kasia9873
09.09.05, 22:11
W którymś z ostatnich wątków poruszana była kwestia powodowód dla których
Forumowicze pisują na forum i bodajże Bezecny napisał , że m.in. ze względów
edukacyjnych. Wobec czego, żeby nie być gołosłownym przytaczam poniżej
fragment jednej z moich ulubionych powieści, do której często wracam.
"Tom zaprowadził ją do łóżka i stanęli przy nim, a ona zdjęła buty i zaczęła
rozpinać mu koszulę. Teraz była jego kolej, żeby patrzeć, więc robił to,
jakby z jakiegoś szczytu zdziwienia.
Nigdy jeszcze nie uprawiał miłości w tym pokoju.(...)
Wchodził do łóżek różnych kobiet, nigdy jednak nie pozwalał im wejść do
swojego. Uczynił seks czymś doraźnym, co pomagało zachować swobodę i uchronić
się przed tym rodzajem potrzeby, jaki widział u Rachel i jaki teraz odczuwał
względem Annie (...).
Rozpiąwszy mu pasek i spodnie, wyciągnęła jego koszulę na wierzch, by móc
zgarnąć mu ją z ramion.
W chwili zaciemnienia, gdy ściągała mu podkoszulek, poczuł jej dłonie na swej
klatce piersiowej. Zniżywszy głowę, ponownie pocałował ją między piersiami,
wdychając głeboko w płuca jej zapach, jak gdyby chciał się w nim zanurzyć.
Delikatnie zdjął z niej sukienkę (...).
Rozchyliła usta, lecz nic nie powiedziała. Wytrzymując jego spojrzenie,
śęgnęła do pleców i rozpięła stanik (...)
Miała piękne ciało. Skóra była blada, poza karkiem i ramionami, gdzie słońce
zamieniło ją w pokryte plamkami złoto, zaś piersi pełniejsze niż Tom się
spodziewał, chociaż wciąż jędrne, z dużymi , wysoko osadzonymi sutkami.
Przyłożył do nich ręce, a później twarz i poczuł, jak sutki wzbierają i
sztywnieją pod wpłwem musnięcia jego ust.
Dłonie Annie znalazły się przy rozporku jego dżinsów............"
Co było dalej możecie przeczytać w książce "Zaklinacz koni" Nicolasa Evans.
I tym miłym akcentem wszystkim życzę wszystkim równie miłych wieczorów.
Kasia