Dodaj do ulubionych

jestem gotowa

15.08.12, 16:41
Witam Was serdecznie,
od 5 lat Was czytam, zbieram informacje, angazuję w Wasze sprawysmile Do tej pory tylko jako obserwator.
Dojrzałam do decyzji, już czas, juz jestem silna, mogę się smiac z pokrzykiwan- " nigdy ci nie dam rozwodu i nie wyniose sie stąd". Czyli z mojego domu, darowizny od rodziców. Oj, krzyczal cos o ubezwłasnowolnieniu mnie i odebraniu domu...ale sie rozłaczyłam. Tak się zakonczyla proba rozmowy, prosby o przyjacielskie rozstanie.
Ootrzepalam się , stanęłam na nogi, wypusciłam dzieci w świat, nadszedl czas na zrobienie porzadku w swoim zyciu.
Wyjechalam za granicę kilka lat temu, często wracając. Odkąd dom opustoszał, bywam rzadko i wyjezdzam chora.
Finansując studia dzieci, ich wszystkie potrzeby wciąż bylam potepiana, że nie ma mnie w domu przy garach. Wszak w naszym grajdołku też da się życ za grosze, w glowie mi się przewrocilo i zapomnialam, ze inni mieli jeszcze gorzej a nie "zdradzili ojczyzny".
Jestem poza zasięgiem wrzaskow, oparow alkoholu, zakazow, inwigilacji. To świetna sytuacja, nie musze go widziec, mam swoje pieniadze.
Rozpad calkowity nastapil z 8 lat temu, nie przez moj wyjazd, wyjazd to byla desperacka ucieczka.

Przygotowana na jego sprzeciw, bylam spokojna o przebieg rozprawy. Przeciez wykażę całkowity rozpad i brak szansy na powrot. Czytalam na okrąglo i przygotowywalam się.
Postanowilam starac się o rozwod zaoczny, bez orzekania o winie. Z pelnomocnikiem, ktory bedzie mnie reprezentowal w sądzie, boje sie tam jechac, nie mam gdzie sie zatrzymac w Polsce.

Opisalam sytuacje o wiele bardziej szczegolowo niz tu i wyslalam do kilku kancelarii z prosba o podanie ceny, oraz info czy podejma się reprezentowania mnie, jakie są szanse...

Dwie odpowiedzi zbily mnie z nóg. Cena ok. 3 tys. zł. moze byc, ale...adwokat mnie poinformowal, ze nie mam szans na rozwod, jak mąż nie wyraża zgody. On się podejmuje wspolpracy, ale musimy zlozyc pozew z orzekaniem winy.

Myslalam, ze
"Jeżeli odmowa zgody na rozwód jest w świetle okoliczności danej sprawy sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, to sąd może orzec rozwód, pomimo braku zgody współmałżonka. Odmowa zgody jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, jeżeli nie znajduje ona uzasadnienia a jest podyktowana np. chęcią utrudnienia lub uniemożliwienia uzyskania rozwodu"

Nie ma dzieci, nie ma majątku, nie ma związku. Jest sprzeciw faceta, ktory boi sie stracic dach nad glowa, moj dach, ktory opuscilam za strachu.

Przeredagowalam swoje pisemko, powysylalam do 7 adwokatow z dobrymi opiniami. Pytam wprost, czy mi pomogą bez orzekania.

Bardzo się boję, że moja radośc z samodzielnosci, kontrolowanego stresu przedrozwodowego, szlag po prostu trafi. Taka komfortowa sytuacja i kicha, bo on nie wypusci ofiary tak latwo.

Niedawno byl watek o ukrywaniu dochodow.... moj mąż mieszka w moim domu, ja się tulam. Prze kilka wracalam, zeby oplacic zalegle rachunki, studia dzieci, jeszcze cos tam zdolalam odlozyc i...mam sie dzielic, bo inaczej okradam lenia?

Pocieszciesad


Obserwuj wątek
    • argentusa Re: jestem gotowa 15.08.12, 18:08
      Jestem pewna, że rozwód dostaniesz.
      Bez orzekania o winie tylko wtedy gdy obie strony tego chcą.
      Ale: można śmiało przygotować pozem o nieorzekanie winy a w trakcie sprawy zmienić zdanie. No i dzieci moga zeznawać -jako świadkowie (przypuszczam ,że jużpełnoletnie skoro "w świat wypuściłaś".
      Co do podziąłu majątku: wszystko co było darowizną jest poza wspólnością majątkową, chyba ,ze dokonałas włączenia męża do majątku darowanego. Nawet jeśli trzeba będzie coś podzielić - spóbuj przyjąc, że to koszt wyzwolenia się z tego układu.
      A poza tym sił życzę.
      Ar.
      ps a tekst o zdradzie ojczyzny to moze zabić - sąd moze umrzeć ze śmiechu.
      • nie.dam.ci.rozwodu Re: jestem gotowa 15.08.12, 18:43
        Dziękujęsmile
        Dostanę, ale kiedy?
        Mam nadzieje, że uraczy sąd jeszcze innymi dowcipami. typu:
        "na naszej ulicy zadna porządna kobieta nie zna się na komputerze, a ona nie wiadomo co robi w tym internecie, toż to nic dobrego nie jest"
        Jasne, zamierzam wypowiedziec użyczenie mieszkania, wlasnosc wraca do wlaściciela. Chciałam odpuscic, ale skoro obiecal mnie wykopac, moj sentyment bylby glupotą.
        Ale ja nie chcę orzekania o winie, nie zniosę szopek ze świadkami, a dzieciom krzywdy nie zrobie, nie chcę ich mieszac. Chcę się uwolnic z daleka, chcę byc bezpieczna.

        Przeczytalam mnostwo na ten temat, jeszcze raz zacytuję

        "Jeżeli odmowa zgody na rozwód jest w świetle okoliczności danej sprawy sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, to sąd może orzec rozwód, pomimo braku zgody współmałżonka"

        "jeżeli istnieje podstawa do ustalenia, że małżonek niewinny odmawia zgody na rozwód wyłącznie w zamiarze szykany albo dla zemsty lub z nienawiści do małżonka winnego, uznanie odmowy za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego nie budzi wątpliwości - uchwała pełnego składu Izby Cywilnej SN z dnia 16 marca 1968 r. - III CZP 70/66, OSN 1968, poz. 77). "

        Będe wdzięczna jak ktos podzieli się doswiadczeniami, nie moze byc tak, ze wszyscy się zgadzali. Niepotrzebny mi cyrk o winie, ja wiem, wystarczy.

        A gdyby tak jakis bezczelny, pewny siebie adwokat zadzwonil do niego i postraszyl, ze wygrywa wszystkie sprawy, że jak sie nie zgodzi, to wniesiemy z orzekaniem i wtedy maz zaplaci wszystko, nawet za adwotaka...

        Chce zostawic dom dzieciom, chce kupic sobie mieszkanie, nie moge bez rozwodu, bo to bedzie majatek wspolny, nawet nie wiem jak ukryc moje ciezko zarobione pieniadze.
        • krokodil123 Re: jestem gotowa 15.08.12, 20:13
          Podaj namiary do siebie -podeśle ci kontakt do sprawdzonego i sensownego prawnika od rozwodów.
          Uważam że namawiając cie do winy prawnicy chcieli cię wpuścić w rozlegle sprawy i terminy aby mogli więcej zarobić.
          Nie martw się za bardo sprawa jest bardziej prosta niż ci się wydaje.
          • nie.dam.ci.rozwodu Re: jestem gotowa 15.08.12, 21:05
            Dziekuje Krokodil, bede wdzieczna za pomoc.
            nie.dam.ci.rozwodu@gazeta.pl

            Gdańsk, Olsztn, Elblag, z tego obszaru szukam adwokata (reprezentacja w sadzie)

            Ja laik wiem, ze mozna, a najbardziej polecany na forach adwokat odpisal wlasnie

            "koszt to 3500 złotych plus każdy wyjazd do sądu na dodatkoworozprawę 800 złotych"

            Nie odpowiedzial na najwazniejsze pytanie czy da rade mnie uwolnic bez orzekania na jednej rozprawie. Jakie nastepne, to jest proste.
      • bez_przekazu Re: jestem gotowa 15.08.12, 20:05
        a czy orientujesz sie,jak wyglada sytuacja,kiedy malazonek przekazal malzonce aktem darowizny nieruchomosc w trakcie trwania zwiazku i stanowila ona majatek osobisty malzonki, po czym doszlo do rozwodu i podzialu majatku. czy maz ma prawo domagac sie zwrotu pieniedzy z kupna tego,co potem podarowal? troche skomplikowane, ale dla mnie wazne.
        pozdrawiam
        argentusa napisała:

        >
        > Co do podziąłu majątku: wszystko co było darowizną jest poza wspólnością majątk
        > ową, chyba ,ze dokonałas włączenia męża do majątku darowanego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka