przybyło, staram się co jakiś czas wpadać i poczytać i widzę , że kilka nowych osób zawitało.
Powoli uporałam się z własną psychą, teraz muszę zacząć myśleć jak tu stanąć finansowo na nogi.. za chwilę będzie puk puk komornik (:
A skoro piszę to Wam powiem, mojego eksa mama wyrzuciła z domu i przyszedł żuczek do mnie i pyta gdzie ma się podziać.. no cóż.. tym razem już mnie nie wzruszył, jest mi przykro, ale to dorosły prawie 40 letni facet, pora dorosnąć a jeśli w dalszym ciągu wychodzi z założenia, że urodził się zmęczony i żyje żeby odpocząć.. jego problem.Zasmucił się, że go nie przyjmę i na odchodne rzucił, że będzie spać w samochodzie (a szybę ma uszkodzoną i zmarznie).. uśmiecham się do siebie.. bo jeszcze kiedyś przejęłabym się jego losem ale nie teraz kiedy sam go sobie zgotował.
A poza tym dzieciaczki nie chorują, syn zaczął nawet ładnie pisać i w LINIJKACH się mieści, usamodzielnił się, wyrósł

córka przestała wołać Jebany.
A z tym jebanym to wszystko przez mojego sąsiada - Staśka, starszy tak około 70, za kołnierz nie wylewa no i strasznie krzyczy na swojego psa i go gania.
Pewnego dnia przychodzi moja córka i mówi: Mamo, a Pan Stasio ma takiego fajnego psa i tak ładnie go nazwał, wiesz?
Ja: No piesek fajny ale nie słyszałam żeby sąsiad wołał go po imieniu.
Córka (zdziwiona i oburzona): jak to nie wiesz.. przecież krzyczy do niego jebany to najfaniejsze imię jakie mamusiu słyszałam.. możemy tak nazwać naszego pieska jak już go będziemy mieć? I wiesz co mamusiu, Pan Stasio tak ładnie się z nim bawi bo go gania a jebany ucieka. (córka lat 4,5)