z dzieciakami i ciesz się tym, że nareszcie nie musisz nigdzie pędzić .
      Pierwsze wakacje od kiedy zostałam z młodą sama były najtrudniejsze. Wtedy właśnie przydali się przyjaciele, od których dostawałam niezłego kopa w .... na rozpęd, żeby się nie utopić w tej wielkiej żałości wink i którzy wyciągali mnie na światło dzienne kiedy już nic mi się nie chciało. Skoro to pierwsze twoje samotne wakacje przemyśl opcje wyjazdu z kimś kto jest ci bliski. Będzie łatwiej.
    • cathy_bum Re: samotne wakacje 23.03.12, 11:55
      Jeżdżę od lat i wcale nie z braku propozycji wspólnych wyjazdów. Po prostu te parę dni przeznaczam na kompletny luz tylko z Młodą i nacieszenie się nawzajem własnym towarzystwem. Można wykupić wczasy, jak się boisz, że nie dasz rady organizacyjnie. Mozna też ruszyć przed siebie w mniej lub bardziej zaplanowany sposób.
    • elennara Re: samotne wakacje 25.03.12, 00:22
      W zeszłym roku wyjechałam na pierwsze wakacje z młodym bez swojego ex. Do kompletu miałam znajomych: 3 małżeństwa z dzieciakami. Też miałam wątpliwości, ale było nieźle. Były sytuacje kiedy czułam się niespecjalnie, może męczył mnie cyrk z 5 dziećmi na okrągło, które częściowo się pochorowały, ale taką opcję polecam. Warto odezwać się do znajomych, coś zaplanować wspólnie, spytać się gdzie jadą. Ja pilnowałam ich potomstwa, oni mojego, wymienialiśmy się i było z kim pogadać. W kupie raźniejsmile. W tym roku postaram się to powtórzyć.
      • teuta1 Re: samotne wakacje 25.03.12, 13:32
        Ale o co chodzi z tymi dziećmi i nieogarnianiem? W domu tatuś ogarnial, czy jak? Pierwsze wakacje z dwójką chlopców zaczęłam gdy jeden miał 4, a drugi 8. Teraz, po kilku latach, przybyła jeszcze panna. I jadę na wakacje z 12 latkiem, 8 latkiem i 16 miesięczną dzewczynką do domku na Kaszuby. Sama. Z walizkami, wózkiem itd. Może nie warto się rozczulać, tylko zastanowic nad logistyką. Dzieci towarzystwo poznają na miejscu, podstawa to, żeby można było wykupić posilki. A Tobie przyda się
        • teuta1 Re: samotne wakacje 25.03.12, 13:34
          sorki, urwało mi. A Tobie przyda się czas na bycie samą z dzieciakami, naprawdę to bardzo ważne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka