Dodaj do ulubionych

metoda na koalę

06.09.12, 14:32
skopiowane z innego forumsmile może przyda się tym, którzy nie mogą sobie poradzić ze złośliwie utrudniającym życię byłym mężem/żonąsmile

"Uśpij lwicę. Obudź misia coalę. On na Ciebie z mordą, a Ty spokojnie sięgasz po kolejny liść eukaliptusa i nic do Ciebie nie dociera. On się wykłóca o przedszkole, a Ty spokojnie zapisujesz dziecko do tego co Ci pasuje i wysyłasz list polecony za potwierdzeniem odbioru, że prosisz o wskazanie przedszkola, do którego ZAPISAŁ dziecko oraz informacje jak zorganizował logistykę, bo jak doskonale wie Ty możesz tylko na takich, a takich warunkach - tu podajesz odległość w kilometrach od domu i godziny, które Ci pasują. Dodatkowo informujesz, że brak odpowiedzi w terminie do dnia... skutkuje podjęciem przez Ciebie samodzielnej decyzji. Jak dzwoni i się pluje przez telefon, to półgłosem i spokojnie, nie zwracając uwagi na Jego krzyki (to Jemu zależy, żeby Cię usłyszeć, bo Tobie to wisi) stwierdzasz, że lepiej będzie jak zadzwoni kiedy się uspokoi i odkładasz słuchawkę.

Straszenie sądem i policją kwitujesz krótkim "skoro uważasz, że w Twojej sytuacji to rozsądne...", tu zawieszasz głos i chwilę potem "dowiedzenia" i odkładasz słuchawkę.
Twierdzi, że za 10 lat powie młodej/młodemu, a Ty lekko rzucasz, że masz nadzieję, że "całą prawdę" i wykonujesz swój ulubiony gest, czyli ODKŁADASZ SŁUCHAWKĘ, bo za 10 lat to dziecko samo już będzie wiedziało co jest grane. Grozi niani - informujesz, że niania na Jego wniosek ma z Tobą podpisaną legalną umowę i, że w związku z tym uwzględnisz nowy koszt Jej usług w pozwie o podniesienie alimentów. Znajdujesz sobie nowego kolegę. Nie musi być fajny, ma być o głowę wyższy i z 10 kg cięższy od Exa. Zapraszasz kolegę na ciacho, właśnie w czasie odwiedzin Exa u dziecka. Na pytanie "kto to jest" odpowiadasz rzeczowo "Zdzisiek". Przy pytaniach bardziej szczegółowych sięgasz po telefon i pytasz "to wizyta u córki, czy najście, bo nie wiem, czy mam dzwonić po policję". I trenujemy w sobie misia coalę. On się pluje - my sięgamy po listek. On się pluje - a my jak po liściach eukaliptusowych. On się pluje - a jak nam się znudzi to trenujemy nasz ulubiony gest ODKŁADANIA SŁUCHAWKI.
Nad pyskówki w cztery oczy przedkładamy maile i listy polecone za potwierdzeniem odbioru, ze starannie przemyślaną treścią. Kolekcjonujemy SMS'y - szczególnie te z dużą ilością wykrzykników. Odpowiadamy krótko i rzeczowo. Nie wdajemy się nie tylko w pyskówki, ale nawet w dyskusje. Pytamy o to co ZAŁATWIONE. Nie załatwione, to wysyłamy list polecony za potwierdzeniem odbioru "w związku z brakiem propozycji dotyczących tego, a tego, a koniecznością załatwienia sprawy takiej, a takiej, informuję, że kierując się dobrem dziecka zdecydowałam tak, a tak". Nie musisz uzasadniać. Zrób sobie szablon w Wordzie.
Nie dążymy do zmian w zachowaniu Exa. Dążymy do zmian we własnej świadomości, które pozwolą nam patrzeć na Niego z zadziwieniem (bo jednak to "dziwo"), nieszczególnym zainteresowaniem (w kółko tak samo mu ta gula skacze), lekkim pobłażaniem (nie można za wiele wymagać od "dziwa") i absolutną pewnością, że WSZYSTKO na co Go stać to te śmieszne pokrzykiwania i machanie kończynkami. Od czasu do czasu wizualizujemy Jego stopę w podrygującym bucie i wyobrażamy
sobie, że ma pomalowane na czerwono paznokcie u nóg - ot tak dla urozmaicenia chwili przed naszym ulubionym gestem, czyli ODŁOŻENIEM SŁUCHAWKI."
Obserwuj wątek
    • zofiulina1971 Re: metoda na koalę 06.09.12, 14:45
      Tutejsi Forumowicze znają to na pamięć.

      Gdy się cytuje, wypadałoby podać autora.
      • zolza42 Re: metoda na koalę 06.09.12, 15:19
        Ale wniosków nie wyciągają, a szkoda.
    • kajos5 Re: metoda na koalę 06.09.12, 15:23
      a to przepraszam, mało jeszcze z forum obeznana jestem. Autora niestety nie znam bo dostałam to od koleżanki.
      • zolza42 Re: metoda na koalę 06.09.12, 15:45
        Z tego, co pamiętam, to autorą porady jest Bez Talentu.
        • braktalentu Re: metoda na koalę 07.09.12, 20:03
          brak
    • rzut_beretem znajdź dla mnie radę, wuju ... 06.09.12, 16:47
      Popłakałam się ze śmiechu ! Dobre !

      W temacie tekst z Misia w reż. Barei. Nie od parady.

      Bo o ile misia koalę można w sobie obudzić, o tyle ja mam gorzej bo:

      - mój ex nie odbiera połączeń telefonicznych
      - nie odpisuje na smsy
      - nie odpisuje na maile
      - nie kontaktuje się telepatycznie
      - u dziecka ostatni raz był 21 lipca br, zadzwonił 23 sierpnia z pytaniem czy może odwiedzić dziecko, ja mu mówię "dobra, dobra" i od tamtej pory zapadł się pod ziemię.

      I co ja mam zrobić ?
      • anbale Re: znajdź dla mnie radę, wuju ... 06.09.12, 16:53
        rzut_beretem napisała:

        > Popłakałam się ze śmiechu ! Dobre !
        >
        > W temacie tekst z Misia w reż. Barei. Nie od parady.
        >
        > Bo o ile misia koalę można w sobie obudzić, o tyle ja mam gorzej bo:
        >
        > - mój ex nie odbiera połączeń telefonicznych
        > - nie odpisuje na smsy
        > - nie odpisuje na maile
        > - nie kontaktuje się telepatycznie
        > - u dziecka ostatni raz był 21 lipca br, zadzwonił 23 sierpnia z pytaniem czy m
        > oże odwiedzić dziecko, ja mu mówię "dobra, dobra" i od tamtej pory zapadł się p
        > od ziemię.
        >
        > I co ja mam zrobić ?

        Nic. Traktować jak ojca-martwą duszę. Jest na papierze, ale nigdzie się go nie znajdzie
      • scibor3 Re: znajdź dla mnie radę, wuju ... 07.09.12, 14:04
        > - mój ex nie odbiera połączeń telefonicznych
        > - nie odpisuje na smsy
        > - nie odpisuje na maile
        > - nie kontaktuje się telepatycznie

        Widocznie on też czytał tą poradę a co najważniejsze wprowadził ja w życie. Ty mu SMS a on za listek eukaliptusa. Ty mu maila a on za drugi... Jak to jest być po drugiej stronie eukaliptusa? wink
        • zofiulina1971 Trafne :-) n/t 07.09.12, 15:23
        • mayenna Re: znajdź dla mnie radę, wuju ... 07.09.12, 15:36
          Po pewnym czasie powszednieje. Potrzeba uzgadniania, porozumienia, umiera.Robisz swoje i nie oglądasz się na eksa.
          Teraz juz wiesz, jak to jest.
          • dreemcatcher Re: znajdź dla mnie radę, wuju ... 07.09.12, 16:17
            mnie zaniepokoił ten Zdzisiek miedzy wami i dzieckiem jak ono ma się z tym pozbierać?
            • zolza42 Re: znajdź dla mnie radę, wuju ... 07.09.12, 17:04
              Zdziesiek to instytucja i to BARDZO praktyczna.
              Sama kiedyś miałam taką instytucję: 204 cm/140 kg wagi. Mój były wymiękł na sam widok Dzidka smile
            • zofiulina1971 Re: znajdź dla mnie radę, wuju ... 07.09.12, 20:13
              Moja siostra-rozwódka ma zdziśka o imieniu Piotr. Dwa metry cztery centymetry wzrostu.

              To jest jej serdeczny kumpel jeszcze z ogólniaka, żaden tam kochanek. Gdy chce zagrać na nerwach eksmężowi (niższy od mojej siostry, ma nie więcej niż 170 cm, nisko skanalizowany, duży tyłek), wzywa właśnie jego, niby do jakichś prac domowych smile
              • sweet-tulipan Re: znajdź dla mnie radę, wuju ... 08.09.12, 09:09
                Moja była też kiedyś postawiła takiego Zdzisia pomiędzy mną a dzieckiem, no i właśnie szybko okazało się że Zdzichu tu tylko sprząta i mimo kupy tłuszczu nie ma chęci na jatkę. Z tym że była wtedy nie do końca była byłą, bo teraz to już zupełnie Eukaliptusem by mi wisiała taka zagrywka.
    • ingryd Re: metoda na koalę 08.09.12, 00:20
      mila piata kajosko,
      prosze, powiedz jak to bedzie, gdy wlasnie twoj ex zastosuje te metode wzgledem ciebie?
      czy zniesiesz zapach przetrawionych lisci eukaliptusowych ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka