astana1 25.05.05, 14:42 czy ktos cos takiego przechodzil? Jak tak to jak przebiegalo? Prosze o wszystkie cenne opinie i uwagi. A czy ktos wie czy mozna cywilne uznac za niewazne? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bezecnymen Re: koscielne stwierdzenie niewaznosci malzenstwa 25.05.05, 15:54 gdzieś tu był już wątek na ten temat...radzę poszperać w starociach Odpowiedz Link
tricolour Przechodzę... 25.05.05, 16:04 ... i nie jest to uznanie nieważności tylko uznanie za niebyłe... To różnica. Po prostu nigdy go nie było... Odpowiedz Link
samosia75 Re: Przechodzę... 25.05.05, 16:06 Ja też przechodzę,ale już nie mam siły o tym pisać po raz drugi... Odpowiedz Link
bezecnymen tri i samosiu 25.05.05, 16:07 pamiętacie może w jakim to było wątku...podajcie bo faktycznie pisac jeszcze raz... Odpowiedz Link
samosia75 Re: tri i samosiu 25.05.05, 16:11 W moim wątku o spowiedzi i w kilku równoległych przewijał się chyba ten temat. Ale nikt z forum nie przeprowadził jeszcze do końca postępowania-chyba że ktoś "ukryty". Warto zapytać na "społeczeństwie" i "samodzielnych mamach"- tam było sporo takich wątków. Odpowiedz Link
tricolour Astano, 25.05.05, 20:11 Nie opowiem Ci publicznie jak to wygląda w rzeczywistości, bo to prywatne i nie tylko moje sprawy. Chyba moja ex nie chciałaby o tym czytać... choć to nie jej wina. Powiem tylko jedno - nie dam Ci żadnych cennych uwag i opinii, bo uznanie małżeństwa za niebyłe nie polega na wyrafinowanych manipulacjach, krętactwach, socjotechnikach, słowach-kluczach, umiejętnościach oratorskich itp. Polega na udowodnieniu, że małżeństwo od pierwszej chwili zawarto WBREW PRAWU KOSCIELNEMU. Nie chodzi o to, że my teraz uznajemy coś za nieważne, co do dotąd było ważne. Wykazujemy, że OD SAMEGO POCZĄTKU było na opak. Trzeba to wykazać bez cienia wątpliwości, bo pytania są dociekliwe i rzeczowe. Podoba mi się dociekanie prawdy.... )) Odpowiedz Link