Dodaj do ulubionych

rozwód a praca

22.11.12, 11:23
Czytam historie ludzkie na forum i widzę, że bardzo często w parze z rozwodem idzie utrata pracy/zmiana pracy. U mnie to się potwierdza, bo zakład pracy zmieniłam wraz z rozwodem. A u Was? Z czego to wynika? Pech? Gorsza forma w pracy? Własna decyzja?
Obserwuj wątek
    • rachelka7 Re: rozwód a praca 22.11.12, 11:31
      Ja po rozwodzie nie wyobrażam sobie powrotu do swojej poprzedniej pracy (jestem teraz na urlopie wychowawczym) - ale tylko dlatego, że to "rodzinna" firma i po prostu nie widzę możliwości normalnej współpracy.
    • lampka_witoszowska Re: rozwód a praca 22.11.12, 11:33
      własna decyzja

      ponieważ 2latce miał się cały świat rozlecieć, uznałam, że wychowawczy to dla niej najlepsze rozwiązanie, mogę te 2 lata zęby zagryźć i dam radę, a przynajmniej mamę będzie miała na stałe

      po powrocie do pracy po wykorzystaniu całego wychowawczego czekała mnie miła niespodzianka: lepsze miejsce (i wygodniejszy fotel), podwyżka 1000 zł, nowe fajne obowiązki

      wiem, wiem, w dzisiejszych czasach ja siez kosmosu wzięłam, wypada się zamartwiać i rzucać dla pracy wszystko smile
    • inna_nowa_ja Re: rozwód a praca 22.11.12, 11:33
      2 miesiace po rozstaniu z eksem straciłam prace, generalnie miałam beznadziejną szefową (notabene 3 krotną rozwódkęwink ale nawet gdyby nią nie była to i tak była podłym babskiem) i Pracy szukałam już wcześniej, przestój 2 miesięczny i tak mi się dał we znaki finansowo.
      W pracy obecnej absolutnie nie mam gorszej formy wynikającej z mojej sytuacji rodzinnej, spadek formy wynika z zimna i ciemności(:
      Ale i tak znowu będę szukała pracy żeby więcej zarabiać bo w obecnej będą cięcia i zmiany umów(:
      Ponadto eks zapowiedział, że u niego w okolicach świąt będzie cienko z kasą bo jest przestój i mogą być problemy z wypłaceniem alimentów. Generalnie wiem że ściemnia ale wolę liczyć na siebie i mieć lepszą pracę swoją niż oglądać się na niego.
      ps. wysłałam Ci załącznik zerknij w wolnej chwili.
    • logicman Re: rozwód a praca 22.11.12, 11:35
      U mnie też niemal równolegle z rozwodem zmieniłem pracę. Potwierdzasz tu ciekawą koincydencję, którą również dostrzegłem. Moja hipoteza jest taka, że w okresie rozwodu następuje jakaś swoista mobilizacja, która popycha do działań dotąd odkładanych z różnych względów - w tym w imię szeroko pojętej stabilizacji. A rozwód = koniec stabilizacji i początek nowego etapu życia.
    • nowel1 Re: rozwód a praca 22.11.12, 11:56
      Nie miałam innej drogi...
      Przez 8 lat prowadziłam własną firmę. Ex pomagał z różnym zaangażowaniem, raz więcej, raz mniej, ale w którymś momencie stało się jasne, że jeśli chcę się z nim rozstać, muszę się stamtąd wynieść. On odmówił.

      No to znalazłam pracę 200 km dalej, wzięłam kredyt na mieszkanie i wyniosłam się. Od decyzji do realizacji 3 miesiące.

      Firma i tak poszła wniwecz, bo on nie miał chęci jej tam dalej prowadzić. Trudno.
      • bun.seki Re: rozwód a praca 22.11.12, 12:30
        Własna decyzja. Bardzo mi zależało na zmianie miejsca. Pracę miałam bardzo fajną i oferowali mi dużą podwyżkę, żebym została (choć i tak zarabiałam bardzo dobrze – dużo powyżej średniej dla tego stanowiska więc kwestie finansowe nie były czynnikiem wpływającym na decyzję). Ponieważ „od zawsze” i tak co kilka lat zmieniałam miasto w związku z kolejną pracą, przeprowadzka o 350 km, nie była specjalnym wydarzeniem.
        Zawodowo zyskałam wiele. Finansowo niewielka podwyżka ale praca dużo ciekawsza i dająca dużo więcej możliwości przy kolejnej zmianie.
        W sferze osobistej zyskałam względny spokój (odległość i zmiana środowiska jednak robią swoje), straciłam zaś niezłe zaplecze kulturalno-rozrywkowe, które miałam w poprzednim miejscu. Przyjaciół od lat studenckich mam porozrzucanych po całym świecie, więc w tej materii nic się nie zmieniło. Skype jest wszędzie, a lotnisko mam teraz nawet bliżejwink
        Wiem , że to na pewno jeszcze nie jest miejsce docelowe.
        Jedyne, co mnie smuci to fakt, ze od kilku lat brak na horyzoncie mężczyzny, który wzbudzałby moje zainteresowanie i był dostępny. Jak już kiedyś pisałam, żonaci mnie nie interesują.
        • mysz1978 Re: rozwód a praca 22.11.12, 20:17
          w zasadzie to j/w - decyzja o rozwodzie spowodowala decyzje o zmianie miejsca zamieszkania no i w zwiazku z tym koniecznosci zmiany pracy. Zalowalam bardzo, bo poprzednia bardzo lubilam, ale ta obecna jej w pelni dorownuje smile
    • katja75live Re: rozwód a praca 22.11.12, 21:39
      Ja tez zmienilam prace pare miesiecy po rozwodzie. Moja poprzednia bardzo lubilam, spedzilam w niej 9-lat. Odeszlam glownie ze wzgledow finansowych -potrzbowalam zwiekszyc dochody. Teraz mam mieszane uczucia- zarabiam wiecej, ale baardzo duzo pracuje, malo mam czasu dla siebie i dla dzieci.Jedna ta decyzja byla spowodowana byla glownie ekonomia, i nie wiem czy bym sie na nia zdecydowala gdyby nie przymus finansowy.
    • zabelina Re: rozwód a praca 22.11.12, 21:47
      Wszystko się zmienia wraz z rozwodem..praca, dom, przyjaźnie, znajomi i pogląd na życie...Zawodowo po rozwodzie stanęłam na nogismile
      • nandita_7 Re: rozwód a praca 23.11.12, 10:01
        Ja chciałabym zmienić. Na lepiej płatną. Póki co, zero efektów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka