jarkoni
16.09.05, 01:16
ale w dużej szklance wody...
Kiedyś już o tym pisałem..Oczywiście to mało ważne, ale zauważcie, że na
forum nie pisze prawie nikt z naprawdę wielkimi problemami w życiu...(prawie,
biedroneczka pozdrawiam)Zazwyczaj jest och on odchodzi i jak ja teraz skończę
remont willi,a saunę obiecał...albo kończę trzeci fakultet i co ja zrobię bez
niego, albo basen mi przecieka a on akurat odchodzi wredny....Zostawił mnie z
Mercedesem bez ubezpieczenia, wredna swinia...Same kobiety sukcesu zagubione
w życiu...A pomyślcie jak być zagubionym nie będąc człowiekiem sukcesu....
Dletego teksty typu: och jego nie ma i jakie tapety kupić do pokoju córki
mnie przestają ruszać...
Robię się plathlessowaty powoli...I nie za dobrze mi z tym...
Ale już rozumiem: Ty świnio, dzieki Tobie wakacje będą w Chorwacji a nie na
Majorce...
Oczywiście to uzewnętrznienie własnych frustracji, wybaczcie...
I oczywiście dobijcie....