alexolo
15.11.13, 21:06
Jesteśmy 6 lat po rozwodzie.. nasze relacje poprawne. Dziecko jest przy mnie lat 11. przez wszystkie lata po rozwodzie nasz syn co 2 tygodnie jechał do Taty na weekend,,, jednak od 1,5 roku młody odmawia 2 dniowych wizyt u taty. Przed weekendem zapada na różnego rodzaju choroby...przewlekłe przeziebienia , katar, żle sie czuje.. jego tiki sie nasilają( młody ma adhd).... POczątkowo nie wiązałam tego z wyjazdami na weekend ale teraz jest to juz oczywista oczywistosć .. gdy lekarz zapytał " czemu chorujesz przed wizytami u taty" syn od razu odpowiedział " bo jak jestem chory to Tato mnie nie zabiera i mogę zostać w domu|". po długich rozmowach.. przekonywaniach syna ąe u Taty na wsi jest fajnie , ognisko , las, ogród...on przedstawiając swoje racje patrz błagalnie " mamo nie wyrzucaj mnie , ja chcę zostać w domu, nie chcę jechać do taty na noc.." Nie ma mowy iż tam sie dzieje krzywda mojemu synowi. Mysle że po prostu żle sie czuje, i chce sie widywać z Tata ale na innych zasadach, przy wejściu do domu taty jest mu odbierana komórka, wprowadzane są zasady , które w domu dla dziecka są obce.Żadne pomysły zmiany postepowania kompromis...które proponowałam exowi i jego żonie nie znalazły odzewu. Jestem zmęczona rozpaczaniem , i zdenerwowaniem dziecka przed weekendem a przede wszystkim .. młody też .. inne formy widzeń z synem - Ojca nie interesuja .. Czy można cos z tym zrobić.. czy jeżeli dziecko tak jawnie wyraża niechęć na nocowanie.. mogę wystapić do sądu o zmianę sposobu widzeń z ojcem. Kiedy może zrobic to samo dziecko?