anja_pl 18.08.05, 08:11 jakoś tak bezecny i scriptus śpią dziś dłużej, reszta zajęła się pracą to ja Nam wszystkim życzę wspaniałego czwartku a już jutro kolejny weekend Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
scriptus Re: Dzień dobry :))) 18.08.05, 08:14 Dzień dobry, nie śpię, Aniu... Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
mindsailor Re: Dzień dobry :))) 18.08.05, 08:15 Dzień Dobry, a mój weekend rozpoczyna się juz dziś - jadę na cztery dni w moje ulubione góry) jeszcze nadgonię z pracą, wracam do domu, pakuję się i heja!!!!! ale się cieszę)))))))))))))))))) Odpowiedz Link
mindsailor Re: Dzień dobry :))) 18.08.05, 08:18 dziś mnie tak naszło, że chciałabym pojechać w góry. nie ma szefa, a szefowa sama sobie poradzi przez te trzy dni już się cieszę)))))))))))) to wsiadaj w pociąg i jedź!!! spontony są najlepsze) Odpowiedz Link
scriptus Re: Dzień dobry :))) 18.08.05, 09:44 Nie robiłem takich spontanów odkąd się ożeniłem Ale kiedyś, jeszcze jako starszy nastolatek, potrafiłem przyjść na dworzec, wsiąść do pierwszego pociągu, który przyjechał i pojechac na końcową stację... A tam, pochodzić sobie po górach, poopalać się na plaży, czy pójść do lasów, nad jeziora... zależy, gdzie mnie zupełnie przypadkiem wywiozło. Koszty były niewielkie, najdroższy bilet, razem z opłatą za wystawienie w pociągu nie przekraczał 100 starych złotych. Mając namiocik, odżywiając się skromnie, mogłem sobie pozwolić za niewielkie studenckie pieniądze nawet na dwutygodniowe wyprawy. Pożywienie może było dość skromne, bowiem w tamtych czasach w wiejskich sklepikach poza pieczywem, ziemniakami, kiełbasą zwyczajną, dżemem, mlekiem i piwem trudno było cokolwiek kupić, ale nie narzekałem... Nawet gotowałem bigos na benzynowym kocherze, biwakując sobie nad jeziorem DDDD. W dzisiejszych czasach, pociągi drogie, można sobie pozwolić tylko na wyjazdy samochodem, dzikie biwakowanie jest trochę ryzykowne, trzeba zabrać rodzinę, która byle czym się nie zadowoli, lodziki, bajery, stówki przeciekają między palcami, oferta w sklepach jest też szersza, ale z takich spontanicznych wypraw jeszcze mi coś zostało... jednak tylko wtedy, jak nie zabiorę żony. Z synkiem potrafimy sobie zrobić fantastyczne objazdówki na zasadzie "kręcenia butelką",, żeby wybrać kierunek i potem, zwiedzać z turystyczną mapą, co się da zwiedzić w danej okolicy. Kobiety się do takich wypraw nie nadają. Muszą mieć zarezerwowany hotel, wszystko z góry ustalone, wykupione obiady i karnet na plażę, a my nawet, podczas naszych wypraw nie wiemy, gdzie i w jaki sposób dojedziemy do wieczora, więc trudno cokolwiek rezerwować. Zresztą, praktycznie nie ma różnicy w cenie między "rezerwowanym" motelem, czy domem wczasowym, a przypadkowo wynajętą kwaterą Niech żyją spontany, właściwie w tym roku z synem byłem po raz pierwszy od 20 lat na takiej nieplanowanej wyprawie, czy też zaplanowanej w minimalnym tylko stopniu. ;DDDD I tak się nam obu spodobało, że już mamy 3 takie wycieczki za sobą . Odpowiedz Link
anja_pl Re: Dzień dobry :))) 18.08.05, 10:04 scriptus napisał: > > ... Kobiety się do takich wypraw nie nadają. Muszą mieć > zarezerwowany hotel, wszystko z góry ustalone, wykupione obiady i karnet na > plażę, ... nie podoba mi się to, takie generalizowanie ... jakoś nie czuję, żeby były to dla mnie warunki konieczne... Odpowiedz Link
scriptus Re: Dzień dobry :))) 18.08.05, 10:19 Aniu, może to ująłem, miałem na myśli wyłącznie moje "rodzinne" kobiety... Odpowiedz Link
phokara Scriptus, podpadles mi... 18.08.05, 16:17 > danej okolicy. Kobiety sie˛ do takich wypraw nie nadaja˛. ... strasznie mi podpadles. Bo albo cos nie tak z ta teoria albo nie jestem kobieta, No nie wiem. a tak w ogole to dzien dobry (musze sobie sama pogratulowac w tym miejscu refleksu) Odpowiedz Link
scriptus Re: Scriptus, podpadles mi... 18.08.05, 16:27 Toż napisałem, że moje uogólnienie odnosi się do kobiet przynależących do mojej rodziny... absolutnie nie mają ochoty brać udziału w wyprawach o charakterze poznawczym... Odpowiedz Link
hela74 Re: Dzień dobry :))) 18.08.05, 08:41 Też pozdrawiami życzę wszystkim miłego czwartku i weekendu. Dla mnie, podobnie jak dla mindi, weekend zaczyna się dzisiaj Odpowiedz Link
mindsailor Re: Dzień dobry :))) 18.08.05, 08:44 Ty jedziesz do Krakowa? miłego pobytu, ładnej pogody i duuuuuuuuużo wypoczynku)))) przywieź same miłe wspomnienia))) Odpowiedz Link
mindsailor Re: Dzień dobry :))) 18.08.05, 09:16 aha. nie wiedziałam, że jesteś z Krakowa) chcociaż nie musisz wyjeżdżać na drugi koniec Polski)) Odpowiedz Link
vertigo5 Re: Dzień dobry :))) 18.08.05, 08:55 Pracuję, pracuję i czekam aż mi garb wyrośnie Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
julka1800 Re: Dzień dobry :))) 18.08.05, 08:57 witam i pozdrawiam przed chwilą odbyłam miła rozmowe teraz biore sie za prace ale jeszcze zajrze tu pod koniec dnia a jutro mam wolne!!! Odpowiedz Link
hela74 Re: Dzień dobry :))) 18.08.05, 09:02 julko, praca nie zając nie ucieknie POzdrawiam Odpowiedz Link
julka1800 Re: Dzień dobry :))) 18.08.05, 09:12 racja)) Helu pamietaj baw sie dobrze w ten weekend Odpowiedz Link
bursztynowe Re: Dzień dobry :))) 18.08.05, 09:16 Ma byc dzis 27 C w cieniu... idziemy do parku, chodzi boso po trawie Wymarsz o 11 )) Praca nie zając, nie ucieknie Odpowiedz Link
bezecnymen ktoś nie śpi... 18.08.05, 10:32 pominę wzgardliwym milczeniem sugestie jakobym spoczywał w ramionach tego no Morfeusza w tak śliczny dzionek obudziwszy się dziś o świtaniu stwierdziłem, że dawno nie byłem w lesie, wiec kawa w termos i w drogę... połaziłem sobie, popodziwiałem pojawiające się grzybki, spróbowałem znalezionych orzechów na leszczynie, zasiadłem na pieńku i wypiłem kawę jest pięknie!! wróciłem, do wanny, śniadanko, a zajrzę na forum.... i co widzę? wszyscy jak jeden mąż bądź jedna żona tęsknią do wolnego weekendu gdybyście tak jak ja mieli wolne od półtora miesiąca tesknilibyście za pracą hahahaha pozdrawiam i życzę dobrego dnia Odpowiedz Link
hela74 Re: ktoś nie śpi... 18.08.05, 12:44 bezecny, ja też mam tak długie wolne, ale na weekend sie bardzo cieszę Odpowiedz Link
kasia9873 Re: Zazdroszczę 18.08.05, 13:03 bezecnymen napisał: > obudziwszy się dziś o świtaniu stwierdziłem, że dawno nie byłem w lesie, wiec > kawa w termos i w drogę Oj, Bezecny zazdroszczę Ci tego lasu. Ja kiedyś mieszkałam w lesie. Cisza, spokój. A latem chadzałam na jagody, poziomki, jeżyny, grzyby. Do tego jeszcze rzeka niedaleko. Piękne to były czasy. Szkoda, że odeszły bezpowrotnie. Odpowiedz Link
akacjax Re: Zazdroszczę 18.08.05, 13:19 Nie pamietam kiedy byłam w lesie... Generalnie boje się właśnie lasu, że się zgubię. Z moim prawie-exem to starch było jechać, bo on nie rozumiał mojego strachu(a on miłośnik grzybobrania). Choć na mapie orientuję się bez jej obracania....ale las-niespełnione marzenie. No i może wspomnienie z dzieciństwa, miałam koleżanke mieszkającą prawie w lesie i z nią włóczyłam się po lesie nie musząc myśleć jak wrócić... Ależ nutę poruszyłeś... Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Zazdroszczę 18.08.05, 14:08 oj nie chciałem Was zasmucać drogie panie las to jest las.... podobnie jak góry, ma swój specyficzny klimat i nastrój i tam najlepiej się relaksuję a że wychowałem się na obrzeżach dolnosląskich borów więc od dziecka juz nie zdarzyło mi się w nich zgubić, co innego w mieście niektórzy wolą podziwiać dzieła ludzkich rąk, ja osobiście wolę podziwiać to, co mimochodem stworzyła natura, ciągle mnie to zadziwia... Helu na weekend to ja sie cieszę, jak się rok szkolny zacznie, a szczególnie tak od półroczaDDD Kasiu! a co stoi na przeszkodzie by sobie takie ustronie przysposobić? jeśli, co daj Boże nie masz codziennych problemów z gotówką to na Kurpiowszczyźnie są piękne miejsca, a jedno na pewno dla Ciebie Odpowiedz Link
kasia9873 Re: Zazdroszczę 18.08.05, 17:01 Nie tylko Kurpie są piękne. Ja generalnie gdzie nie pojadę, to wszędzie mi sie podoba, a im większa głusza tym lepiej. I już dawno stwierdziłam, że im jestem starsza, tym bardziej tęsknię za taką ciszą i spokojem. Mogłabym godzinami chodzić po lesie. Zabieram tylko ze sobą swój aparat fotograficzny. Niektórzy się dziwią po co komu zdjęcia drzew czy krzaków. A ja zimową pora wyciągam te zdjęcia i przyminam sobie jakie piękne pąki miała brzoza minionej wiosny. Niezwykłym sentymentem darzę Puszczę Bolimowską, bo tam właśnie kiedyś mieszkałam. I kto wie, może za jakiś czas tam wrócę? Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Zazdroszczę 18.08.05, 20:38 pomyslałem o Kurpiach bo to jedno z najmniej zdeptanych miejsc w kraju hmmm bolimowska? czy to gdzieś nad Bzurą? Odpowiedz Link
kasia9873 Re: Zazdroszczę 19.08.05, 09:36 Jesteś blisko.Puszcza Bolimowska rozciąga się po obu brzegach rzeki Rawki. Na pólnocy granicy z Kampinosem. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Zazdroszczę 19.08.05, 09:55 az tak dobry z geografii to ja nie jestem, no ale grunt, że się nie ośmieszyłem Odpowiedz Link
anja_pl Re: Zazdroszczę 19.08.05, 10:01 bezecnymen napisał: > az tak dobry z geografii to ja nie jestem, grunt to wrodzona skromność Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Zazdroszczę 19.08.05, 10:13 heh nasłuchałem się swego czasu komentarzy do mojej wiedzy geograficznej ale skoro to Rawka to i Raszyn i Falenty, a to już historia hmmm ciekawe czy jest jeszcze grobla i może jaki kamień ku czci Godebskiego? Odpowiedz Link
kasia9873 Re: Zazdroszczę 19.08.05, 10:48 A co ma wspólnego Raszyn z Rawką? Bo Raszyn i Godebski to mniej więcej więcej się orientuję. A propos. Czyżbyś Bezecny uczył historii? Odpowiedz Link