Dodaj do ulubionych

podsumowanie/zerknijcie proszę

10.10.17, 15:53
Pisałam tutaj wiosną kiedy zabierałam się za podwyższenie alimentów na dwoje nastoletnich dzieci. Dałyście mi dużo cennych rad. Pozew złożyłam w maju, za 10 dni rozprawa. Przygotowałam aktualne wydatki miesięczne na dzieci. Większość poparta rachunkami imiennymi.
dziecko 1 dziecko 2
jedzenie 350 300
obiady w szkole 100
chemia/kosmetyki 40 40
zajęcia dodatkowe 60 (sport) 150(zajęcia sportowe+składki harcerskie, biwaki
leki/lekarze 40 150 (stałe leki, stomatolog, okulary)
(w tym wkładki ortopedyczne)
szkoła 50 50
(zeszyty, składki,
kino, wycieczki)
czynsz 1/3 255 255
media 80 80
telefony 25 25
benzyna/bilety 40 40 (transport na zajęcia)
wakacje 100 100
ubrania 100 100 ( w tym 3 pary butów)
wydatki długoterminowe 80 80
(meble, telefony,plecaki do szkoły, pościel, rowery, łyżwy, komputer)
rozrywka 30 30

razem 1250 1500

Ex płaci mi 800zł na dwójkę. Oficjalnie zarabia 2500 a nieoficjalnie drugie tyle, buduje dom, wynajmuje komuś mieszkanie w centrum z czego ma dodatkowo 700zł, pracuje na kierowniczym stanowisku. Ja zarabiam 1750 i 500+ na drugie dziecko. Żyję naprawdę bardzo oszczędnie. Szukam nowej pracy, ale na razie bez odzewu. Chciałabym odłożyć dla córki na aparat na zęby ale już nie mam z czego. Jak mi nie podniosą alimentów to moje dzieci nie pojadą na wakacje. Zerknijcie jak możecie i dajcie znać jeśli o czymś zapomniałam. Córka choruje na boreliozę, syn musi nosić specjalne wkładki ortopedyczne, 2 razy w roku ma badania i lekarza sportowego, córce po antybiotykach strasznie posypały się zęby. Psychicznie jestem wrakiem, boję się konfrontacji z ex ale wiem, że w sądzie uda mi się zachować pozorny spokój.
Mam jeszcze jedno pytanie. Wakacje trwały 72 dni a ex spędził z dziećmi 12, resztę dni ja musiałam zapewnić im opiekę, ex nie dołożył się do opłat za kolonie bo stwierdził, że to nie jego obowiązek, czy mogę wnieść o zwrot połowy wydanej kwoty za wakacje dzieci?
Miałam oszczędności, dlatego dawałam radę, teraz to zaciskam pasa i modlę się żeby córka znowu nie zgubiła okularów.

Obserwuj wątek
    • koronka2012 Re: podsumowanie/zerknijcie proszę 10.10.17, 20:24
      Napisałaś wszystko co dotyczy potencjalnych dochodów ojca i potrzeb dzieci?
      Pisemne uzasadnienie jest ważne, do takich spraw lepiej wziąć adwokata, bo nie reaguje emocjonalnie i nie da się zastraszyć, zakrzyczeć.

      Na rozprawie złóż wniosek o zobowiązanie pozwanego do przedstawienia wyciągów z konta (mam nadzieję, że znasz numer) z ostatniego roku i dokładnie je przejrzyj, o złożenie PITa 28 z wynajmu, o wskazanie posiadanych nieruchomości.

      Powołaj świadków jeśli ktoś może potwierdzić, że buduje dom. Zgromadź jak najwięcej dowodów, a nie paragonów ze sklepu, bo te są najmniej istotne. Wskaż jego MOŻLIWOŚCI zarobkowe - choćby poprzez raport dotyczący zarobków na podobnych stanowiskach/z podobnym wykształceniem. Wnieś o pokrywanie 70% kosztów utrzymania dzieci, wskaż ile czasu ojciec im poświęca co i jak często kupuje dodatkowo. Ile razy był w szkole, z dzieckiem u lekarza itd.

      Co do wakacji - zwrotu nie dostaniesz, musisz myśleć z wyprzedzeniem, więc 1200 zł na wakacje to moim zdaniem za mało na 1,5 miesiąca wakacji + ferie.
      • koronka2012 Re: podsumowanie/zerknijcie proszę 10.10.17, 20:26
        Aaaa - i przy takich zarobkach - czy wnosiłaś o przyznanie ci adwokata z urzędu?
        • alba27 Re: podsumowanie/zerknijcie proszę 11.10.17, 08:46
          Nie wiedziałam, że przy takich zarobkach mi adwokat przysługuje.
          Myślę, że ex nie będzie raczej kłamał w związku z rzeczami łatwymi do udowodnienia typu budowa domu. Alimenty, które mi płaci pokrywają 1/3 kosztów utrzymania dzieci. Ex spotyka się z dziećmi na zasadzie praw a nie obowiązków, czyli jak ma czas i ochotę zabierze gdzieś dzieci na godzinę-dwie. Dzieci nie śpią u niego, nie jedzą obiadów, nie interesuje ich szkoła ani leczenie, ja chodzę do lekarzy i na zebrania. On tylko 2 razy w tygodniu odbiera syna z treningów.
          Kłamał będzie natomiast w związku ze swoim wynagrodzeniem i wynajmem, bo w mieszkaniu mieszkają znajomi, sąsiadami są moja szwagierka a piętro niżej teściowa. Myślę że merytorycznie jestem przygotowana. Psychicznie dam radę, w takich sytuacjach nie daję sie ponieść emocjom, rozryczę się jak wyjdę z sądu. Alimenty, które on płaci są żałosne, wierzcie mi ja naprawdę jestem bardzo gospodarna, nie kupuję nic dla siebie.
          Jeśli mi alimentów nie podwyższą to złożę apelację i wtedy poproszę o adwokata.
          Posiadam odpis aktu notarialnego sporządzonego po rozwodzie w którym jest napisane, że ex jest jedynym właścicielem mieszkania, tego, które wynajmuje. Wezmę akt ze sobą, dziękuję za wskazówkę.
          Zdjęcia budowanej nieruchomości będą ok? Dom już prawie stoi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka