Dodaj do ulubionych

on chce wrócić....

05.05.05, 17:30
mój jescze-mąż chce wrócić do nas ....
romans zakończony, on wycieńczony, wyseksowany, ogołocony z wielkimi długami
i zobowiązaniami wobec banków i kart kredytowych, teraz skruszony prosi o
łaske i szansę...
a ja?
nie wiem...
pozew w sądzie od zeszłego (dopiero) tygodnia.....
nie chce go wstrzymywaać ani zawieszac, ale poweim szczerze, ze mi się teraz
troche namieszało w głowie, mam zagwostke... niby nie było nam oki w
małżeństwie, w narzeczeństie tak, po zaobrączkowaniu juz nie, tak szybko
sobie znalazł pocieszenie, olał mnie i najwazniejsze Małą, zostawaił ja sama
(wtedy 8 m-czna) w domu, był obojętny, cyniczny, złośliwy, wredny,
ale....mąż i ojciec...........
i to "ale" nie daje mi spokoju
Obserwuj wątek
    • bezecnymen Re: on chce wrócić.... 05.05.05, 18:26
      może odpowiedz sobie na pytanie...jakim był ojcem i mężem, gdy nim był...
      no i kwestia, czy się zmienił, czy to ehm doświadczenie czegoś go nauczyło...
      i czy go jeszcze kochasz.......
      faktycznie zagwozdka
    • tricolour Ha! 05.05.05, 18:32
      Teraz nagle chce wracać... no... zobaczymy smile))

      Czowieka nie przekreslaj, bo nie wolno. Po prostu wygoń go na pół roku, tak jak
      on Ciebie zostawił. Długi niech spłaci sam, skoro je narobił.

      Jak za pół roku jeszcze bedzie chciał wracać, to dopiero wtedy bedziesz miała
      zagwozdkę.
    • md0512 Re: on chce wrócić.... 05.05.05, 19:43
      Cześć !!

      amws napisała:
      > mój jescze-mąż chce wrócić do nas ....

      Nic z tego. Dla zdrady nie ma litości. Jeżeli pozwolisz mu wrócić - przegrasz.
      Pamiętaj, jak "odlezą strupy od dupy" powrócą stare układy i historia się
      powtórzy. Musisz zamknąć rozdział exa w swoim życiu i otworzyć nowy w którym on
      będzie dla Ciebie obcym człowiekiem.
      • india8 Re: on chce wrócić.... 05.05.05, 19:45
        chłopaki, chyba się trochę zagalopowaliście...

        nie za stanowczo?
        • md0512 Re: on chce wrócić.... 05.05.05, 21:09
          Cześć !!

          Są takie rzeczy - choćby zdradzenie, porzucenie kobiety z malutkim dzieckiem,
          które nie mieszczą mi się w głowie. To jest krzywda niewyobrażalna, która
          dosłownie rujnuje życie takiej kobiety... Dlatego tak stanowcza jest moja
          wypowiedź.
      • tricolour Przesadzasz... 05.05.05, 21:41
        ...i to zdrowo.
        Ja dałbym szanse takiemu faciowi, ale nie od razu. Byłoby dobrze sprawdzić
        goscia, czy sie nadaje ZNÓW na męża - stąd mój poprzedni post.

        Takie radykalne poglądy, które prezentujesz, są do niczego.
    • sara354 Re: on chce wrócić.... 05.05.05, 22:52
      Jesteś szczęsciara,też bym chciała żeby wrócił. Ale czy życie z nim będzie
      takie jak poprzednio?Czy nie będziesz żyć "na wulkanie" i myśleć,że może odejść
      znowu?
      • bezecnymen Re: on chce wrócić.... 05.05.05, 23:29
        nic dwa razy się nie zdarza...
        • amws Re: on chce wrócić.... 06.05.05, 08:37
          nie wiem, czy jestem szczęściara, wcale tego jego powrotu teraz nie zakladałam,
          juz sobie sama "w głowie" i sercu poukładałam bez niego... zostawie to samo
          sobie, zobaczymy co dalej z ego wyjdzie :o) czy ta jego chęć powrotu będzie
          nadal silna czy tylko przejsciowa jak wiosenna burza....
          ale wprowadzic sie tu nie pozwole ;o)
          pozdr.
          Ania z Małgosia
          • ronja2 Re: on chce wrócić.... 06.05.05, 10:07
            ...zastanów się, kim on dla Ciebie teraz jest, co do niego czujesz i czy
            będziecie z nim szczęśliwe - jeśli tak, to najpierw niech spłaci długi.
            Pieniądze szczęścia nie dają, ale takie długi mogą odebrać całą radość życia.
            Uwierz, coś wiem na ten temat...
    • akacjax podobało mi się, że: 06.05.05, 10:29
      panowie zareagowali w taki sposób. Nie było-otwórz, daj szansę, ale takie
      rozsądne zdanie-poczekaj itd.
      Nikt za Ciebie nie zdecyduje. Napisałas tak, jakbyś czuła, że chce się u Ciebie
      lizać z ran, na Twój koszt. A czy tego chcesz?
      • bellima Re: podobało mi się, że: 06.05.05, 10:34
        akacjax napisała:

        > . Napisałas tak, jakbyś czuła, że chce się u Ciebie
        > > lizać z ran, na Twój koszt.


        no wlasnie, podleczy sie i za pare lat pewnie zrobi to samo...
        • anja_pl Re: podobało mi się, że: 06.05.05, 10:52
          bellima napisała:
          >
          > no wlasnie, podleczy sie i za pare lat pewnie zrobi to samo...

          a jak nie?
          • bellima Re: podobało mi się, że: 06.05.05, 11:04
            anja_pl napisała:

            > bellima napisała:
            > >
            > > no wlasnie, podleczy sie i za pare lat pewnie zrobi to samo...
            >
            > a jak nie?

            chcesz sprawdzac? sprawdzaj, big_grin koszty i zyski i tak sama ponosisz, i zostania,
            i odejscia.
            ktos kto "idzie sie seksic" do innej porzucajac zone i malutkiego bajbuska....
            a wraca gdy jemu jest zle i on potrzebuje wsparcia... nie jest wart zbyt wiele.
            ale to dla mnie.
            • gotyma Re: podobało mi się, że: 06.05.05, 11:11
              moi drodzy, jestem taka naiwna, ze probowalam powrotu do przeszlosci,
              wybaczenia..., bo dzieci, bo rodzina, bo moze warto, bo moze mu przeszlo...
              ciezko to odchorowalam. nikomu nie polecam.
              nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki - teraz jestem tego pewna.
    • dobrydzien Re: on chce wrócić.... 06.05.05, 11:13

      Podstawową kwestią jest to czy On Ciebie kocha bo miłość jednej strony nie
      wystarczy.

      czy ktoś kto kocha zrobiłby coś takiego swojej kobiecie, czy powrót nie jest
      zapełnieniem pojawiającej się puski, czy stać ciebie na fikcję miłości w oczach
      dziecka ??

      masz duzo czasu na decyzję, wszystko przemyśl 100 razy, to już tylko Twoja
      decyzja
      pozdrawiam

    • julka1800 Re: szansa 06.05.05, 11:39
      przestępcy daje się szanse więc, dlaczego nie dać jej Twojemu mężowi?

      każdy z nas może popełniać błedy, i popełnia mniejsze wieksze, i uważam ze
      należy dac drugiemu człowiekowi szansę przynajmniej raz

      oczywiście powinnaś się przygotowac na to, ze to tylko, jak ktoś tu napisał,
      chwila na zapełnienie pustki i ze zrani Cie po raz drugi
      starałabym się też by jego sprawy finansowe, długi załatwił sam, jeśli bedzie
      Ciebie starał się obarczać - to oznaka ze to nie uczucie skierowało go w Twoją
      stronę
    • edizmu Re: on chce wrócić.... 06.05.05, 13:04
      widzisz gdyby moja kobieta, która odeszła z dzieckiem myślała tak jak Ty to
      byłoby cudownie, pomimo, że moja żona odeszła do innego mężczyzny, ja
      pozostałem jej wierny bo ją kocham i tęsknię za nią bardzo. To nie jest takie
      proste 6 lat ze sobą 4-letnie dziecko i tak wszystko rozchrzanić? Jakoś ciągle
      nie mogę uwierzyć, że to koniec, nie mogę zaakceptować tej sytuacji.
    • viillemo Re: on chce wrócić.... 06.05.05, 14:52
      a mnie się wydaje, że bycie ze sobą oprócz oczywiście miłości polega także na
      poczuciu zaufania i bezpieczeństwa... pomyśl...czy ufasz mu i czy czujesz się
      bezpieczna z nim...a potem podejmij decyzję...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka