Dodaj do ulubionych

zabezpieczenie kontaktów - problem

22.06.12, 17:57
Pan tata ma zabezpieczone kontakty - bierze dziecko raz na dwa tygodnie. Powiadomił mnie,ze w tym tygodniu nie może, ale że będzie zajmowała sie dzieckiem tesciowa i nie ma problemu. Wymieniliśmy kilka smsów,ze młody nie cce iść do babci, ale nie padło żadna alternatywa dla takiego rozwiązania, przez weekend dzieckiem miała się zajmować teściowa. Babcia miała być o 17, jest 18 - nikt się nie pojawił, nikt nie zadzwonił, jestem z dzieckiem sama. Przez weekend pracuje. Czy taka sytuacja, pomimo sądownie ustalonyc kontaktów na coś wpływa, w czym zaszkodzi panu tacie
ania
Obserwuj wątek
    • ro35 Re: zabezpieczenie kontaktów - problem 22.06.12, 20:31
      kobieto, ciągle myślisz "w czym zaszkodzi panu tacie" ?
      biedna kłamliwa kobieto, twój wpis jest z godz. 17:57, to nie jest 18
      ...
      tak to jest gdy "kontakty" ustala Sąd - ciągle patrzy się na zegarek suspicious
      • magda_nr_34 Re: zabezpieczenie kontaktów - problem 22.06.12, 20:53
        Ania, a ja sama nie wiem czy zabezpieczać te kontakty, bo nie czuję się komfortowo z tym, żeby wymuszać na tatusiu chęć bycia z dziećmi, zresztą wiem, że zajmowałaby się nimi teściowa a nie on, i nie chodzi o teściową, żale i pretensje już za mną, ale właśnie o niego, żeby chciał. Jak można zmusić kogoś żeby kochał własne dzieci i o nie dbał?, nie da rady.
      • maciekqbn Re: zabezpieczenie kontaktów - problem 22.06.12, 21:12
        Weź pod uwagę, że Ania idzie do pracy - ojciec dziecka miał się nim zająć, co teraz? Na szybko organizować opiekę nad dzieckiem? A jeśli ktoś się zjawi? Ja się nie dziwię, że się wkurzyła.
        Choć z drugiej strony szkoda nerwów...
    • moniapoz Re: zabezpieczenie kontaktów - problem 22.06.12, 20:57
      > Czy taka sytuacja, pomimo sądownie ustalonyc kontaktów na coś wpływa, w czym zasz
      > kodzi panu tacie

      Anka, a po co szukasz haków na pana Tatę, uwolnij się Kobieto od niego, rób swoje, bądź dobrą matka i olej gada. czemu skupiasz się na tym co on robi, czego nie robi itd ?

      rozumiem, że mocno komplikuje Ci to życie, bo pracujesz, ale mam takie dziwne wrażenie, że to nie chodzi o to, tylko o to, żeby dokopać i wykorzystać to przeciw niemu.

      nie brnij w to, żyj swoim życiem i skup się na sobie i synku !

      ------
      Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
      Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
      • nihoa Re: zabezpieczenie kontaktów - problem 22.06.12, 21:39
        kolega mojego męża kiedyś trzeźwo podsumował - skoro nie udało ci się go zmienić przez 15 lat - dlaczego sądzisz, że po rozwodzie stanie się odpowiedzialny?

        mój ex przez 2 lata - ani razu nie widział się z dzieć mi zgodnie z wyrokiem sądu.

        Ania - to już nie jest Twój mąż. Zajmij się sobą i mlodym.

    • mayenna Re: zabezpieczenie kontaktów - problem 23.06.12, 09:25
      Aniu, w czym tkwi problem? Nie masz opieki do dziecka?
      Można domagać sie chyba finansowej rekompensaty za nierealizowanie planów kontaktów. Jak nie będzie kontaktował się z synem w ogóle to można pozbawić go praw rodzicielskich.
      Ale tak praktycznie to, o ile nie chcesz chodzić do sądu, nie masz możliwości wyegzekwowania, żeby zabierał dziecko.
      Ja bym ten fakt wykorzystała przy ustalaniu alimentów. Dodałabym jakąś kwotę na 'awaryjną' nianię.
      Mam cały czas taka niepewność czy weżmie dzieci czy nie. Myślę, ze wiem co czujesz. Trzymaj się.
      • blue_ania37 Re: zabezpieczenie kontaktów - problem 23.06.12, 22:10
        Bardzo dziekuję ro 35 za nazwanie mnie biedną kłamliwą kobietą, nie wiem, na podstawie czego to wysnuwasz ale ok, o 19 i 20 również nikt po dziecko sie nie pojawił.
        Mi nie chodzi o szukanie haków na pana tatę, nie ja zabezpieczałam sądownie kontakty tylko on.
        To on wybrał raz na dwa tyg week, ja się z tym zgodziłam i tyle, ustaliłam tylko z nim cobysmy świąt nie dzielili jeden rok u mnie drugi rok u niego, na to przystał.
        Uważałam, że jeśli ktoś się zobowiązał do czegoś to powinien to wykonywać.
        Mógł mnie poprosić, zapytać czy sobie jakoś poradzę, rozwiązać problem.
        Byłam przekonana że po młodego pojawi się babcia, młody też.
        Kompikuje mi to życie o tyle, że ośrodek w którym pracuję jest otwarty 365 dni w roku 24 h, w tym momencie ja straciłam możliwość pracy w godzinach w których tak naprawdę się tu pracuję z dzieciakami, normalnie praca tu trwa od 13.30 do 22.
        Ja pracuje tylko na poranne zmiany 8-16 co powoduję,że nie mogę tak pracować jak bym chciała.
        Jedyna możliwość pracy na zmiany to te dwa weeki w miesiącu.
        Zostałam postawiona pod ścianą bez żadnego słowa.
        Wczoraj wybrałam dzień wolny za pracę w święta ( kochana dyrektorka, że poszła na to, dziś ściągnęłam mamę - która na codzień mieszka w niemczech, a w polsce pojawia się raz na 6 tyg), moge niekiedy poprosić siostrę, niekiedy koleżankę, ale ja poprostu przy częstotliwości takich numerów stracę pracę.
        Dziekuję Mayennie, jest to odpowiedż konkretna, może będą musiała się tak zabezpieczyć.Idą wakacje, jeśli mi zrobi taki numer to ja polecę z pracą.
        Pozatym mój mąż ciągle podkreśla w swoich zażaleniach na wysokośc alimentów jaki to ma wspaniały kontakt z dzieckiem i tylesmile
        Ania
        • moniapoz Re: zabezpieczenie kontaktów - problem 23.06.12, 22:31
          Ania, może to ja jestem anormalna smile ale kompletnie nie rozumiem Twojego skupienia się na sprawie rozwodowej. Dla mnie jest jasne (nie wiem czy dla Ciebie również), że Twój ex używa Twojego synka jedynie dla celów tejże rozprawy i jak ona się zakończy to szczerze wątpię, żeby kontakty które zabezpieczył (czyli raz na 2 tygodnie) były regularne i pewne. O co mi chodzi? przygotuj się do tego psychicznie i praktycznie o ile się da, ja na Twoim miejscu nie liczyłabym na exa w ogóle i z góry zakładała , że nie pomoże w ogóle. jeżeli by pomógł to byłabym tylko mile zaskoczona, ale nie brałabym tego jako pewnik. Z tego co opisywałaś to Twój mąż chyba nie bardzo kocha synka (kłódka na drzwiach pokoju dziecięcego, niska temperatura w zimie w domu żeby Was wykurzyć....to dla mnie nie są cechy kochającego ojca) ale Ty jakbyś tego nie akceptowała i nie przyjmowała do wiadomości. Synek dorośnie i sam wyciągnie wnioski, gwarantuje Ci to, więc rób swoje, licz tylko na siebie i exem się nie przejmuj, odcinaj się od niego stopniowo, jak chcesz wykorzystaj za rada Mayenny zachowanie exa, ale czy to coś da Twojemu dziecku oprócz pieniędzy na dodatkową opiekę - wątpię. generalnie trzymaj się i nie daj zwariować.

          ------
          Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
          Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
        • ro35 Re: zabezpieczenie kontaktów - problem 24.06.12, 02:00
          a to takie proste,
          godzina twojego wpisu to 17:57,
          - więc kłamiesz
        • mayenna Re: zabezpieczenie kontaktów - problem 24.06.12, 11:22
          Aniu, masz tam dziewczyny. Może zechciałyby Ci pomóc w takiej sytuacji. Może jakaś sąsiadka? Może niania? Aniu, napisz do mnie na priv. Mam pomysłsmile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka