Dodaj do ulubionych

A propos rozrywek samotnych ludzi

07.06.12, 15:19
Moi państwo, czy gra ktoś z Was w karty? I co więcej, chciałby tę aktywność uskuteczniać "na żywo" w Trójmieście, względnie okolicach? wink
Tak lubię sobie pograć, a nie ma z kim (wiecie, tu mąż, tu małe dzieci...)
Ktoś chętny?

Pozdrawiam,
S. smile

ps. spodziewam się procesji chętnych... zwłaszcza dziś.
Obserwuj wątek
    • czlowiek-na-torze Re: A propos rozrywek samotnych ludzi 07.06.12, 16:45
      Niestety, jeśli chodzi o grę, to ja gram tylko na gitarze.
      • surykatka3 Re: A propos rozrywek samotnych ludzi 08.06.12, 09:48
        czlowiek-na-torze napisał:

        > Niestety, jeśli chodzi o grę, to ja gram tylko na gitarze.

        To jak my będziemy grać, to Ty będziesz nam przygrywał smile
    • niutka Re: A propos rozrywek samotnych ludzi 07.06.12, 17:09
      Grywam w karty (w tysiaca), mieszkam, powiedzmy ze, w Gdansku. Ale czasu to mi brakuje... Co z tego ze dzieci nastoletnie, kiedy duuuzo pracy (znaczy sie po godzinach), a do tego wzielam sobie szczeniaka (i to ona jest moja rozrywka).
      • bez_przekazu Re: A propos rozrywek samotnych ludzi 07.06.12, 18:58
        a ja sobie gram w karty i warcaby na kompie.i nie potrzebne mi do tego towarzystwosmile
        • wiatrodnowy Re: A propos rozrywek samotnych ludzi 08.06.12, 12:58
          A ja bym pograła w brydża w Warszawie, bo daaawno nie grałam.
          • izak28 niutka 08.06.12, 13:57
            haha własnie też taką "rozrywkę" sobie ostatnio kupiłam big_grin I nie ma czasu na nudę i myślenie o głupotach tongue_out
    • malgolkab Re: A propos rozrywek samotnych ludzi 08.06.12, 15:22
      Grywam w skata, tysiąca i kierki - niestety do trójmiasta mam 600kmsmile Swojego czasu grywałam sporo na kurniku - wiem, że to nie to samo co "na żywo", ale zawsze coś...
      • surykatka3 Re: A propos rozrywek samotnych ludzi 08.06.12, 17:21
        malgolkab napisała:

        > Grywam w skata, tysiąca i kierki - niestety do trójmiasta mam 600kmsmile Swojego c
        > zasu grywałam sporo na kurniku - wiem, że to nie to samo co "na żywo", ale zaws
        > ze coś...

        No właśnie, to nie to samo, co poczuć karty w ręku, usłyszeć jak pięknie stukają przy tasowaniu...
        Kierki, ech, piękna gra smile
        • malgolkab Re: A propos rozrywek samotnych ludzi 08.06.12, 19:14
          surykatka3 napisała:

          > malgolkab napisała:
          ..
          > Kierki, ech, piękna gra smile
          niedługo chce zacząć uczyć mojego 6 latka - ma niesamowitą pamięćsmile
          • surykatka3 Re: A propos rozrywek samotnych ludzi 10.06.12, 08:22
            > niedługo chce zacząć uczyć mojego 6 latka - ma niesamowitą pamięćsmile

            Super, moja córa jeszcze za młoda (niecałe 4 lata)...ale na pewno grać też kiedyś będzie smile
        • malgolkab Re: A propos rozrywek samotnych ludzi 08.06.12, 19:19
          piękna gra i niestety zapomniana. Mogę policzyć na palcach jednej ręki znajomych w moim wieku (ok.30stki), którzy znają i grająsad
    • zmeczona100 Re: A propos rozrywek samotnych ludzi 08.06.12, 20:18
      A ja z chęcią włożyłabym strój sportowy i pograła w siatkę wink
      • surykatka3 Re: A propos rozrywek samotnych ludzi 10.06.12, 08:20
        zmeczona100 napisała:

        > A ja z chęcią włożyłabym strój sportowy i pograła w siatkę wink

        Ja też, ja też! Kiedy? wink
        • zmeczona100 Re: A propos rozrywek samotnych ludzi 10.06.12, 21:03
          Może wymyślimy jakiś turniej rozwiedzionych wink Z podziałem na rozgrywki międzyregionalne wink
          Bo Trójmiasto to straaaasznie daleko ode mnie (wschodnia strona Warszawy).
          • surykatka3 Re: A propos rozrywek samotnych ludzi 12.06.12, 11:18
            zmeczona100 napisała:

            > Może wymyślimy jakiś turniej rozwiedzionych wink Z podziałem na rozgrywki międzyr
            > egionalne wink
            > Bo Trójmiasto to straaaasznie daleko ode mnie (wschodnia strona Warszawy).

            Tam zaraz daleko...na mapie to raptem kilkanascie centymetrów wink
            Proponuję pójść dalej i zorganizować rozgrywki z podziałem na tych z orzeczeniem o winie kontra ci bez orzeczenia (tu mogłoby dojść do rękoczynów, więc może od razu zorganizować mecz rugby); potem drużyna rozwodników z wyboru kontra rozwodnicy z przymusu (życiowego), albo rozwodnicy świadomi kontra ci z wzięci przez zaskoczenie...wink
            No, możliwości jest całe spektrum wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka