poszurana
28.07.05, 14:25
Witajcie, jestem nowa, ale......ale tylko Wy mnie nie znacie, bo ja Was
podczytuje. Wlasnie minela magiczna 7 rocznica, 3 lata osobno, chora jakas
powiecie? Chyba tak. A teraz on jest bez pracy w dodatku i ja sie martwie,
JAK ZABBRAC SIE ZA ROZWOD. Ale nie chce tu biadolic o tym. Probuje od
pewnego czasu, kilka lat hehe, znalezc recpete na zwiazek. Musi byc
satysfakcjonujacy, bo ianczej sie sypnie...Rzadne rozsadki i takie tam. Czy
wszystko konczy sie kiedy konczy sie sex? Co sadzicie o sposobach na udany
zwiazek? Ja sie pogubilam...