farrukh2
04.04.06, 13:43
Przepraszam, jesli to nie tutaj powinnam o to pytac.
Moj kochany jest w trakcie rozwodu. Bardzo cierpi ze wzgledu na syna, na
to ,ze nie wie, jak rozwiazac sprawe jego wizyt u nas( syna), wspolnych chwil
w mieszkaniu moim i Jego.Ja nie wiem kompletnie jak pomoc. Eks zona nie
zgadza sie na kontakt ich dziecka ze mna i z moimi dziecmi.Wiem, najlepiej
tego unikac, ale jest to skomplikowane, no bo co ja mam zrobic? Na jedna noc
moge gdzies wyjechac, ale moje dzieci nie moga byc przeciez poniewierane
przez to ,ze ona jest konsekwentnie zlosliwa i utrudnia nam zycie.
Jesli ktos byl w takiej sytuacji, opowiedzcie, jak poradziliscie sobie.
Zaznaczam, ze chce miec dobry kontakt z Jego synem, i stworzyc sytuacje, w
ktorej bedziemy mogli wspolnie wyjezdzac, spedzac czas. Nie zawsze, ale
WOGOLE, zeby bylo to mozliwe.