majeczka2310
25.07.06, 09:27
Od rodziny mojego męża, po smierci jego babci, a prababci naszych dzieci,
dostały dzieci, podkreslam dzieci, ponieważ było to przeze mnie i męża
szczególnie podkreślone, pewną kwotę, która została przeznaczona na zakup
mebli do ich pokoju. W sumie nie było to nic wielkiego, jeszcze musielismy
troszkę dołożyć. Teściowa i jej siostra wiedziały że te pieniądze są
przeznaczone na te meble. To był mój pomysł, ponieważ już doświadczona,
wiedziałam że jak ja wezmę to zaraz mi wypomną, natomist myslałam, że jeśli
dały tą kase dzieciom i one są tego świadome, to będę miała spokój. Święta
naiwności!!!! Oczywiście spokoju nie mam, bo teraz po rozstaniu z mężem,
wypominają mi że wzięłam po śmierci babci kasę i tu uwaga!!!! przehulałam
1200 zł!!!!!
Nachodzą mnie takie myśli, żeby spakowac te meble na pakę, i im zawieźć!!!! i
mieć wreszcie święty spokój! Co prawda dzieciaki mebli przez jakiś czas by
nie miały, ale może one by już nie miały tematów do oczerniania mnie? Zresztą
po wyprowadzce tatusia półek sporo jest wolnych!
P.S. tak przy okazji to okazało się, że chciały mi zabrać dzieci, podać mnie
o alimenty i wychowywać! Żeński komitet umoralniająco-doradczy!
Jak myślicie umieść się honorem i oddać im te meble czy olać temat?