inna_nowa_ja
20.02.13, 15:04
pokazania mu ze jest nikim, że skrzywdzil mnie strasznie i teraz niech nie udowadnia że było inaczej, żeby tylko nie wyjść na statystycznego dupka.
Tak poczytałam wątek Ani i pytam Was: a jak sobie poradzić z tą nienawiścią? Nienawidzę go szczerze i do bólu, i jego rodziny, za to że taki był i jest, nienawidzę za to, że do dnia dziesiejszego się go boję i ulegam szantażom i nienawidzę siebie, że w to wszystko wdepnęłam.