Dodaj do ulubionych

Prosze o Pomoc POLSKA RZECZEWISTOSC

19.12.12, 19:52
witam
Pisze na tej stronie do panstwa bo jestem w sytuacji bez wyjscia...
Nawet nie wiem od czego zaczac zazwyczaj pisza tu kobiety zalace sie na meza a ja chcem wam napisac o odwrotnej sytuacji pisze w imieniu wujka.

WIEC NAPISZE WAM O CO MI CHODZI I PROSZĘ O JAKAŚ POMOC
Za zgoda mojego wujka przedstawię wam sytuacje jaka jest krzywdząca dla niego.
Mam na imię Robert mam 26 lat postanowiłem w jakiś sposób pomóc wujkowi Janowi .
Wujek urodził się i wychował na wsi gdzie skończył szkole podstawowa jak to na wsi.
gdy dorastał pracował ciężko na wsi pomagając rodzicom. Podczas młodości miał krzywice jak zdeformowała mu klatkę piersiowa i z tego powodu miał problemy chorobowe miedzy tym wykryto u niego tez wady serca. W taki sposób dostawał rentę czasowa z KRUSU miedzy czasie założył rodzinę poślubił o wiele lat młodszą a dokładnie o 10 Katarzynę.

Zamieszkali razem na wsi na ojcowiźnie gdzie mieli zamiar szczesliwie prowadzic gospodarstwo rolne 12 hektarów miało pomuc w dążeniu do szczęścia
na poczatku malzenstwo bylo jak kazde przykladne i ukladalo sie w nim jak w kazdej rodzinie były i dobre chwile jaki i te złe.
Miedzy czasie urodziły się im dzieci z czego wujek byl ucieszony bo tylko na to czekał 2 synów i córka w wieku na dzień dzisiejszy Krzysiu 16 lat Grzesiek 14 i Kinga 13.
Sytuacja się zmieniła się w 2004 gdy dostał rentę z orzeczeniem lekarskim o całkowitej nie zdolności do pracy w wysokości 400 zł miesięcznie.
po przyjęciu tej rety niestety musiał nadal ciężko pracować na rodzinę. Po wielu rewaloryzacjach renta na dzień dzisiejszy wynosi około 600 zł. Gospodarstwo zamiast pomagac im w budowaniu przyszlosci pomal zaczelo pograzac ich w dlugach miedzy czasie zona zaczela wyjezdzac do miasta pic i wydawac wszystkie pieniadze zostawiając wujka z dziećmi lub wyważać je pod opiekę swojej matki. Żeby siebie ratowac sprzedali kilka chektarow ziemi aby splacic dlugi lecz to nie pomagało.
Zona chciała więcej pieniędzy i robiła wszytko żeby żyć życiem imprezowiczki.
W taki sposób często zapraszała gości do domu jak i wyjeżdżała na imprezy po za miejsce zamieszkania i nie wracała przez kilka dni. Nie powiem zęby wujek był zadowolony ale każdą próba sprzeciwu z jego strony kończyła się kłótnia. Nie powiem ze wujek nie raz uczestniczył w takich imprezach aby pilnować zony. i tez nie raz skorzystał i wypił alkohol - pisze to żeby nie było ze jestem stronniczy.
Zona kilka razy była za granica kilka miesięcy tłumacząc ze jedzie ratować sytuacje majątkowa lecz wróciła z niczym.Tak naprawdę nie wiadomo gdzie faktycznie w tym czasie przebywała.
Niestety zaczęło być coraz gorzej w rodzinie zona zaczęła go atakować bić i znęcać się nad niem on to starał sie okrywać lecz nie było to łatwe miedzy czasie wylądował w szpitalu z tego ze nie wytrzymał i starał się popelnic samobójstwo.w szpitalu odratowali go wrócił do domu gdzie niesyty jego zona nadal się nad nim znęcała fizycznie i psychicznie.
I nadal starała się żyć jak wcześniej wykorzystując wujka tylko jako sile robocza i źródło finansowe ponieważ tylko on był właścicielem g
gospodarstwa jakie zostało przepisane na Jana Waldemara Siejda przed małżeństwem.
Podczas jednego z tych upojnych wyjazdów na impewzy pijackie pojechała do Ełku gdzie wydarzył sie straszny wypadek.W nieznanych okolicznosciach utonęli brat zony i wspólny kolega ta sprawa nigdy nie została wyjaśniona. nawet ta straszny wypadek nie zmienił myślenia zony mojego wujka. W tym czasie został ustanowiony Kurator rodzinny zęby się zaopiekować rodzina.
wizytował ich co jakiś czas ale rzadko.
Zeby ratowac malzenstwo i zmienic miejsce zamieszkania myśląc ze to coś pomoże i zmieni razem postanowili sprzedać ojcowizne i kupic cos gdzies gdzie zaczna nowe życie.
Lecz jednak jego zona miała plan na zniszczenie wszystkiego i zdobycie jak największej ilości majątku jak nigdy nie należał do niej i nic do niego nie wniosła nawet praca fizyczna bo sprytnie angażowała innych ludzi z rodziny lub obcych do pomocy.
Sprzedali wiec gospodarstwo za 150 tys za co postanowili kopic mieszkanie do remontu za 60 tys zł cześć pieniedzy poszło na spłatę długów jakie wynikły z gospodarstwa a reszte rozdysponowala zona niestety do dzisiaj nie wiemy na co i gdzie one poszły.
Zamieszkali w Bielski Podlaskim razem niestety nie ukladalo sie im współżycie cały czas zona wyjezdzala zostawiając Jana i dzieci w domu nie podjęła miedzy czasie żadnej pracy a umowa była taka ze jako niezdolny do pracy wujek będzie opiekował się dziećmi a ona znajdzie prace niesyty tak się nie stało.
W tym samym czasie mieli kuratora rodzinnego na danym terenie zamieszkania a była to Barbara Krasowska według wujka rzetelnie wykonywała swoja prace.
Zona cały czas strasząc o tym ze się z nim rozwiedzie ponieważ to za mało pieniędzy , za głośno oddycha porostu przeszkadzała jej obecność wujka w domu.
Pewnego dnia wujek otrzymał powiadomienie z sadu o sprawie rozwodowej. Cały czas starał się gdzieś na czarno dorobić jakieś pieniądze.
Ta informacja zaszokowała , cale te znęcanie się psychicznie i sytuacja w domu zmusiła go do opuszczenia mieszkania i zamieszkania u znajomych.
Rodzina starała się mu pomóc jak mogła i chciał go wesprzeć w sadzie lecz wujek ze strachu i wstydu starał się załatwić sytuacje samemu.
Sprawa w sadzie rejonowym w Białymstoku odbyła się wujek jak i jego zona wstawili się do sadu
sędzia po kilku pytaniach bez świadków i bez przesłuchania najbliższej rodziny stwierdził ze oboje ponoszą winę rozpadu małżeństwa.
przed sprawa byli wezwani do psychologa informacja dla wujka była taka ze potrzebne jest to do sprawy jaka ma się odbyć.
opiekę nad małoletnimi dziećmi dostała była zona sprawy zabrano mi całkowicie prawa rodzicielskie zona i sad sugerował się tym co małoletnia córka powiedziała przy psycholog. Podczas tej samej sprawy zostały ustanowione alimenty na dzieci w wysokości 250 zł na każde dziecko co razem jest 750 zł wujek starał się aby sad wiedział jaka jest jego sytuacja materialna czyli renta KRUS w wysokości 600 zł miesięcznie lecz tłumacząc się tym ze są miejsca gdzie wujek na pewno znajdzie prace i niesyty sad zatwierdził wyrok.
Wujek odwoływał się od wysokości alimentów a także prosił o umorzenie kosztów sprawy jakimi został obarczony.Sad zgodził się tylko na umorzenie kosztów sprawy
Jak tylko mógł płacił cala sumę na konto byłej zony czasem nie miał co zjeść a oddawał pieniądze lecz sytuacja się pogarszała i coraz ciężej było mu uzbierać pieniądze i tym samym otrzymać się przy życiu.
Ja postanowiłem mu pomóc i z tego wszystkiego zabrałem go do Anglii gdzie mieszkałem od kilku lat. Myśląc ze moze uda mu sie stanac na nogi znaleźć jakaś prace i jakoś żyć. Niestety nie łatwo było mu odnaleźć się w tej rzeczywistości, język inna kultura i wiek wujka nie pozwalało mu przez długi czas na zdobycie pracy.
A gdy wreszcie zaczął pracować przez agencje jego zdrowie zaczęło podupadać wieloletnie potajemne prace i ciężka praca w Anglii zaczęła mu szkodzić.

Teraz jest po operacji serca zmniejszaniu aorty bo krez by go zalala. Operacja odbyla sie w Anglii od roku nie pracuje jest na zasilkach i ni sie opiekuje.
Jego byla zona nadal mu nie odpuszcza wiec postanowilismy zalorzyc jej sprawe w sadzie myslac ze damy rade i wszystko bedzie ok.
Niestety sie mylilismy...
Zalozylem sprawe w sadzie o odzyskanie calego mieszkania po przez surygacje czyli jesli majatek podczas trwania malrzenstwa zostal kupiony za pieniadze pochodzace z majatku po spadku osobistym nalezalo by do wujka .
TAK TYLKO MYSLALEM ze sie uda ... sprawa sie ciagla i wygladalo to calkiem ok po kilku prozbach dstalismy prawnika z urzedu On stara sie pomagac lecz to wyglada troszke nie tak jak sam sobie myslalem.
Obserwuj wątek
    • robert.nowik Re: Prosze o Pomoc POLSKA RZECZEWISTOSC 19.12.12, 19:54

      Byla zona w sadzie powiedziala ze mieszkanie faktycznie byo kupione za pieniadze pochodzace z sprzedarzy majatku po rodzicach wujkalecz dodalajeszcze ze jest warte o wiele wiecej niz wujek twierdzi. On tak powiedzial bo tyle co za nie zaplacil to zostalo wyremontowane tez za pieniadze pochodzace z majatku po rodzicach . Co zwiekrza odrazu wartosc mieszkania . Sedzia stwierdzil ze trzeba oszacowac cene mieszkania. I wyslal rzeczoznawce majatkowego. no i ten stwierdzil ze majatek jest warty 164 tys z czego wynika ze kupno mieszkania plus remont nie pokrywa sumy jaka dostal za ziemie i siedlisko.
      no i w najlepszym przypadku bedzie musial oddac 30 tys zl zonie jaka nigdy nie pracowala i nic nie wlorzyla w wspulne zycie. A w najgorszym wypadku 80 tys zalezy to do sadu. Bo prawnik powiedzial ze wujek moze sie starac o pieniadze tylko wlozone w mieszkanie. A problemem jest to ze niemamy jak tego udowodnic bo po 1 wujek wyjezdzajac za granice nie bral zadnych dokumentow one zostaly w domu i sa w wladaniu bylej zony po 2 remont wykonywal w tym czasie obecny konkubent bylej zony wujka. Okazalo sie tez ze nie morzna tu mowic o surogacji bo jak kupili mieszkanie i notarjusz dal do podpisania dokumenty jakie zmieniaja prawo do wlasnosci osobistej na wlasnosc wspolna malzonkow.
      Wiec wszystko sie poglatwalo.
      Dodam tu ze miedzy czasie byla zona zostawila 3 dzieci siostrze i ona jest teraz w drodze o adopstwo a sama nie mieska w mieszkaniu tylko u konkubenta z nowym dzieckiem z tego zwiazku. Mieszkanie sie obecnie zadluza i sytuacja jest bardzo skomplikowana ...
      Czy dzieci wujka moga w obecnym wieku 13,14,16 lat byc swiadkami w sadzie.
      co trzeba zrobic aby ta sprawa w sadzie byla normalna i aby wujek nie zostal na lodzie bez niczego. A dokladnie mu chodzi o dzieci jakim sie opiekuje dzieki bogu szfagierka
      Dokladnei w tym wszystkim chodzi o to ze byla zona nie miala wkladu w kupno i utrzymanie mieszkania. Zadluzyla je, nie mieszka w nim i stara sie wyciagnac jak najwiecej pieniedzy. Kosztem wujka i wlasnych dzieci.

      Chciałem przedstawić sprawę wujka i zapytać czy da się coś z tym zrobić jak to jest możliwe zęby człowiek na rencie nie mógł mieszkać w swoim kraju w swoim mieszkaniu i nie mógł utrzymać się nie mówiąc o przeżyciu z dnia na dzień.

      Proszę o informacje co wy na ten temat myślicie i czy da się kogoś zainteresować ta sprawa czekam na jakąkolwiek informacje
      serdecznie dziękuje za czas spędzony na przeczytaniu tego listu

      RN

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka