brzoza75
07.08.06, 10:22
Żona dla farmera - polski hit eksportowy
"Metro": Europejscy farmerzy poszukują najlepszych kandydatek na żonę w
naszym kraju. O innej małżonce nawet nie chcą słyszeć.
Do biur matrymonialnych spływają setki ofert od francuskich, hiszpańskich,
niemieckich, holenderskich i duńskich rolników, którzy chcą zmienić swój stan
cywilny. Większość to młodzi (25-40 lat), majętni i przystojni kawalerowie,
którzy czują się samotni na swoich kilkudziesięciu czy kilkuset hektarach
ziemi. W swoich krajach nie mają żadnych szans na znalezienie żony. Zachodnie
dziewczyny są bardzo wymagające i za nic w świecie nie chcą zostać na roli.
Co innego Polki.
- Francuscy farmerzy są zachwyceni naszymi kobietami. Nawet nie stawiają
wygórowanych oczekiwań - mówi Edyta Natanek, właścicielka biura
matrymonialnego Agappe ze Świdnicy, do którego wpłynęło 80 ofert od
francuskich rolników, 15 od niemieckich i drugie tyle od włoskich. W kolejce
czeka kilkudziesięciu hiszpańskich i duńskich gospodarzy dużych areałów.
Większość z nich chciałoby mieć żonę Polkę w wieku od 18 do 45 lat.
Zagraniczni kawalerowie ze wsi nie mają wygórowanych wymagań. - Francuskim
farmerom nie przeszkadza nawet bariera językowa - opowiada Edyta Natanek. -
Mogą być pannami, rozwódkami czy wdowami. Nie przeszkadza nawet fakt, że ich
przyszła żona ma dziecko - dodaje. Francuzi marzą jedynie, by narzeczona z
Polski była katoliczką. Z tym akurat agencje matrymonialne nie mają większego
problemu.
Z kolei niemieccy rolnicy poszukują kobiet dojrzałych od 50 lat w górę. To
zwykle dojrzali panowie o ustabilizowanej sytuacji materialnej, którzy chcą
spędzić każdy dzień przy boku miłej, uroczej i sympatycznej Polki. Bardziej
wymagający są, niestety, Włosi. - Dla nich koniecznie musi być blondynka.
Zakochują się w polskich blondynkach od pierwszego wejrzenia - śmieje się
Marzena Kulesza ze świdnickiego biura Agappe.
Od kilku lat Polki są obserwowane na zachodnich polach i plantacjach podczas
prac rolniczych. Tamtejsi rolnicy byli zaskoczeni nie tylko pracowitością
naszych rodaczek, lecz także ich urodą. Dla Polek - inaczej niż dla ich
zagranicznych koleżanek - zostanie żoną farmera nie jest żadną ujmą. Dlatego
zachodni kandydaci na odzew długo czekać nie muszą. Na stronie internetowej
www.agappe.pl na propozycję pierwszych randek oczekuje już ponad 40 Polek
zainteresowanych takimi związkami małżeńskimi.
Jednogłośnie uznali Polki za kobiety moralne, rodzinne i wierne. Dodatkowo
według nich są kobietami mądrymi, ładnymi i dobrze wykształconymi. Poza tym
Polki to wzorowe żony i wspaniałe matki. Kobiety znad Wisły w oczach
zachodnich rolników nie boją się pracy, dodatkowych wyzwań związanych z
zamieszkaniem na wsi, nie wymagają wielkich wygód jak dziewczyny z Francji,
Niemiec czy Hiszpanii.