Dodaj do ulubionych

Po rozwodzie!

31.01.05, 12:39
Mój rozwód trwał w sadzie 3lata dla ułatwienia zgodzilam się na rozwód bez
orzekania o winie. (Mój błąd)Moim problemem jest były mąż, który mi nie płaci
alimentów i nie interesuje się dzieckiem np. przez ostatni rok był u dziecka
1 raz. Natomiast lubi pozywać mnie do sadu i udowadniać ze to ja mu utrudniam
widzenia z dzieckiem. Dziecko jest przez niego zastraszone, bo przy każdym
spotkaniu powtarza ze je porwie zabierze ode mnie,w czyna awantury itd. Efekt
jest taki ze dziecko ma nerwice i nie chce się z nim spotykać.
Żaden sędzia mi nie wierzy uważają mnie za matkę toksyczna i zwiększając
ilość spotkana ojca z dzieckiem twierdzac ze robią to dla dobra dziecka.Pytam
sie gdzie jest logika w orzeczeni sadu. Facet, który znęca się nad nami jest
broniony przez sad.Po 5 latach jestem zmęczona i zrezygnowana. Chce chronić
moje dziecko a sad mnie grozi paragrafami a broni kata. Może ktoś wie jak mam
udowodnić ze mam racje.
Obserwuj wątek
    • bagarmosen Re: Po rozwodzie! 04.02.05, 12:31
      na twoim miejscu wystąpilam bym o zmiane skladu sędziowskiego oraz aby
      toczący się proces byl rozstrzygany w innej miejscowości.Ponadto weszlabym w
      kontakt z biegłym psychologiem (aby jego opinii nie można byloby podważyć) ,
      który ma pod opieką twoje dziecko.powalczylabym konwencjonalnie lub nie
      konwecjonalnie.Skontaktuj się z dooobrymmm prawnikiem!!!
      • tricolour Re: Po rozwodzie! 04.02.05, 19:17
        Z psychologiem, to dobry pomysł. Najlepszy bylby biegly sądowy, a nie jakiś
        psycholog z klatki schodowej.
        Śmieszą mnie też żale, że mialo być tak pięknie, a w sumie życie jest dalej
        zatrute... może warto sobie w końcu zadać pytanie o konsekwencje swoich
        decyzji. Rozwód też ma negatywne strony, o których się właśnie przekonujesz, a
        o których wcześniej nie myślałaś...
        • milcha1 Re: Po rozwodzie! 04.02.05, 19:52
          trzeba było domagać się rozwodu z orzekaniem o winie, jeśli były ku temu
          przesłanki.
          Jak ma się interesować dzieckiem skoro dziecko nie chce kontaktować się z
          ojcem. Pytanie dlaczego?
          Dziwne, że pozywa cię do sądu bez powodu, wydaje na to pieniądze i jeszcze sąąd
          rodzinny mu wierzy zwiększając ilość spotkań z dzieckiem. Widocznie ma mocne
          dowody. Przed sądem rodzinnym mężczyźna jest w gorszej sytuacji. Dziwne, że w
          takiej sytaucji jednak on wygrywa.
          • tricolour Re: Po rozwodzie! 08.02.05, 16:58
            Masz rację - trzeba orzekać o winie. Brzmi to dziwnie z moich ust, bo sam byłem
            winny...
            Sąd widząc, że strony się układają, umawiają nie traktuje ich chyba zbyt serio.
            Bo to jakieś obłudne...
            A ojciec, który chce częściej spotykać się z dzieckiem jest w lepszej sytuacji,
            bo wie czego chce i potrafi to wyrazić. Na matki "NIE" jest trudno przygotować
            rozsądne argumenty, bo dziecko potrzebuje ojca... obojga rodziców.
            • yxmena Re: Po rozwodzie! 18.02.05, 10:06
              Myślę,że orzekanie o winie jednej ze stron nie jest sprawiedliwe.Rozwód to
              zawsze wina obu stron i trudno ocenić czyja większa...ja jestem dość młodą
              osobą mam 30 lat,od roku mieszkam z mężczyzną,który po 32 latach małżeństwa
              rozwodzi się z żoną i nie ja jestem główną przyczyną.Poznaliśmy się w trakcie
              Jego spraw rozwodowych.On ma 57 lat i za sobą piekło życia z żoną,wsypywanie
              tabletek uspakajających do jedzenia,codzienne ośmieszanie,poniżanie w oczach
              dzieci itd to tylko niektóre z Jej wyszukanych szykan.Kobieta gdy już wie że
              przegrywa bywa okrutna,mściwa.Mężczyzna też nie pozostaje dł€żny i tak ciągnie
              się latami proces o rozwód na zasadzie : to ja ci pokażę! Powinno być góra 3
              rozprawy i finał.Co Wy na to?
              • niteczka51 Re: Po rozwodzie! 18.02.05, 11:00
                jedno tylko pytanie jak to jest jak zyje sie z facetem w wieku własnego ojca
                (((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
                ni pozdrawiam bo dla mnie taki zwiazek to zenujace ((((((((((((((((
                • emka69 Re: Po rozwodzie! 18.02.05, 21:03
                  Kto daje Ci prawo do oceniania związków. Ja chyba nie chciałabym być w związku
                  z mężczyzną , który jest 27 lat starszy ale co mnie obchodzi wybór innych.
                  Brak tolerancji - to było przyczyną wielu tragedii w historii lidzkości.
                • bezecnymen Re: Po rozwodzie! 18.02.05, 21:26
                  nikt ci niteczko nie każe pozdrawiać
                  a zasada tutaj zdająca na razie egzamin to trzymanie sie tematu i szanowanie
                  opinii pozostałych
                  skoro dla ciebie to żenujące że ktos ma partnera iles tam lat w przód/w plecy
                  to twoja sprawa a ten topik dotyczy rozwodów z wyobraź sobie..rówiesnikamismile
                • jarkoni Re: Po rozwodzie! 19.02.05, 19:26
                  niteczka51 napisała:

                  > jedno tylko pytanie jak to jest jak zyje sie z facetem w wieku własnego ojca
                  >
                  (((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
                  > ni pozdrawiam bo dla mnie taki zwiazek to zenujace ((((((((((((((((

                  Nawet nie skomentuję, bo żenujące jest to co napisałaś...
                  To było i jest miłe, rzeczowe, wspierające się forum...Dopóki się nie
                  pojawiłaś..
                  Nawet jeśli były polemiki i małe kłótnie to nie w takim stylu jaki Ty
                  zaprezentowałaś...
                  Jeśli chciałabyś jeszcze zabrać tu głos to proszę przemyśl to dobrze...Masz
                  oczywiście prawo uznawać związki gdzie jest różnica wieku za żenujące, Twoja
                  sprawa..Ale w połączeniu z "nie pozdrawiam" to już zaczyna być obrażające
                  innych...Jeśli chcesz tu jeszcze zabrać głos to proszę nie w takiej
                  formie...Pozdrawiam
            • bezecnymen Re: Po rozwodzie! 18.02.05, 10:25
              jeśli jest tak jak mówisz, musisz załatwić sobie świadków..wiarygodnych dla
              sądu, choćby pedagoga ze szkoły dziecka, który zaświadczy, że te starania ojca
              o częste spotkania z dzieckiem to fikcja, badania u biegłego oj tak! na pewno
              mniejszy stress niz spotkanie z tatusiem...
              • gosza26 Re: Po rozwodzie! 20.02.05, 14:00
                Ja mam pytanie...Jak to się stało,że rozwód trwal 3 lata, bez orzekania o
                winie? Jesli to nie kłopot to byłabym wdzięczna za odpowiedź, chocby w skrócie.

                pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka