amws
05.05.05, 17:30
mój jescze-mąż chce wrócić do nas ....
romans zakończony, on wycieńczony, wyseksowany, ogołocony z wielkimi długami
i zobowiązaniami wobec banków i kart kredytowych, teraz skruszony prosi o
łaske i szansę...
a ja?
nie wiem...
pozew w sądzie od zeszłego (dopiero) tygodnia.....
nie chce go wstrzymywaać ani zawieszac, ale poweim szczerze, ze mi się teraz
troche namieszało w głowie, mam zagwostke... niby nie było nam oki w
małżeństwie, w narzeczeństie tak, po zaobrączkowaniu juz nie, tak szybko
sobie znalazł pocieszenie, olał mnie i najwazniejsze Małą, zostawaił ja sama
(wtedy 8 m-czna) w domu, był obojętny, cyniczny, złośliwy, wredny,
ale....mąż i ojciec...........
i to "ale" nie daje mi spokoju