Dodaj do ulubionych

Rozwódka kochanką

18.07.06, 09:15
To schemat i klasyka.
Najpierw przegrywa sie swoje małzeństwo, które często zostaje rozbite przez
zdradę, a potem robi się wszystko, aby rozbić cudzy związek.
Dlaczego innym robi się to, czego sami nie chcielibysmy doznać.
Czy łatwiej jest walczyc o to co nieznane, niepewne, niż naprawiać to stare?
Obserwuj wątek
    • maheda Żona w rozdeptanych kapciach standardem 18.07.06, 09:44
      To schemat i klasyka.
      Najpierw łapie się męża, potem zaniedbuje się go, patrząc na tylko własną wygodę
      i ustawienie finansowe, wiążąc go dziećmi, a potem robi się wszystko, żeby nie
      złapał jakiejś kochanki, z którą będzie mógł porozmawiać, która będzie potrafiła
      dać mu zainteresowanie, podziw i której się będzie chciało dla niego starać o
      siebie.
      Dlaczego innym odmawia się tego, za czym sami tęsknimy.
      Czy łatwiej jest pluć jadem na wszystko i wszystkich, niż przyznać, że bywa
      różnie po obydwu stronach i różnie się wina rozkłada?
      • bet66 Re: Żona w rozdeptanych kapciach standardem 18.07.06, 09:53
        o sobie zapewne piszesz , maheda i na własnym przykładzie.
        A kiedy cudowna kochanka staje się żoną tez chodzi w rozdeptanych kapciach i
        gada tylko o dzieciach, alimentach, pasierbach i exi.
        A dawne sex_randki kochanków przeistaczają się w smutno_szarą codzienność.
        • maheda Re: Żona w rozdeptanych kapciach standardem 18.07.06, 10:09
          Chyba masz problem z zapamiętywaniem, co kto o sobie pisze. Polecam mniej złego
          cholesterolu.
    • la.loba Re: Rozwódka kochanką 18.07.06, 09:49
      Właśnie bet, to SCHEMAT a schematy w stosunku do ludzi maja to do siebie, że się
      wogle nie sprawdzają. Przestań myśleć schematami bo robisz się nudna. Jeszcze
      trochę i nie pozostanie ci nic innego jak zapisac do osiedlowego klubu
      moherowych beretów.
      • sinsi Re: Rozwódka kochanką 18.07.06, 09:53
        la.loba napisała:

        > Przestań myśleć schematami bo robisz się nudna. Jeszcze
        > trochę i nie pozostanie ci nic innego jak zapisac do osiedlowego klubu
        > moherowych beretów.

        ...i męza wyprowadzać na spacer na krótkiej smyczy, żeby nie uciekł.

        • bet66 Re: Rozwódka kochanką 18.07.06, 10:03
          A po co trzymać na smyczy?
          wystarczy , ze nie bedziesz tak chetnie nóg rozkładała przed cudzym facetem.
          • bet66 Re: Rozwódka kochanką 18.07.06, 10:05
            sinsi, ale "dobre" rady dajesz...haha
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=44279103&a=44287367
            • la.loba Re:sinsi 18.07.06, 10:13
              przeczytałam co napisałaś, a co bet przerzuciła z "mężczyzn", cudownie prawdziwe
              ironiczne i zabawne, usmiałam się tak ze kawe zcieram z monitora.
        • 13monique_n Re: Rozwódka kochanką 18.07.06, 11:33
          >
          > ...i męza wyprowadzać na spacer na krótkiej smyczy, żeby nie uciekł.
          I w kolczatce, zeby sie nie wyrwal podczas krotkich spacerkow big_grinDDDDD LOL
          >
          >
          • phokara Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 11:37
            > > ...i me˛za wyprowadzac´ na spacer na krótkiej smyczy, z˙eby nie uciek?.
            > I w kolczatce, zeby sie nie wyrwal podczas krotkich spacerkow big_grinDDDDD LOL

            Na wszelki wypadek w ogole nie wyprowadzac. Niech leje do kaczki!!! Albo dwoch.
            • 13monique_n Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 11:39
              .. ale wtedy go aresztuja i zesla na jakas wersje Syberii, czy kopania kanalu
              Wolga-Don, albo jakiegos innego. I dopiero sie wymknie z lapek!!!! Oj, Pho...
              • ladyhawke12 Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 11:46
                Ja bym dodala kaganiec i jeszcze kalapki na oczy jak u konia. Kopanie kanalu nie
                wchodzi w rachube poniewaz lapki tez zwiazane.
                • 13monique_n Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 11:52
                  Zainspirowana sugestiami kolezanek dorzucilabym wspolczesna, elektroniczna
                  wersje meskiego pasa cnoty tongue_outPP
                  • ladyhawke12 Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 11:54
                    Ciekawam jak taki pas cnoty wyglada. Poza tym uwazam ze lancuch, dobrze na
                    hakach umocowany, coby do przedpokoju nie wylazil, a noz jakas kolezanka
                    przyjdzie na kawe.
                    • phokara Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 12:00
                      Moim zdaniem nie ma sie co uciekac do polsrodkow, tylko z miejsca trzeba faceta zabic,
                      wypchac trocinami i usadzic na honorowym miejscu na kanapie - jako trofeum.
                      Powinno zadzialac. Najwazniejsze to przeciez MIEC meza, a ze troszku milczacy i nieruchliwy,
                      to juz drobiazg. Nie badzmy drobiazgowe.
                      • 13monique_n Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 13:02
                        .... ale zabity i wypchany nie bedzie .... ekhmmm... tego wink)) To o takie
                        "manie" meza chodzi??? bleeeeeeeeeeeeee To ja w takim razie produkt od Beate
                        Uhse poprosze...
                        • phokara Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 13:26
                          > .... ale zabity i wypchany nie bedzie .... ekhmmm... tego wink))

                          Ale Ty tepa jestes, ze szok. Kto to widzial, zeby z wlasnym mezem sex uprawiac, toz to sie nie
                          godzi i jest jakims mitem przeszlosci. Maz to maz, a dogadzac to sobie mozesz na boku z
                          KOCHANKIEM, blondynko jedna. Jakby kazda myslala tak jak Ty to co to by sie dzialo na tym
                          swiecie???
                          I troche wspolczucia dla tych dzielnych zon, co to daly mezowi 3452764 szanse i przyspawaly
                          do kaloryfera egzemplarz mocno wybrakowany, w sensie - bez interesu, bo mu kochanka
                          odgryzla w ferworze walki. Tu nie ma zmiluj...
                          Ale Ty oczywiscie, jak kazda baba jestes INTERESOWNA.
                          • 13monique_n a pewnie, ze interesowna... 18.07.06, 13:31
                            ale do 3452764 to ja nie umiem liczyc, wiec moze nie az tak bardzo. No chyba, ze
                            mowimy o jakims ekstra seksie wink))
                            No, jestem blondynka, co ja poradze. I nawet spawac nie umiem. I nic nikomu nie
                            odgryzlam... ani w ogole.... hehehe. Glupia jakas po prostu jestem. O big_grin
                            • phokara Re: a pewnie, ze interesowna... 18.07.06, 13:42
                              >>No chyba, ze mowimy o jakims ekstra seksie wink))

                              O czym?
                              Nie wiem co to jest, nie mam czasu na takie ekstrawagancje, bo musze latac i mezow odbijac.
                              Trzeba miec w zyciu jakies priorytety a nie tak wymagac wszystkiego na raz - i meza i extra
                              seksu!!! Troche skromnosci nie zaszkodzi, zdziro jedna!! I nie mysl, ze ja uwierze w to Twoje "po
                              prostu glupia jestem"... takie to sa wlasnie najgorsze i biora z zaskoczenia. I zone i meza.
                              • 13monique_n Skromnosc swoja droga.. 18.07.06, 14:04
                                ... seks swoja. smile Co jedno drugiemu szkodzi? Ja sie pytam? I czy ja sie
                                upieram, ze ten seks to z wlasnym mezem musi byc? przeciez niekoniecznie, skoro
                                wlasnemu odgryzione zostanie... ekhm.... ale zaraz... a co, jak to jest second
                                hand (ergo z odgryzionym juz wpadnie nam w nasze zdzirowate rece /zeby?)
                                Helppppp!!!!
                          • to.ja.kas pho , zlituj sie.... 18.07.06, 13:32
                            ....o zesz k...wa, po raz kolejny oplułam kawa monitor.smile))))
                          • nuta11 Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 13:36
                            Nie, no....obraza boska!! Jak ona powiedziala? SEX z wlasnym mezem???!!!
                            To jednak kulturalne forum i takich zberezienstw tutaj nie wolno!
                            Dobrze Pho, ze jej przylozylas. Ostro na takie! big_grinD
                • nuta11 Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 11:54
                  to sa oczywiscie doskonale metody! ale ja proponuje wyjscie ostateczne i jedyne sluszne, do ktorego chyba posunela sie jedna pani( innnego wyjscia nie widze)-
                  LOBOTOMIA. hihihi wtedy juz spokoj na zawsze..a jaki mily wtedy!
                  • nuta11 Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 12:04
                    Eeee, Pho , przesadzasz!
                    przeciez musi sie czasem wykazac, wlasnie jak kolezanka przyjdzie - a to do kuchni go pogonic (taki z lobotomia sie da!), a to kazac podloge wyfroterowac.
                    przeciez wiemy, ze maz potrzebny do wspolnego zycia!
                    • phokara Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 12:11
                      > Eeee, Pho , przesadzasz!
                      > przeciez musi sie czasem wykazac, wlasnie jak kolezanka przyjdzie

                      Cholera wydawalo mi sie, ze on ma sie wlasnie NIE wykazywac - przed kolezankami zwlaszcza.
                      Moim zdaniem posiadanie kolezanek jest surowo wzbronione, bo taka kolezanka to tylko mysli,
                      jak tego wypchanego chlopa wyniesc z kanapy i postawic u siebie na kominku jako egzemplarz
                      pokazowy KOCHANKA. Wiesz, zycie jest wszak podstepne i okrutne.
                      • nuta11 Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 12:15
                        az sie zdenerwowalam - nie pomyslalam, ze przeciez wrog czyha.! fakt. wypchac.
                        ale i tak na wszelki wypadek przywiazac...
                        • phokara Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 12:29
                          No ja tez sie zdenerwowalam... pomyslalam sobie, ze my tak tu sobie slodko gadu-gadu, a Ty
                          mi zaraz odbijesz meza. To znaczy ja nie mam meza, ale baby to takie wydry, ze moga odbic
                          nawet POTENCJALNEGO meza, wiec trzeba byc czujna, zwarta i gotowa. Cholera jasna no.
                          • to.ja.kas Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 12:32
                            Jestescie wariatki i czarownice smile
                            Ubóstwiam Was smile
                          • nuta11 Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 12:36
                            no, nakrylas mnie..tak sie troche juz zasadzalam.wiesz, potencjalny, nie potencjalny,ale podlosci swojej musze przeciez upust dac w jakis sposob.
                            jak jakiegos chlopa raz dziennie nie odbije, to apetytu nie mam.
                            swojego nie dam- wypachny, kokardke ma pod broda zawiazana i przypiety do mebloscianki, zaraz pod krysztalami.
                            • phokara Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 13:06
                              Alez Ty jestes frajerka... do mebloscianki, pod krysztalami? Widac, ze niegramotna jestes w te
                              klocki. Od mebloscianki to sie zawsze da chlopa odpilowac, a jak kochanka wybitna wydra to i
                              krysztaly zabierze - a nie tylko jego klejnoty rodowe. Zes wymyslila jak potluczona...
                              W domu to sie tylko sciana nosna sprawdza choc i to nie zawsze. Mam kumpele, co miala
                              takiego chlopa - betona, ze szok. Zawsze sie zastanawialam skad go wytrzasnela, a dzis wiem,
                              ze go wyrwala jakiejs zonie z polowa sciany i sie do chlopa tynk przylepil. Bym go nawet jej
                              odbila ale nie moge udzwignac, tyle wazy. A tak bym se walnela na wizytowce: Zona Betona i
                              bym byla do przodu. W koncu niewazne czyja jest sie zona wazne zeby nia byc.
                              • nuta11 Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 13:20
                                Pho...Ty skarbem jestes! Lece pukac w sciany, zeby sprawdzic, ktora to nośna!
                                zaraz go "przeflancuje" i bede mogla spac spokojnie!co by czlowiek zrobil na tym swiecie, gdyby nie dobre rady!Rozumiem, ze stal nierdzewna, bo jakas taka wytrwala wydra to moze poczekac, az przerdzewieje?
                                Krysztaly licze codziennie, po dwa razy, wiec strachu nie ma.Ha!
                                Ale ten pastuch elektryczny tez mnie natchnal...
                                • 13monique_n Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 13:25
                                  Nie stal nierdzewna, tylko jakis tytan, bo stal nierdzewena to miekka jest. No,
                                  nie wiem, co na pilowanie zebami zdesperowanej wydry jest bardziej wytrzymale
                                  big_grinDD Kolegow z forum zapytaj big_grin
                                  • to.ja.kas Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 13:31
                                    sa takie nowoczesne zabezpieczenia rowerkowe co to podobno zaden złodziej nie
                                    ukradnie. I ubezpieczenie nabywasz razem z tym cudem. Jak wydra chlopa ukradnie
                                    to chociaz fundusze na zdobycie karabinu by cudzoloznikow ukarac posiadac
                                    bedziesz !!!!
                                    • 13monique_n Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 13:32
                                      Ubezpieczenie mowisz??? a jakby nie daj Boze chciala zwrocic, to co? od tego tez
                                      dziala? wink)))
                                      • to.ja.kas Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 13:35
                                        a cholera wie, ja wybrakowany model podobno posiadam, moze zadna sie nie
                                        polakomi.,. Na wszelki wypadek zerwe WSZYSTKIE kontakty z kolezankami (słyszały
                                        mi tutaj?!?!?!?!), urzadzonko wokół nogi kochasia i kaloryfera dobrze
                                        zamocowanego na tej scianie nosnej, malego w zeby, odgryzc .....no moze zadna
                                        nie zechce????smile)))))
                                • phokara Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 13:36
                                  Nigdy nie mozna spac spokojnie! Najlepiej nie spac wcale. Kochanki to sa takie zdziry, ze i
                                  sciane nosna wyniosa - stad zreszta nazwa - sciana NOSNA, myslisz, ze skad sie wziela? Od
                                  pierwszej kochanki, co tego dokonala.
                                  Na szczescie nic do Ciebie nie trafia, wiec sie troszku uspokoilam. Idz Ty spac spokojnie
                                  dziecino naiwna i dalej zyj w przeswiadczeniu, ze to dziwne CHRRRUP CHRRRUP CHRRRUP
                                  pod kanapa to zwykly kornik! hahaha....
                                  A ja juz tam sobie te jedynki i dwojki powstawiam w Eurodentalu, jak Ci chlopa odgryze. Koszty
                                  musza byc. A zreszta sprzedam te krysztaly, to mi sie zwroci za implanty.
                                  • nuta11 Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 13:42
                                    Nie, nie...sluchaj, moj tez wybrakowany! second hand i wogole!
                                    Pho, szkoda zebow itd!
                                    A zreszta -nie bede cie blagac!!Nie ponize sie! Na kochanice i tak spadnie kara boska! krowy im wygnija, a kozy ich rozjada ciezarowki!
                                    Wiec ja spie spokojnie! ORMO czuwa.
                                    • phokara Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 13:51
                                      O ... dopiero SECOND hand? Brylant, po prostu brylant! A nie zaden recyckling, jak do tej pory.
                                      Idz Ty spac porzadna zono w swojej barchanowej koszuli i moherowych stringach i nic sie nie
                                      martw. I nie strasz mnie kara boska, bo mi juz krowy dawno wygnily od wszystkich zaleglych
                                      klatw, normalnie zator sie zrobil. Ostatnie zywe z inwentarza co mialam to byl taki jeden
                                      wychudly BARAN, ale tez go licho porwalo, znaczy kochanka z obejscia wyprowadzila.

                                      I nie staraj sie mnie podejsc, ze Ci moich zebow szkoda. Juz Ty nie zgrywaj takiej troskliwej ... a
                                      zreszta piranie z zebami problemow nie maja. No.
                            • scriptus Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 13:12
                              tjaa... podłość ludzka nie ma granic, jak mawiała pewna pani Naczelnik na takim
                              filmie, chyba "Wyjście awaryjne" czy jakoś tak.
                              ;DDDDDDDDDDDDD
                        • 13monique_n Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 13:03
                          nuta11 napisała:

                          > az sie zdenerwowalam - nie pomyslalam, ze przeciez wrog czyha.! fakt. wypchac.
                          > ale i tak na wszelki wypadek przywiazac...
                          Oooooooooo, tak tak, koniecznie. przyspawac. I ogrodzic drutem z pradem (takiego
                          elektrycznego pastucha zrobic) big_grinDDD
                          • to.ja.kas Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 13:14
                            Koniecznie ten kolczasty drut owinac wokol druta misia, jak jakas rozochocona
                            kochanka misia w nielegalnych czynach dopasc bedzie chciala, to na długo jej
                            sie odechce ....
                            • sinsi Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 13:47
                              Normalnie sadystki jestescie przeokropne.
                              a ode mnie wlasnie wyszli dwaj panowie z Urzedu Kontroli Skarbowej, i nie wiem
                              co mam robić, mili byli! sympatyczni i wogole tacy calkiem calkiem.
                              a obraczki na palcach mieli! czy ich zony do jasnego gwinta nie wiedzą, ze oni
                              na takiej kontroli, to sam na sam są zamknięci w pokoju z obca kobietą ?? ktora,
                              co więcej (sic!) MUSI byc im uległa, boc to UKS!?
                              dlaczego w ustawie nie ma zapisane, ze do baby na kontrole -ma przychodzic baba,
                              a nie jakis cudzy mąż i kusic mnie tu do czynow zbereznych nie podlegajacych
                              opodatkowaniu ?? normalnie cala jestem roztrzęsiona, ...chlip:/((
                              • to.ja.kas No pieknie 18.07.06, 13:55
                                i co wy z wątkiem bet i poruszanym tu ważnym problemem zrobiłyście???
                                Normalnie cyrk !!!!!!

                                Małpy jedne big_grinDDDDD
                                • phokara Re: No pieknie 18.07.06, 14:03
                                  Z watkiem pani Bet zrobilysmy to, na co zaslugiwal.

                                  > Ma?py jedne big_grinDDDDD
                                  A teraz poprosze banana! hahaha...
                                  • nuta11 Re: No pieknie 18.07.06, 14:22
                                    big_grinDDDDDD
                                  • 13monique_n Re: No pieknie 18.07.06, 14:25
                                    phokara napisała:

                                    > Z watkiem pani Bet zrobilysmy to, na co zaslugiwal.
                                    Rozruszałysmy??? Jak tego wypchanego trocinami misia, z odgryzionym malym....
                                    LOL big_grinDDDD
                                    >
                                    > > Ma?py jedne big_grinDDDDD
                                    > A teraz poprosze banana! hahaha...
                                    Niech bedzie po dwa banany na glowe... nooo, nieeeeeeeeeeee, banany to zly
                                    pomysl... te skojarzenia!
                                    • phokara Re: No pieknie 18.07.06, 15:19
                                      > Niech bedzie po dwa banany na glowe... nooo,

                                      Wiesz, ja nie bardzo wiem, co ma do tego GLOWA?
                                      Po dwa banany na glowe... tak czytam co tu napisalas i bardzo mocno sie zastanawiam, skad
                                      Ty masz dwoje dzieci. Z kapuscianej glowy?

                                      >nieeeeeeeeeeee, banany to zly
                                      > pomysl... te skojarzenia!

                                      Pewnie, jak Ci sie banan kojarzy z glowa, to faktycznie jest to kiepski pomysl. Cofam, cofam...

                                      • 13monique_n Re: No pieknie 18.07.06, 15:21
                                        > bardzo mocno sie zastanawiam, skad
                                        > Ty masz dwoje dzieci.
                                        Ex sie przylozyl big_grinDDD
                                        >Z kapuscianej glowy?
                                        w kapuscie znalazlam, slowo daje big_grinDD
                                        >
                                        z glowa... wlasciwie tez mi sie kojarzy, tylko zdrobniale big_grinDDD
                                        > Cofam, cofam...
                                        A teraz wyjdz i zobacz, co narobilas! wink))

                                        >
                                        • phokara Re: No pieknie 18.07.06, 15:32
                                          > > bardzo mocno sie zastanawiam, skad
                                          > > Ty masz dwoje dzieci.
                                          > Ex sie przylozyl big_grinDDD

                                          ALE DO GLOWY??? No cos takiego...

                                          > z glowa... wlasciwie tez mi sie kojarzy, tylko zdrobniale big_grinDDD

                                          Z glowa zdrobniale... Lepek od szpilki?

                                          > A teraz wyjdz i zobacz, co narobilas! wink))

                                          Gdzie mam wyjsc i zobaczyc? W nosie mam - jeszcze sie poslizgne na skorce od banana i sie
                                          wy... wroce.
                                          • 13monique_n Re: No pieknie 18.07.06, 15:37
                                            > ALE DO GLOWY??? No cos takiego...
                                            W pewnym sensie big_grin


                                            > Z glowa zdrobniale... Lepek od szpilki?
                                            Ooooooooooooooooookrruuuuuuuuuuuuuuuutny to zart hahahahaha!

                                            > Gdzie mam wyjsc i zobaczyc? W nosie mam - jeszcze sie poslizgne na skorce od ba
                                            > nana i sie
                                            > wy... wroce.
                                            Wracaj, wracaj big_grin
                              • 13monique_n Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 14:01
                                A Ty jeszcze to forum czytasz i takie pomysly Ci tu podrzucamy... no, tos mialo
                                hardcor kobieto big_grin
      • bet66 Re: Rozwódka kochanką 18.07.06, 11:11
        la.loba , oczywiście wg ciebie wszystkie uczciwe kobiety to mohery.
        a kochanice to do jakiego klubu powinny sie zapisać?
        Do klubu ulicznych latarni?
        • la.loba Re: Rozwódka kochanką 18.07.06, 12:00
          bet sorki ale znowu uogólniasz. Nie ma "wszystkie uczciwe kobiety" .Każdy
          człowiek jest inny i nie jestem bogiem aby kogos osądzać ani dawac naklejki. Ty
          tez takiego prawa nie posiadasz
    • onka73 Re: Rozwódka kochanką 18.07.06, 11:18
      A co powiecie o takiej co odeszla od meza, bo stal sie roztytym potworem z
      bujna fantazja chlopca. Super zarabial, ale szacunku do siebie nie mial za
      grosz.
      Teraz ona jest bez pracy, ale spokojniejsza, bo nie widzi Go i nie slucha jak
      bardzo on ja kocha 24h na dobe, nie robiac nic zeby chciala sie do niego
      przytulac.
      • to.ja.kas Re: Rozwódka kochanką 18.07.06, 13:29
        O takiej powiem, ze nie amatorka roztytych wielorybów, co nie dziwne, bo ja
        rowniez do takowych nie naleze.
        Na takiego roztytego chłopa jest kilka wyjsc:
        1. odchudzic zmuszajac do codziennej aktywnosci z seksem i kopaniem ogródka
        włącznie (wymaga odwagi by pod takim roztytym chlopem nie zginac)
        2. znalezc mu kochanke , sam zmusi sie do aktywnosci (ale pamietajac ze taka
        podstepna kochanka potem odchudzonego chlopa moze nie chciec oddac)
        3. wysłac do chirurga na odessanie tu i uwdzie (za jednym zamachem mozna
        trzasnac odessanie mózgu, mozg chłopu na nic sie nie przydaje a posty powyzsze
        swiadcza, ze jest korzystna dla utrzymania chlopa w domu)
        4. Porzucic z hukiem obdzierajac go ze wszystkich dóbr i środków (mniej
        środków na zarcie - mniejsza waga)

        Mysle, ze te czarownice tutaj znajda jeszcze kilka innych zastosowan roztytego
        chłopa z fantazja smile
        • phokara Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 13:56
          Znam jeden niezawodny sposob:
          wyslac go do mnie na miesiac i ja mu bede gotowac.
          • misbaskerwill Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 14:01
            > Znam jeden niezawodny sposob:
            > wyslac go do mnie na miesiac i ja mu bede gotowac.
            Ty sprytna jesteśsmile)))
            I co - myślisz, że któraś się nabierze, że zwrócisz im odchudzonego z trocin
            misia po miesiącu???

            NIE z nami takie numerysmile)))))
            • 13monique_n Mis .... 18.07.06, 14:06
              ... zdemaskowales Pho!!! Wow, uwazaj, bo Cie do tego, pozal sie Boze nie-Rzadu
              wezma big_grinDD
              • phokara Re: Mis .... 18.07.06, 14:09
                Dramat. Ide sie powiesic... albo nie, moze lepiej wstapie do rzadu i naucze sie zaspokajac
                gumowa kaczuszka.
                • 13monique_n Litosciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iii.............. 18.07.06, 14:12
                  chusteczki do monitora mi sie skonczyly!!!!!! Nooooooo!

                  PS Widzialam sliczne kaczuszki, gumowe. Kupic Ci? PIszcza, jak sie je gniecie big_grinDDDD
                  • to.ja.kas Re: Litosciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iii........ 18.07.06, 14:14
                    Łał ja biegne pod pałac prezydencki pogniesc kaczuszke (ki) - toz one parami
                    teraz chodza, sprawdze czy zapiszczy smile))))))
                    • 13monique_n Re: Litosciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iii....... 18.07.06, 14:17
                      ja tam wole gumowe, zolciutkie i higieniczne.... i do wanny mozna ja wrzucic
            • wenetta1 Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 14:14
              Jakoś nie rozbawił mnie ten wątek.Wszystkie zdradzone żony ustawiacie pod jedną
              kreską.Jesteście cyniczne i złośliwe,ale może w ten sposób musicie się
              dowartościować.Wiele jadu jest w tych dowcipach,a podobno to tylko żony są
              złośliwe.
              • misbaskerwill Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 14:18
                wenetta1 napisał:
                > Jakoś nie rozbawił mnie ten wątek.Wszystkie zdradzone żony ustawiacie pod jedną
                > kreską.Jesteście cyniczne i złośliwe,ale może w ten sposób musicie się
                > dowartościować.Wiele jadu jest w tych dowcipach,a podobno to tylko żony są
                > złośliwe.

                KOBIETY są złośliwe. I za to je faceci kochają. Do czasu - np. rozwodu...
                Wenetta - spoko, to tylko arcyzłośliwy wątek. Poznałem niektóre Panie z forum.
                To bardzo skromne i porządne kobiety, gotowe nawet założyć moher w ważniejsze
                święta państwowo-kościelnesmile)
                • to.ja.kas Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 14:20
                  Mało tego te złosliwe jedze tutaj to kurcze w duzej czesci zdradzane zony.
                  Popieprzylo im sie we łbach normalnie. Wina upalu. Wroci jesien i znow beda
                  nieszczesliwe, plakac i gryzc palce z rozpaczy jak pan bog przykazał smile
                  • 13monique_n Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 14:22
                    to.ja.kas napisała:

                    > Mało tego te złosliwe jedze tutaj to kurcze w duzej czesci zdradzane zony.
                    > Popieprzylo im sie we łbach normalnie. Wina upalu. Wroci jesien i znow beda
                    > nieszczesliwe, plakac i gryzc palce z rozpaczy jak pan bog przykazał smile
                    Ubrane przykladnie w moherowe stringi big_grinDDD
                    (PS Laski, ale Mis ma dzisiaj demaskatorski nastroj, najpierw tylkoPho, a teraz
                    Was wszystkie big_grinDD no, no, no)
                • nuta11 Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 14:27
                  ja to nawet co rano zakladam berecik. tak ,zeby mozg sie nie odzywczajal! smile
                  • 13monique_n Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 14:34
                    A ja w temacie berecika/stringow... a bawelniane, ale tez szedelkowane, takie
                    "trendy", moga byc? bo ten moher to jakos gryzie...
                    • nuta11 wazny temat stringow 18.07.06, 14:42
                      redakcja "Żony porzadnej" odpowiada:
                      stringi moga byc bawelniane. nalezy jednak uwazac, zeby zachowaly odpowiednia game kolorystyczna - unikamy koloru czarnego oraz czerwonego.
                      co do nakryc glowy - trendy pozostaja niestety bezlitosne! Moher, moher i jeszcze raz moher!
                      • 13monique_n Re: wazny temat stringow 18.07.06, 14:46
                        haaaaa, to juz wiem..... lece kupic czarna i czerwona bawelenke na stringi big_grinD
                        bedzie akurat - i w sumie ani czarne ani czerwone wink)
                        • to.ja.kas Re: wazny temat stringow 18.07.06, 14:53
                          Ja tam krazka na palec wlozyc sobie nie dam, w berecie glupio wygladam a i
                          majtki zarowno czarne jak i czerwone bardzo sobie cenie.
                          Zastanawiam sie skad u mojego takie zamilowanie do bialej bielizny???????

                          Hę???
                          Ma ktoras jakies podejrzenia skad u niego taka perwersja?
                        • nuta11 Re: wazny temat stringow 18.07.06, 14:54
                          Nie, nie i jeszcze raz nie!
                          Droga 13monique!
                          W obowiazujacej modzie nie zawiazujemy do niektorych kolorow calkowicie.
                          Przyczyny :
                          1. obraza religijna
                          2.nawiazania do kultury tzw."kochanic"
                          Wysoce niewskazane!
                          Jesli chodzi o kolor czarny, mozemy jedynie (dla elegancji) zawiazac wypchanemu mezowi czarna kokardke pod broda.
                          przed reszta ostrzegamy!
                          • 13monique_n Re: wazny temat stringow 18.07.06, 15:06
                            > 1. obraza religijna
                            Eeeeeee......... (bardzo sceptyczne)
                            > 2.nawiazania do kultury tzw."kochanic"
                            Nooooo, takie wydziergane w czarna przemyslna koroneczke... rozwiazywane na
                            biodrach., albo zbiorcza kokardka z tylu.... alez mam inspiracje. I
                            czarno-czerwone... musze dokupic malutkie szydelko big_grinDDD zajme czyms lapy, a
                            glowa bedzie do wymyslania glupot smile

                            > Jesli chodzi o kolor czarny, mozemy jedynie (dla elegancji) zawiazac wypchanemu
                            > mezowi czarna kokardke pod broda.
                            To moze w ogole fioletowa? I na popiol z nim. W sumie, jako proszek tez nie
                            ucieknie. Mozna nim kwiatki podsypac...
                            > przed reszta ostrzegamy!
                            Dzienks. Wasze ostrzezenia mnie inspiruja big_grin
                            • sinsi nie gubcie istoty sprawy ! 18.07.06, 15:09
                              stringów ci u mnie dostatek... ale gdzie te obiecane BANANY ??? dwa miały być!!
                              • 13monique_n Re: nie gubcie istoty sprawy ! 18.07.06, 15:22
                                Bylo panow z UKS zahaczyc o banany. Bo mi Pho nie pozwala kontynuowac tematu tongue_out
                                • sinsi Re: nie gubcie istoty sprawy ! 18.07.06, 15:32
                                  mądr polak -jak juz poszli...
                                  nawet wody nie chcieli wiec tym bardziej o bananach nie smiałam wspominać...i o
                                  nie -niby przypadkiem -zahaczać.
                                  tym bardziej, ze nie bylam pewna czy one z vatem przynależą czy bez...
                                  bede musiala glodna do domu wrocić i sprawdzić czy cos sie nie plącze w
                                  okolicach ściany nośnej mieszkania. ech,okrutne życie! a mogło być tak pięknie
                                  i letni -znaczy gorący- bananowy song ...://
                                  • sinsi warto wierzyć ze to co najlepsze przed nami 18.07.06, 15:57
                                    bylabym sie juz załamała tym, ze banany byly tuz tuz, a ja nie zadzialalam jak
                                    trzeba i je przegapilam..
                                    a tu nagle z własnie z wlasnej i nieprzymuszonej woli zajrzal do mnie kolega i
                                    mowi z uśmiechem tak "ide do sklepu, masz ochote na loda?".. normalnie
                                    odpowiedziałam tylko "łał!".., wzruszyłam sie prawie do łez, bo juz myslałam, ze
                                    przede mną w perspektywie już tylko ta nadwyręzona nośna sciana..
                                    nie traćcie nigdy nadziei wy ktorzy tu wchodzicie smile)))))))))
                                    • bet66 Re: warto wierzyć ze to co najlepsze przed nami 18.07.06, 16:02
                                      no proszę, chłopina o zwykłych lodach a wyposzczonej rozwodce tylko chleb na
                                      mysli
                                    • 13monique_n Re: warto wierzyć ze to co najlepsze przed nami 19.07.06, 09:39
                                      Loda powiadasz.... co za magine slowo big_grinDDDDDDDDD Dobry byl? ten lod? smile
                          • phokara Re: wazny temat stringow 18.07.06, 15:26
                            Zaraz, zaraz...
                            Jak donosza ogloszenia parafialne CZARNY kolor stringow jest jak najbardziej pozadany (a tfu -
                            zle slowo!) albowiem nawiazuje do koloru sutanny. Wiec wydaje mi sie, ze mozna.
                            Czerwony faktycznie jest mocno watpliwy z powodu konotacji z ustrojem vel armia czerwona.
                            Ale i tak mysle sobie, ze jak nie mamy wyboru i w szufladzie zostala nam tylko jedna para
                            czerwonych stringow to lepiej ja zalozyc i potem sie wyspowiadac, niz nie zakladac wcale i latac
                            bez majtek? No nie wiem... Jak to mowia - zycie to sztuka wyboru.
                            • 13monique_n Re: wazny temat stringow 18.07.06, 15:31
                              >CZARNY kolor stringow jest jak najbardziej po
                              > zadany (a tfu -
                              > zle slowo!)
                              A jaki, kurna seksowny wink)))

                              >w szufladzie
                              albo wzorem boskiej MM w zamrazalniku (zreszta hehee, z jkaze pouczajcego filmubig_grin)
                              >Jak to mowia - zycie to sztuka wyboru.
                              trudna sztuka - i efekt niepewny smile
                            • nuta11 Re: wazny temat stringow 18.07.06, 15:35
                              Pho, z szacunkiem zaznaczam, ze jak zwykle poruszasz tematy najistotniejsze,te, ktore nie daja spac znekanemu umyslowi.
                              Tylko takie male lustracyjne pytanko - a ladnie to czerwone stringi trzymac w szufladzie?he?
                              • misbaskerwill Re: wazny temat stringow 18.07.06, 15:38
                                nuta11 napisała:
                                > Pho, z szacunkiem zaznaczam, ze jak zwykle poruszasz tematy najistotniejsze,te,
                                > ktore nie daja spac znekanemu umyslowi.
                                > Tylko takie male lustracyjne pytanko - a ladnie to czerwone stringi trzymac w s
                                > zufladzie?he?

                                Pewnie lepiej wywiesić na balkonie z podpisem "Jestem łakomym kąskiem"?smile)))
                                • misbaskerwill Re: P.S. 18.07.06, 15:39
                                  misbaskerwill napisał:
                                  >
                                  > Pewnie lepiej wywiesić na balkonie z podpisem "Jestem łakomym kąskiem"?smile)))

                                  w ramach autolustracji, oczywiście
                                  • phokara Re: P.S. 18.07.06, 15:54
                                    O ZESZ WREDNY I ZLOSLIWY NIEDZWIEDZIUUUUUUUUUUUUU!!!!!!!!
                                    • misbaskerwill Re: i kto tu kogo demaskuje?:) 18.07.06, 15:56
                                      phokara napisała:
                                      > O ZESZ WREDNY I ZLOSLIWY NIEDZWIEDZIUUUUUUUUUUUUU!!!!!!!!

                                      Faktycznie - demaskatorstwo jest zaraźliwe.
                                      • phokara Re: i kto tu kogo demaskuje?:) 18.07.06, 15:59
                                        raczej zlosliwosc.
                                        I kto tu pisal, ze to KOBIETY sa zlosliwe, no kto?
                                    • 13monique_n Ale czemu lzysz Misia? 19.07.06, 09:40
                                      ... Przeciez chlopak Cie widzial i ma prawo do subiektywnej oceny, zreszta,
                                      autorem okreslenia jest niezastapiony Tri... wink)))
                                • sinsi Re: wazny temat stringow 18.07.06, 15:39
                                  misbaskerwill napisał:

                                  > Pewnie lepiej wywiesić na balkonie z podpisem "Jestem łakomym kąskiem"?smile)))


                                  ech, wot i faceci... trzeba im podpisac ,zeby się domyslili o co chodzi...
                                  smile)))))))
                                  • 13monique_n Re: wazny temat stringow 19.07.06, 09:42
                                    Oj, sinsi. Ale za to jak napiszesz czarno na bialym - uppps, no bialo na
                                    czarnym, bo to czarne stringi maja byc (albo czerwone), to nic nie pozostawiasz
                                    przypadkowi i meskiej domyslnosci. "Meska domyslnosc"... smiale okreslenie, ale
                                    niech tam bedzie big_grin
                              • 13monique_n Nuta sie zarazila! 18.07.06, 15:38
                                .. od Misia... nastrojem demaskatorskim! Kurcze blade, albo kaczki dwie, moze
                                jakies szczepienia????
                                • nuta11 Re: Nuta sie zarazila! 18.07.06, 15:45
                                  No, przeciez czasy po temu - trzeba wiedziec, kto komu i z kim! inaczej czlowiek gubi sie, maz wypchany w niebezpieczenstwie...eh....
                                  a tak swoja droga - gdyby to sie dalo szczepic.science fiction. a szkoda.
                              • phokara Re: wazny temat stringow 18.07.06, 16:07
                                Nuta,
                                no chyba nie pomyslalas, ze to MOJE stringi? Daj spokoj. To jakies cudze. pewnie Exia. Albo
                                kochanki... z pewnoscia kochanki.
                                Dzisiaj wezme kij od szczotki zeby nie dotknac i sie nie zarazic jakas choroba - i wyrzuce.
                                • nuta11 Re: wazny temat stringow 18.07.06, 16:11
                                  Ufff...Odetchnelam. Wiesz, inaczej trzeba by bylo czynnikom doniesc, np. Betalionowi66...Szkoda by Cie na szafot tak od razu, na publiczne potepienie.
                                  Krotkie porady higieniczne - zdezynfekuj szuflade silnym srodkiem.Kij od szczotki wyrzuc po skorzystaniu. No i koniecznie zawiaz oczy!
                                  • nuta11 Re: wazny temat stringow 18.07.06, 16:15
                                    musze biec do pracy...szkoda! bawilam sie z wami wspaniale!
                                    ps. zaraz sie dowiem od jednej Pani, do jakiej pracy sie chodzi o tej porze.hihi.
                                    • bet66 Re: wazny temat stringow 18.07.06, 16:36
                                      no przeciez wiadomo, w czerwonych stringach pod czerwoną latarnię
                                    • 13monique_n Do jakiej...? 19.07.06, 09:47
                                      ... nutka11, do jakiej? Bo ja na przyklad pomyslalam o pogotowiu... big_grinDD a co do
                                      innych sugestii - wiesz, dzieki nim zycie robi sie takie barwne, kiedy sluchasz
                                      czegos jednotorowego, co jest tak "narrowminded", ze lapki do ziemi leca.
                                      • nuta11 Re: Do jakiej...? 19.07.06, 09:52
                                        ale patrz!
                                        odpowiedz byla jednak natychmiastowa! ma refleks kobietka.
                                        tylko jest juz zbyt przewidywalna, zeby bawila.
                                        na szczzescie nie jest to pogotowie..ufff
                                        • 13monique_n Re: Do jakiej...? 19.07.06, 10:03
                                          Ufffffffffffffffff, dobrze, bo to chyba najtrudniejsze, co mozna wybrac smile))
        • misbaskerwill Re: Rozwódka kochanką 18.07.06, 13:59
          > O takiej powiem, ze nie amatorka roztytych wielorybów, co nie dziwne, bo ja
          > rowniez do takowych nie naleze.
          > Na takiego roztytego chłopa jest kilka wyjsc:
          > 1. odchudzic zmuszajac do codziennej aktywnosci z seksem i kopaniem ogródka
          > włącznie (wymaga odwagi by pod takim roztytym chlopem nie zginac)
          > 2. znalezc mu kochanke , sam zmusi sie do aktywnosci (ale pamietajac ze taka
          > podstepna kochanka potem odchudzonego chlopa moze nie chciec oddac)
          > 3. wysłac do chirurga na odessanie tu i uwdzie (za jednym zamachem mozna
          > trzasnac odessanie mózgu, mozg chłopu na nic sie nie przydaje a posty powyzsze
          > swiadcza, ze jest korzystna dla utrzymania chlopa w domu)
          > 4. Porzucic z hukiem obdzierajac go ze wszystkich dóbr i środków (mniej
          > środków na zarcie - mniejsza waga)

          Aż żałuję, że się chociaż nie roztyłem w czasie małżeństwa... Cóż, za mało czasu
          mi dałasmile
          Natomiast ostatnio m. się mocno odchudza (w ogóle podobno dba o siebie jak nigdy
          - albo szuka, albo już znalazła następnego księciasmile).
          A ja taki niedobry byłem - kochałem ją, taką jaką była, zamiast naprawiać i
          poprawiać, jak to zwykły robić kobietysmile
          Nie rozumiałem prostej prawdy - im bardziej gnębisz, tym bardziej okazujesz
          miłośćsmile))
          Stąd chyba projekty elektrycznego pastucha i misia na fotelu wypchanego
          trocinamismile No i ta smycz - choć mi się nieco kojarzy smsmile))
          Ech... nie ma to jak wakacyjny wątek. Dzięki Bet! Prosimy o jeszcze! Monty się
          nie umywasmile
          • to.ja.kas Re: Rozwódka kochanką 18.07.06, 14:00
            Mis na złosc m mozesz roztyc sie teraz. Niech wie, ile chlopa traci smile)))

            Sm Ci misiu w głowie, oj Ty niegrzeczny smile)))
            • ak70 Re: Rozwódka kochanką 18.07.06, 14:12
              Cholerka... to wątek bet... miałam nie wchodzic. Ale zajrzałam i kurde: cuda
              sie dzieją!! Wątek bet a jest zaje...bawny, że po prostu biegiem musiałam do
              łazienki...
              smile))))))))))))))))))))))))))))))
            • misbaskerwill Re: Rozwódka kochanką 18.07.06, 14:13
              > Mis na złosc m mozesz roztyc sie teraz. Niech wie, ile chlopa traci smile)))

              Hmmm. Tak naprawdę powinienem utrzymać sylwetkę i raczej poćwiczyć "kaloryfer".
              Bo ona zawsze mówiła - "Ten Prokop to się tak roztył, bo go _na pewno_ kobieta
              rzucila"smile))
              A ja za to ciut schudłem, a po samodzielnej włoskiej kuchni wróciłem do wagi
              wyjściowejsmile
              Więc czas na kosmetyczkę, dentystę, solarium i ćwiczenia...ale...ło jeżu, ale
              misie nie chcesmile))

              Swoją drogą - DORADŹCIE: czy facet na rozprawie rozwodowej powinien być:
              -uśmiechnięty, przystojny, opalony, mrugający oczkiem do Pani sędzismile
              -bidulek, wyniszczony totalnie przez żonę, z depresją, zapadający się w fotelu, etc.
              Na razie bliżej mi do wersji nr 2, ale mogę nad sobą trochę popracowaćsmile

              > Sm Ci misiu w głowie, oj Ty niegrzeczny smile)))

              Tak, ja też uwielbiałem czytać Sztandar Młodych w młodoścismile))
              • wenetta1 Re: Rozwódka kochanką 18.07.06, 14:16
                Misiu bądż sobą ,to wystarczy.
    • bet66 Re: Rozwódka kochanką 18.07.06, 15:13
      ooooo, jak się pieknie wątek rozwinął pod moją nieobecność, a ile wspaniałych
      rad znają rozwódki, tylko nie potrafiły je zastosować w swoich przypadkach,
      moze teraz nie byłyby takie frustrowane...haha
      • finnka Re: Rozwódka kochanką 18.07.06, 15:33
        Głupia jesteś...
        • to.ja.kas Re: Rozwódka kochanką 18.07.06, 15:36
          buahahahaha, skwitowałas finka, niech Cie. smile)))
        • bet66 Re: Rozwódka kochanką 18.07.06, 15:36
          finnka napisała:

          > Głupia jesteś...


          o jak ładnie, na szczyty swojej inteligencji wzniosłaś się tym
          stwierdzeniem...haha
        • 13monique_n Re: Rozwódka kochanką 18.07.06, 15:40
          finnka napisała:

          > Głupia jesteś...
          Piekno w prostocie big_grinDDD
          • bet66 Re: Rozwódka kochanką 18.07.06, 15:49
            13monique_n napisała:
            > Piekno w prostocie big_grinDDD


            Swój swego zawsze pozna...DDDD
        • nuta11 Re: Rozwódka kochanką 18.07.06, 15:48
          buhaha! i to jest najlepsze podsumowanie, finka! big_grinDDD
          • phokara Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 15:56
            No teraz to sie serio poplakalam ze smiechu...

            • sonrisa3 Re: Rozwódka kochanka˛ 18.07.06, 17:25
              O matko i córko! big_grin
              Przeczytałam teraz cały wątek i pękłam ze śmiechu big_grin
              Piękny wątek i bardzo edukacyjny smile Już wiem, dlaczego byłam zdradzana - było
              sprawdzić gdzie ta ściana nośna w domu albo męża wypchaćbig_grin


              • to.ja.kas Re: Rozwódka kochanka˛ 19.07.06, 08:02
                sonrisa te czarownice miały tak wczoraj od rana smile))
                Ja tam wieczorem sciany opukałam, chlopa pwiazałam, kolezanek nr z telefonu
                pokasowałam, alarm zalozylam i spokojnie pisze z pracy smile
                • nuta11 Re: Rozwódka kochanka˛ 19.07.06, 08:16
                  Czarownice...hm.
                  Od samego rana wyzwiska...chlip. I czym zasluzone?czym?
                  smile
                  • la.loba Re: Rozwódka kochanka˛ 19.07.06, 08:20
                    nutka kas miala na mysli komplement, ja was nie uwazam za czarownice tylko za
                    wilczycesmile
                    Nie wlaczylam sie do dyskusji bo czytalam z zapartym tchem, czyscialam monitor i
                    nie mialam sily na klikanie( oczywiscie ze smiechu) POPROSZE O WIECEJsmile))
                    • nuta11 Re: Rozwódka kochanka˛ 19.07.06, 08:31
                      lo.loba, wiem, wiem! hihihii
                      Jesli chodzi o bycie wilczyca, to strasznie milo jest nia byc!
                      ja co prawda pare razy uslyszalam o sobie w zyciu "pirania".tez fajne!
                      • to.ja.kas Re: Rozwódka kochanka˛ 19.07.06, 08:34
                        Łaaaaaaa jakimi słowy wyrazał sie moj ukochany eks mąż nie powiem, ale bym
                        wygrała z Wami Kochane Wiedźmy smile))
                        Kolejni mężczyzni juz takiej fantazji nigdy nie mieli i.......maja szczescie,
                        przezyli smile)))
                        • la.loba Re: Rozwódka kochanka˛ 19.07.06, 08:54
                          mialysmy tego samego meża??? moj tak tez mnie nazywal ale ja zawsze to bralam za
                          wielki komplementsmile)
                          • nuta11 pirania? 19.07.06, 09:05
                            mnie pytasz? o te piranie?smile
                            • la.loba Re: pirania? 19.07.06, 09:18
                              mialam na mysli wilczycewink raczej, kilkakrotnie uslyszalam ze ja i moje
                              kolezanki to horda wilczyc, zawsze mu odpowiadalam ze niech wiec uwaza bo taka
                              horda moze byc groznasmile)
                          • to.ja.kas Re: Rozwódka kochanka˛ 19.07.06, 09:23
                            Jak miałysmy tego samego, to naprawde szczerze Ci wspolczuje. smile
                            • la.loba Re: Rozwódka kochanka˛ 19.07.06, 09:26
                              ja tobie też, smile
                              • nuta11 Re: Rozwódka kochanka˛ 19.07.06, 09:34
                                wiecie co?
                                wszystkie tam wilczyce, czy piranie - to malo.
                                najlepszy byl text mojego Exa, juz jakies dwa lata po rozwodzie.
                                poszlismy razem na piwo, gadalismy i nagle weszlismy na temat bylego malzenstwa, czego normalnie juz nie robimy.
                                nie pamietam, w jakim dokladnie kontekscie ale nagle stwierdzil "ze nigdy w zasadzie nie bylam w jego typie." myslalam, ze sie nogami nakryje ze smiechu!
                                bylismy malzenstwem 12 lat...
                                • la.loba Re: Rozwódka kochanka˛ 19.07.06, 09:39
                                  ale sobie przypomniałsmile , tez sie usmiałam ochhh znów opluty moinitor.....
                                  • to.ja.kas Re: Rozwódka kochanka˛ 19.07.06, 09:44
                                    Hmmmmm i z czego głupie sie smiejecie, moj mąż tez nie był w moim typie :-
                                    DDDDDDD
                                    • nuta11 Re: Rozwódka kochanka˛ 19.07.06, 09:49
                                      ja go po prostu zaczelam uwielbiac po tym tekscie! jak juz sie nasmialam, to go zapytalam, dlaczego w takim razie meczyl sie ze mna przez te 12 lat.
                                      jakos nie potrafil udzielic mi odpowiedzi. myslal, myslal i powiedzial, ze lubil ze mna strasznie gadac.
                                      Ktors go chce? ciagle do wziecia! hihihii
                                      • to.ja.kas Re: Rozwódka kochanka˛ 19.07.06, 09:50
                                        Nuta nie strasz, ja mała kobieta, słaba.......daj go Pho smile))))
                                        • nuta11 Re: Rozwódka kochanka˛ 19.07.06, 09:55
                                          kas, on mily, naprawde! przyda sie w domu! On prawie taki wypchany smile) Tyle ,ze sam sie wypchal. czyli w zasadzie - mniej pracy, wiecej przyjemosci!
                                          • to.ja.kas Re: Rozwódka kochanka˛ 19.07.06, 09:56
                                            zapytam Mojego czy zgodzi sie Go przygarnac??smile
                                            • nuta11 Do pralni myk! 19.07.06, 10:00
                                              jak jazda wredna kochanica, w ramach kampanii reklamowej samej siebie ide zaniesc kochankowi spodnie do pralni!!
                                              moze sie zgodzi ozenic ze mna?jak myslicie?bo tak marze o tym papierku,z e nawet do tej pralni pojde big_grin
                                              • to.ja.kas Re: Do pralni myk! 19.07.06, 10:11
                                                ja swojemu wczoraj zrec dałam smile
                                              • la.loba Re: Do pralni myk! 19.07.06, 10:11
                                                ale koniecznie zaluz szlaforok i papilotysmile to sie moze zlituje i cie wezmie,
                                                bo wiesz jak to jest kobieta bez papierka to zero
                                                • to.ja.kas Re: Do pralni myk! 19.07.06, 10:52
                                                  Wiem, ale on od wczoraj wolny wiec zaraz go przed urzednika sila zaciagne smile)))
                                                  A niech ma. I bede swieta, niepokalana zona....ooooo
                                                  • la.loba Re: Do pralni myk! 19.07.06, 10:54
                                                    tylko uwazaj bo jak go zaciagniesz przed urzednika to potem on sie nagle stanie
                                                    atrakcyjny dla nas tych wrednych kochanic
                                                  • to.ja.kas Re: Do pralni myk! 19.07.06, 11:06
                                                    a paszły mi wredne babiszony. Zjawcie sie tylko to ja Wam pokaze smile)))
                                                  • la.loba Re: Do pralni myk! 19.07.06, 11:10
                                                    a my i tak go odbijemy ino poczekamy az go zaobraczkujesz bo poki co nie jest
                                                    atrakcyjny i to przyjedziemy po niego cala horda
                                                  • to.ja.kas Re: Do pralni myk! 19.07.06, 11:15
                                                    ale z pierogami????.....to sie zastanowie czy wybrakowanego za 200 pierogow nie
                                                    opchnac smile))
                                                  • 13monique_n Re: Do pralni myk! 19.07.06, 10:58

                                                    > A niech ma. I bede swieta, niepokalana zona....ooooo
                                                    A potem sie bedziesz dziwic, ze my, wredne wydry Ci go odprujemy ze sciana nosna
                                                    chalupy, a z Toba nawet napic sie nie bedzie moznabig_grin Kto by pil z nudziara??? wink)
                                                  • ladyhawke12 Re: Do pralni myk! 19.07.06, 11:08
                                                    Prawda szczera prwda, nikt by nie pil z nudziara, a ja juz lom szykuje.
                                                  • 13monique_n Re: Do pralni myk! 19.07.06, 11:12
                                                    ladyhawke12 napisała:

                                                    > Prawda szczera prwda, nikt by nie pil z nudziara, a ja juz lom szykuje.
                                                    Lady, Ty techniczna osoba, sam lom na sciane nosna??? To nawet w reklamie
                                                    castoramy jest cos o wiertarce udarowej... big_grin
                                                  • to.ja.kas Re: Do pralni myk! 19.07.06, 11:16
                                                    udarowa wiertarka......mmmmmmmmmmmm .....akurat dla kochanic smile)))))))))))))
                                                  • 13monique_n Re: Do pralni myk! 19.07.06, 11:18
                                                    to.ja.kas napisała:

                                                    > udarowa wiertarka......mmmmmmmmmmmm .....akurat dla kochanic smile)))))))))))))
                                                    I nowe wiertlaaaaa....mmmmmmmm (kas. biegiem po te stringi - idz wczesniej na
                                                    lunch)
                                                  • to.ja.kas Re: Do pralni myk! 19.07.06, 11:28
                                                    a ja mam w pracy remoncik, i sa panowie budowlancy, opaleni, spoceni, z golymi
                                                    torsami i wiertarami smile))))
                                                    dziewczyny wpadajcie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • 13monique_n a gdzie ta praca??? 19.07.06, 11:30
                                                    Bo rzucilabym okiem big_grinDDD
                                                  • nuta11 Re: a gdzie ta praca??? 19.07.06, 11:37
                                                    jak to gdzie???pod latarnia oczywiscie! jeszcze nie wybralam przytulnej latarni, ale sie zaraz rozejrze..
                                                  • la.loba Re: Do pralni myk! 19.07.06, 11:32
                                                    pewnie ze wpdaniem ale powiedz czy zonaci bo jak nie to malo interesujacy sie
                                                    jakos wydaja
                                                  • to.ja.kas Re: Do pralni myk! 19.07.06, 11:39
                                                    Czesc napewno zonata bo ich tu duuuuuzo i takie cukiereczki nie moga sie
                                                    walesac bezpansko do nikogo nie przynalezac smile)))
                                                  • 13monique_n Nutka, .. 19.07.06, 11:42
                                                    ... pytanie bylo do kas., bo Twoja to juz wiedzialam z wpisu wyzej big_grinDDD a kas
                                                    sie chwali, ze jakies umiesnione osilki remont robia u niej w pracy. Wiec
                                                    zainteresowlam sie gdzie, zbeby chociaz poogladac, albo skorzystac z ich
                                                    wiertarek udarowych celem odkucia i dalszego uzywania big_grinDDD
                                                  • ladyhawke12 Re: Do pralni myk! 19.07.06, 11:40
                                                    Są takie dużej mocy ech pozycze od tych co okablowanie robia, po blokach, taka
                                                    to na wylot dziurę robi, w mig
                                                  • to.ja.kas Re: Do pralni myk! 19.07.06, 11:45
                                                    Moi sa w warszawie na Jerozolimskich smile)))

                                                    Udar z dziura na wylot.....mmmmmm....jaka rozkosz smile
                                                  • 13monique_n Re: Do pralni myk! 19.07.06, 13:01
                                                    to.ja.kas napisała:

                                                    > Moi sa w warszawie na Jerozolimskich smile)))
                                                    No zesz Ty, do dworca mam chwilke, zaraz wskoczew icka i moze sie zalapie - 5h
                                                    jazdy, jak sie nie spozni big_grinDDD
                                                  • 13monique_n A jakiej duzej mocy? 19.07.06, 13:00
                                                    ... bow wiesz, za szybko to ta dziura tez nie powinna byc wink
                                                  • to.ja.kas Re: A jakiej duzej mocy? 19.07.06, 15:10
                                                    Nie no z zaszybkiej dziury to zero przyjemnosci smile))
                                                    Moja Droga pytałam Panow tych z krazkiem na placu, powiedzieli ze poczekaja na
                                                    Ciebie i odkuwanie ich od scian, niektorzy specjalnie sie przykuja.

                                                    Pozwaznie smile)))
                                                    Usmiali sie jak ich zapytałam i wytłumaczyłam o co chodzi, ale chetni byli smile
                                                    No widzisz jacy warszawiacy sa gotowi do wspolpracy????
                                                    big_grin
                                                  • 13monique_n Re: A jakiej duzej mocy? 19.07.06, 15:12
                                                    Cool. Zaczynam naprawde myslec, ze da sie zyc i pracowac w Wawie smile))))
                                                  • to.ja.kas Re: A jakiej duzej mocy? 19.07.06, 15:14
                                                    Monika zapraszam, im wiecej nas wrednych wiedzm tutaj tym lepiej smile
                                                  • 13monique_n Re: A jakiej duzej mocy? 19.07.06, 15:18
                                                    To razem z Pho wywieracie na mnie presje... ooo, ja biedna. Gdybyz nie ten FH! big_grinDD
                                                  • to.ja.kas Re: A jakiej duzej mocy? 19.07.06, 15:21
                                                    My na te pierogi i nalesniki (pamietaj o nalesnikach!!! ) liczymy smile)))
                                                  • 13monique_n A prosze bardzo 19.07.06, 15:36
                                                    ... jak bylam u Pho, to ani brak stolnicy, ani odpowiednie (okraglej blaszki) do
                                                    upieczenia ciasta mi nie przeszkodzil. Z pierogami mogloby byc gorzej, bo trzeba
                                                    troche pougniatac. Ale za to jaka sliczna terapia zajeciowa sie robi... czlowiek
                                                    agresje moze odreagowac.
                                                    A nalesniki - kurcze, Pho pewnie ma jakiegos robota do ubijania, musze zapytac smile))
                  • kochanek_kkasi Re: Rozwódka kochanka˛ 19.07.06, 08:22
                    jeśli jeszcze raz któraś z Pań zapyta czemu jesteście zdradzane, to poczytajcie
                    sobie wątki bet na tym i innych forach. jeśli choć troszkę sie do
                    jej "najwyższego" poziomu zbliżacie to już wiecie czemu uciekamy do
                    tych "podłych i podstępnych" Kochanic, które dają nam ..... miłość, wytchnienie
                    i święty spokój.

                    a z tym krępowaniem ueiązywaniem łańcuchami to chyba jakaś perwersja takie BDSM
                    może być kręcące
                    hihihihihih
                    POZDRAWIAM
                    • phokara Dzisiaj 19.07.06, 08:49
                      udaje sie na calodzienne szkolenie pracownicze.
                      Oczywiscie jest to szkolenie, jak zostac wzorowa kochanica, pt "Kochanka z czerwonym
                      paskiem (od stringow)".
                      Badzcie dzielne i tworcze, a z pewnoscia sie z Wami podziele materialem dydaktycznym.
                      Oczywiscie, jak bede miala czas i nie bede zajeta odgryzaniem pana szkoleniowca. Nigdy nic
                      nie wiadomo.
                      Milego dnia.

                      ps.
                      Moni - wolalam Cie uprzedzic, zebys mi tu fermentu nie zrobila!
                      • 13monique_n Re: Dzisiaj 19.07.06, 09:55
                        No, to Pho sie szkoli, a tu dym za plecami -pieknie. Kazala mi watek zalozyc. A
                        jak bym napisala, ze kazala, to lanie mialam dostac. Hehehe, z Wawy do Wroclawia
                        jednak nie siegnie. Dziewczyny, co Wy na nowy watek - pt. kochanka z czerwonym
                        paskiem (od stringow)... Pomysl, jak mowie, jest Pho, ale ona musi sie szkolic
                        (hehehe milosiernie pomijam temat szkolenia) big_grinDDD
                      • ladyhawke12 Usmialam sie jak ... 19.07.06, 09:55
                        Dziewczyny swietna lekturka, usmialam sie , jak dzika swinka w deszcz, jam tez
                        pirania to juz nas trzy do tego samego meza, wilczyce bardziej mi pasuja. Co do
                        calej reszty, stringi czerwone na stanie sa wiec sie dolacze do parady, jesli
                        takowa zorganizujemy, ja jeszcze dlacze pas do ponczoch a noz kogos nim
                        skrepujemy. co do scian nosnych to klopot niejaki jest bo jedna i marniutka
                        jakas, kaloryferki tez, o ja biedna
                  • 13monique_n Czarownice... 19.07.06, 09:51
                    ... to znaczy takie czarujace niby... wiesz, dla byle jakie siakiej to chlopa by
                    do sciany nosnej nie trza przymurowac. A w ogole w offie z Pho doszlysmy do
                    wniosku, ze najprosciej przerobic chlopa na proszek, wsypac do urny i postawic
                    na owej meblosciance. Ewentualnie w specjalnie wykonanej wnece, stosownie
                    przyozdobionej. A w miare potrzeb brac po troszke proszku, rozrabiac z woda i,
                    jak mowi Pascal, voila! gotowe big_grinDD
                    • to.ja.kas Re: Czarownice... 19.07.06, 09:53
                      a gdzie wyscie baby okropne były jak ja meza mialam, co??????????????
                      Wredne wilczyce, piranie, okrutnice big_grin
                      • 13monique_n we Wroclawiu 19.07.06, 09:56
                        smile))) albo gdzie indziej, kiedy to bylo?
                        • ladyhawke12 nowy watek 19.07.06, 09:58
                          Fajny tytul i fajnie moze byc , ja za.
                          • to.ja.kas Re: nowy watek 19.07.06, 09:59
                            tez czerwone stringi posiadam i pas do ponczoch rowniez, wiec jestem za smile
                            • la.loba Re: nowy watek 19.07.06, 10:14
                              kurka , nie mam czerwonych , lece kupic i dolaczam do wassmile
                        • to.ja.kas Re: we Wroclawiu 19.07.06, 09:58
                          Dawno. Miedzy 1992 a 1999. Tak długo to wszystko trwalo, conajmniej o 7 lat za
                          długo sad
                        • daleko_do_siebie Re: we Wroclawiu 19.07.06, 10:01
                          niemożliwe, we Wrocławiu ta wredna małpa miała stringi zielone!!
                          • 13monique_n Re: we Wroclawiu 19.07.06, 10:06
                            daleko_do_siebie napisała:

                            > niemożliwe, we Wrocławiu ta wredna małpa miała stringi zielone!!
                            Wtedy bylam kolejno w taki wielu miejscach, ze normalnie powsinoga ze mnie. Te
                            zielony stringi przemalujemy na czerwone i bedzie big_grinDDD
                            • daleko_do_siebie Re: we Wroclawiu 19.07.06, 10:21
                              Myślisz, że rozpuszczalnika w markecie nie ma??? Się chlapnie i wiadomo będzie.
                              Prawdziwa kochanka ma stringi czerwone (z paskiem). Jestes fałszywką?
                              • 13monique_n Re: we Wroclawiu 19.07.06, 10:28
                                Kurka wodna... i dwie kaczki!!! alez skad! Jaka falszywka??! Najprawdziwsza
                                wydra ze mnie. To znaczy - w temacie okreslen - wiedzma. (Zielonych stringow nie
                                posiadam....- czy to bardzo niedobrze?). Daleko.do.siebie - robimy przeskok na
                                watek juz tylko nazwany stringowo, bo mnie Pho obsztorcuje za niewykonywanie
                                autorytatywnych polecen, nooo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka