Dzień dobry
Potrzebuje pomocy. Pokrótce:
Znamy się z byłym mężem od 12 lat (tak już go nazywam), wzięliśmy ślub ale niestety to był błąd, byliśmy zbyt młodzi, ulegliśmy namowom naszych rodzin

I jak wiadomo za głupotę się płaci. Otóż, w lutym mamy rozprawę, mamy synka 3,5 roku. Mój były chce widywań z synem co dwa tygodnie (na które jak najbardziej się zgadzam) oraz chce brać do siebie dziecko w każdy wtorek i czwartek po czym na następny dzień rano chce go zaprowadzać do przedszkola (na to się nie chcę zgodzić). Po rozwodzie mam zamiar przeprowadzić się do innego miasta (mieszkanie mam już zapewnione na wynajem, pracę też mam tam zapewnioną), na co on mówi że się nigdy nie zgodzi (miasto do którego się chcę przeprowadzić oddalone jest o 300km).
Co mam robić? Czy mogę się zgodzić na tą propozycję tych dwóch dni w tygodniu mając także możliwość spokojnej przeprowadzki do innego miasta?
Powiem także że na rozwód były mąż wyraził zgodę, jest to rozwód bez orzekania o winie, miało być bez adwokatów, ale 3 dni temu dowiedziałam się z pisma z sądu że najął jednego. Mnie niestety na to nie stać, czekam na odpowiedź z sądu o przydzielenie adwokata z urzędu ale rozprawa jest 6 lutego i nie jestem pewna czy go dostanę w tak krótkim czasie.
Bardzo proszę pomóżcie