Dodaj do ulubionych

Dziwny rozwod ?

22.11.16, 14:18
Napiszcie mi prosze co sadzicie o zachowaniu mojego (jeszcze) meza. Poznalismy sie 8 lat temu, slub 4 lata temu. W okresie narzeczenstwa bylo wszystko OK, wrecz wspaniale. Tylko jego matka bardzo chamska i apodyktyczna, ale ona mieszka 500 km dalej, wiec mozna ja olac. On jest 10 lat starszy ode mnie, ale ani ja ani on nie bylismy wczesniej w malzenstwie (wczesniejszych dzieci - brak). Tak 2 lata przed slubem zamieszkalismy ze soba (ja przeprowadzilam sie do niego, do Niemiec), bylo wszystko w porzadku, po tych 2 latach slub + dziecko. Tak 2 lata po slubie przypadkowo odkrylam, ze on mnie zdradzil (to nie byl romans, tylko skok w bok bez emocji). Przetrzepalam mu komputer, by sie upewnic, ze naprawde to mialo miejsce, i okazalo sie, ze on od czasu do czasu praktykuje takie skoki w bok, jednorazowe, bez emocji, bez uczuc, zawsze z inna kobieta. Okazalo sie, ze takie "skoki" robil jeszcze zanim sie w ogole poznalismy. Czyli ma takie hobby od wielu lat... Gdy go z tym skonfrontowalam to on zaprzeczal ze cos takiego robil. Ale ja mialam dowody!!! Moj maz ma w naszym miescie jeszcze jedno mieszkanie, wiec kazalam wyprowadzic mu sie do tego mieszkania, bo nie reczylam za siebie (bardziej mnie wkurzyly jego klamstwa, ze niby on nic nie robil, niz same zdrady). Po wyprowadzce maz dzwonil, kupowal prezenty, przyjezdzal na weekendy (piatek do niedzieli) do nas, na swieta, pisal SMS, maile, byl bardzo mily, wrecz gwiazdke z nieba by mi dal. Ale w dni robocze mieszkal u siebie. Przeprosil mnie za te zdrady, choc usilowal je bagatelizowac, ze niby czasami sie kontaktowal z tymi kobietami, ale w wiekszosci przypadkow do niczego nie doszlo, ze zaluje. Przyznal sie jednak, ze nie bylo to w porzadku. Po roku takiej separacji maz sie pyta, czy chce rozwodu. Ja mu mowie, ze nie jestem za tym, tym niemniej wolalabym jeszcze zostac w separacji, bo jednak nie jestem gotowa po tym wszystkim zaczac od poczatku, ze tu jednak trzeba duzo czasu, by blizny sie zagoily. On wyraznie cieszy sie z mojej decyzji, mowi, ze "ciesze sie, ze zaczelismy rozmawiac". Doslownie 3 tygodnie po tym dostaje od meza SMSa, ze jego awokat zlozyl pozew rozwodowy!!! SMS dostaje we wtorek, a on byl jeszcze w poprzedni weekend (piatek do niedzieli) u nas i nic nie mowil, ze zlozy wniosek! Zadzwonilam do niego z pytaniem co to znaczy, ze ustalilismy, ze nie bedziemy sie rozwodzic, a on mowi, ze to ze wzgledow finansowych (on zarabia 8000 euro na miesiac!!), a potem mowi nagle, ze z nim mozna o wszystkim rozmawiac, ze niby mozna pozew wycofac. To bylo pol roku temu. Ja sie wtedy wycofalam z kontaktow z nim, ale wtedy on dzwonil, pisal SMSy, chcial sie umawiac do restauracji (pisal zaproszenia), jak nie odpowiadalam, to przyjezdzal do domu i dzwonil do drzwi. W koncu zezwolilam na kontakt (jest w koncu dziecko) i od tego czasu on w weekendy/swieta znowu jest zawsze w domu, normalnie prowadzimy zycie rodzinne, robi zakupy, jest tu zreszta zameldowany, jego korespondencja przychodzi na nasz adres (a nie na adres jego mieszkania), kazal mowic dziecku, ze od poniedzialku do piatku jest w pracy, dlatego go nie ma (a nie ze rodzice sa w separacji) itd. itp. Bylam u adwokata ds rozwodu i on powiedzial mi, ze tak ja ta sytuacja u nas wyglada, to zaden sad w Niemczech nie da mu rozwodu W Niemczech mozna uzyskac rozwod po 1 roku separacji, ale ta separacja jest konieczna i musi byc na powaznie, a u nas nie ma separacji finansowej/gospodarczej (i pewnie tez emocjonalnej), bo on robi zakupy, razem jemy obiady, on placil za nasz urlop we wrzesniu, on placi za reperacje mojego samochodu, umawiamy sie z mezem do restauracji, tez bez dziecka itp. itd.. Wniosek rozwodowy lezy jednak w sadzie od pol roku, termin rozprawy jest jeszcze nie ustalony, ale tu sady sa powolne, bo to duze miasto. W ostatni weekend pytam sie meza, jak u nas byl, czy dostal cos od sadu, a on nagle zrobil sie powazny i mowi ze nie. Ja mu wiec mowie, ze musimy ustalic (ze wzgledu na dziecko) co zrobimy z Bozym Narodzeniem. Maz chce bysmy spedzili Boze Narodzenie i Sylwestra razem!! Osobiscie ja nie widze sensu ciagniecia tych "rodzinnych weekendow czy swiat", jesli on utrzymuje wniosek rozwodowy. Dla mnie to dziwne, bo albo sie rozwodzimy (i wtedy nie ma wspolnych obiadkow, Sylwestrow itp.) albo sie nie rozwodzimy (ale wtedy on powinien wycofac ten wniosek). Co o tym sadzicie ?
Obserwuj wątek
    • amb25 Re: Dziwny rozwod ? 23.11.16, 10:10
      Ze powinniscie podjac jakas decyzje. Jak nie on to ty. Wygodnie jest miec rodzine w weekendy i dni wolne a w pozostale dni robic co dusza zapragnie (byc moze spotykac sie z innymi kobietami). Na jego miejscu bardzo by mi taka sytuacja odpowiadala i wcale do zmiany bym nie dazyla.
      • marikax1970 Re: Dziwny rozwod ? 23.11.16, 10:18
        zgadzam sie z przedmowca plus twoj malzonek jest uzalezniony od sexu oto moja diagnoza. Terapia? badz natychmiastowe rozstanie. Pozdrawiam.
    • koronka2012 Re: Dziwny rozwod ? 23.11.16, 18:41
      W tym wszystkim opisałaś fakty, ale nic na temat tego, czego ty chcesz. Piszesz o wszystkim tak, jakby to dotyczyło planów na najbliższy weekend, a nie przyszłości twojej i dziecka. Nie oglądaj się na postępowanie męża - raczej skup na tym, jakie są twoje oczekiwania. Na razie nie przedstawilaś żadnych - tak jakby w jakiś sposób pasowała ci ta sytuacja? dlaczego od razu nie poszliście na terapię, tylko utrzymujecie iluzję związku, i ty się na to biernie godzisz? przecież ta sytuacja jest absolutnie chora. Nie wierzę przy tym w jego szczerość - te przeprosiny i zabiegi wydają się po prostu kolejną manipulacją, nie widać w tym wszystkim skruchy i zrozumienia. Ty zaś zachowujesz się tak, jakbyś czuła powołanie do tego, żeby go za te przewiny należycie ukarać rozłąką - tyle, że to nie skutkuje... bo jemu najwyraźniej ta sytuacja odpowiada, skoro się jakoś nie garnie z powrotem. Jesteś pewna, ze w tym drugim mieszkaniu nie korzysta do woli z życia?

      Albo chcesz być z nim i ustalacie warunki (terapię która jest NIEZBĘDNA, brak twojej zgody na kolejne skoki w bok itd.) i próbujecie odbudować tę relację.
      Albo nie widzisz szans na przebaczenie - to się rozstań do końca, i powierz sprawę własnemu adwokatowi.
      • krokodil123 Re: Dziwny rozwod ? 24.11.16, 06:28
        Czyli 2 lata mieszkaliście razem, później dziecko i rok separacja, zastawiam się czy po urodzeniu dziecka spałaś z mężem czy od razu poszło w separacji. Może ta sytuacja ci odpowiadała- urodziłaś dziecko- mąż ma się trzymać daleko i w gotowości.....a tu taka niespodzianka.

        Może sama napiszesz jeżeli wasz rozwód wydaje ci się dziwny to jak sama wyobrażasz "normalny rozwód". Jak chciałaś aby było.

        Przypomina mi się taki wywiad z psychologiem z terapii rodzinnych, że do niego trafiają często że tak łagodnie określę "nieświadome" osoby. Kobiety opowiadali, że były zaskoczone rozwodem, że nic tego nie zapowiadało, że były szczęśliwe więc wzorowe małżeństwo, że wcześniej mąż nie nie mówił że mu nie pasuje.....
        Pada pytanie-a co robił mąż-nic...prawie że śmie nie rozmawiali, a seks- nie było od trzech lat.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka