bet66
18.07.06, 09:15
To schemat i klasyka.
Najpierw przegrywa sie swoje małzeństwo, które często zostaje rozbite przez
zdradę, a potem robi się wszystko, aby rozbić cudzy związek.
Dlaczego innym robi się to, czego sami nie chcielibysmy doznać.
Czy łatwiej jest walczyc o to co nieznane, niepewne, niż naprawiać to stare?