Dodaj do ulubionych

Rigor mortis....

04.01.05, 00:57
Do tej pory wpadałam na forum z czystej ciekawości i jako obserwator.Od
jakiegos czasu widze ze forum umiera albo znajduje sie juz w skurczu
pośmiertnym. Szkoda...rozwodów w Polsce coraz wiecej i zagubionych duszyczek
z pogruchotanym sercem przybywa... Moze jednak uda się zreanimować forum??
Obserwuj wątek
    • jarkoni Re: Rigor mortis.... 04.01.05, 20:01
      sonia294 napisała:

      > Do tej pory wpadałam na forum z czystej ciekawości i jako obserwator.Od
      > jakiegos czasu widze ze forum umiera albo znajduje sie juz w skurczu
      > pośmiertnym. Szkoda...rozwodów w Polsce coraz wiecej i zagubionych duszyczek
      > z pogruchotanym sercem przybywa... Moze jednak uda się zreanimować forum??

      Soniu, jako absolutnie przypadkowy załozyciel tego forum uprzejmie Cię
      informuje, że po pierwsze: już co najmniej kilka osób od conajmniej kilku
      tygodni prorokuje powolne dogorywanie tego forum, ale jednak ciagle pojawiają
      się nowe wątki i szczerze mówiąc coraz mniej to dotyczy mnie i moich problemów
      a coraz bardziej rozwodów jako takich i własnie problemów zagubionych
      duszyczek...I OBY TAK DALEJ...Po drugie: ja już dzięki najróżniejszym radom i
      komentarzom otrzymałem odpowiedzi na większość swoich pytań czy
      wątpliwości...Teraz bacznie się przyglądam problemom innych, przeżywam je, bo
      mam podobne, zaczynam rozwód własnie..Myślę, że tego forum nie trzeba na siłę
      reanimować...Jeśli nawet umrze naturalną śmiercią to pewnie niedługo pojawi się
      podobne...Zbyt dużo rozwodów, rozterek, problemów, samotności...Mam rację,
      prawda? Pozdrawiam Cię
      • tina1 Re: Rigor mortis.... 07.01.05, 20:00
        Masz 100% racji smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka