india8
30.03.05, 00:22
sorry, zła jestem dziś okrutnie
wszystko jest na opak i zupełnie nie moge sobie tego poskładać
a przecież prosta dziewczyna ze mnie, więc wszystko powinno być proste
co złe - otwarcie odrzucać; co dobre - otwarcie brać
a wcale tak nie jest
z jednej strony jest cudownie - wiosna, spacer po lesie z przyjaciółmi,
roześmiane paszcze dzieciaków i świadomość, że będzie dobrze bo musi być
a z drugiej strony widzę, że coś się kroi, ale porozmawiac jak z człowiekiem
się nie da - zaraz atak, zero zaufania, zero spokoju, a ja naprawdę już
wyluzowałam, chciałam zająć sie własnym życiem - ileż można żyć w takim
stresie
nie wiem do czego jeszcze zagląda - na pewno tu i w parę bardziej osobistych
miejsc
(czytaj sobie, czytaj)
przy tym jeszcze coraz to nowi doradcy, mówiący: po co ci ten rozwód
ludzie!!!!!!!!!!!!!!!!!