Dodaj do ulubionych

Życie w odcinkach

29.08.05, 11:52
Po lekturze tego artykułu
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,2884758.html
zgadzam się z jego pointą, że wpaja się społeczeństwu bezwartościowe wzorce,
gdzie kluczowymi problemami bywają zmiana mebli czy wirtualna znajomość córki.
A jenak znalazłam wiele odniesień do mojego poprzedniego związku. Proza
życia, oto, co zdominowało moje małżeństwo. Czy tylko moje?



Obserwuj wątek
    • phokara Re: Z˙ycie w odcinkach 29.08.05, 11:59
      Nie ogladac durnych seriali. (sa durne - wiem, sama kiedys pisalam do nich scenariusze.... z
      palca wyssane, of course)
      Nie czytac durnych gazet kolorowych (same klamstwa i ukryty sponsoring)
      Wzorce wmawiane nam przez tzw. szerokopojete "media" sa bez sensu, zwlaszcza, jak ktos
      sie tym strasznie przejmie - to wtedy katastrofa gwarantowana.

      Niestety dodam, ze choc "serialowa proza zycia" w moim zwiazku nie wystepowala i tak sie byl
      rozchrzanil. Jak wiec widzimy - zadnych regul nie ma.

      Witaj Clio - cos Cie dlugo nie bylo. Chyba jakos impreze powitalna trzeba bedzie zrobic, czy
      co...
      • scriptus Re: Z˙ycie w odcinkach 29.08.05, 12:29
        Pho, to samo mówię, a te moje kobiety mi nie wierzą... Synka tez mi sie nie
        udaje przekonac, zeby nie wierzył w reklamy.
        Może właśnie, gdyby w życiu obowiązywały te proste reguły z seriali, łatwo
        byłoby nad tym zapanować, a tak... nie wiadomo, co z tym wszystkim robić
        • akacjax Re: Z˙ycie w odcinkach 29.08.05, 12:32
          Gdyby tam było pokazane życie-to nie trzebaby wymyślać scenariuszy,
          wystarczyłoby życie, ale ono jest zbyt skomplikowane i nieprzewidywalne, by je
          w prosto przenieść do serialu.
          Na tv jest jedna rada-nie oglądać. I czasu więcej i spokoju...

          • bezecnymen Re: Z˙ycie w odcinkach 29.08.05, 12:48
            ale ludzie jednak te seriale oglądają, ba nawet się nimi entuzjazmująsmile moi
            rodzice namiętnie oglądają horror pod tytułem, którego nigdy nie mogłem
            zapamiętać, tam wszyscy się rozwiedli ze wszystkimi i ze wszystkimi mają
            dziecitongue_out, aktualnie leci chyba 2475 odcinekbig_grin
            nawet zdając sobie sprawę z fikcji tych rodzin, na tej podstawie kształtuja
            się wyobrażenia o określonym stylu życia gdzieś tam, gdzie nas nie masmile a że to
            najczęściej niewymyślne bzdety? cóż, nie każdy jest na tyle odporny psychicznie
            by oglądać transmisje na żywo z posiedzeń sejmu czy którejś z jego szacownych
            komisjitongue_out
            • clio11 Re: Z˙ycie w odcinkach 29.08.05, 13:18
              Odnośnie "oglądactwa"-optymalna sytuacja to taka, że tv po prostu w domu nie
              ma. Ale czasem warto wiedziec, co się dzieje na świecie.
              Co do seriali-przez te polskie przebijają wprost pewne trendy, typu: porządna
              polska rodzina chadza do kościoła, zdrada zawsze będzie ukarana czy może jestem
              biedny, ale honorowy. I aby to zauważyć nie trzeba posiadać zawrotnie wysokiego
              IQ. Inną smutna prawdą jest, że ludzie, którzy realizują naprawdę ambitne
              przedsięwziecia zmuszeni są do brania udziału w tych serialach, bo po prostu
              trzeba zarobić na papu. Typowym przykładem jest dla mnie serialowy mąż Czesi
              z "Klanu", który prywatnie jest świetnym tancerzem (podejrzewam, że mało kto o
              tym wie).

              A co do schematów związków przedstawianych w serialach-nikt nie gada o
              książkach, muzyce, kinie. Tak jak często ja z moim Ex-em. Nie mieliśmy na to po
              primo-czasu, secundo-podkładki merytorycznej i ochoty(on).
              Tv oglądam teraz rzadko, najczęściej zasypiająco po ze. 30 min. Z babskich
              gazet kupuję "Poradnik domowy", bo są tam sprawdzone przepisy. Zarzuciłam mój
              ulubiony ongiś od 1-go numeru "Twój Styl", bo komercha go zeżarła i coraz
              bardziej mi "Cosmo" zajeżdża."Viva" ogłupia i dołuje.Ostał mi się
              tylko "Przekrój"...


              Byłam cały czas, Pho, tylko nie miałam nic konstruktywnego do przekazania (oj,
              ten mój idealizm, zupełnie nie na czasie).


              • phokara Re: Z˙ycie w odcinkach 29.08.05, 13:26
                A nie mozesz czasem przekazac czegos niekonstruktywnego?
                bardzo dobrze odbieram tez takie przekazy.
                pozdrowionka
                • clio11 Re: Z˙ycie w odcinkach 29.08.05, 15:11
                  Uwaga! Treść niekonstruktywna-niedawno zobaczyłam w wielkim hotelowym lustrze
                  że zeżera mnie cellulitis! I zaczynam tyć! A, pomimo swoich 35 lat (co się
                  będziemy okłamywać, jeszcze tylko 1,5 m-ca do 35-ych urodzin, więc tak jakby to
                  juz, nie?), to ja nie czuję się jak stary piernik! Chcę coś jeszcze w życiu
                  nabroić! I nabroję, tylko jeszcze nie wiem-cosmile
                  • phokara Re: Z˙ycie w odcinkach 29.08.05, 15:15
                    Clio, Ty wiesz co,
                    jakbys chciala nabroic w duecie (niekoniecznie konkubenckim) to napisz!
                    Tez z wielka checia nabroje.... energia mi wraca wielka fala, cholera, cos z nia musze zrobic!!!
                    • kocur.czarny Stowarzyszenie rojbrow 29.08.05, 15:26
                      wiec zalozmy . Wiekszosc z forumowiczow ma masy energii, ktora tylko czeka na
                      uwolnienie. Pozytywne tematy brojenia prosze podawac. I najlepiej takie, ktore
                      wymagaja wiecej niz duetu.
                    • clio11 Re: Z˙ycie w odcinkach 29.08.05, 15:47
                      Mam nadzieję, że nie sparzyłaś się tak bardzo na tym swoim Ex i nie odrzuciło
                      Cię od facetów? W sumie fajne z nich istoty. Takie bezbronne czasem ("bo ja
                      jestem taki maly...) Ja zaś-daleko i (tak jak i Ty śmiem twierdzić)
                      monogamiczna i heteroseksualna. A tu do brojenia kolejka się ustawia!smile))

                      • phokara Re: Z˙ycie w odcinkach 29.08.05, 15:55
                        Clio!

                        Na moim Exiu sparzylam sie, jak jasna cholera. Cale serce w gar z wrzatkiem... brrrrr.
                        ALE:
                        Teorie Exia, jakoby byl jedynym facetem na swiecie - sa dalece ale to dalece przesadzone.
                        Zdecydowanie.

                        nie wiem, jakie tutaj brojenie maja ludzie na mysli... bo ja bynajmniej nie mysle o wyskokach
                        erotycznych - dla jasnosci.
                        • kocur.czarny Re: Z˙ycie w odcinkach 29.08.05, 16:02
                          A krazy opinia ze to wlasnie faceci czesto mysla o seksie. Nawet przez chwile
                          nie pomyslalem o nim w zwiazku z pomyslem brojenia. Mimo ze to tez przeciez
                          brojenie pozytywne.
                          • clio11 Re: Z˙ycie w odcinkach 29.08.05, 16:36
                            Phokara,
                            ten Twój Exio to faktycznie niezły TEORETYK był, widzęwink
                            Jesli chodzi o wyskoki erotyczne, to tak mi się nasunęło. SAMO. Jakoś. Żart
                            taki. Niezbyt udany widocznie, ale ja czasem tak coś chlapnę, excuse.
                            A Czarny (kot) ma rację-w sumie to pozytywne (brojenie).
                            Przecież właśnie TO robię teraz. Broję. Inaczej wezmę i zasnę znów na jakiś
                            miesiąc albo i dłużej. A bo się nic nie dzieje. Powariowali tylko wszyscy przez
                            wybory. A taki aktor, co go lubiłam zawsze, dostał na starość kręćka i
                            popularności mu się zachciewa. Ten to dopiero kupczy swym ciałem co się zowiewink
                            My zaś tylko niegroźnie (z)broimy (się). A nuż czyjś Ex tu zajrzy.
                            • bezecnymen Re: Z˙ycie w odcinkach 29.08.05, 16:41
                              jestem za brojeniem, w dowolnej odmianie, niekoniecznie sexualnej (prawie
                              zapomniałem, jak to sie robitongue_out)tylko poza figlaszkami słownymi na forum
                              niewiele mamy możliwości by to było brojenie mega i multi, tych kilka
                              propozycji zlotu nigdy nie zostało zrealizowanych w wiekszym groniesad
                            • phokara Re: Z˙ycie w odcinkach 29.08.05, 16:57
                              Clio.
                              O, taaaaak - TEORETYCZNIE to moj Exio byl geniuszem. Leonardo da Vinci - minimum. Extra
                              gosc - jak g o tak ogladam z dystansu (coraz wiekszego)... no, no.

                              W kwestii wyskokow erotycznych, to za takowez natenczas dziekuje. Zreszta niezbyt do nich
                              nawet tesknie - bowiem jakos sie tak porobilo, ze mam w pamieci poziom Exa, wiec nie
                              ma do czego.

                              Cholera, popsula mi sieklawiatura -wylalam na niacala kawe, musze konczyc na ra
                  • kocur.czarny Re: Z˙ycie w odcinkach 29.08.05, 15:21
                    Bardzo konstruktywne podejscie z tym brojeniem. Staram sie miec podobne tylko
                    wyalienowany sie czuje, bo wiekszosc znajomych zadowala sie serialami albo
                    spotkaniami lekko alkoholowymi znieczulajacymi problemy. Forum jako miejsce
                    brojenia? Gdzie wiec? Te same pytania.
                    • phokara Re: Z˙ycie w odcinkach 29.08.05, 15:38
                      brojenie jest konstruktywne, a i owszem. Lekki odpal kazdemu dobrze robi... Seriale przy tym to
                      pikus.
    • kocur.czarny ognisko domowe 29.08.05, 14:29
      Tak, zycie rodzinne ogniskuje sie wokol telewizora. Dopoki telewizor wlaczany
      jest czesto aby obejrzec kolejny odcinek M jak milosc czy innego tasiemca,
      wszystko jest w porzadku. Zyje sie nie swoimi emocjami. Po co nam wlasne
      emocje? Bywaja przeciez niebezpieczne. Mamy podane wzorce zachowan. Nie trzeba
      szukac wlasnych. Cudowny wynalazek. Co robic gdy sie telewizor wylaczy na
      dluzej, a szukania wlasnych nas nikt nie nauczyl?
      • clio11 Re: ognisko domowe 29.08.05, 15:05
        Kocurze (czarny), to przykre, ale tak często jest. Gdy wyłączy się to magiczne
        pudełko, wtedy...nie ma o czym rozmawiać. Dzieci zamykają się w swoich pokojach
        przy komputerze. Rodzice-każde ma swoje zajęcia. Rozmowa i wspólne spędzanie
        wolnego czasu to po prostu coraz rzadziej spotykane formy kontaktu
        interpersonalnego w rodzinie.
        Ale nikt na zewnątrz nie wie, że korzenie to stadło ma chore. Pień ma przecie z
        zewnątrz zdrowy. Potem, gdy cos się rozpada-jest ogólny szok, zgorszenie i
        nierzadko-ostracyzm.
        Wczoraj w tv USŁYSZAŁAM (podkreślam, że usłyszałam, albowiem w kuchni pichciłam
        bigos grzybowy), że kardynał Macharski nie miał telewizora. I, jakkolwiek nie
        darzyłam nigdy duchownych zbyt wielką sympatią-pomyslałam sobie, że to mądry
        człowiek musi być.



        • scriptus Re: ognisko domowe 29.08.05, 15:32
          Podoba mi sie to rozumowanie, choc nie do konca mnie przekonuje, ale cos w tym
          jest.

          Hehehe, ja tez nie mam telewizora, czy zatem jestem madry? (wow, rosne)
          Moja zona ma telewizor, czy zatem nie jest madra? (eee, chyba tak zle nie jest)
          Czasami siadywalem z zona przy jej telewizorze, czy to wplynelo na spadek IQ??

          Posrod rachunkow do zaplacenia denerwuja mnie rachunki za kablowke, gdzie
          dolaczaja oferte, w ktorej pisza ze do 100 programow dodaja nastepne dwa i
          tytulem tego podnosza oplate. Nie sadze, zeby ktos byl w stanie ogladac wiecej
          niz jeden program, a znalezc wsrod tych 100 programow cos ciekawego jest niemal
          niemozliwe. Jednak, jak sie ma zone TVmaniaczke, trzeba placic takie rachunki ;
          (... Spotkalem sie jednak ze stanowczym protestem, kiedy zaproponowalem
          ograniczenie sie do 7 programow TV naziemnej, ktore sa bezplatne, choc nie
          zauwazylem, zeby ogladala jakikolwiek z tych programow, ktore wsrod tych 7 nie
          wystepuja.
          • clio11 Re: ognisko domowe 29.08.05, 15:38
            Mnie wystarczyłby w zupełności JEDEN porządny program przyrodniczy+JEDEN kanał
            z teatrem telewizji przemiennie z pegazem (ale to se chyba ne wratismile
            Na resztę szkoda (i nie ma) czasu.
            Aha, no i w przerwach Makłowicz, bo przyznałam mu moje prywatne złote usta, a
            przy tym tak realistycznie gotuje, że prawie w to wierzęsmile
            • bezecnymen Re: ognisko domowe 29.08.05, 16:36
              ja mam kablówkę, przyznaje i się nie wstydzę, że oglądamtongue_out głownie nowości na
              HBO, takie to i nowości hyhy, ale nie mam z kim chodzic do kina, więc czekam na
              emit w kablu, do tego dochodzi discovery, wiadomości w tvn24 i czasem cosik na
              eurosport, zwłaszcza snookersmile
              • kocur.czarny Re: ognisko domowe 29.08.05, 16:43
                Polecam samotne chodzenie do kina (na film). Zupelnie nowe doswiadczenie
                odkryte przeze mnie pare lat temu. Zmusza do rzeczywistej koncentracji uwagi na
                wlasnym odbiorze przekazu. Takie cwiczenie wlasnych i nieskazonych wplywem
                innych opinii.
                • kocur.czarny Re: ognisko domowe 29.08.05, 16:47
                  Mialo byc: "Takie cwiczenie wyrabiania opinii wlasnych i nieskazonych wplywem
                  innych." Za duzo rzeczy jednoczesnie probuje robic i wychodzi bezlad. Podla
                  cecha charakteru.
                • bezecnymen Re: ognisko domowe 29.08.05, 16:51
                  spróbowałem....... chodziłem też z synem....... to nie tosad i wylądowałem przed
                  tv
                  • mindsailor Re: ognisko domowe 30.08.05, 08:42
                    zawsze lubiłam chodzić sama do kina, do tej pory mi tak zostało. mozna bez
                    wyrzutów sumienia skupić się tylko na filmie. no i oduczyło mnie to komentarzy
                    do akcji na bieżąco - samej jakoś tak dziwnie do siebie mówićwink)
                    tylko potem nie ma z kim podyskutowaćsad((( i to największa kichasad
                    • afryka75 Re: ognisko domowe 30.08.05, 08:49
                      Ja zawsze lubiłam chodzić z kimś do kina. Właśnie po to,żeby potem móc się
                      podzielić wrażeniami. Niestety, mój ex miał teorię, ze nie lubi rozmawiac o
                      filmie po wyjściu z kina sad Tak, ze teraz, kiedy będe chodzic do kina juz tylko
                      sama, nie odczuję większej różnicy...
                      • mindsailor Re: ognisko domowe 30.08.05, 08:55
                        właśnie, a jak nie lubi rozmawiać, albo nudzi go film? na niektóre lepiej iść
                        samej. można sie wyciszyć, pooglądać spokojnie i nie stresować się, że partner
                        zacznie chrapać w połowie filmuwink)
                        • bezecnymen Re: ognisko domowe 30.08.05, 11:07
                          w kinie podczas seansu nudnego zawsze można mieć bardziej interesujące zajęcie
                          niż pospolite pochrapywanietongue_out
                          • mindsailor Re: ognisko domowe 30.08.05, 11:19
                            taaaaak, tylko postaw się na miejscu osoby towarzyszącej - chcesz w spokoju
                            oglądać film, a osobnik obok wierci się, kręci, to za ręke złapie, to za
                            kolano, to buziaka Ci wciska. koszmar!!! lepiej już chyba, aby w ogóle go nie
                            było (można bezstesowo oglądać), albo zeby spał (opcja sprawdzona - nie
                            polecam - chrapanie może zakłócać fonięwink)
        • bezecnymen Re: ognisko domowe 29.08.05, 16:30
          za to miał odtwarzacz dvdtongue_out
          zapewnebig_grinDDDDDDDDDDD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka