10.10.05, 16:24
Kochani, moze mi poradzicie;

Od jakiegos czasu niewielkiego wprawdzie mam wysmienity nastrój, nie wiem co
z tym zrobić, powiedzialabym nawet ze to u mnie nienaturalne.
Mimo, powiedzmy, normalnych bolączek dnia codziennego, mam uśmiech na ustach.

i tu prośba, prosze mnie sprowadzić delikatnie na ziemię, bo inaczej zdarzy
sie pewnie taki dzien ze z wielkim hukiem spadne z obłoków

ziemia sie zatrzęsie, a ja bede mocno posiniaczonasmile)
Obserwuj wątek
    • phokara Re: Nastrój 10.10.05, 16:37
      Na wstepie zaznaczam, ze ja Cie na ziemie sprowadzac nie bede. (mozesz nie czytac).

      Z wysmienitym nastrojem mozna zrobic jedno.. delektowac sie nim. Spokojnie, powolutku i na
      calego. Usmiech na ustach - nie slyszalam aby byl zakazany w naszym klimacie. Wrecz
      niektorym z nim do twarzy...
      A jesli nawet, pewnego dnia spadniesz z hukiem z oblokow... to co? Wiesz, ilu ludzi nigdy tak
      wysoko nie bylo? Wspomnienia Ci oslodza siniaki (jesli beda)

      A jesli juz KONIECZNIE musi Cie ktos zepchnac na ziemie. Sluze telefonem Exia. Ma chlopak
      do takich spraw ponadnaturalny talent. Jakby co...
      • akacjax Re: Nastrój 10.10.05, 19:30
        Boisz się tego dobrego nastroju?
        Gdyby coś poszło nie tak...to poczujesz, że nie mogło być przecież tak dobrze?

        " A mówiłem, że tak będziesad"

        Jestem głosicielem teorii, że dobry nastrój mało od nas zależy...więc należy go cenić jak dar lub cud. (Bo jesteśmy chemią obdarzoną iskrą Bożą)
        I cieszyć się każdę chwilką tegożsmile
        • bezecnymen Re: Nastrój 10.10.05, 19:35
          racja wielgaśna Akacjosmile
          ty się Julko ciesz póki możesz i nie zastanawiaj się, czy masz czym....a
          uśmiech? ja osobiscie z dwojga złego wolę uchodzić za przygłupa śmiejącego się
          nie wiedzieć z czego niż za ponurego mruka z genetycznie zakodowaną
          hipochondrią... a właśnie! kto mi przetłumaczy, czy rzeczona psychiczna
          dolegliwośc na coś wspólnego z końskimi zalotami???
        • hanuka50 Re: Nastrój 10.10.05, 19:57
          akacjax napisała:
          Jestem głosicielem teorii, że dobry nastrój mało od nas zależy...

          myslisz ze tak jest?
          a ja słyszalam ze szczescia mozna sie nauczyc...'wykorzystaj swoje
          mozliwosci'..'masz prawo do błedów'.. to take sztandarowe hasła..
          jesli dobrze zastosujesz to, ze masz prawo do błedów
          łatwej zyc..wszak błedy popełniamy ciagle tylko trzeba sobie wytłumaczyc, ze,
          no i cóz z tego?..ale to juz trzeba wypracowac w sobie..)
          • akacjax Re: Nastrój 10.10.05, 22:38
            To będzie sztucznie stworzony nastrój. A julka mówi o takim, który przychodzi bez powodu, nie wiadomo skąd...

            A to, że mam prawo do błędów nijak nie dodaje mi tego nieokiełznanego nastroju, swoistej euforii...to specyficzny skład hormonalno-endorfinowo-serotoninowo-jakiśtam w nas. I wtedy można nawet konia nauczyc fruwać i zrobić go pegazem w pełnym słowa znaczeniu.(to odnośnie końskich skojarzeń bezecnegosmile
            • jarkoni Re: Nastrój 11.10.05, 02:38
              a ja to się czeszę (cieszę) byle czym.....czasami...ostatnio mniej....
              • scriptus Re: Nastrój 11.10.05, 07:54
                Ja też mam ostatnio całkiem dobry nastrój. W moim przypadku oznacza wyjście z
                doła. Olewam wszystko, nabrałem dystansu do wszystkiego, nie wierzę w możliwość
                jakiejkolwiek zmiany na lepsze w moim życiu, w związku z tym zadekowałem się "na
                górze" i uśmiecham sie z pobłażaniem patrząc na wyczyny różnych ludzików tam na
                dole. Nie mam na co narzekać, rodzina zdrowa, dziecko się dobrze uczy, zarabiam
                jakieś wystarczające pieniążki, w związku z tym wcale się nie musze przejmować
                jakimiś babskimi fochami. Czy ja mam źle? Jak się uśmiecham do życia, ono
                uśmiecha się do mnie....
                • bezecnymen Re: Nastrój 11.10.05, 08:40
                  ehm ehm... juz widzę Cię Scriptusie jak totalnie wszystko olewasztongue_outtongue_outtongue_outtongue_out nie
                  uwierzę, jak nie zobaczę...nawet nie muszę dotykaćtongue_outtongue_outtongue_out
                  ale dobrze że masz dobry humorbig_grin
                  • scriptus Re: Nastrój 12.10.05, 05:53
                    Wszystkiego nie olewam, to prawda, mam pewne obowiązki i niech mnie ręka boska
                    brani przed jakimkolwiek ich lekceważeniem...
                    Mam dzieci, bliższą i dalszą rodzinę, przyjaciół, wszystkich na ogół darzę dużym
                    szacunkiem, miłością. A wszystko pozostałe traci dla mnie znaczenie i mam zamiar
                    to totalnie olewać i w żaden sposób nie dam się skłonić do okazywania
                    negatywnych emocji. Mam zamiar na luzie cieszyć się życiem...
                    Mam nadzieję, że teraz już ściśle wyraziłem stan mojego wręcz euforycznego
                    nastroju big_grin
            • bursztynowe Re: Nastrój 11.10.05, 08:53
              Wiadomo skąd przychodzi dobry nastrój.

              Hmmm...

              No, pomyśl.
              no skąd?


              Stamtad też bierze się złość. Dokładnie z tego samego miejsca. I smutek. I
              szczęście. I strach.
              • julka1800 Re: Nastrój 11.10.05, 11:05
                i powiem Wam nie mija, wcale nie chce sie odczepić.

                czy jest on wynikiem czynników zewnetrznych czy moich wewnetrznych przemian,
                nie wiem
                wiem ze daje wiare i sile
                • bezecnymen Re: Nastrój 11.10.05, 14:24
                  i chce się żyć! nieprawdaż Julko?smile
                  • julka1800 Re: Nastrój 11.10.05, 16:22
                    psssssssstttttttttttttt
                    powiem na ucho, ze chce, chce
                    tylko szaaaaaaaa o tym
                    • bezecnymen Re: Nastrój 11.10.05, 16:43
                      PRZECIEŻ O TYM NIE TRĄBIĘĘĘĘĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • julka1800 Re: Nastrój 11.10.05, 16:45
                        PROSIAK!!!!!!!!!!!!
                        MOWIŁAM SZAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!
                        • bezecnymen Re: Nastrój 11.10.05, 16:48
                          no dobrasmile już będę cichosmile
    • bursztynowe Dygresja - Nastroje 11.10.05, 08:56
      a tymczasem Jarek Wasik zaspiewa (proszę biegusiem włączyć odtwarzacz)


      "Wspólne bycie serc nas dwoje nastroje
      W bicie serc na cztery się zmienia
      Szukam cię, liczę sny, boję się
      Ukrytego we śnie westchnienia
      Wspólne bycie serc nas dwoje nastroje
      W bicie serc na cztery się zmienia
      Szukam cię, liczę sny, boję się
      Ukrytego we śnie...

      Nastroje nie moje, wilgotne, samotne
      Wejdziesz w nie wzrokiem, nie tłumacz się mrokiem
      Obawy liryczne, usta spierzchnięte magiczne
      Nie pytaj, wiesz przecież, że czekam

      Wspólne bycie serc nas dwoje nastroje
      W bicie serc na cztery się zmienia
      Szukam cię, liczę sny, boję się
      Ukrytego we śnie westchnienia
      Wspólne bycie serc nas dwoje nastroje
      W bicie serc na cztery się zmienia
      Szukam cię, liczę sny, boję się
      Ukrytego we śnie...

      Pijaństwa zbyteczne, widzenie poprzeczne
      Pulsują, żyły, jak gdyby tańczyły
      Kłopoty bez miary, oczy zamglone wierszami
      Nie pytaj, wiesz przecież, że czekam

      Wspólne bycie serc nas dwoje nastroje
      W bicie serc na cztery się zmienia
      Szukam cię, liczę sny, boję się
      Ukrytego we śnie westchnienia
      Wspólne bycie serc nas dwoje nastroje
      W bicie serc na cztery się zmienia
      Szukam cię, liczę sny, boję się
      Braku twego cienia... "




      Jak to mawia Piotr Kaczkowski "ładnie granie panie doktorze..."
      • bursztynowe tu można posłuchać... 11.10.05, 09:15
        wasik.cytryna.pl/wasik/dyskografia/nastroje.mp3
    • julka1800 Re: ps 11.10.05, 11:08
      przyznaje sie ze ten wątek "zapuściłam" wczoraj zeby rozruszać troche
      towarzystwo forumowe
      bo czy mi sie wydaje czy usypiacie ??
      zieeeeewwwww
      • joasia69 Re: ps 11.10.05, 11:30
        dobry nastrój to skarb!!
        nie trzeba sprowadzać na ziemię, tylko trwac trzeba w takim nastroju i już!!

        ja też przeważnie jestem uśmiechnięta smile...uśmiechnięta szczerze
        i wiem, że działa to na ludzi pozytywnie
        tak więc trwajmy dalej w dobrym nastroju!!!

        a odnośnie "uśpienia" forum....hmmm mi też zaczęło się wydawać, że coś jakby
        marazm wkradł się tutaj. A może w sen zimowy powoli zapadamy??
        • bezecnymen Re: ps 11.10.05, 14:23
          zaraz marazmsad
          przesilenie jesienne raczejsmile
          a ja bym wolał przeczytać, że w większości forumowej zapanowała moda na wicie
          gniazdek na długie jesienne i zimowe wieczorybig_grin
          • joasia69 Re: ps 11.10.05, 15:45
            moda jakoś mnie nie dopadła...niestety sad(
            nie ma kandydata na kandydata na wicie gniazdka na długie jesienne wieczory i
            nocki sad(
            ale może wiosną nadejdzie smile
            • bezecnymen Re: ps 11.10.05, 16:18
              zamierzasz dobrowolnie marznąć w nóżki Joasiu? to jakaś forma ascezy, pokuty
              czy też może jogi??
              • julka1800 Re: ps 11.10.05, 16:20
                mysle ze Joasia nie wie ze za chwile bedzie zbierała gałązki, na wicie tego
                gniazdka, to zmudna praca i pośpiech tu niewskazany
                zatem powoli do dzieła!!
                • bezecnymen Re: ps 11.10.05, 16:47
                  a właśnie: z Oregonu donoszą, że Indianie namiętnie chrust zbierają, co
                  zapowiada ostrą zimętongue_out
                  a Joasia winna pamiętać by w szale zbieraczym nie uwić gniazdka z ostrokrzewu:p
                  ale z czego uwije gniazdko nasza Akacja?? rosnie tam gdzie na tych
                  podkrakowskich sawannach jaki baobab?
                  • akacjax Re: ps 11.10.05, 17:16
                    Akacja sama w sobie może być gniazdem na sawanniesmile
                    Trudnodostępnym, to pewne, ale...i tu ugryzłam się w język by nie przesadzić w skojarzeniowej zabawie...

                • joasia69 Re: ps 11.10.05, 21:33
                  Julka! czyżbys wróżyła mi nowe gniazko??
                  na razie stare z wielkim trzaskiem mi się rozpada.
                  ale może........
                  • julka1800 Re: ps 12.10.05, 09:22
                    Joasiu, jasne ze Ci wróże !!!
                    i wszystkim którzy tu są, a którzy pragną po cichu lub głośno takie gniazdko
                    uwić
                    smile)
                    • joasia69 Re: ps 12.10.05, 09:26
                      tak na prawdę to ja też sobie wróżę....i oby sie kiedyś to udało smile)
                      i życze i Tobie i reszcie tego samego smile
              • joasia69 Re: ps 11.10.05, 21:32
                ależ nie Bezecny!
                dobrowolnie to bym się oddała w silne męskie ramionka smile

                joga, joga by mi się przydał może smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka