katana13
02.02.06, 16:28
Witam, potrzebuje porady od kompetentej osoby w ponizszej sprawie:
Para jeszczenie malzenstwo kupuje mieszkanie na kredyt.On pokrywa prawie
polowe kosztow zakupu mieszkania ze swoich (dokladnie pieniedzy rodzicow,
darowizna, ale bez jakiegokolwiek papierka, po prostu wplata na jego konto).
Kredyt w banku wziety na oboje. Przy formulowniu aktu notarialnego on sie
zgadza na wspolwlasnosc (50% on i 50% ona). W rzeczywistosci ona nie wlozyla w
kupno mieszkania ani zlotowki. Przez nastepne kilka lat on zarabiasporo wiecej
i regularnie splaca raty kredytu ze swojego (tylko) ROR. Ona jest zapisana do
spoldzielnie mieszkaniowej. Na niego sa wszystkie rachunki(tel.gaz,energia
elekt.) Po kilku latach od slubu zapowiada sie rozwod. Ona zada polwoy
wartosci mieszkania. On uwaza ze to nie sprawiedliwe. chce splacic reszte
kredytu, rodzicow a potem podzielic sie reszta. Kto wg. waszej wiedzy ma
szanse na wygrana? Moze macie odnosniki do ustaw, lub stron gdzie jest
poruszana podobna tematyka.
Pozdrawiam
P.S. Dzieci nie maja.